Mentionsy Mentionsy
Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast

Jaki będzie cel klimatyczny UE? | Energia do zmiany

16.09.2025 ·28 min 40 s

W dzisiejszym odcinku Tomasz Bielecki opowiada o celu klimatycznym na 2040 r., o którym decydować będą polityczni liderzy na posiedzeniu Rady Europejskiej w końcu października. Konsensus wokół ambitnego celu jest mało realny, co grozi osłabieniem Unii Europejskiej w dyplomacji klimatycznej na korzyść Chin. Rozmowę prowadzi Julia Cydejko. Zapraszamy!

Dzień dobry. Słuchacie państwo podcastu Polityki Insight Energia do Zmiany. W naszej audycji opowiadamy o najważniejszych wiadomościach z sektora energetycznego, omawiamy zmiany regulacyjne i najnowsze trendy technologiczne. Z naszymi gośćmi dyskutujemy o konwencjonalnych i odnawialnych źródłach energii oraz o polityce polskiej i europejskiej. Mierzymy się też z tematem zmian klimatycznych i tego, jak wpłyną one na nasze życie. Nazywam się Julia Cydejko i zapraszam na dzisiejszą audycję. W lipcu Komisja Europejska ogłosiła projekt regulacji o celu klimatycznym na 2040 rok. Zgodnie z rekomendacją naukowców zaproponowała redukcję emisji o 90% w porównaniu z poziomem z 1990 roku.

Komisja Europejska proponuje projekty i mamy dwóch współprawodawców, czyli kraje członkowskie w Radzie i w Parlamencie Europejskim. Co nie zmienia faktu, że w Unii Europejskiej najważniejszym ciałem, czyli instytucją jest Rada Europejska, w której zasiadają przywódcy krajów unijnych, prezydenci bądź premierzy, w zależności jak to, który kraj ma w swojej konstytucji postanowione. I Rada Europejska nie jest ciałem prawodawczym. Traktat mówi, że ona określa strategiczne interesy Unii, swoje postanowienia zapisuje w pisemnych wnioskach nazywanych konkluzjami, które są postanowiane przez konsensus, które nie mają wartości prawnej, one nie są wiążące. I nie wywierają presję na cały system ten prawodawczy Unii Europejskiej. I najważniejsze rzeczy, to nie jest kwestia ściśle opisana w traktatach ani w praktyce.

Nigdy nie było jednomyślności na forum Rady Europejskiej. Było to wałkowane na wielu, wielu szczytach. Ostatecznie kwestia wróciła do poziomu Rady Unii Europejskiej i została przyjęta przez głosowanie, w którym Polska i Węgry zostały przegłosowane. Do tematu tych dalszych kroków na pewno jeszcze wrócimy, ale bardzo się cieszę, że zarysowałeś kontekst tego właśnie z jednej strony konsensualnego, jeśli tak można powiedzieć, przyjmowania konkluzji przez Radę Europejską, z drugiej strony właśnie ten taki nieformalny, nieostry charakter czy spis spraw, które na agendę Rady Europejskiej trafiają, prawda? To znaczy jest to kwestia ustaleń politycznych i właśnie tutaj do tych ustaleń politycznych chciałabym, żebyśmy nawiązali, bo pierwotnie scenariusz preferowany przez Komisję Europejską, preferowany także przez duńską prezydencję, która objęła stery Rady Unii z początkiem lipca i będzie trzymać te stery do końca roku.

Ten preferowany scenariusz był taki, żeby to na forum Rady Unii odbyło się głosowanie, wówczas ministrowie głosowaliby większością kwalifikowaną tak zwaną, tak żeby ogólne podejście tak zwane w sprawie celu klimatycznego przyjąć i móc przystąpić do głosowania. negocjacji z delegacją europosłów. No ale stało się inaczej i chciałabym cię poprosić o takie krótkie streszczenie całej tej dramy, która w Brukseli się odbyła w ostatnich miesiącach, a która doprowadziła właśnie do tego, że pod koniec ubiegłego tygodnia przesądziło się, że to Rada Europejska przynajmniej spróbuje, taki będzie następny krok, uzgodnić to ogólne podejście stolicy. W lipcu Komisja Europejska zaproponowała akt legislacyjny, tak, poprawki do prawa klimatycznego z tym celem redukcyjnym na 2040 rok, nie czekając na uprzednie postanowienia szczytów.

