Odcinek 108: Jak odnaleźć BOGA w CIEMNOŚCI - Jacek Hajnos
Oglądaj również na YT:https://youtu.be/kUdJc_E-IX0Zapraszamy na kolejny #PogłębiarkaPodcast!W tym odcinku usłyszysz historię, która brzmi jak Pascha – przejście przez śmierć do życia. o.Jacek opowiada o swojej drodze: od auto-nienawiści, rozpaczy i duchowego wypalenia do pełni, światła i miłości. O momencie, kiedy miażdży cię życie, mimo że z zewnątrz masz wszystko. O tym, jak umiera się na raty – i jak można się zmartwychwstać, krok po kroku.To opowieść o duchowym przełomie, o doświadczeniu dna, które staje się fundamentem czegoś zupełnie nowego. O nawróceniu, które nie jest religijnym hasłem, tylko codziennym wyborem. O tym, że prawdziwe światło rodzi się właśnie w najgłębszej nocy.W rozmowie dotykamy m.in.:– czym jest ciemność i co może się w niej objawić,– jak wygląda duchowe zmartwychwstanie w praktyce,– co pomaga wytrwać,– jak żyć miłością – tą prawdziwą, chrześcijańską, dojrzewającą w ogniu kryzysów,– i jak sztuka i twórczość mogą stać się formą służby.To także bardzo osobiste świadectwo najprawdziwszego spotkania – z Bogiem, który nie jest ideą, tylko realną Obecnością, oraz z siłami ciemności, które próbują odebrać nadzieję, tożsamość i życie. To opowieść o duchowej walce, która rozgrywa się w duszy każdego z nas. O tym, że Bóg naprawdę przychodzi – i naprawdę ratuje. Ale zanim to się stanie, trzeba przejść przez piekło.To historia, która zostaje w sercu. Nie dlatego, że jest łatwa ale dlatego, że daje nadzieję. Prawdziwą.Zachęcamy również do zakupu albumu "Różnica", o którym nasz Gość opowiada w podcaście:https://sklep.betlejem.org/pl/p/Album-Roznica/48Zapraszamy serdecznie!----------------------------------------------------------------Jacek Hajnos OP - dominikanin , artysta – malarz, grafik, rzeźbiarz i rysownik a także działacz społeczny. Studiował grafikę w krakowskiej ASP oraz filozofię i teologię. Jest współzałożycielem wspólnoty i fundacji Vera Icon, a także autorem wielu wystaw i projektów artystycznych, często o głębokim wymiarze duchowym i społecznym. Znany jest m.in. z cyklu portretów osób w kryzysie bezdomności pt. „Różnica” oraz wystawy „Everyman – Hiob”. W 2023 roku przyjął święcenia kapłańskie. Jego twórczość była wielokrotnie nagradzana i prezentowana na prestiżowych wystawach w Polsce i za granicą.https://veraicon.art/o-nas/https://www.youtube.com/@art.veraicon----------------------------------------------------------------Spis treści:00:00:00 Dzisiaj w odcinku00:04:02 Rozmyślania o Bogu i nawrócenie w czasach studenckich00:29:23 Akceptacja siebie dzięki sztuce00:34:37 Jak wyjść z ciemności00:48:42 Modlitwa w słabości00:55:05 Mieszkając z bezdomnymi01:07:42 Projekt "Różnica"01:13:42 Relacje a bezdomność01:28:55 Wspólnota Vera IconPogłębiarka nie mogłaby istnieć i rozwijać się, gdyby nie Twoja życzliwość i hojne wsparcie, za co z całego serca dziękujemy! Jeżeli cenisz to, co robimy, możesz wesprzeć naszą pracę na trzy sposoby:➡️przekazując swój 1.5% podatku: https://pogle.pl/oLs4l➡️przez Patronite: https://pogle.pl/7GtL5➡️przez darowiznę wpłaconą poprzez stronę https://poglebiarka.pl/wsparcie/ lub na konto: 22 1870 1045 2078 1068 8519 0001 (Nest Bank Spółka Akcyjna)Tytuł: Darowizna - cele statutoweFundacja PogłębiarkaNowy Świat 33/13, 00-029 Warszawa***Subskrybuj kanał: https://pogle.pl/eXKMu***Aplikacja na ANDROID: https://pogle.pl/NIBO9***Aplikacja na IOS: https://pogle.pl/uQPzL***Materiał zamieszczony w ramach projektu: Rozwój Fundacji Pogłębiarka.Zadanie publiczne współfinansowane jest ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO Priorytet 1.***O nas: https://poglebiarka.pl/FB: https://facebook.com/poglebiarkapl/IG: https://instagram.com/poglebiarkaSklep: https://sklep.poglebiarka.pl/***
