Mentionsy Mentionsy
Podkast Dezinformacyjny
Podkast Dezinformacyjny

143. Cebule na Torcie #78 (20/23-02-2026)

25.02.2026 ·3 godz 8 min

W najnowszych Cebulach na Torcie porozmawialiśmy między innymi o:- Programie SAFE.- Zrzucie 3 milionów stron dokumentów, związanych ze sprawą Epsteina, którego to zrzutu dokonał DOJ. - Planowanym finansowym wspieraniu skrajnej (i w domyśle antyunijnej) prawicy europejskiej przez Trumpistów. - Międzynarodowej Karierze byłego już prezydenta Andrzeja Dudy.- Włodzimierzu Czarzastym, który zdenerwował amerykańskiego ambasadora.I o tym, jak to obecny prezydent z dobroci serca wspiera swoim wizerunkiem firmę odzieżową. Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

Wiele na to wskazuje, jeszcze się to nie stało. Możliwe, że jak tego słuchacie, to już się stało. Aczkolwiek taka jedna ciekawostka a propos tego potencjalnego ataku. Dzisiaj sobie wyczytałem, robiąc prasówkę, że Wielka Brytania odmówiła Stanów Zjednoczonych... Nie chce umożliwić Stanów Zjednoczonych korzystania z baz wojskowych Wielkiej Brytanii przy ataku na Iran, także no cóż no. Tak jak rozmawialiśmy sobie na ofie i powiedziałeś, że jeżeli twój główny sojusznik ci odmawia, to chyba coś robisz źle. No ale to by znaczyło, że wszyscy eksperci, apologeci Trumpa się mylili, a to niemożliwe. Oczywiście. Dobrze, do rzeczy. Pierwszy temat, którym chcieliśmy się zająć to SEIF. Nie jest SEIF oczywiście metalowa skrzynka, tylko Security Action for Europe. I ponieważ to jest dość długi temat, zacząłem od wniosków końcowych z tego tematu, a będą one takie.

W tymże pakiecie, czy w tymże programie jest zaszyty taki bardzo istotny warunek, który No wydawać by się mogło, że jest dobry i że jakby nie kontrowersyjny, ale to właśnie ten warunek jest jednym z dwóch głównych problemów, które z programem SAIK ma Polska prawica. Warunek ten mówi, że zamówienia na ten sprzęt, na te zakupy, na te budowy ma trafić do przedsiębiorstw, które mają siedzibę w Unii Europejskiej i że 65% komponentów i wszystkiego co z tego programu opłacisz ma być wyprodukowane w Unii lub w państwach stowarzyszonych, które tutaj za chwilę wymienimy. Wydawać by się mogło, że no kurczę Wszyscy wiemy, że Europa trochę była niedozbrojona. Wszyscy wiemy, że Europa za bardzo liczyła na to, że no uzbrojeni są Amerykanie, Amerykanie to nasz sojusznik. Teraz przyszedł Trump i on mówi, a ja już tak nie do końca jestem waszym sojusznikiem i uprzejmie proszę się dozbroić albo was dojadę.

Marco Rubio mówi tak trochę grzecznie, bo on jest taki niby To jest ten dobry policjant. On mówi, nie no słuchajcie, my się lubimy oczywiście, ale musicie się jednak dozbroić, wziąć odpowiedzialność. Jak Trump coś mówi, to oczywiście polska prawica zanim powtarza Katarynka, więc oni też mówią, przynajmniej od roku, tak, tak, Europa powinna się dozbroić i tak dalej. No ale wielu ekspertów wojskowych, jak najbardziej nieprawicowych, też mówi, nie nawet w kontekście polityki amerykańskiej, tylko po prostu, ze względu na zagrożenie rosyjskie, Europa musi się dozbroić i dobrze by było, żeby Europa odbudowała własny przemysł zbrojeniowy. I Europa próbuje to zrobić i nagle prawica ma z tym problem. A widzisz, dobrze, że wspomniałeś o tym, że to Trumpowi chodzi o to, żebyśmy się zbroili, bo przecież w ten sposób prawica polska tłumaczyła antynatowskie wypowiedzi Trumpa. Że tu wcale nie chodzi o to, że Trump chce, żeby Stany Zjednoczone wyszły z NATO.

