270. Midtermy 2026: pierwsze przymiarki do wyborów
Szanowni Państwo, kampania wyborcza w USA jest jak Nowy Jork - nie zasypia nigdy. A teraz - chociaż wybory połówkowe mają miejsce dopiero w listopadzie - kampania znów nabiera prędkości ze względu na prawybory w wyścigach senackich. W Teksasie i Karolinie Północnej odbędą się już za kilka dni. Dlaczego to ważne?Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanskiPo pierwsze, gra toczy się o kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Demokraci mają spore szanse na odzyskanie większości w tej pierwszej. Ale wraz ze spadającą popularnością prezydenta, coraz bardziej liczą także na dominację w Senacie. Opowiadamy na ile to realne, dlaczego „senackie mapy” są dla Demokratów zawsze trudne i czy Teksas wreszcie stanie się niebieski.Po drugie, prawybory i towarzysząca im kampania odzwierciedlają nastroje w partii i wśród elektoratu. Bywa tak, że plany partyjnych liderów całkowicie rozjeżdżają się z oczekiwaniami wyborców. Kto ma rację w odwiecznej walce centrystów z progresistami? Jak Donald Trump pomaga niektórym Demokratom? I co się dzieje w Maine, gdzie w kampanii na pierwszy plan wysunął się nagi tors i kontrowersyjny tatuaż, mimo że startują tam dwie ponad 70-letnie polityczki?Posłuchajcie!
No dobrze. Tym bardziej mogą republikanie się martwić, proszę Państwa, że w wyborach połówkowych to zwykle partia nieprezydencka dostaje więcej głosów i mamy na to dane. W 2018 roku w wyborach połówkowych za czasów pierwszej kadencji Donalda Trumpa demokraci zyskali 41 miejsc, a w 2010 roku, kiedy połówkowe wybory Odbywały się za czasów pierwszej kadencji Obamy. Republikanie zyskali aż 62 miejsca. I to są takie dowody na to, że rzeczywiście partia prezydencka po dwóch latach prezydentury wyraźnie traci, no bo prezydentowi nie udaje się osiągnąć tego, co zapowiadał. Ludzie są sfrustrowani partią prezydenta, więc głosują na tych drugich.
Poza tym jeszcze samopoczucie demokratów mogą poprawiać te wszystkie wybory uzupełniające czy wybory, które odbyły się w listopadzie zeszłego roku np. na gubernatora Virginia czy New Jersey, gdzie demokraci wygrali, mimo że Kamala Harris radziła sobie w tych Stanach tak sobie, to oni odbudowali przewagę i wygrywają lub niwelują przewagę w okręgach typowo republikańskich. W połowie stycznia, przepraszam, pod koniec stycznia mieliśmy takie wybory do senatu stanowego w Teksasie, no to Teksas to już... 17 punktów procentowych miał więcej Trump, a tutaj przyszedł demokrata i wygrał te wybory do Senatu Stanowego. Wcześniej były też takie lokalne wybory w Tennessee, gdzie
Sondaże, to mówiliśmy już w tętnie pulsu, są słabe. To znaczy aprobata dla Donalda Trumpa to tylko 39, czasami nawet 36 widziałem takie sondaże. W ostatnim sondażu Gallupa było 36, bo Gallup przestał już prowadzić. To był z grudnia jeszcze. Po 90 latach przestali, ale 39. To już pan te momenty nie wiedział, że pan miał gorączki. Tak, oczywiście. Jak mówił prezydent inny, ale też... Ale słusznie mówił, no jak nie patrzysz w sondaże, to się człowieku nie martwisz. A może pan prezydent Trump nie patrzy, bo tak to by się dowiedział, że jest 39% w sondażu dla Washington Post i ABC. A 47% zdecydowanie nie aprobuje tego, jak Trump sprawuje urząd.
No i tak jak opowiadaliśmy w tętnie pulsu, nawet w tych tradycyjnie silnych jego stronach, czyli imigracja czy gospodarka, tam Trump sobie Nie radzi nawet w tych najmocniejszych dziedzinach. Większość osób uważa, że niedobrze sprawuje swój urząd. W związku z tym wszystko wskazuje na to, że w Izbie Reprezentantów demokratom pójdzie dobrze? Wiele wskazuje na to, że odbiją Izbę Reprezentantów? Oczywiście teraz mamy luty, a wybory są w listopadzie, no ale wszystkie znaki na niebie i ziemi póki co wskazują, że demokraci odbiją Izbę. No ale oczywiście sama Izba to jest jeszcze nic. Jak już powiedzieliśmy, trzeba mieć Senat, a Senat jest nawet ważniejszy.
