Mentionsy Mentionsy
Podkast amerykański
Podkast amerykański

270. Midtermy 2026: pierwsze przymiarki do wyborów

28.02.2026 ·1 godz 19 min

Szanowni Państwo, kampania wyborcza w USA jest jak Nowy Jork - nie zasypia nigdy. A teraz - chociaż wybory połówkowe mają miejsce dopiero w listopadzie - kampania znów nabiera prędkości ze względu na prawybory w wyścigach senackich. W Teksasie i Karolinie Północnej odbędą się już za kilka dni. Dlaczego to ważne?Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanskiPo pierwsze, gra toczy się o kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Demokraci mają spore szanse na odzyskanie większości w tej pierwszej. Ale wraz ze spadającą popularnością prezydenta, coraz bardziej liczą także na dominację w Senacie. Opowiadamy na ile to realne, dlaczego „senackie mapy” są dla Demokratów zawsze trudne i czy Teksas wreszcie stanie się niebieski.Po drugie, prawybory i towarzysząca im kampania odzwierciedlają nastroje w partii i wśród elektoratu. Bywa tak, że plany partyjnych liderów całkowicie rozjeżdżają się z oczekiwaniami wyborców. Kto ma rację w odwiecznej walce centrystów z progresistami? Jak Donald Trump pomaga niektórym Demokratom? I co się dzieje w Maine, gdzie w kampanii na pierwszy plan wysunął się nagi tors i kontrowersyjny tatuaż, mimo że startują tam dwie ponad 70-letnie polityczki?Posłuchajcie!

Poza tym jeszcze samopoczucie demokratów mogą poprawiać te wszystkie wybory uzupełniające czy wybory, które odbyły się w listopadzie zeszłego roku np. na gubernatora Virginia czy New Jersey, gdzie demokraci wygrali, mimo że Kamala Harris radziła sobie w tych Stanach tak sobie, to oni odbudowali przewagę i wygrywają lub niwelują przewagę w okręgach typowo republikańskich. W połowie stycznia, przepraszam, pod koniec stycznia mieliśmy takie wybory do senatu stanowego w Teksasie, no to Teksas to już... 17 punktów procentowych miał więcej Trump, a tutaj przyszedł demokrata i wygrał te wybory do Senatu Stanowego. Wcześniej były też takie lokalne wybory w Tennessee, gdzie

No i tak jak opowiadaliśmy w tętnie pulsu, nawet w tych tradycyjnie silnych jego stronach, czyli imigracja czy gospodarka, tam Trump sobie Nie radzi nawet w tych najmocniejszych dziedzinach. Większość osób uważa, że niedobrze sprawuje swój urząd. W związku z tym wszystko wskazuje na to, że w Izbie Reprezentantów demokratom pójdzie dobrze? Wiele wskazuje na to, że odbiją Izbę Reprezentantów? Oczywiście teraz mamy luty, a wybory są w listopadzie, no ale wszystkie znaki na niebie i ziemi póki co wskazują, że demokraci odbiją Izbę. No ale oczywiście sama Izba to jest jeszcze nic. Jak już powiedzieliśmy, trzeba mieć Senat, a Senat jest nawet ważniejszy.

Bo Senat zatwierdza nominacje, Senat zatwierdza sędziów, w tym sędziów Sądu Najwyższego, bo wreszcie bez Senatu nic nie przegłosujesz. I to tak naprawdę, nawet jak masz Senat, to możesz nie przegłosować, bo jak Państwo wiecie, o czym już powtarzamy chyba w każdym odcinku, to może byśmy przestali, no ale może ktoś zaczyna pierwszy raz i jeszcze nie wie, jak to jest. To jak ktoś zaczyna pierwszy raz, to dwie informacje, proszę Państwa, dla pana, pani. Kościuszko skromnym człowiekiem był, a druga informacja jest taka, że większość ustaw w Senacie, żeby w ogóle można było je procedować, potrzebne jest minimum 60 głosów. A nie 51, w związku z tym, proszę Państwa, że trudno jest mieć te 60. I oczywiście ani teraz republikanie nie mają 60 głosów w Senacie, ani demokraci, jeśli Senat odbiją, głosów 60 mieć.