Że to nie alkohol, nie żadne używki sprowadzają ludzi na manowce, w sensie bezdomności na margines społeczny, tylko skazał na poziomie relacyjnym. To jest początek bezdomności. Zadzwonił do mnie wujek, który do mnie nigdy nie dzwonił, który zagadał mnie, słuchaj, chciałbym cię zaprosić na takie spotkanie muzyków chrześcijańskich, nie chcę nazywać to rekolekcjami, a jak ja to usłyszałem, mówię jadę. On mówi, tak? On myślał, że musi mnie przekonywać, bo wiedział w jakim miejscu jestem. Tak? Mówię, że jadę. I jak on mówił o tych rekolekcjach, to mnie przechodziły ciarki po plecach, bo to była moja jedyna modlitwa z poranka. Boże, wyślij mnie na jakieś rekolekcje. Ten kapucyn się mnie wtedy zapytał, a ile ty się modlisz dziennie?
Szanowni Państwo, witamy Was bardzo serdecznie na Pogłębiarka PODCAST. Pomożemy Ci zrobić krok w głąb, niezależnie od miejsca, w którym jesteś. Krok w głąb, to jest idea, która pomaga nam być przy dnie całe życie. Dzisiaj Jacek Hajnos, dominikanin. Ja to przeczytam, bo to jest tego tak dużo. Dominikanin, teolog, artysta, grafik, rysownik, malarz, rzeźbiacz, działacz społeczny, kulturowy, artysta, chodzi z Nowego Targu, absolwent sztuk pięknych. Boże, aż... Oddech mi zaparło z kim ja tu rozmawiam. Witaj, cześć. Witam, cześć. Porozmawiamy trochę, jesteśmy w takim klimacie szeptów przebudzania, kiedy świat się rozpada, kiedy nam się obraz Boga rozpada. I to jest taki wątek, który mam nadzieję się nam tutaj pojawi.
No i wtedy powiedziałem coś takiego, Boże, jeżeli istniejesz, nadaj mojemu życiu jakiś sens. No i w tym momencie się nic nie wydarzyło, natomiast po tej sytuacji miałem dość upiorną noc, gdzie doświadczyłem, że istnieje również ta druga strona. Może nie będę teraz o tym opowiadał, natomiast jeżeli kiedyś będzie chciał, to ci mogę o tym opowiedzieć. Po tej trudnym doświadczeniu nocnym, gdzie... Rozumiem, że nie chcesz mówić teraz, ale tak jakbyś trochę zaproszył jakieś trudne przeżycie, czy coś się wydarzyło? Trudne przeżycie, ale też doświadczyłem takiego, nazwijmy to, zewnętrznego głosu, który mówił, że już nie ma dla ciebie nadziei, będziesz potępiony. Dla ciebie nie ma miłosierdzia. Czyli ty prosiłeś o to, żeby był... Żeby Bóg ci pokazał jakiś sens.
Doświadczenie, które taką lekką analogię mogę znaleźć do takiego uczucia jak u dentysty po znieczuleniu razy tam 10, nie wiem. Po prostu stękałem modlitwę Aniele Boży Stróżu Mój, nie wiem, mogło to trwać nawet pół godziny. Jęczałem, żeby dopowiedzieć tę modlitwę. Ostatecznie, kiedy wypowiedziałem całość tej modlitwy, to ta obecność obrzydliwa odeszła ode mnie. Poczułem mega pokój w sercu i też mogę powiedzieć, że takim dla mnie symbolicznym momentem Było to, że wschodziło w słońce akurat nad ranem i to słońce skąpało pokój, w którym nie przespałem swoją noc.