No to się wydaje, kurczę, dużo szans 22 mandaty bronią republikanie, no ale Aż 20 z tych mandatów senatorów startuje w Stanach, które Trump wygrał przewagą co najmniej 10 punktów procentowych. Tylko jest jedna senatorka, która startuje ze Stanu, gdzie wygrała Kamala Harris i to jest Susan Collins ze Stanu Maine. Więc większość tych republikanów dość bezpiecznie. Tak, no i już na pewno słyszeli gdzieś państwo, może nawet od nas, że mapa dla demokratów w tym roku nie jest korzystna. Ale tutaj zastrzeżeniem, nie wiem, może Łukaszu oświecisz mnie, czy kiedykolwiek, jak śledzisz amerykańską politykę, słyszałeś takie zdanie, że w tym roku mapa jest dla demokratów korzystna?
I w całym kraju to jest proszę Państwa 37%, mamy takich Amerykanów, ale w Maine 57%, w Ohio 47%, w Alasce, Karolinie Północnej to już bliżej średniej, bo po 39%. No i także w tych Stanach, które demokraci muszą obronić, muszą utrzymać, także jest takich ludzi, właśnie białych, bez wyższego wykształcenia, więcej. W Michigan 59%. A dla tych osób, według sondaży, najważniejsze rzeczy to są, proszę Państwa, koszty życia i dostęp do opieki zdrowotnej. To są takie ważne dla nich sprawy. Oczywiście także imigracja. No tak, ale koszty życia, czyli affordability, to jest to słowo, które zdaniem Donalda Trumpa zostało wymyślone niedawno. Spoiler alert, nie zostało, jest już dobrze znanym słowem w języku angielskim.
No i nie jest to zaskakujące, że ludzie obchodzą koszty życia, prawda? Koszty życia wzrosły w ostatnim czasie, bo ta inflacja, która nadeszła po pandemii, dotknęła bardzo Amerykanów i nawet jeśli inflacja teraz spadła, nie jest już tak wysoka jak była, no to ceny są wciąż zauważalnie wyższe. Donald Trump, o czym mówiliśmy w tętnie Pulsu, zdaje się popełniać ten sam błąd, który popełniał Joe Biden, to znaczy ignoruje kwestie inflacji. O ile Joe Biden ignorował inflację i mówił, że to nie jest aż taki problem, bo inne rzeczy mają się nieźle, to Donald Trump przyjął strategię mówienia, że po prostu inflacja się zmniejszyła i tyle. I co się człowieku przejmujesz? Nie dość, że się zmniejszyła inflacja, czyli ceny rosną wolniej, to niektóre ceny po prostu pospadały.
Jak twierdzi, to oczywiście też nie zawsze jest prawdą. Tak czy owak i Biden i Trump zdają się nie doceniać tego ile dla zwykłych Amerykanów znaczą ceny rzeczy po prostu. Być może dlatego, że właśnie są w polityce czy na świecie od bardzo, bardzo dawna i są raczej ludźmi bogatymi i być może ceny jajek, czy ceny paliwa, czy ceny nie wiem czego tam. Szynki sera żółtego. Albo czynsze zamieszkania. Na przykład nie są dla nich aż tak istotne. Pytanie oczywiście, czy te kandydatury, które znalazł Chuck Schumer, to są takie kandydatury, jakie chcą sami wyborcy Partii Demokratycznej. Tego dowiemy się w prawyborach, ponieważ... Chuck Schumer sobie może kogoś wybrać i kogoś wskazać, ale to jednak wyborcy Partii Demokratycznej pójdą już w marcu pierwszy raz w niektórych Stanach i zdecydują, czy wolą kogoś, kogo wskazał Chuck Schumer, czyli takiego właśnie mainstreamowego kandydata lub kandydatkę, czy kogoś innego, kto próbuje do tego systemu wejść troszkę, no...