Nie będą. No ale chcieliby mieć taką przynajmniej zwykłą większość w Senacie. 51 miejsc. Wyczuwają na to szansę. Dlaczego nie 50? Jeszcze jedno zastrzeżenie. Nie mogą mieć 50, bo jak jest remis, to decydujący głos należy do wiceprezydenta. Czyli przyjdzie J.D. Vance i zagłosuje tak jak... Zgodnie z sumieniem. Zgodnie z sumieniem, czyli tak jak chce prezydent. Przykładem tego np. nominacja Peeta Hexeth'a na... Sekretarza obrony było 50 do 50, bo niektórzy republikanie się zbiesili. Przyszedł J.D. Vance i oddał głos decydujący. Więc trzeba mieć 51 demokratycznych senatorów. Czy demokraci mają na to szansę Łukaszu? No więc... Małe, małe, proszę Państwa, ponieważ w tych wyborach do Senatu, jak mówiliśmy, jedna trzecia senatorów wybieramy co dwa lata i w tym układzie obecnym republikanie muszą obronić aż 22 mandaty.

No to się wydaje, kurczę, dużo szans 22 mandaty bronią republikanie, no ale Aż 20 z tych mandatów senatorów startuje w Stanach, które Trump wygrał przewagą co najmniej 10 punktów procentowych. Tylko jest jedna senatorka, która startuje ze Stanu, gdzie wygrała Kamala Harris i to jest Susan Collins ze Stanu Maine. Więc większość tych republikanów dość bezpiecznie. Tak, no i już na pewno słyszeli gdzieś państwo, może nawet od nas, że mapa dla demokratów w tym roku nie jest korzystna. Ale tutaj zastrzeżeniem, nie wiem, może Łukaszu oświecisz mnie, czy kiedykolwiek, jak śledzisz amerykańską politykę, słyszałeś takie zdanie, że w tym roku mapa jest dla demokratów korzystna?

Bo ja nie pamiętam, to znaczy mam wrażenie, że co dwa lata odbywają się wybory właśnie do Senatu i co dwa lata słyszę, w tym roku mapa jest wyjątkowo niekorzystna dla demokratów. Kiedy ostatni raz mapa była korzystna dla demokratów? Kiedy ktoś tak powiedział? Zwykle niekorzystna, dlatego że demokraci są... Senat w ogóle jest niekorzystny dla demokratów. Akurat w obecnej sytuacji, bo kilkadziesiąt lat temu był bardziej korzystny, ale Senat sprzyja stanom mniej zaludnionym, z większą taką białą, też gorzej wykształconą populacją. Mniej zurbanizowanym. Tak, tacy ludzie są tam nadreprezentowani, znaczy po prostu stanowią większy odsetek niż w ogóle populacji, o czym jeszcze wspomnę. A to można przeczytać w książce o skład Piotra Talczyńskiego.

No i to jest ciekawe, że wśród tych czterech stanów jest Alaska, proszę Państwa, czyli stan, który jednak nie jest kojarzony ze stanami właśnie takimi wahającymi się. Natomiast nie ma wśród nich Florydy, która w tym roku też będzie wybierała senatora. Przecież całe nasze dojrzewające i część dorosłego życia słyszeliśmy, że Floryda jest tym stanem wahającym, się wszystko zależy od Florydy, wybory na Florydzie, prezydenckie, każde inne. Tymczasem, proszę Państwa, w tym roku będą wybory do senatora na Florydzie i może nawet o nich kiedyś powiemy, ale nie dziś. Dlatego, że tam po prostu demokraci zasadniczo to odpuścili. Oczywiście będzie jakiś kandydat czy kandydatka, ale tam nie inwestuje się pieniędzy. Znaczy Floryda została już stanem jednoznacznie republikańskim, to mam wrażenie, że to się tak traktuje trochę jak Mississippi, nie?