I to było takie najtrudniejsze doświadczenie w życiu, jakie miałem, bo już później się nie powtórzyło w moim życiu. Natomiast potem była kolejna modlitwa, trzecia już. Powiedziałem tak do Boga, Boże wiem, że jesteś. Wiem, że istnieje ta druga strona. Bo przekonało cię to doświadczenie tej nocy? Tak, tak, tak, tak. Bo kiedy się na początku modliłem tam dzień wcześniej, to nic nie odczułem, tylko jakby doświadczyłem coś nadprzyrodzonego w negatywny sposób. Powiedzmy, jeszcze pozytywny po tej modlitwie Aniele Boży Stróżu Mój, gdzie rzeczywiście no po prostu jakby ktoś ze mnie ściągnął jakiś kamień czy jakiś klikaton z pleców. Natomiast ta trzecia modlitwa była taka właśnie, wiem, że istniejesz, wiem, że istnieje ta druga strona. Wyślij mnie na jakieś rekolekcje.
Ja sobie przypominałem, że kiedyś jak byłem w gimnazjum, czy wcześniej byłem na rekolekcjach, gdzie doświadczyłem jakoś Pana Boga mniej lub bardziej wprost i wiedziałem, że jak pędzę na jakieś rekolekcje, to może się coś wydarzy w moim życiu, jakoś mnie Pan Bóg uratuje, bo po tej nocy widziałem ogrom zła, która ta druga strona chciała, teraz mogę to nazwać, że to był demon, który chciał mi pokazać, Jak bardzo zasługuję na piekło, jak bardzo nie zasługuję na Boże miłosierdzie i że chciałbym całkowicie dobić, żebym podjął podobną decyzję jak mój przyjaciel dwa lata wcześniej. Na szczęście podjąłem inną decyzję dzięki łasce Bożej. Tu jestem i się z tego powodu cieszę. Natomiast to, co jest interesujące, co jest nadprzyrodzone w tej historii, to tego samego dnia
Zadzwonił do mnie wujek, który do mnie nigdy nie dzwonił, Robert, brat mojej mamy, który zagadał mnie, słuchaj, chciałbym cię zaprosić na takie spotkanie muzyków chrześcijańskich, nie chcę nazywać to rekolekcjami, a jak ja to usłyszałem, mówię jadę. On mówi, tak? On myślał, że musi mnie przekonywać, bo wiedział, w jakim miejscu jestem. Ja mówię, że jadę. I jak on mówił o tych rekolekcjach, to mnie przechodziły ciarki po plecach, bo to była moja jedyna modlitwa z poranka. Boże, wyślij mnie na jakieś rekolekcje. Dzwoni do mnie wujek, który nigdy nie dzwoni, zaprasza mnie na rekolekcje. Jeszcze tak próbuję tak tego nie nazwać, żebym nie uciekł, żebym jednak tam pojechał. Więc mówił tam o muzykach chrześcijańskich, fajnych rzeczach, które się tam będą działy. I byłem bardzo zaskoczony pozytywnie, że pojadę.
Jakby ta obecność nie pokazywała mi, że Bóg nie jest miłosierny, jest głupi, niesprawiedliwy i tak dalej. Tylko, że jestem tak złym człowiekiem, że nie zasługuję na to, żeby... Dokładnie tak. To wszystko było wymierzone we mnie. W sensie stosunek, obraz do samego siebie. Na tym polega clue. I człowiek dochodzi do takiego momentu, że widzi, że to jest jedyna forma egzystencji, jaką chciałby w ogóle funkcjonować, czyli karanie samego siebie. Na wieczność. Że nie zasługuje zupełnie na miłosierdzie Boża. To jest tak potworne, ciężkie doświadczenie. Jeżeli człowiek namacalnie poczuł kiedyś jakiś swój ciężar, grzech, smród tego.
