Mentionsy Mentionsy
Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast

AI - szybko i po amerykańsku | Z dystansu

25.07.2025 ·40 min 52 s

W dzisiejszym odcinku Jan Jęcz i Andrzej Bobiński rozmawiają o AI Action Plan, czyli planie działań w obszarze sztucznej inteligencji, który przedstawił Donald Trump. USA chcą wygrać światowy wyścig AI, co niesie ze sobą zagrożenia m.in. dla środowiska czy partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych. Zapraszamy!

Dzień dobry, słuchajcie Państwo podcastu Polityki Insight z dystansu. W naszej audycji rozmawiamy o najważniejszych wydarzeniach międzynarodowych, obserwujemy potyczki mocarstw i analizujemy europejskie polityki. Razem z naszymi gośćmi dużo uwagi poświęcamy sprawom bezpieczeństwa, obronności i przyglądamy się przemysłowi zbrojeniowemu. Nazywam się Andrzej Bubiński, jestem dyrektorem zarządzającym Polityki Insight i zapraszam na dzisiejszy odcinek. Jest piątek, 25 lipca. Dwa dni temu prezydent USA Donald Trump przedstawił plan działań w obszarze sztucznej inteligencji, AI Action Plan. Podpisał też trzy dekrety realizujące jego założenia. Dziś rozmawiam z Janem Jędrzem, który, mam nadzieję, opowie mi, kto i po co pisał ten plan, co z niego wynika dla rozwoju technologii i dla nas, oraz jak ten ruch wpisuje się w działania amerykańskiej technoelity, która stara się zawładnąć Białym Domem.

ale też groźny dla partnerów handlowych. Groźny w tym sensie, że warto się mu przyjrzeć, warto go poznać i warto wiedzieć, z czym partnerzy handlowi, w tym Polska, w tym Unia Europejska, będą się potencjalnie mierzyć, kiedy Stany przystąpią do intensywniejszego realizowania tego planu. To może zostawmy sobie to zagrożenie na drugą część rozmowy, a najpierw jakbyś mógł trochę nam opowiedzieć, kiedy powstały zalożki tego planu, kto go pisał, po co on jest napisany i co dalej będzie się działo w tym serialu. O tym, że taki plan powstanie, wiedzieliśmy od pierwszego dnia prezydentury Trumpa. On wśród tych dekretów z pierwszego dnia przedstawił m.in. taki dekret dotyczący tego, jak sprawić, aby Stany Zjednoczone wygrały wyścig sztucznej inteligencji. I w tym dekrecie zobowiązał Biuro Polityki Naukowo-Technologicznej Białego Domu do tego, aby do, tam chyba była konkretnie podana właśnie ta data 23 lipca, przedstawił taki dokument.

Sam plan nie jest w żaden sposób wiążącym dokumentem. On po prostu opisuje, co się powinno wydarzyć w jakiejś nieokreślonej perspektywie czasowej. Natomiast fakt, że już zaraz tego samego dnia, kiedy ten plan został przedstawiony, Donald Trump podpisał pierwsze trzy dekrety... bezpośrednio realizujące konkretne punkty tego planu pokazuje jaki jest schemat działania. To znaczy teraz Donald Trump będzie co jakiś czas publikował prawdopodobnie kolejne takie rozporządzenia wykonawcze związane z postulatami zawartymi w tym planie. Oprócz tego on będzie realizowany też innymi środkami. To niekoniecznie musi być poprzez dekrety, to może być poprzez działania agencji federalnych, będą tworzone nowe urzędy, Będzie też prowadzona dyplomacja po to, aby realizować pewne cele tego planu.

O tym w ogóle wprost Trump mówił, widać, że mu się ta idea spodobała. On w czasie przemówienia przed prezentacją planu porównywał to do czytania książki, to znaczy, że Jak czytam książkę, to nie kradnę jej treści, więc tak samo firmy sczytujące dane z książek nie powinny być za to karane. I czwarta kwestia, co do której wszyscy się zgadzali, to są ułatwienia w pozyskiwaniu pozwoleń na rozbudowę infrastruktury. I to też oczywiście dostali. Dostali to tak naprawdę pierwszego dnia, bo jeden z tych trzech dekretów już dotyczy uproszczenia tak zwanego permittingu na rozbudowę centrów danych. Tylko ja ciebie słucham i to brzmi jakby te firmy musiały coś dostać, bo ktoś nie chciał im tego dać. A to, co ja staram się powiedzieć, że mam takie poczucie, że to jest tak naprawdę usankcjonowanie tej filozofii politycznej i tego spojrzenia.

Ona nie jest tylko narracją stricte amerykańską, to znaczy o tym... Czy republikańską, zgadzam się, ale wciąż wydaje mi się, że w innych częściach świata to jest jednak bardziej retoryka, a w Stanach Zjednoczonych to się staje po prostu logiką rozwoju gospodarczego. To znaczy, jak spojrzymy sobie na Chiny, czy jak spojrzymy sobie nawet i na Unię Europejską, no to oczywiście liderzy tych krajów czy związków muszą mówić o tym, że stawiamy na branżę sztucznej inteligencji, inwestujemy, tutaj patrzcie. dziesiątki miliardów, setki miliardów, no ale nie zaniedbują przy tym rozwoju na przykład energetyki odnawialnej, nie zaniedbują rozwoju mieszkalnictwa, nie niszczą celowo systemu edukacji, nie niszczą celowo takich po prostu tradycyjnych branż stanowiących fundamenty albo na przykład, nie wiem, sektora usług czy turystyki.

przeszmuglują to na przykład do Chin albo będą to wykorzystywać w jakieś inne, niezgodne z amerykańskimi interesami sposoby, żeby ci partnerzy mogli te całościowe pakiety do rozwoju sztucznej inteligencji kupować. No i to ewidentnie jest polityka obliczona na to, żeby stanąć w kontrze do tych dążeń do suwerenności technologicznej Europy. Bo ideą dążenia do suwerenności technologicznej, ruchu Eurostack i tak dalej jest, żeby stopniowo jednak uniezależniać się od Stanów. Kupować to, co jest niedostępne na europejskim rynku, ale co do zasady buy European. Więc jeżeli możemy sobie na przykład usługi chmurowe czy modele sztucznej inteligencji rozwijać u siebie, albo też nawet jakieś elementy twardej infrastruktury, jakieś elementy hardware'u, to to róbmy.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.