Były jakiś czas temu, ale miejsce zwolniło się dlatego, że J.D. Vance został wiceprezydentem i w związku z tym są wybory do Senatu. A tam wygrali w 2022 roku, zdobywając 53% głosów republikanie. No i Chuck Schumer mówi, że w tych Stanach wygramy. I w każdym z nich ma swojego kandydata. Wybrał i przekonał do tego, żeby startował. Kandydata lub kandydatkę. W Karolinie Północnej byłego gubernatora tego stanu Roya Coopera. W Ohio byłego senatora Sherroda Brauna. W Maine byłą gubernator, czy jeszcze obecną gubernator, Janet Mills. A na alasce byłą kongresmenkę Mary Peltola.

Tylko Mary Peltola z tej grupy nie jest w podeszłym wieku. Reszta to są ludzie zdecydowanie seniorzy, tak jak zresztą sam Chuck Schumer. Seniorzy, no siedemdziesiąt parę, no to jak na Senat. Jak na Senat, który jak wiemy z łaciny składa się ze starców właśnie, no to powiedzmy nie bardzo. Są starsi, na przykład Chuck Schumer, na przykład Mitch McConnell wciąż jeszcze. Chuck Grassley. Chuck Grassley ten to dopiero ma jakieś 130 lat. Nie wiem, powyżej 90. W każdym razie... Ale to są osoby, które mają doświadczenie. Ten wiek tutaj się przekłada na doświadczenie i taki jest kryterium wyboru Chucka Schumera. I rozpoznawalność.

Są doświadczone, rozpoznawalne i takie w miarę mainstreamowe. Rozpoznawalność, ale zarazem też można powiedzieć opatrzone, bo to są takie osoby, które w polityce danego stanu funkcjonują od dobrych kilku dekad. Więc tak, z jednej strony doświadczenie, z drugiej tutaj już rozpoznawalność, a z trzeciej można niestety pomyśleć sobie, że część wyborców powie Jezu, znowu on albo znowu ona. No właśnie, ale... Ona kandydowała za mojej babci. Są pewne rzeczy, które się nie zmieniają. To może dobrze, takie poczucie zakorzenienia człowiek ma, że świat pędzi do przodu, ale senator zawsze ten sam. Ale oni też mają trafić do Amerykanów, właśnie tych białych Amerykanów bez wyższego wykształcenia, bo ta grupa jest nadreprezentowana, stanowi większy odsetek populacji tych stanów niż ogółu amerykańskiego społeczeństwa.

Oddolnie. No i ja przynajmniej uważam, że w związku z tymi różnymi skandalami, które nieustannie wstrząsają amerykańską polityką i spadającym już niskim i często jeszcze spadającym zaufaniem do różnego rodzaju instytucji politycznych, ale też mediów. Elit w ogóle. I w ogóle elit, dokładnie. Pliki akta Epsteina na pewno nie pomagają w budowaniu tego zaufania w ogóle do klasy politycznej i elit. Nieważne, czy byłeś w tych aktach, czy nie byłeś, bo myślę, że Janet Mills, gubernatorka Maine, nie była, ale to nie ma znaczenia. Zaufanie do elit, jak mówimy, jest niskie. To jest akt oskarżenia wobec elit, cała ta sprawa, więc jeśli jesteś wieloletnim gubernatorem, senatorem i tak dalej, no to jesteś elitą i w związku z tym ta nieufność do elit dotyczy również ciebie.

Stąd biorą się właśnie tacy kandydaci od dołu, z boku, skądkolwiek, z farm, z zakładów przemysłowych i tak dalej. Farm ostryk. Farm ostryk, którzy chcą system rozsadzać. Natomiast Chuck Schumer straszy oczywiście, że trzeba wybrać tych bezpieczniejszych kandydatów, takich Pewnych, którzy nie zniechęcą tych wyborców republikańskich, nie przestraszą ich, więc nie możemy jakichś szaleńców tutaj lewicowych wybierać, którzy nie wpisują się, nie pasują do tego wizerunku stabilnego, centrowego polityka, bo jak przegramy Senat, to na pewno sędziowie Sądu Najwyższego, republikańscy, ci najstarsi, czyli Clarence Thomas, Samuel Alito, ustąpią, Trump wtedy...