Stąd biorą się właśnie tacy kandydaci od dołu, z boku, skądkolwiek, z farm, z zakładów przemysłowych i tak dalej. Farm ostryk. Farm ostryk, którzy chcą system rozsadzać. Natomiast Chuck Schumer straszy oczywiście, że trzeba wybrać tych bezpieczniejszych kandydatów, takich Pewnych, którzy nie zniechęcą tych wyborców republikańskich, nie przestraszą ich, więc nie możemy jakichś szaleńców tutaj lewicowych wybierać, którzy nie wpisują się, nie pasują do tego wizerunku stabilnego, centrowego polityka, bo jak przegramy Senat, to na pewno sędziowie Sądu Najwyższego, republikańscy, ci najstarsi, czyli Clarence Thomas, Samuel Alito, ustąpią, Trump wtedy...
Młodzi, czyli proszę Państwa, żeby ktoś nie miał wątpliwości, młody wyborca to jest poniżej 30-stki. Powyżej 30-stki to już jest stary wyborca, a już powyżej 40-stki, tak jak my z Łukaszem, to już pewnie ten senior. W 2024 roku Donald Trump przegrał wśród tych młodych wyborców z Kamala Harris o 19 punktów procentowych. No i mogą sobie Państwo pomyśleć, że to oczywiście bardzo zły wynik, ale wcale nie. To był ogromny sukces w tej akurat kohorcie, dlatego że Biden wygrał w tej grupie o 26 punktów procentowych, a Hillary Clinton o 30, więc to jest naprawdę niezły wynik Donalda Trumpa. Który zniwelował te różnice właśnie jakby znacznie.
Tylko, że ponieważ ta grupa przeszła jakby do obozu Trumpa bardzo niedawno, zwiedziona głównie obietnicami właśnie walki z wysokimi cenami i poprawą sytuacji gospodarczej, no to jest też najmniej lojalna. To znaczy oni... Poprawił się Trump, powiedział, zrobię z gospodarką super, tak jak było za mojej pierwszej kadencji, a oni powiedzieli, dobra, spróbujemy. Zwłaszcza, że, to jest ciekawa obserwacja, to są wyborcy, proszę Państwa, którzy często nie pamiętają Donalda Trumpa. To znaczy oni, kiedy w 2015 roku Trump zjechał po tych schodach ruchomych w Trump Tower, No to to było 11 lat temu. No oni wtedy byli dzieciakami, więc po prostu z tej kampanii niewiele pamiętają. Pamiętają pierwszą prezydenturę Trumpa, kiedy gospodarka miała się rzeczywiście nieźle.
A to, co w Donaldzie Trumpie oburzało ich rodziców czy dziadków, jakieś właśnie łamanie norm, odejście od pewnych norm i tak dalej, dla tych młodych wyborców jest już nie żadnym odejściem od norm. No tak wyglądają normy, tak? Po prostu wygląda polityka. Więc oni nie są tak Trumpem, nie byli aż tak Trumpem przerażeni, że to jest odejście od jakiejś polityki, która wyglądała tak, Kiedyś, panie, to tak nie było. Kiedyś to wszystko było inaczej, lepsze i z drewna. No, nie wiem. Z ich punktu widzenia zawsze tak było, więc Trumpem się aż tak bardzo nie oburzają. A Trump w tej kampanii ostatniej wiedział, jak do nich dotrzeć, no bo na przykład chodził do podcastów, chodził do Joe Rogana, chodził do Theo Vaughan, Aleksa Friedmana i tak dalej, i tak dalej. A Kamala Harris nie chodziła. No i przez to, że ci wyborcy młodzi jakby postanowili dać Trumpowi szansę, teraz kiedy nie dostarcza tego, co obiecał, to znaczy rzeczywiście gospodarka na papierze może wygląda dobrze i Trump zaczyna mówić, no ale przecież giełda ma się świetnie i w ogóle, czemu tego nie widzicie?
No z punktu widzenia takiego młodego wyborcy, to jak ma się giełda, średnio go interesuje, jeśli za czynsz płaci bardzo dużo i właśnie traci opiekę zdrowotną. W związku z tym ta grupa bardzo szybko się od Trumpa odwraca, co pokazują różne Badania tych wyborów uzupełniających tu i ówdzie. No i to są też ludzie, którzy teraz mogą się zwrócić ku demokratom, bo oni, proszę Państwa, jak gdzieś widziałem taki napis na murze i wydaje mi się to też świetną propozycją hasła dla demokratów, nie chcemy Grenlandii, chcemy opieki zdrowotnej. Tak, myślę, że z ich punktu widzenia jest to znacznie atrakcyjniejsza propozycja. Demokraci mówią damy wam opiekę zdrowotną, Trump mówi powiększę terytorium Stanów Zjednoczonych o Grenlandię. Wydaje mi się, że jednak jak masz 25 lat, to może bardziej cię obchodzi opieka zdrowotna niż Grenlandia. No nie wiem, wiesz... Bolałobyś w Grenlandii, jak miałeś 25.