Wcale nie chodzi o to, że Trump uważa, że NATO jest, nie wiem, jakimś na przykład wrogiem. Prawda? Jak udostępniał wpisy jakiegoś totalnego randoma u siebie na Trusosze. Ale okej, to się nie działo parę lat temu. Ale antynatowskie wypowiedzi Trumpa... O, można znaleźć bezproblemowo, można je było znaleźć wcześniej i tłumaczono nam, znaczy Zjednoczona Prawica nam tłumaczyła, że to tak naprawdę chodzi o to, żeby się Europa zbroiła. No więc Europa się chce zbroić i okazuje się, że nie, nie, ale nie tak. Jeszcze jedna uwaga, bo wydawać by się mogło też, że program Zbrojenia Europy to jest coś i Polski, no bo generalnie Polska tutaj całkiem sporo środków ma dostać z tego. Najwięcej, najwięcej dla wszystkich. Dokładnie, to jest coś za czym wszyscy powinni być w Polsce, wszyscy powinni głosować za tym, no może poza Konfederacją Korony Polskiej, ale to już wiesz, to już jest osobna kwestia.

Problem polega na tym, że jak się w Brukseli uwidzi, że np. rząd PiS-u jest zły, to nam przestaną dawać te pieniądze. Ale problemem jest też to, że nam dają te pieniądze, a one są pożyczką, którą musimy spłacać. No to ty chcesz dostać tę pożyczkę jeden z drugim, czy jej nie chcesz dostać? Czy źle jest jak ją dostaniesz, czy źle jest jak cię jej nie dadzą? Wiesz co, ja się nie dziwię Cenckiewiczowi, bo przy całej mojej niechęci do niego wydaje mi się, że większość PiS-owców zdaje sobie sprawę z tego, w jakiej jesteśmy sytuacji, a czyli jakiej oni są sytuacji, że postawili wszystko na Trumpa. Trump jest całkowicie nieobliczalny, więc oni mają nadzieję, że jeżeli będą robić to, co Trump od nich chce, to Trump będzie dotrzymywał słowa. Natomiast my wiemy, że tak nie będzie. Trump może w każdej chwili zmienić zdanie. Mogłoby być tak, że będziemy tego sprzętu kupować bardzo dużo,

A Trump w pewnym momencie, gdyby na przykład, gdybyśmy zostali zaatakowani przez Rosję, powiedziałby, że jednak nie. To trudno kupowaliśmy ten sprzęt, ale z drugiej znowu strony, czemu amerykańscy podatnicy mają ponosić koszty i tak dalej i tak dalej. I mimo tego, że oni są tego świadomi teraz, bo to nie są aż tacy idioci, to dalej nas chcą wikłać No, w relacji ze Stanami Zjednoczonymi, które są teraz pod rządami Trumpa, całkowicie nieprzewidywalne, ci sami ludzie tłumaczą nam, że Europa powinna się zbroić. Mówi tu o Zjednoczonej Prawicy. Ja wiem, że to już było poruszane, ale to jest naprawdę istotne, więc z jednej strony mamy coś, co nam pomaga Europie, żeby się zbroić, wie, że my wszyscy jako Unia Europejska zaciągamy kredyt. Ale nie, to jednak nie, bo powinniśmy się zbroić, ale jednak powinniśmy kupować sprzęt od Ameryki.

I to jest tak samo. No, Epstein był pedofilem. Miał wielu wpływowych przyjaciół. Wszystko wskazuje na to, że się nawzajem kryli i fakt, że nikt poza Ghislaine Maxwell i nim, no on już nie żyje, nie zostali za to skazani. Bardzo mocno sugeruję, no sorry, że po prostu tam dochodziło na jakimś wysokim poziomie do bardzo głębokiej korupcji i po prostu ukręcania ułuba tej sprawy. Ale to nie znaczy, że wszystko na ten temat usłyszycie, to jest od razu prawda. Nawet jeżeli pasuje wam do waszego światopoglądu. Jeżeli usłyszycie, dajmy na to, domyślam się, że większość z was nie przepadła za Donaldem Trumpem raczej, ale jeżeli usłyszycie, że o, w tych aktach są dowody, że Donald Trump gwałcił dzieci, nie ma ich. Tam są maile, które ponownie po raz dziesiąty podkreślają głęboko zażyłość Donalda Trumpa z Jeffreyem Epsteinem.