Wprowadzi jakichś nowych, młodych, radykalnych, republikańskich sędziów i tą większość w Sądzie Najwyższym zabetonuje na lata. Moim zdaniem, jeżeli przegrają Senat, to mogą spokojnie jeszcze tych młodszych sędziów włożyć w okresie pomiędzy wyborami, a za przysiężeniem nowego kongresu. Oczywiście, że tak w tydzień, proszę Państwa, ich wybiorą i zatwierdzą. Do tego nie mam wątpliwości. Ale no... Chuck Schumer martwi się przede wszystkim o tych właśnie wyborców centrowych, być może rozczarowanych republikanów i wyborców niezależnych. Z kolei jest jeszcze jedna grupa, na którą warto zwrócić uwagę, która jest Trumpem ewidentnie rozczarowana, mianowicie młodzi wyborcy.

A ostatnim senatorem demokratycznym z tego stanu był Lloyd Benson. Tutaj nieciekawa ciekawostka. Człowiek, który był kandydatem na wiceprezydenta u boku Dukakisa w 1988 roku. Ale to wtedy też był senatorem. Tak, tak. No więc to są takie, proszę Państwa, właśnie wspomnienia wczesnych lat 90. Część z Państwa, mówię o słuchaczach, jeszcze wtedy nie żyła. Myśmy żyli z Łukaszem oczywiście. I śledziliśmy już wtedy politykę amerykańską, no naturalnie. Więc no, różne są te nadzieje, one się potem za zawsze rozbijają dość spektakularnie, no bo najpierw była pamiętaj, nie wiem czy pamiętasz, Wendy Davis, to była taka... Nie, ja najbardziej... Pamiętasz Wendy Davis? Mi się najbardziej kojarzy jednak Beto O'Rourke. No, ale to widzisz, przed, ja jestem troszeczkę starszy, przed Beto była Wendy Davis i ona miała wygrać w wyborach na gubernatora, miała pokonać Grega Abbott'a, już była podobno bardzo blisko, no a potem przegrała oczywiście bardzo dużo.

Później był faktycznie Beto O'Rourke, który miał dwie próby, to znaczy w 2018 próbował wysiudać Teda Cruza z fotela senatora, no i właśnie miało być bardzo blisko, no i nie wyszło. Znaczy dwa punkty procentowe, to nie tak najgorzej, no ale... Ale to nie ma znaczenia, no przegrał. Przegrał to przegrał, prawda? A w 2022 znowu z Gregiem Abbottem w hotel gubernatora... I tu już wyraźnie przegrał. I tu już wyraźnie przegrał. No i znamienne, że w tym roku w Teksasie też się odbywają wybory na gubernatora i znowu mamy Grega Abbota, bo to, proszę Państwa, jest kandydat no właśnie taki, jak to Łukasz mówił, że pewne rzeczy są niezmienne. Gubernatorem Teksasu, proszę Państwa, jest Greg Abbott. Tak było zawsze, tak jest teraz i tak pewnie będzie w przyszłości. Biega się o czwartą kadencję, nie ma konkurencji w prawyborach i demokraci zasadniczo też te wybory wydaje się odpuścili.

Znaczy wiadomo, że ktoś tam wystartuje, ale cała para poszła w wybory do Senatu i wszyscy ci obiecujący młodzi, demokratyczni politycy z Teksasu rzucili się rywalizować o nominację do Senatu i o fotel senatora. Też dlatego, że oponent jest łatwiejszy. Czy oponent jest ten sam? Bo głównym kandydatem Republikanów ma być John Corden, który... Senat o czwartej kadencji. Tak, sześć lat temu wygrał. Dziesięć punktów procentowych przewagi miał, dwanaście lat temu niemal trzydzieści punktów procentowych przewagi, więc takie dość znaczące zwycięstwa. Osiemnaście lat temu, to już nawet nie wiadomo o ile kto by to pamiętał. Ale w tych wyborach jest osłabiony nie dlatego, że tak demokraci bardzo urośli, ale dlatego, że mu konkurencja wyrosła z prawej strony w partii republikańskich.