Co jest o tyle ciekawe, że Cornyn to nie jest, proszę Państwa, żaden liberał, to nie jest żaden centrysta, to jest po prostu bardzo prawicowy, bardzo konserwatywny polityk. Który w dodatku nieznacznie tego przegrał wybory na szefostwo klubu w Senacie po Mitchu McConnellu. Jak już Mitch McConnell wreszcie w 110 roku życia uzna, że już nie będzie kandydował. Uwaga, żart, nie 110 tylko 80 parę. No to było dwóch kandydatów na to stanowisko, żeby go zastąpić. John Thune i John Cornyn. Wygrał Thune, ale tylko troszeczkę. No a Cornyn w związku z tym zdawałoby się jednak ważna postać w partii republikańskiej, w klubie, w Senacie. No ale Donald Trump go nie lubi, proszę Państwa. Uważa, że John Cornyn to jest zdrajca i to jest nosorożec.
Nosorożec, czyli RINO, czyli Republican in Name Only. To jest taka popularna obelga. Takie republikanin, co to tak naprawdę ukrycie, to jest demokratą. Oczywiście są też analogicznie dino, czyli dinozaury, czyli Democrat in Name Only, czyli John Fetterman z Pensylwanii, o którym pewnie jeszcze powiemy. No a jaka jest taka przewina tego Johna Cornyna? Jak on to już zdradził tych republikanów, Łukaszu? A już nie wiem. On nie głosował, bo mamy też senatora w Louisianie, który popełnił ten błąd, że zagłosował za impeachment Trumpa po 6 stycznia. To skandal. Ale nie, ale nie John Cornyn. Nie, John Cornyn, proszę Państwa... Pełnił straszną zbrodnię, mianowicie poparł zaostrzenie kontroli dostępu do broni.
Po tej strzelaninie w Teksasie? Tak. No i to jest niedopuszczalne i dlatego Donald Trump poparł Ken'a Paxtona. Ale czy on go poparł, czy pozwala mu na razie startować? Jak gdyby nie, czy nie poparł głównego kandydata, czyli Johna Cornyna? Bo np. John Thune, czyli lider republikanów w Senacie, popiera swojego głównego kandydata, urzędującego senatora. No bo tak często jest, że urzędujący senatorowie przeważnie popierają swoich kolegów w Senacie. Taka jest jakaś obyczaj, że tak się powinno robić. No i ten urzędujący zwykle ma naprawdę największe szanse. Siła tego urzędu jest bardzo duża. Tak, dlatego potem są te po 5-6 kadencji. No ale Ken Paxton to jest, proszę Państwa, prokurator generalny Teksasu i Trump go lubi, bo Paxton jest ultramaga. Ken Paxton zasłużył się z kolei Donalda Trumpa tym, że on złożył ten wniosek do Sądu Najwyższego, zaskarżył wybory w 2020 roku.
No, a co na to demokraci? Czy mają kogoś, kto może pokonać Pakstona? Albo Coronana. Mają nawet dwie takie osoby. Jakoś myślę, że jednak Pakstona bardziej. W kościach mnie łupie, myślę, że to będzie jednak Paxton. I to jest dla nich dobra wiadomość, uważają demokraci, bo jeżeli sobie republikanie wybiorą takiego radykała... No to większa mobilizacja po stronie demokratów, demobilizacja tych umiarkowanych republikanów, Paxton kojarzony z Trumpem, Trump nielubiany, szansa dla nas się otwiera i mają dwóch, nawet dwoje, przepraszam, kandydatów. Z jednej strony prawniczka Jasmine Crockett, członkini Izby Reprezentantów z Dallas. Z drugiej strony były nauczyciel, członek Stanowej Izby Reprezentantów James Tallarico.