Czasami Komisja Europejska respektuje fakt, że coś jest tak ważne dla kraju członkowskiego. Tak było z celem neutralności klimatycznej na 2050 rok. To nie było tak, że najpierw Komisja Europejska położyła papier na stole i później... przywódcy na szczycie, dyskutujcie czy nie, było najpierw zobaczmy, co mówi szczyt i on daje wskazówki, co dalej. Tutaj komisja już ustawiła się w tej kolejności, że to nie wymaga rozmowy na szczycie. Jeśli mogę tutaj tak zainterweniować szybciutko, to żeby tak stanąć trochę po stronie Komisji Europejskiej tutaj, no to ten cel 90% on wynika z celu neutralności klimatycznej, który właśnie już został przyjęty, tak jak mówisz, więc jakby on został przez Radę Naukową rozpoznany jako cel pośredni, konieczny do tego, żebyśmy ten cel neutralności klimatycznej w połowie stulecia osiągnęli. Być może, tak sądzę, tak też z moich informacji wynika, że to stało za tą decyzją, żeby przyjąć raczej tę ścieżkę.

Zgoda to jest niebagatelny argument. Argument, że Rada Europejska, jak mówi traktat, określiła strategiczny interes i kierunek rozwoju Unii, postanawiając, czy dążymy do celu neutralności klimatycznej w 2050 roku i cała reszta jest pochodną, która już nie wymaga ponownej dyskusji na najwyższym poziomie. Duńska prezydencja w Radzie Unii odpowiadając na tę propozycję Komisji Europejskiej zwołała na 18 września nadzwyczajne posiedzenie ministrów zajmujących się kwestiami klimatu z taką intencją, że teraz już poprzez głosowanie czy badanie większości kwalifikowanej 15 z 27 krajów z 65% ludności Unii, żeby tę propozycję uzgodnić, a później dopiero szczegółowo negocjować ją z Parlamentem Europejskim, gdzie też są naciski, żeby w przyspieszonym trybie się tym zajmować.

Polska była wśród kilku krajów, głównie naszej części Unii Europejskiej, która od początku mówiła, że to jest kwestia tak kosztowna dla gospodarki, ten cel na 2040 rok, tak ważna, politycznie, społecznie, że wymaga rozmowy na szczycie. Zaskoczeniem dla Komisji Europejskiej i dla duńskiej prezydencji były takie sygnały wysyłane również przez prezydenta Macrona już w czerwcu, w lipcu tego roku. Oczywiście Francja teraz we wrześniu podczas dyskusji ekspertów, ambasadorów krajów unijnych w Brukseli ponawiała ten postulat. Przełom czy zmiana przyszła z momentem zmiany stanowiska Niemiec. Przed naszą rozmową sprawdzałem mailingi z niemieckich ministerstw.

tego celu, więc tutaj również proceduralnie tak rzecz została przyblokowana z tą intencją oddania tego w ręce Tuska, Macrona, Merza i innych premierów, prezydentów w październiku. Dzisiaj jest 16 września, posiedzenie Rady Europejskiej odbywa się 23 i 24 października. Od teraz do tego posiedzenia dzieli nas jeszcze kilkanaście dni, w trakcie których, jak rozumiem, temat celu klimatycznego nie będzie schodził z ust urzędników, dyplomatów, polityków i niepolityków w Brukseli, całej tej brukselskiej bańki. Zapytam w takim razie na początek tej części rozmowy, jakie właściwie są zastrzeżenia stolic do tego projektu, który Komisja Europejska przedłożyła. Tak jak powiedziałaś, oczywiście Komisja zaproponowała, żeby cel redukcji emisji na 2040 rok był na poziomie 90% i z tego, co nam wiadomo, to jest...

Najważniejsze dla Komisji Europejskiej utrzymanie tego poziomu przynajmniej w kategoriach celu z dużymi być może elastycznościami, z dużymi marginesami po obu stronach, ale jednak celu 90%, bo taki właśnie cel rekomendują naukowcy. Tam w tym projekcie znalazło się kilka dosyć kontrowersyjnych kawałków, przede wszystkim... Komisja Europejska dopuszcza, żeby w drugiej połowie lat 30. 3% tych emisji zanotowanych w 1990 roku zostało rozliczonych za pomocą kredytów węglowych, czyli takich certyfikatów wydawanych według zasad... Z porozumienia paryskiego wprawdzie te zasady jeszcze są ucierane na forum ONZ i cały temat kredytów węglowych jest dosyć kontrowersyjny, no bo w praktyce chodzi po prostu o outsourcing emisji poza kraj, który będzie je rozliczał.