Nosorożec, czyli RINO, czyli Republican in Name Only. To jest taka popularna obelga. Takie republikanin, co to tak naprawdę ukrycie, to jest demokratą. Oczywiście są też analogicznie dino, czyli dinozaury, czyli Democrat in Name Only, czyli John Fetterman z Pensylwanii, o którym pewnie jeszcze powiemy. No a jaka jest taka przewina tego Johna Cornyna? Jak on to już zdradził tych republikanów, Łukaszu? A już nie wiem. On nie głosował, bo mamy też senatora w Louisianie, który popełnił ten błąd, że zagłosował za impeachment Trumpa po 6 stycznia. To skandal. Ale nie, ale nie John Cornyn. Nie, John Cornyn, proszę Państwa... Pełnił straszną zbrodnię, mianowicie poparł zaostrzenie kontroli dostępu do broni.

Po tej strzelaninie w Teksasie? Tak. No i to jest niedopuszczalne i dlatego Donald Trump poparł Ken'a Paxtona. Ale czy on go poparł, czy pozwala mu na razie startować? Jak gdyby nie, czy nie poparł głównego kandydata, czyli Johna Cornyna? Bo np. John Thune, czyli lider republikanów w Senacie, popiera swojego głównego kandydata, urzędującego senatora. No bo tak często jest, że urzędujący senatorowie przeważnie popierają swoich kolegów w Senacie. Taka jest jakaś obyczaj, że tak się powinno robić. No i ten urzędujący zwykle ma naprawdę największe szanse. Siła tego urzędu jest bardzo duża. Tak, dlatego potem są te po 5-6 kadencji. No ale Ken Paxton to jest, proszę Państwa, prokurator generalny Teksasu i Trump go lubi, bo Paxton jest ultramaga. Ken Paxton zasłużył się z kolei Donalda Trumpa tym, że on złożył ten wniosek do Sądu Najwyższego, zaskarżył wybory w 2020 roku.

Zresztą to jest taki prokurator generalny, który, tak powiem, prawo to z każdej strony poznał. Bo on był nie tylko oskarżającym, ale też często oskarżonym. Nawet został przegłosowany impeachment Kena Paxton'a tylko w stanowej Izbie Reprezentantów i to ogromną większością głosów. On miał oskarżenia... Czyli Republikanie też za tym głosowali. Tak jest. Miał oskarżenia o łapówki i o nadużywanie urzędu, ale Senat stanowy go... znaczy nie doszło do skazania, nie uzyskano większości, żeby go skazać. Czyli tak jak z Trumpem, można powiedzieć. Tak jest. Izba się postawia stan oskarżenia i by jest impeached, a potem Senat mówi bez przesady. Panie, co pan? Bez przesady i dzięki temu Ken Paxton został na urzędzie.

Ta Karolina Północna faktycznie jest z tego wszystkiego wydaje mi się takim najjaśniejszym punktem. I to by był duży sukces, bo w Karolinie Północnej demokrata nie wygrał wyborów do Senatu od 2008 roku i też by nie wygrał teraz, gdyby nie Donald Trump, który pomógł, bo też mu się nie podobał kandydat republikański. No nie podobał mu się Tom Tillis, senator znowu, też nie żaden, proszę Państwa, centrysta, tylko prawicowiec, no ale znowu, nie zgodził się z Trumpem w kilku sprawach, na przykład nie poparł Big Beautiful Bill, no i zagłosował przeciw Hexethowi i to też się nie podoba. Prezydentowi, no ale jest chyba mądrzejszy od Cornyna, czy od tego senatora z Louisianej.