Ta Karolina Północna faktycznie jest z tego wszystkiego wydaje mi się takim najjaśniejszym punktem. I to by był duży sukces, bo w Karolinie Północnej demokrata nie wygrał wyborów do Senatu od 2008 roku i też by nie wygrał teraz, gdyby nie Donald Trump, który pomógł, bo też mu się nie podobał kandydat republikański. No nie podobał mu się Tom Tillis, senator znowu, też nie żaden, proszę Państwa, centrysta, tylko prawicowiec, no ale znowu, nie zgodził się z Trumpem w kilku sprawach, na przykład nie poparł Big Beautiful Bill, no i zagłosował przeciw Hexethowi i to też się nie podoba. Prezydentowi, no ale jest chyba mądrzejszy od Cornyna, czy od tego senatora z Louisianej.
Uznał, że on już nie będzie kopał z koniem, tylko po prostu nie będzie ubiegał się o reelekcję. W związku z tym nie zamierza startować w prawyborach. I jak odkąd ogłosił, proszę Państwa, że nie zamierza startować w wyborach, to jak Państwo szukają jakiegoś republikanina, który krytykuje prezydenta, to zawsze to samo. Odzyskują sumienie, jak tylko przestają kandydować. Znaczy takie krytyczne spojrzenie na administrację odzyskują i w kwestiach np. podboju Grenlandii bardzo krytycznie o administracji się wypowiadał. No a tak jak Wspomnieliśmy, wygrałby pewnie spokojnie te wybory, bo wtedy nie wiadomo czy Roy Cooper w ogóle zdecydowałby się na start, bo szanse byłyby mniejsze i mieliby spokojnie to miejsce zachowane, a tak muszą się o nie poważnie republikanie bić i będzie się bił o nie niejaki Michael Whatley, który był szefem Republican National Committee, czyli takiego komitetu wyborczego partii republikańskiej, gdzie współprzewodniczył z Larą Trump.
W związku z tym były też pogłoski, że Lara Trump, czyli synowa Donalda Trumpa może w wyborach wystartować, ale w listopadzie ogłosiła, że po długich deliberacjach i takich wewnętrznych rozmyślaniach uznała, że nie. To bardzo ładnie. Ona dalej jest tą współszefową tego RNC? Już nie. To mogłaby pójść do tego Senatu. Mogłaby, ale myślę, że uznała to, co i my widzimy w sondażach, że szansę będą mieli republikanie niewielkie i to jest trudny stan. A finansowo w końcu rodzina Trumpów da sobie radę, myślę. Tak. Chyba nie jest najgorzej. Podobna sytuacja jest w Luizjanie. Luizjana moim zdaniem nie jest stanem, w którym demokraci mają szansę na wygraną, ale dla porządku mówimy, że to kolejny stan, w którym Donald Trump troszkę szkodzi swojej własnej partii, no bo znowu jest tam senator z tej partii, Bill Cassidy.
Który pewnie by wygrał bez większego problemu, ale Bill Cassidy znowu zrobił parę niewłaściwych rzeczy, czyli na przykład zagłosował za skazaniem Trumpa w impeachment po ataku na Capitol. Chociaż na przykład, mimo że jest lekarzem... Zagłosował za zatwierdzeniem Roberta Kennedy'ego na sekretarza zdrowia, więc powiedziałbym pewien moralny... zawiesił na kołku swoje moralne przekonania naukowe jako lekarza i poparł antyszczepionkowca. No ale jednak Donald Trump nie wybacza Cassidiemu, w związku z tym poprał jego konkurentkę i prawdopodobnie w prawyborach zwycięży nie Cassidy, tylko kongressmanka Julia Letlow.
Ona jest concerned. Atak na Grenlandię? Skadliście. Concerned. Ona bardzo zatroskana jest, więc nie wiem, po co chce być w tym Senacie. Ciągle taka, wiesz... Bo to jest jej argument, że ona jest wpływowa, bo ona jako jedna z tych niewielu republikanek, republikanek centrowych może wpływać na wyniki w Senacie i może tam szantażować swoim głosem lub brakiem tegoż głosu, tylko że tak jak wspominaliśmy, koniec końców, ostatecznie... Prawie zawsze głosuje tak jak Donald Trump. Zdarzają się tam oczywiście jakieś, no właśnie za Hexetem chyba na przykład nie zagłosowała, no ale już za Robertem Kennedym I owszem. No, za Robertem Kennedy'im, czy za nominatem do Sądu Najwyższego, Brett Coven'a, mówiono jej... Też była, o, pamiętam, jaka ona była wtedy zatroskana.
