Mentionsy Mentionsy
Podróż bez Paszportu
Podróż bez Paszportu

Angola, śpiący gospodarczy lew? Energetyka i geopolityka | Program Afrykański S3O4

05.09.2025 ·54 min 44 s

🇺🇬 Ruszamy z 3 sezonem "Programu Afrykańskiego" - odcinek 4. Zapraszam na rozmowę z prof. Dominikiem Kopińskim.Partnerem Programu Afrykańskiego jest firma QUENDA. Infrastruktura z misją. Kompleksowe rozwiązania w zakresie bezpieczeństwa i obronności. Wejdź na www.quenda.plZapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF

Angola jest takim skrajnym przykładem uzależnienia od ropy naftowej. Ta ropa jest podstawą gospodarki angolańskiej, co niestety, jak pokazuje historia, jest bardziej przekleństwem niż błogosławieństwem. Mówiłem o tym, jak wojna domowa emanuje w dalszym ciągu na współczesną Angolę, a to głównie za sprawą demokracji, bo demokracja w Angolii jest dosyć specyficzna, mocno dysfunkcjonalna. Mimo, że wojna domowa skończyła się ponad 20 lat temu, to sporo widzimy, tak jak powiedziałem, różnych konsekwencji dla tego, jak ukształtowana jest w ogóle stana polityczna w Angolii, bo władzę w dalszym ciągu dzierży partia, która można powiedzieć wygrała, aczkolwiek nie jest może to najlepsze określenie, wygrała wojnę domową, czyli MPLA.

MPLA, która jest obecnie u władzy, rekrutowała się głównie właśnie z elitym Bundu i ludności miejskiej z Luandy. Zresztą często właśnie w szeregach tej partii, w kadrach widzieliśmy osoby, które określamy mianem mulatów, czyli one mają... mają pochodzenie mieszane, które często liczone jest w setkach lat, nawet z czego zresztą te osoby są dosyć dumne, więc Portugalczycy tam mocno się wpisali także w tą mozaikę etniczną. UNITA od początku miała bazę w interiorze, czyli tutaj mówimy o tych ludach, o Wimbundu, o których wspomniałem, i FNLA właśnie na północy. Ten podział przetrwał do dzisiaj, szczególnie jeśli chodzi o UNITA i MPLA.

Natomiast trzeba powiedzieć, że ze względu także na te przytasowania demograficzne, część osób mieszkających w miarach, duża część osób nie wspiera wcale MPLA. bo historycznie mieszkańcy Luandy byli rzeczywiście zwolennikami tej grupy. Młodzi jakby się trochę przekierowali w stronę UNITA. ze względu na frustrację, jaka wiąże się z upanowaniem MPL-a od 2002 roku i zapowiedziom rozmaitym, no niestety, co się nie materializują w Luandzie, przynajmniej nie w takim tempie, by satysfakcjonowały te młode rzesze mieszkańców miasta.

Eduardo dos Santosza, który zmonopolizował, można powiedzieć, władzę Pangolii i bardzo sprawnie ją skonsolidował również. To jest okres dużej korupcji, dużej nieefektywności, ogromnych dochodów z ropy, ogromnych także spektakularnych statystyk takich ekonomicznych, ale... Życie przeciętnego Angolańczyka jakoś się specjalnie nie zmieniało. Poza tym rzeczywiście, że drogi wyglądały lepiej. Można było się przedostać z miasta do miasta pociągiem i tak dalej. Natomiast w 2017 roku Jean Lorenzo przejął władzę, tak jak powiedziałem. Angolańczycy uwierzyli w zmianę. Wprawdzie partia jest ta sama, bo to jest MPLA, ale do głosu doszło jakby mniej...

był strajk kierowców taksówek minibusów, które są takim odpowiednikiem transportu publicznego. Można to sobie trudno wyobrazić, ale w Luandzie, w Wielkim Mieście nie ma transportu publicznego. Są takie taksówki różnej wielkości, w tym właśnie wspomniane minibusy. Więc sabrowano sklepy, było dużo przemocy, aresztowano 1500 osób, 22 osoby zginęły. Wydawało się, że ta partia MPLA, która jest u władzy od 1975 roku, straciła kontrolę nad sytuacją. Więc Algolajczycy protestowali przeciwko pogarszającym się warunkom życia. To chyba były największe, z tego co pamiętam, protesty na ulicach Luandy od 1992 roku, kiedy mieliśmy takie wybory demokratyczne. Pierwsze, które też nie skończyły się wesoło wcale, bo też doprowadziły do wznowienia walk pomiędzy tymi właśnie innymi stronami.

przyjęcia władzy od MPLA. Więc wydaje mi się, że te protesty mogą być taką zapowiedzią zmiany politycznej w Angolii, aczkolwiek nie jest to wcale taka zmiana, która jest pewna z różnych też powodów. Jest to demokracja, tak jak powiedziałem... dosyć specyficzna i taka wynaturzona z różnych względów. MPLA jest cały czas u władzy, więc opanowała różne instytucje państwa i struktury państwa, od Trybunału Konstytucyjnego po Komisję Wyborczą, media publiczne, aparat bezpieczeństwa. Poza tym ma dostęp do tych wszystkich ogromnych dochodów z ropy naftowej, więc może sobie ocieplać wizerunek, można powiedzieć, przy wykorzystaniu tych pieniędzy.

Zresztą robi to dosyć skutecznie. Wystarczy się przejechać po ulicach Luandy i widzimy gigantyczne plakaty propagandowe stawiane przez MPLA. Więc Unicie trudno jest się zmobilizować. Trudno jest osiągnąć też dużą frekwencję w miastach. Sporo osób też łączy Unitę i o tym nie wspomniałem właśnie z taką destabilizacją, ryzykiem destabilizacji Fangoli, bo Unita była tą stroną konfliktu w wojnie domowej, która właśnie wkładała trochę kij w szprychy władzom Angolii i jakby podważała tą legitymację demokratyczną, nazwijmy to MPLA, szczególnie podjęcie o tym w drugim roku, więc w tym kontekście sporo osób łączy Unita z ryzykiem destabilizacji, stąd ludzie głosują na status quo, mimo że ten status quo oznacza być może dla nich, prawda,

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.