Mentionsy Mentionsy
Podróż bez Paszportu
Podróż bez Paszportu

Ukraina chciała, by Gruzini UDERZYLI NA ROSJĘ. Sytuacja w Tbilisi

31.10.2025 ·54 min 52 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Rosnący autorytaryzm w Gruzji? Zwycięstwo "Grudzińskiego Marzenia", czyli droga do jednopartyjnego systemu? Zapraszam na kolejny odcinek z cyklu "Tydzień w Rosji". Gościem dr Pawła Jaskuły z Instytutu. Boyma był prof. Krzysztof Fedorowicz z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, Instytut Europy Środkowej.Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF

0:00 · Oanda TMS Brokers 6

Nie tak jak wam, tylko tak jak nam. No i na tym to polega. No dobrze, a gdybyśmy zwrócili nasz wzrok w kierunku jeszcze bardziej zachodnim, bo w gruncie rzeczy warto w tej układance wspomnieć jeszcze przynajmniej o dwóch państwach, myślę, że szanowni nasi słuchacze doskonale wiedzą o kogo chodzi, ale właśnie został wywołany przez prezydenta już do tablicy, przez pana profesora, przepraszam, wywołany do tablicy prezydent Trump, No właśnie, jaka jest reakcja w Waszyngtonie? Jak w ogóle Waszyngton zapatruje się do tego, co się dzisiaj dzieje w Gruzji? Bo faktem jest, o czym mówiliśmy ostatnio, że Trump buduje swoją wiarygodność bardzo mocno w Kaukazie Południowym, teraz na Bliskim Wschodzie.

No i właśnie, czy w efekcie tego, że ten system się domyka, jak profesor powiedział na samym początku i stąpa w kierunku autorytaryzmu, czy to obecną administrację Stanów Zjednoczonych mierzi, ziembi, jest to obojętne, czy może jakby Trump widzi jakąś możliwość do robienia interesów z Iwaniszwiedim, jako że na dwóch biznesmenów w tym przypadku piastuje najwyższą funkcję w państwie. Ja myślę, że część administracji oczywiście to mierzi trochę, bo jeszcze za czasów Joe Bidena nie dawali do zrozumienia stronie gruzińskiej, że to, co robią, zaprzepaści całkowicie te relacje amerykańsko-gruzińskie. Te pogróżki były dosyć mocne. ale do czasów Donalda Trumpa to przycichło. Ja myślę, że to jest, tak jak tutaj pan redaktor powiedział, no Trump jest biznesmenem i Waniświl jest biznesmenem.

Ja myślę, że panowie nie raz ze sobą już porozmawiali i doskonale, już tak powiem, każdy wie, co który będzie robił i po prostu Trump patrzy na to zupełnie pragmatycznie. Mówi, no co, ja się będę wtrącał w jakiś malutki kraik, tak, gdzie jest tam facet, który nad tym wszystkim czuwa, facet zna się na biznesie tak jak ja, więc on nic złego nie zrobi, tak. Jest to malutki kraik, funkcjonują sobie na razie według swojego systemu, więc nie będziemy się tutaj wtrącać, tak? Naszym interesom za bardzo nie zagrażają, a jak będą zagrażać, to ja zadzwonię do Bizni i Wani Świlego i we dwóch to załatwimy, tak? Poza tym pamiętajmy, Trump potrzebuje sukcesów. Tak? Trump potrzebuje sukcesów. Jeden sukces już odniósł na Kaukazie, czyli to porozumienie ormiańsko-azerobejdziańskie, aczkolwiek pamiętajmy, że to na razie jest na papierze, to musi zostać przykute.

na realia, a z tym może być równie. No teraz mamy tutaj kwestię właśnie palestyńską i strefę gazy, więc to już jest też kolejny sukces. Ja myślę, że Trump unika wszelkich takich właśnie wypowiedzi i działań, które mogły mu ewentualnie zaszkodzić, a w przypadku Gruzji moim zdaniem im mniej on robi, tym lepiej dla niego i dla Gruzji. I oczywiście w tej warstwie takiej retorycznej możemy usłyszeć, że to się nie podoba, że tutaj trochę się bije tą opozycję, że system idzie w stronę bardziej tego autorytaryzmu, ale dopóki to nie przekroczy jakiejś takiej czerwonej linii, to ja myślę, że tutaj ze strony amerykańskiej nie będzie jakiegoś wielkiego halo. Tutaj jedyne, w którym momencie mógłby być problem, to jest kwestia właśnie tych wpływów chińskich w gospodarce Gruzji.

Bo Chińczycy są dosyć mocno obecni w Gruzji ekonomicznie. Oni budują autostrady, oni budują tunele i teraz mają budować taki port w Anakli. Jeżeli to rzeczywiście by zostało przez Chińczyków zbudowane i przejęte, to może być to takie pewne zagrożenie właśnie dla tego szlaku tutaj, który leci przez Gruzję i być może wtedy Stany Zjednoczone mogą zmienić swoje podejście. Ale myślę, że w tej chwili na razie tutaj przez pewien okres czasu Trump nie będzie się zajmował Gruzją, chyba że wybuchnie jakaś wojna, to wtedy ją zakończy i to będzie kolejna wojna, którą sobie tam odhaczy i ja to zakończyłem. A co w Moskwie? Jak Kreml się zapatruje na tą sytuację? No bo zdaje się, że to jest taki scenariusz bardzo korzystny z perspektywy prezydenta Putina.

Najpierw powiedzmy tak, Rosja ostatnimi czasy z Kaukazu zaczyna troszeczkę być wypierana. To co się stało na linii Armenia-Azerbejdżan i to, że tym godzącym był Trump, no to ewidentnie spowodowało, że Te wpływy Rosji zaczynają być coraz mniejsze zarówno w Azerbejdżanie, jak i w Armenii. Armenia od pewnego czasu dystansuje się od współpracy w tym wojskowym sojuszu. Premier Armenii ostatnio żywo dyskutował z Putinem na spotkanie, przekonując go, że Putin ma złe dane, że jednak te obroty gospodarcze Armenii z Rosją spadają. Rzeczywiście miał tutaj premier Armenii... rację. Także Moskwa nie może też zbyt gwałtownie postępować i tego wcale nie robi.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.