I tak dalej. To był proces, który się zaczął, ale takim momentem kluczowym w 2012, czyli dwa lata Po nawróceniu, gdzie właśnie oddałem tak już nie z uśmiechem na twarzy, tylko z takim delikatnym smuteczkiem, że oddaję mu to, ale to robię serio. I Panie Boże, chcę Ci tym służyć. Chcę Ci służyć twórczością. Jeszcze nie wiem jak, ale Ty mnie pokieruj. Zdarza Ci się, że przychodzą do Ciebie osoby w takim punkcie, w jakim Ty byłeś wtedy, w okolicach tej modlitwy, może nawet przed, ale z poczuciem bezsensu, trudu, może w trakcie? Tak, rzeczywiście jestem w zasadzie dopiero dwa lata księdzem, zakonnikiem od 2016 roku i przez te lata, czy to w spotkaniach z osobami w kryzysie bezdomności, czy w spotkaniach w konfesjonale przez te dwa lata, czy we wspólnocie, duszpasterstwie,
Mogę powiedzieć, że mam bardzo dużo takich spotkań i myślę, że to doświadczenie, które przeżyłem przez ten czas, bardzo trudny dla mnie, bardzo pomaga wejść Na inny poziom rozmowy na starcie, to znaczy jakby nie tylko, że sobie mogę wyobrazić co ta osoba, jaki rodzaj ciemności, przytłoczenia, smutku dana osoba może przeżywać, ale że to też przeżyłem i dosłownie przeżyłem, to znaczy, że żyję do tej pory. I że też jakby ta moja historia pokazuje, że może nie każdy doświadczy cudu, chociaż ja też o niego nie prosiłem, to jest jakiś wielki prezent od Pana Boga. Ale na pewno ta historia pokazuje, że z jakiejś ciemności, trudu, depresji można z Bożą pomocą, czy to na poziomie procesu wraz z terapią, czy to właśnie poprzez codzienne karmienie się Słowem, Jego ciałem, wspaniałych przyjaciół, można powolutku wychodzić z tej ciemności do światła.
Każdy ma swój vibe, swoją duchowość. Najważniejsze jest to, że się z Nim spotykam z miłości, taka jest moja intencja. Boże, jestem śpiący, jestem zmęczony, nie chce mi się wstawać, jestem tu, bo wierzę, że działasz, pomimo tego, że moja psycha teraz nie działa nawet. Moja wyobraźnia szaleje, bo mam tyle spraw na głowie, ale jestem tu z miłości. Tak jak Ty z miłości za mnie umarłeś, no nie? I jakby ważny jest ten moment, moim zdaniem, tutaj tej dyscypliny. Oczywiście tu się też wiąże z tym, że Bóg powoli ci pokazuje do świata twoje serce i pokazuje, co ci najzwyczajniej już ci przeszkadza. I tu też jest współpraca, żeby rozwijać cnoty, to też jest jakby, też twoja praca. Natomiast tą główną pracę i tą walkę na ringu wykonuje Chrystus. W tobie, z tobą.
Natomiast Michał jest artystą cały czas i tak dalej. Do tej pory ja z Michałem mam relacje. Nie wiem, czy chyba nie zmienił w tym względzie swoich poglądów. Natomiast my musieliśmy dojrzeć w takim swoim neofityzmie, dlatego że my chodziliśmy po ASP i głosiliśmy Chrystusa. To było crazy, ale tak rzeczywiście się działo. Nikt z nas nie wyrzucił? Potem się to powoli tam stabilizowało na poziomie tego neofityzmu. Studził ten taki nazwijmy krejzolski zapał. Mam nadzieję, że został do tej pory zapał, że tak powiem jakiś taki boży w nas.
Więc warto nie rezygnować. Czasami się mówi o toksycznych relacjach. Oczywiście nie chcemy zachęcać do toksycznych relacji, brońcie Panie Boże. Nie chodzi też, żeby od nich uciekać, właśnie o tym też chcę trochę powiedzieć. Tylko myślę, że może będzie też taki moment w naszym życiu duchowym czy codziennym, że znajdziemy jakiś obszar i siłę przez to, że trwamy w Bogu, żeby być z takimi trudnymi osobami, z którymi nikt nie chciałby być i budować domu. Jeżeli okazało się, że to będzie 5-10 minut, I to jest wszystko, co mogę dać tej osobie, to może się okazać, że dla tej osoby to będzie żyć albo nie żyć. Podjąć decyzję, że nie mam już w ogóle po co żyć, bo nawet mój sąsiad się do mnie nie odzywa i nie mówi dzień dobry, to znaczy, że jestem śmieciem.
Środziowy Reikon to jest wspólnota, która w swoim charyzmacie, czyli takiej specyfice, ma ewangelizację środowisk twórczych oraz twórczość na chwałę Bożą. Tak się mówi, że to jest wspólnota artystów, tak? Artystów i organizatorów kultury. Taka bohema katolicka? Nie, znaczy pewnie się zdarzają takie osoby, które po prostu są bardziej znane, ale to nie chodzi o, jakby nie pozyskujemy osoby bardziej znane do wspólnoty, tylko bardziej chcemy wspólnie formować się na poziomie indywidualnym, na poziomie lekcji divina, na poziomie rekolekcji, czyli po prostu się formować. A żeby dojrzewać do tego, żeby rzeczywiście tworzyć na chwałę Bożą i organizować kulturę katolicką na najwyższym poziomie. To jesteście artystami, tak? Trzeba być artystą, żeby przynależeć? Artystą albo organizatorem kultury.