Nigdy nie było dłużej urzędującej kobiety senatora w partii republikańskiej. Jest osobą, która najdłużej w historii reprezentuje Maine, w kongresie w ogóle, więc to jest taka instytucja w tym stanie. Ale być może mieszkańcy Maine są już zmęczeni tym zatroskaniem. I przeciwko niej mamy drugą siedemdziesięciokilkuletnią kandydatkę, Janet Mills. Tu rocznik, proszę Państwa, czterdziesty siódmy. Jest rok młodsza od Donalda Trumpa. Janet Mills to jest gubernatorka stanu. Znowu może ciekawostka dla Państwa. Gdyby wygrała wybory i dostała się do Senatu, to byłaby najstarszym nowo wybranym Senatorem w historii, nowo wybranym, nie takim nominowanym na jakieś dokończenie kadencji, tylko który wygrywa pełne wybory i dlatego też zapowiada, że będzie senatorką tylko jedną kadencję.
To znaczy najgłośniejsza i najważniejsza z tych rzeczy to jest oczywiście Izrael. Okazało się być zupełnym fanem Benjamina Netanyahu i popiera Izrael bez względu na to, co Izrael robi i pod tym względem jest... Kompletny rozjazd z bazą lewicową Partii Demokratycznej. Ale też Fetterman w wielu innych sprawach z partią się nie zgadza. To znaczy potrafi pochwalić Trumpa, krytykuje swoich kolegów i koleżanki, którzy krytykują Donalda Trumpa. Na przykład politykę migracyjną. Tak, ale też takie rzeczy zupełnie drobne zdawałoby się. Teraz ostatnio nie podobało mu się, że część demokratów nie przyszła na orędzie o stanie państwa i że to jest brak szacunku wobec prezydenta, że w ogóle organizują odpowiedź na orędzie o stanie państwa, że to jest niepoważne.
No a jak nie ma tego urzędującego senatora, to tym nowym może być trudniej. Aczkolwiek dla porządku powiedzmy, że jednak Michigan Republikanin nie wygrał w wyścigu do Senatu od 32 lat. Nie znaczy, że nie może wygrać teraz, ale Trump wygrał, prawda? Trump wygrał tam wybory prezydenckie, jest Georgia. Tak, Georgia jest znacznie ciekawsza, no bo w Georgii, proszę Państwa, demokraci bronią miejsca, Johna Ossoffa, najmłodszego senatora, bo Ossoff ma 41 lat. W twoim wieku jest Łukaszu, tak? To prawda. No widzisz, on jest już senatorem. A ja mam podcast. Zobaczymy, kto będzie go miał dłużej. Czy on, miejsce w Senacie, czy ty podcast. Ossoff wygrał w 2021 roku. To, proszę Państwa, był 5 stycznia 2021 roku, dzień przed atakiem na Capitol, kiedy odbyły się równocześnie wybory rozkładowe do Senatu.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Szanowni Państwo, kampania wyborcza w USA jest jak Nowy Jork - nie zasypia nigdy. A teraz - chociaż wybory połówkowe mają miejsce dopiero w listopadzie - kampania znów nabiera prędkości ze względu na prawybory w wyścigach senackich. W Teksasie i Karolinie Północnej odbędą się już za kilka dni. Dlaczego to ważne?
Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanski
Po pierwsze, gra toczy się o kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Demokraci mają spore szanse na odzyskanie większości w tej pierwszej. Ale wraz ze spadającą popularnością prezydenta, coraz bardziej liczą także na dominację w Senacie. Opowiadamy na ile to realne, dlaczego „senackie mapy” są dla Demokratów zawsze trudne i czy Teksas wreszcie stanie się niebieski.
Po drugie, prawybory i towarzysząca im kampania odzwierciedlają nastroje w partii i wśród elektoratu. Bywa tak, że plany partyjnych liderów całkowicie rozjeżdżają się z oczekiwaniami wyborców. Kto ma rację w odwiecznej walce centrystów z progresistami? Jak Donald Trump pomaga niektórym Demokratom? I co się dzieje w Maine, gdzie w kampanii na pierwszy plan wysunął się nagi tors i kontrowersyjny tatuaż, mimo że startują tam dwie ponad 70-letnie polityczki?Posłuchajcie!