Mentionsy Mentionsy
Pogadane - Podcast oparty na rozmowach
Pogadane - Podcast oparty na rozmowach

Pogadane: Szymon Springer

23.09.2024 ·28 min 51 s · 5 rozdziałów

Szymon Springer, podróżnik, pasjonat motocykli, podróżujący vloger. Rozmawiamy o Australii i aborygenach.

0:00 · Wprowadzenie i przedstawienie gościa 1

Pogadane. Podcast oparty na rozmowach. Zaprasza Maciej Januchowski. Dzień dobry, przy mikrofonie Maciej Anuchowski, a dziś moim i państwa gościem jest Szymon Springer, szubinianin, podróżnik i podróżniczy vloger, albo podróżujący vloger bardziej. Obie wersje przyjmę. Z końcem września wylatujesz do Australii, by zrealizować projekt, który narodził się w twojej głowie zapewne. Ten projekt dotyczy aboryganów. Na początek powiedzmy o głównych założeniach tego projektu. Znaczy, pewną taką chronologię muszę wprowadzić, bo to jest też projekt, który tkwi w mojej głowie, można by powiedzieć, od czasów, kiedy byłem dzieckiem, później ewoluował, 17 lat temu narodziła się taka jakby większy zarys kręgosłup i z biegiem czasu, kiedy rozwijałem się jako człowiek też mentalnie, bo też ten projekt ze mną się rozwijał i początkowo miała to być chęć wyjazdu właśnie na

0:20 · Opis projektu w Australii 2

Musi to być w ten sposób troszeczkę robione, bo duża część z tego bydła jest na wpół dzika, więc jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych prac, którą można wykonywać w Australii. To bydło też często jest spędzane helikopterami, bo to jest dużo łatwiej pokryć duży obszar, zobaczyć. Mówi się, że na jedną krowę w tamtym rejonie Australii, czyli w tej suchej części przypada około 20,5 hektara, czyli to jest obszar, na którym ta jedna krowa jakby się żywi, stąd też takie ogromne przestrzenie, te farmy, które Tam określa się jako station. Pokrywają. Druga część mojej pracy będzie polegała na pracy z młodzieżą aborygencką, ponieważ rodzina Szafordów, do której jadę, prowadzi też obozy dla aborygenckich nastolatków po to, żeby ich wprowadzić i pokazać troszeczkę inny styl życia.

Biali ludzie, kiedy zaanektowali Australię, relacje z aborygenami nie układały się do końca idealnie i wiele krzywd im wyrządzono i do dzisiaj aborygeni starają się z tych krzywd podnieść. Stąd też wielu aborygenów ma problemy z prawem. W przypadku akurat nastolatków to jest 26 razy częściej mają jakieś problemy z prawem niż ich biali odpowiednicy. I tutaj rodzina Szafordów właśnie przez ciężką pracę chce pokazać im, że są różne inne drogi, że jest taka forma resocjalizacji, że nie do końca jakby takie gnuśnienie, korzystanie z używek to jest droga, w którą warto pójść, więc ja będę też z tą młodzieżą jakby współpracował.

5:59 · Szczegóły pracy na farmie 2

Zobaczyłem tam po prostu rywek odnośnie gdzieś mi mignęło nazwisko Shaford właśnie północna Australia i tak zacząłem szukać, zgłębiać ten temat i w końcu trafiłem Że to jest 7emu Station. Akurat też posiadali jakby swoją stronę internetową. No i koniec języka za przewodnika, jak to się mówi. Wystarczyło napisać, powiedzieć jaki jest plan, jaki jest zamysł, kim jestem, dlaczego chcę to robić. I najpierw po rozmowie krótkiej mailowej, później jeszcze była rozmowa telefoniczna. No i jakby rodzina nie widziała w tym problemu, żebym po prostu mógł przyjechać i tego typu rzeczy zrealizować. To jakie twoje umiejętności się tam przydadzą na miejscu? Zaangażowanie. Znaczy potrafię jeździć konno, potrafię jeździć motocyklem.

To jest wisienka na torcie, ale wszystkie inne takie prace poboczne związane z jakimś naprawami, ze sprzątaniem, plus naprawą wodopojów, naprawą płotów, o których wcześniej wspomniałem, to będą takie typowe prace rolnicze. Jeżeli chodzi o tych młodych aborgenów, to musiałeś przedstawić jakiś pomysł na zajęcia z nim? Musiałem... Nie, nie, to akurat nie. Musiałem na pewno przedstawić zaświadczenie o niekaralności. To jest zarówno z Australii głównie, ale też dodatkowo załączyłem jakby przetłumaczone z Polski, no bo to jest taki ich wymóg, który jakby rząd północnego terytorium, bo to nie jest stan, tylko jakby rząd...