Jeżeli chciałbyś służyć Kościołowi poprzez twórczość wszelaką i chciałbyś się w tym rozwijać na chwałę Bożą, to jest miejsce dla ciebie, lub jeżeli jesteś organizatorem kultury, Nie wiem, organizujesz koncerty, wystawy, po prostu nie wiem, chcesz nawet na chwałę Bożą ogarniać naszą stronę internetową i jeżeli ten charyzmat ci odpowiada, widzisz to, że to jest obszar twojej służby, zapraszamy cię jak najbardziej. A festiwal się liczy? Tak, jasne. No to mam. Super. No i wspólnota powstała, jestem współzałożycielem wspólnoty z Darkiem Nowakiem, tym samym Darkiem, którym piłem wódkę na dachu, którym zrodziło się pragnienie... Pat, jak to się wszystko od wódki zaczęło.
Takie to polskie bardzo. Takie to polskie, ale z tym samym Darkiem. I w takim wielkim skrócie, to po nawróceniu tych różnych artystów, gdzie ewangelizowaliśmy i w domu i na ESP, postanowiliśmy już taką ekipą dwunastu osób zrobić pierwszą wystawę, jeszcze nie nazywając siebie jako Weraikon czy jakkolwiek inaczej. Na tym Strefie Chwały Festiwal. Wtedy akurat to był już Stary Sącz. I postanowiliśmy zrobić taką pierwszą wystawę na Chwałę Bożą. Nie na naszą Chwałę, nie na nasze konto, tylko żeby podjąć jakiś temat gliny i zrobić taką wystawę. Dla nas to było wtedy takie symboliczne, że jest nas dwunastka i w ogóle.
Wtedy był akurat biskupem pomocniczym. Ty byłeś dalej studentem wtedy? Byłem dalej studentem. Powiedziałem, że się gromadzą artyści, modlimy się, chcemy tworzyć wystawy, koncerty na chwałę Boża, bo wtedy byli twórcy plastyczni i trochę muzyków. Ale nie wiemy, co z tym zrobić. Mówiłem też mu o tym swoim pragnieniu, o tym doświadczeniu, które przeżyłem na modlitwie. Dał mi dwa kontakty do księży. Jeden z nich to był Antoni Bednarz, który jak do niego zadzwoniłem i powiedziałem, w jakiej sprawie dzwonię, że mam kontakt od biskupa Grzegorza Rysia, on powiedział, modliłem się o utworzenie takiej wspólnoty przez 20 lat. I poszliśmy do niego i okazało się, że mamy pierwsze miejsce na Podgórzu. Tam spotykaliśmy się na Eucharystii, na dzieleniu Słowem.
Chwała Bogu, abym dotrwał do końca. Tomek, dzięki. Bardzo kremiąca dla mnie to jest rozmowa. Dzięki. Mam nadzieję, że dla tych osób, które... Mam nadzieję, jestem przekonany, które słuchały także. Bardzo zapraszam. Przypomnisz, gdzie można album nabyć? Stowarzyszenie Betlejem. Myślę, że najlepiej, bo rtck już chyba nie mają na składzie, bo już tylko tam można kupić przez internet. Stowarzyszenie Betlejem, Vera Icon. Pewnie stronę macie ładną, artystyczną. Mamy media społecznościowe, zapraszamy. Szukajcie i mam nadzieję, że tu się zobaczymy jeszcze. Daj Panie Boże wszystkiego dobrego. Dzięki. A teraz krótkie ogłoszenie.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Szanowni Państwo, Pogłębiarka to jest rzeczywistość, która wspiera wiele tysięcy osób w ich rozwoju i duchowym, psychologicznym i także w ciele.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Szanowni Państwo, Pogłębiarka to jest rzeczywistość, która wspiera wiele tysięcy osób w ich rozwoju i duchowym, psychologicznym i także w ciele."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Oglądaj również na YT:
https://youtu.be/kUdJc_E-IX0
Zapraszamy na kolejny #PogłębiarkaPodcast!
