Pogadane: Mikołaj Milcke
Mikołaj Milcke - autor książek i dziennikarz. Zadebiutował w 2011 roku powieścią „ Gej w wielkim mieście”. Jak twierdzi wydanie tej książki było odwagą, a teraz wiele wydawnictw ma pozycje z literatury queer w swojej ofercie. W Walentynki ukazała się jego najnowsza książka "Chłopak z drugiego planu". Lubi przeklinać i nie lubi tego co się stało z mediami publicznymi.
Na dzisiaj nie myślałem o emigracji. Nad czym teraz pracujesz? Kończę książkę o Kalinie Jędrusik. To nie będzie biografia, bo w moim przekonaniu biografia to jest coś, co zakłada jednak Obiektywizm w pisaniu o postaci, którą się opisuje, to będzie opowieść o Kalinie Jędrusik, którą napisałem z Aleksandrą Wierzbicką. Aleksandra Wierzbicka to jest taka pani, moja sąsiadka z Żoliborza zresztą, która była przyszywaną córką Kaliny Jędrusik. Kalina Jędrusik zmarła na rękach pani Oli. One mieszkały razem. Cała ta historia ich zaczęła się w 66 roku, kiedy to kilkuletnia Ola podeszła do pana w dżinsach, który wyprowadzał na spacer dwa Pekinczyki, Żabcie i Kulkę.
Był to Stanisław Dygat, mąż Kaliny Jędrusik. I chciała się z tymi Pekińczykami pobawić, nie mając pojęcia z kim ma do czynienia i kto to jest. Tak trafiła do domu Stanisława Degata i Kaliny Jędrusik. Jakoś przy nich została do tego momentu, do tego stopnia, że zamieszkała z Kaliną po śmierci Stanisława, że była blisko nich. Kalina zmarła na jej rękach i Aleksandra Wierzbicka, pani Ola, jest jedyną spadkobieżnią Kaliny Jędrusik i właścicielką znaku towarowego Kalina Jędrusik. Więc to jest piękna historia, która pokaże też Kalinę z takiej domowej strony. Bo myśląc Kalina Jedrusik, co widzimy? Widzimy osobę wchodzącą do sklepu, kupującą szampana i mówiącą, że ja się w szampanie kąpię.
Ale te romanse, tych kochanków, to wszystko, to mamy przed oczami wypowiadając nazwisko Kaliny Jedrusik. A w tej książce pokażemy Kalinę Taką domową, taką z drugiej strony, taką prawdziwą, taką jaką Kalina rzeczywiście była, bez upiększania, bez pudrowania. Ta książka w ogóle rzuci zupełnie nowe światło na postać Kaliny Jędrusik. Takim smaczkiem absolutnym w tej książce będą listy Kaliny Jędrusik i Stanisława Dygata, które pani Ola mi udostępniła i do przeczytania i do opublikowania w tej książce. Będą wiesz prywatne fotografie Kaliny Jędrusik, których nigdy nikt nie widział. Takie właśnie domowe, nie z sesji, nie te takie upozowane, takie jaką Kalinę znamy i pamiętamy, tylko zupełnie prywatne, z domu, z kuchni, z ogródka, z różnych miejsc, będą przepisy Kaliny Jędrusik, bo Kalina Jędrusik świetnie gotowała i podejmowała rzeczywiście na kolacjach, na obiadach ciągle jakiś ludzi, ciągle coś przygotowywała.
I będą w tej książce przepisy oryginalne Kaliny Jędrusik, nadania Kaliny Jędrusik, więc to będzie super książka. Trochę mnie smuci, ale też trochę jednak weseli fakt taki, że nie piszemy do siebie listów już odręcznie, bo po nas te listy nie zostaną, tak jak po Kalinie Jędrusik, ale z drugiej strony później po naszej śmierci mogliby się za dużo ludzi o nas dowiedzieć. Ale wiesz, do czego mnie zmotywowały te listy? Że ja wróciłem do pisania pamiętnika takiego ręką w zeszycie, bo faktycznie sobie pomyślałem dokładnie to, co ty... Boże, co po nas zostanie? Korespondencja na Messengerze? No masakra jakaś. No po tobie jeszcze książki zostaną od jabłki. Ale wiesz, ale to w dalszym ciągu nie są moje myśli. To są jakieś historie, które ja wytworzyłem.
Tego chciałam. A tam dalej z zalanych łzami nocy właśnie to dostałam, więc tak nie do końca, ale tego chciałam tak. Ale w ogóle uwielbiam Anię Dąbrowską, zawsze mnie inspiruje mocno i zawsze z dużą przyjemnością. Teraz Kaśka Schacka jest trochę taką, nie wiem, reminescencją, nie wiem jak to nazwać. Tekst ma po prostu niesamowite. Czy kimś takim w stylu Ani Dąbrowskiej. Bardzo, bardzo też lubię, chociaż Anię bardziej. Ja nie przypuszczałem, że mogę lubić taki rodzaj muzyki, jaki prezentuje Kaśka Suchacka, ale w jej wykonaniu bardzo mnie przekonuje. Bardzo, bardzo, bardzo lubię Sanach też. Bardzo zdolna dziewczyna. Marzy mi się, żeby zaśpiewała kiedyś piosenkę Kalinie Drusik o Romeo.
Nie wiem, czy znasz piosenkę Kalinie Drusik Romeo. Romeo, czy jesteś na dole? Przepiękny numer. W wykonaniu Sanach brzmiałby cudownie. Bardzo Sanach jest zdolna. Bardzo, bardzo. Byłeś bardziej szczęśliwy jako dziecko, czy jesteś teraz? Ja byłem szczęśliwy jako dziecko. Jestem szczęśliwy... Boże, nie wierzę, że to mówię. Przecież ja zawsze uważam, że nic się nie uda. Boże, strasznie ciężkie to jest pytanie. Niby łatwe, a... Czy były w dzieciństwie moim momenty, kiedy byłem bardzo nieszczęśliwy, ale budowałem sobie taki świat drugi w głowie i gdzieś tam poza domem, co sprawiało, że byłem bardzo szczęśliwy. Miałem cudowne dzieciństwo, cudowne szkoły, cudownych znajomych, których znam do dzisiaj.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Mikołaj Milke krytycznie ocenia obecne stanowisko TVP i role innych mediów w Polsce.
Mikołaj Milke opisuje sytuację kolegów z TVP i ich relacje z rządzącą partią PiS.
Autor opisuje postacie z książki, takie jak Adam i Dominik, jako postacie zmiennych barw, które się nawzajem komplementują. Również postać Helena jest opisana jako złożona i prawdziwa.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mikołaj Milcke - autor książek i dziennikarz. Zadebiutował w 2011 roku powieścią „ Gej w wielkim mieście”. Jak twierdzi wydanie tej książki było odwagą, a teraz wiele wydawnictw ma pozycje z literatury queer w swojej ofercie. W Walentynki ukazała się jego najnowsza książka "Chłopak z drugiego planu". Lubi przeklinać i nie lubi tego co się stało z mediami publicznymi.