9:18 · Proces przygotowania i zaświadczenia 4

Darwin jest stolicą północnego terytorium, czyli znajduje się pośrodku Australii na samym cyplu u góry. No to mam 1500 km do Boroula, autobus odjeżdża raz w tygodniu, więc ja się też zdaję tutaj, mimo że samolot mam w środę, to z farmy będę już wyjeżdżał w czwartek, więc dużo szybciej, no bo inaczej po prostu nie zdążę na samolot do Polski. Samo miejsce, do którego trafisz też jest wyjątkowe, bo to farma należąca do rodziny pierwszego aborygena, który został posiadaczem ziemskim pod oczywiście procesie kolonizacyjnym. Tak, no to jest na pewno bardzo intrygująca historia i tak jak zacząłem zgłębiać ten temat, no to było też takie niesamowite, bo trzeba przede wszystkim poznać historię Australii, która jest dosyć też brutalna dla aborygenów, bo w momencie kiedy James Cook przybył do Australii, szacuje się, że mieszkało ich

Czy swojej córki będziesz zabierał na spotkania z tematami przywiezionymi z Australii? Znaczy, jedna córka ma osiem miesięcy, więc... Druga może, jeśli wytrzyma, bo ma trzy lata, to z chęcią. Chciałbym na pewno, jak w Szubinie będzie, jeśli będzie prelekcja, to chciałbym, żeby żona z dziećmi przyszła, zobaczymy, ile wytrzymają i pewnie do tego się dostosujemy. Ale taki mam plan i takie mam założenie. Ja nie chcę zmuszać swoich córek do niczego, jeśli podróże nie będą ich jakby... A spotkania faktycznie będziesz chciał przekazywać tym młodym osobom, które będą pewnie chciały spotkać się i posłuchać o Australii?

Jak ich życie wygląda i gdzieś to spowoduje, że też staje się częścią tej podróży, no bo jednak zaczyna się z takimi rzeczami łączyć. Ja pamiętam, jak ja dostaję pocztówkę gdzieś z jakiejś wakacji, to zawsze się cieszę, spojrzę na to, a no tutaj dostałem od kogoś, ktoś tam był w Egipcie, no i pewne rzeczy mi się gdzieś tam z tym łączą, więc temu jakby ma też po części służyć zrzutka, no bo Nie tylko jakby wsparcia mnie, ale też jakby wzięcia po części mentalnie udziału w tej podróży. Nasza pierwsza rozmowa była lata temu. Wtedy też chyba metą była Australia. Tak, to były motocykle do Australii, tak. Wtedy pamiętam, że nagrywaliśmy dwa razy naszą rozmowę, bo za pierwszym razem się nie nagrało.

Dzisiaj sprawdziłem, czy się nagrywa. Natomiast ta Australia będzie ci towarzyszyła dalej, czy myślisz, że to już po miesiącu będzie przesyt na jakiś czas? Dziesięć lat na przykład? Nie, nie, na pewno nie będzie. Raczej jest dużo jeszcze tam innych projektów. Jeden już jest w głowie z Australią, już jest rozpisany. Nie wiem kiedy on się... właściwie dwa są. Jeden jest rozpisany, drugi już się gdzieś tam rodzi w głowie. No ale nie chcę też jakby... Wiem, że do Australii na pewno będę wracał, ale też nie chcę jakby się ograniczać w tym kierunku, bo też bardzo mnie ciągnie jakby Kanada i tamte rejony i chociażby z pojęcie rzeką Yukon czy Mackenzie.

25:54 · Wsparcie gminy Szubin 1

Z Himalajów przez nizinny Szubin do wiosennej Australii, bo teraz tam wiosna się zaczęła. Tak, początek wiosny. Więc będzie pewnie ciekawie, ekscytująco w przypadku łowienia, odłowu tego bydła. No i też życzę tego, żeby młodzi aborygeni czerpali od Ciebie garściami. Ja sobie życzę, żebym od nich czerpał, bo naprawdę to pytanie, co zadałeś wcześniej, z czego wynikają te problemy, najchętniej usłyszałbym od nich. Bardzo dziękuję za rozmowę. Szymon Springer był moim państwa gościem. Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.