W tym odcinku usłyszysz historię, która brzmi jak Pascha – przejście przez śmierć do życia.
o.Jacek opowiada o swojej drodze: od auto-nienawiści, rozpaczy i duchowego wypalenia do pełni, światła i miłości. O momencie, kiedy miażdży cię życie, mimo że z zewnątrz masz wszystko. O tym, jak umiera się na raty – i jak można się zmartwychwstać, krok po kroku.To opowieść o duchowym przełomie, o doświadczeniu dna, które staje się fundamentem czegoś zupełnie nowego. O nawróceniu, które nie jest religijnym hasłem, tylko codziennym wyborem. O tym, że prawdziwe światło rodzi się właśnie w najgłębszej nocy.
W rozmowie dotykamy m.in.:– czym jest ciemność i co może się w niej objawić,– jak wygląda duchowe zmartwychwstanie w praktyce,– co pomaga wytrwać,– jak żyć miłością – tą prawdziwą, chrześcijańską, dojrzewającą w ogniu kryzysów,– i jak sztuka i twórczość mogą stać się formą służby.To także bardzo osobiste świadectwo najprawdziwszego spotkania – z Bogiem, który nie jest ideą, tylko realną Obecnością, oraz z siłami ciemności, które próbują odebrać nadzieję, tożsamość i życie.
To opowieść o duchowej walce, która rozgrywa się w duszy każdego z nas. O tym, że Bóg naprawdę przychodzi – i naprawdę ratuje. Ale zanim to się stanie, trzeba przejść przez piekło.To historia, która zostaje w sercu. Nie dlatego, że jest łatwa ale dlatego, że daje nadzieję. Prawdziwą.
Zachęcamy również do zakupu albumu "Różnica", o którym nasz Gość opowiada w podcaście:https://sklep.betlejem.org/pl/p/Album-Roznica/48
Zapraszamy serdecznie!----------------------------------------------------------------Jacek Hajnos OP - dominikanin , artysta – malarz, grafik, rzeźbiarz i rysownik a także działacz społeczny. Studiował grafikę w krakowskiej ASP oraz filozofię i teologię. Jest współzałożycielem wspólnoty i fundacji Vera Icon, a także autorem wielu wystaw i projektów artystycznych, często o głębokim wymiarze duchowym i społecznym. Znany jest m.in. z cyklu portretów osób w kryzysie bezdomności pt. „Różnica” oraz wystawy „Everyman – Hiob”. W 2023 roku przyjął święcenia kapłańskie. Jego twórczość była wielokrotnie nagradzana i prezentowana na prestiżowych wystawach w Polsce i za granicą.https://veraicon.art/o-nas/https://www.youtube.com/@art.veraicon----------------------------------------------------------------Spis treści: Dzisiaj w odcinku00: Rozmyślania o Bogu i nawrócenie w czasach studenckich00: Akceptacja siebie dzięki sztuce00: Jak wyjść z ciemności00: Modlitwa w słabości00: Mieszkając z bezdomnymi01: Projekt "Różnica" Relacje a bezdomność01: Wspólnota Vera IconPogłębiarka nie mogłaby istnieć i rozwijać się, gdyby nie Twoja życzliwość i hojne wsparcie, za co z całego serca dziękujemy! Jeżeli cenisz to, co robimy, możesz wesprzeć naszą pracę na trzy sposoby:➡️przekazując swój 1.5% podatku: https://pogle.pl/oLs4l➡️przez Patronite: https://pogle.pl/7GtL5➡️przez darowiznę wpłaconą poprzez stronę https://poglebiarka.pl/wsparcie/ lub na konto: 22 1870 1045 2078 1068 8519 0001 (Nest Bank Spółka Akcyjna)Tytuł: Darowizna - cele statutoweFundacja PogłębiarkaNowy Świat 33/13, 00-029 Warszawa***Subskrybuj kanał: https://pogle.pl/eXKMu***Aplikacja na ANDROID: https://pogle.pl/NIBO9***Aplikacja na IOS: https://pogle.pl/uQPzL***Materiał zamieszczony w ramach projektu: Rozwój Fundacji Pogłębiarka.Zadanie publiczne współfinansowane jest ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO Priorytet 1.***O nas: https://poglebiarka.pl/FB: https://facebook.com/poglebiarkapl/IG: https://instagram.com/poglebiarkaSklep: https://sklep.poglebiarka.pl/***