Przyjęcie takiej postawy, no my jeszcze sobie poemitujemy, a wy przestańcie. Unia Europejska przez wiele lat pozycjonowała się jako podmiot polityczny, który tego nie robi, dlatego że sam stawia na ambitną dekarbonizację. No tutaj ta furtka została uchylona. Po trzecie, wreszcie w projekcie Komisji Europejskiej są zapowiedzi daleko idących elastyczności w tych politykach sektorowych, w tych konkretnych narzędziach regulacyjnych, które potem w latach trzydziestych mają służyć realizacji tego głównego projektu. To tak, żeby przypomnieć główne założenia tego, co Komisja Europejska w lipcu zaproponowała. No i teraz zastanawiam się, jak ten projekt został odebrany przez stolicę w kontekście tego, co nie schodzi z ust brukselskich polityków, czyli konkurencyjności europejskiej gospodarki, bezpieczeństwa, również bezpieczeństwa energetycznego.

wschodniej z innych krajów, argumentacji dyplomatów francuskich. Natomiast po tej decyzji o tym, że w tym tygodniu nie będzie głosowania tego wstępnego badania większości w Radzie Unii Europejskiej, pomimo, można by się spodziewać, triumfów przeciwników zbyt ambitnej, ich zdaniem, polityki klimatycznej, No nie ma wezwań wprost, żeby odejść od tej liczby 90% na 2040 rok. Jednak te drzwi uchylone przez Komisję Europejską propozycji, te 3% z tego outsourcingu, redukcję emisji, 3%, które też wewnątrz Komisji było przedmiotem w lipcu sporu. Wiceprzewodnicząca Ribera odpowiedzialna za te kwestie chciała 1%, von der Leyen, przewodnicząca Komisji, zdecydowała 3%.

Między innymi Polsce zależy na tym, żeby te drzwi uchylać znacznie mocniej, nawet przy zachowaniu tego hasłowego celu redukcji na 2040 rok. Były propozycje we wrześniu składane co do outsourcingu na poziomie 10%. W parlamencie europejskim, który swoją ścieżką zajmuje się tą sprawą i też będzie ostatecznie tą instytucją, której zgoda będzie potrzebna dla ostatecznego kompromisu. Również w Europejskiej Partii Ludowej, czy przynajmniej w sprawie częściej europosłów, słychać o postulacie 5% outsourcowania. Jest uchylanie tych drzwi, jest przesuwanie. Komisja Europejska w pierwotnej propozycji proponowała ten outsourcing od 2036 roku. W Komisji do Spraw Przemysłu w Parlamencie Europejskim też słychać o 2031.

Zarówno kwestia atomu, jak i kwestia celu 2040 roku to były tematy rozmów Macrona z kanclerzem Mercem w ostatnich miesiącach kilku. Więc Francuzi na zasadzie coś za coś oczekują ustępstw również w tych kwestiach. Jedną z takich ustępstw już zaoferowanym przez Komisję na początku lata była propozycja nowego odczytania przepisów czy unijnych reguł pomocy publicznej, pomocy państwowej. To są te troski krajów i ich pomysł, jak je rozwiązać. Oczywiście tradycyjny postulat Polski, Europy Środkowo-Wschodniej to też jest wsparcie finansowe w ramach nowego budżetu unijnego dla sprawiedliwej transformacji energetycznej. Bardzo się cieszę, że o tym wspomniałeś, bo właśnie do tego chciałam nawiązać.

Kiedy chodzisz po tych brukselskich korytarzach i rozmawiasz na miejscu, jak widzisz miejsce celu klimatycznego w kontekście tych innych problemów? Na pewno m.in. te inne problemy, zarówno w tej polityce międzynarodowej, w otoczeniu zewnętrznym Unii, jak i to, co dzieje się w kolejnych wyborach krajowych w Unii Europejskiej. Niezadowolenie z polityki klimatycznej radykalnej prawicy w paru znacznych krajach Unii Europejskiej sprawiło, że... Ten temat nie jest eksponowany. Komisja Europejska komunikacyjnie wręcz słowo zielony świadomie usuwa tam z różnych nazw, stąd mamy czysty ład przemysłowy, a nie zielony ład przemysłowy. To był zabieg czysto PR-owy. Tu za kulisowo nikt tego nie ukrywa, że taka była intencja, żeby oddzielenić zielony ład.

Natomiast determinacja w instytucjach, w Komisji Europejskiej nadal jest bardzo duża. Żeby wdrażać i implementować to, co zostało dotychczas ustalone, A został ustalony cel neutralności na 2050 rok, który jakby ustalany to się wydawało bardzo daleko, teraz już jest to mniej daleko. Po drugie jest cały pakiet jednak przepisów Fit for 55, które trzeba wdrażać. I które są mocno zapóźnione w tym wdrażaniu. Są zapóźnione we wdrażaniu, ale pomimo uproszczeń w pakietach omnibusowych Komisji Europejskiej, no ich sedno trwa i jest determinacja w Komisji Europejskiej, żeby zapewne symboliczne ustępstwa albo te uproszczenia regulacyjne, żeby to ratować i myślę, że... Wśród dostatecznie wielu krajów Unii Europejskiej, dostatecznie wielu, żeby utrzymać większość kwalifikowaną w Radzie Unii na rzecz tych przepisów, które są, jest wciąż determinacja, żeby iść tą ścieżką.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.