W związku z tym były też pogłoski, że Lara Trump, czyli synowa Donalda Trumpa może w wyborach wystartować, ale w listopadzie ogłosiła, że po długich deliberacjach i takich wewnętrznych rozmyślaniach uznała, że nie. To bardzo ładnie. Ona dalej jest tą współszefową tego RNC? Już nie. To mogłaby pójść do tego Senatu. Mogłaby, ale myślę, że uznała to, co i my widzimy w sondażach, że szansę będą mieli republikanie niewielkie i to jest trudny stan. A finansowo w końcu rodzina Trumpów da sobie radę, myślę. Tak. Chyba nie jest najgorzej. Podobna sytuacja jest w Luizjanie. Luizjana moim zdaniem nie jest stanem, w którym demokraci mają szansę na wygraną, ale dla porządku mówimy, że to kolejny stan, w którym Donald Trump troszkę szkodzi swojej własnej partii, no bo znowu jest tam senator z tej partii, Bill Cassidy.

Ale ona pewnie wygrała, bo w Louisianie jednak demokrata to bardzo dawno senatorem nie był. Gdzieś jakoś na początku tego wieku. W związku z tym Republikanie pobiją się wewnętrznie, ale tego stanu raczej demokraci nie odzyskają. Natomiast liczą na to, że odzyskają Ohio, które kiedyś było takim typowym stanem pomiędzy... Taką Florydą, Florydą Północy. Nawet jest University of Miami w Ohio. Ale byliśmy w Ohio i byliśmy też na Floydzie i nie mam wrażenia, żeby jednak Ohio było Floydą północy. Tak jak się jedzie przez Ohio, to miałem wrażenie, że to jednak jest bardzo smutny stan. Krótsza linia brzegowa z oceanem, to prawda.

To rzadko się zdarza, ale to zawsze jest ktoś z tych takich najważniejszych urzędów w danym stanie. No i tutaj wskazał tego Husteda czy Hasteda, który oczywiście chce teraz ubiegać się o pełną kadencję. No ale tutaj demokraci mają swojego sprawdzonego kandydata, mianowicie Shroda Brauna. Który był już senatorem w latach 2007-2025. Trzy kadencje. Tak jest. Przegrał, ale postanowił wrócić. No jako, że był już senatorem trzy kadencje, to jak się Państwo domyślają, nie jest to najmłodszy kandydat. To jest rocznik 52. Przegrał ostatnim razem w tym 2024 roku, a odszedł w styczniu 2025, ale przegrał o 3,5 punktu procentowego w stanie, w którym Kamala Harris przegrała o 11 punktów procentowych, no więc taki lepszy wynik.

I już tłumaczymy, tak, jeśli wziąć pod uwagę, że startują tam dwie siedemdziesięciolatki, to Państwo mogą się zastanowić, co tu się dzieje. I już tłumaczymy. Startuje Susan Collins, która jest... Nasza ulubionica, jedna z naszych ulubienic. Która jest w Senacie, jak się znowu mogą już Państwo domyślić, dość długo, bo od 97 roku, to już troszkę. No ona jest, wydaje mi się, jedną z najstarszych... Najdłużej... Najdłuższych stażem republikanek, ale w sensie w ogóle republikańskich senatorów ogółem w... Ever, nie? W sensie w obecnym Senacie. No i ona jest, przedstawia się jako taka centrystka właśnie, łącząca umiarkowanych wyborców po obu stronach.

Była zatroskana i mówiono jej, że Coven'a zagłosuje na pewno za zniesieniem ogólnokrajowego prawa do aborcji. Które ona popiera. No i ona stwierdziła, że nie, bo on jej tak powiedział, że nie zagłosuje. Ale jest zatroskana. Bo później zagłosował. I wtedy też była zatroskana. No i ma mocną pozycję w partii w sensie urzędu, bo ona jest szefową komisji do spraw Ways and Means Committee, czyli takiej przyznającej środki, więc argumentuje, że może zdobywać pieniądze dla Maine. No i zdobywa oczywiście jakieś te pieniądze dla Maine, to trzeba jej uczciwie powiedzieć. Ale jest naprawdę taką najdłużej urzędującą też republikanką, bo sprawdziłem, senatorką w historii.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.