Ja uważam, że Donald Trump jak najbardziej, że tak powiem, oględnie korzystał z tych młodych dziewczyn, które Epstein dostarczał. Natomiast nie ma na to dowodu. Jeżeli usłyszycie, że w tych aktach jest jednoznaczny dowód, że Donald Trump tak robi i znamy nazwisko ofiary, nie, nie znamy. No nie ma tego po prostu. Dosyć istotna kwestia, którą pominąłeś, że udostępniono 3,5 miliona stron dokumentów z 6 milionów, co sugeruje, że nie wszystko zostało odtajnione. Tak, taka delikatna sugestia. Rzeczywiście, Departament w Prawdziwości miał 6 milionów stron dokumentów, udostępnił około 3 milionów, czyli mniej więcej połowę. Nie do końca wiadomo, dlaczego nie udostępniono drugiej połowy, bo podano kilka argumentów, ale bez podziału, jakby, który argument dotyczył jakiej liczby dokumentów. Więc częściowo chodziło o to, że dokumenty się duplikowały, co biorąc pod uwagę, że śledztwo trwało wiele lat, w kilku różnych placówkach jak najbardziej mogło mieć miejsce i mogło być nawet dość masowe.

Jakby nie zdziwiłbym się, gdyby tam, nie wiem, 500 tysięcy dokumentów się duplikowało. Mogło tak być. Dwa, że niektóre dokumenty były chronione nakazami sądowymi, jak najbardziej możliwe. No, ale też był taki argument, że Ustalono tak drogą decyzji wewnętrznych, procedur wewnętrznych, no i to może znaczyć cokolwiek. Jeżeli do tego dodamy, tu możemy właściwie przejść już do głównego wątku. Według mnie jak najbardziej uzasadniona jest teza, że zrobią to tak, żeby niewiele z tego wynikło. Bo nie dokonano żadnej selekcji tych dokumentów. Plus jeszcze jest jednak kwestia, gdyby było tak, że nikt z otoczenia Donalda Trumpa, z nim samym też, nie miałby sobie nic do zarzucenia w kontekście tych akt, to ujawniono by je już dawno temu. Tam, tak jak powiedziałaś, że na drodze procedur wewnętrznych wyłączono część z tego, nie wiemy co tam jest, więc możemy podejrzewać, że te akta, których nam nie ujawniono, nie stawiają w dobrym świetle Donalda Trumpa i jego otoczenia.

Kluczowe jest to, co powiedziałeś, że powinni. Podobno nad tym 500 osób pracowało przez kilka miesięcy, nad tym zaczernianiem, do którego teraz przejdziemy. Jakoś to pokategoryzować, gdzie mamy notatki FBI, gdzie mamy jakieś zeznania, które zeznania są potwierdzone, a które nie, gdzie mamy dowody, gdzie mamy poszlaki, gdzie mamy plotki, gdzie mamy maile, w których mailach Są poszlaki lub dowody na to, że na przykład ktoś kogoś skrzywdził, a które to jest takie pierdolnicze, którego tam jest strasznie dużo. I na przykład opublikować, dajmy na to, 200 tysięcy stron i pozostałe 2,8 miliona dołączyć do nich jako załączniki. Z tą sprawą wiążą się te dokumenty, które są trochę mniej istotne, ale masz je sobie przejrzeć. A nie po prostu masz 3 miliony stron, tu jest wyszukiwarka lub kaj sobie teraz szukaj. Nawiasem mówiąc, nie ma tam wyszukiwania zaawansowanego za bardzo, więc po prostu wpisujesz słowo, wpisujesz nazwisko Trump i ono się pojawia 38 tysięcy razy.

To nie znaczy, że Epstein do niego napisał 38 tysięcy maili. My wiemy, że oni się przyjaźnili przez długie, długie lata i wiemy, że Trump kłamał na ten temat i przyjaźnił się z nim znacznie dłużej, niż był skłonny przyznać i że spędził z nim jedno święto dziękczynienia, gdy był prezydentem, czyli również już po tym, jak Epstein został skazany. No ale to nie znaczy, że tam jest 38 tysięcy maili wymienieni, bo on tam się pojawia w jakichś zupełnie innych kontekstach. Plus pojawia się nie tylko Donald Trump, ale na przykład Melania Trump albo Donald Junior i tak dalej i tak dalej. Znaczna część najistotniejszej informacji jest zaczerniana. I to, to są być może te procesy, procesy wewnętrzne, wewnętrzne decyzje, bo teoretycznie miało to chronić ofiary, no ale w realu masz taką sytuację, że masz maila, w którym ktoś pisze do Epstina, dzięki za wczorajszą imprezę, twoje dziewczyny były super, ta najmłodsza, czy tam najmniejsza chyba, żeby była trochę niegrzeczna.

Natomiast w tych aktach nie udowodniono, że istnieje jakaś biblioteka, gdzie jest, wiesz, tysiąc godzin filmów, gdzie Bill Clinton jest i Donald Trump i wszyscy inni. I że on trzymał w ogóle całą elitę amerykańską za wiadomo część ciała, bo zawsze jakby mu ktoś chciał podskoczyć, to mógł do niego mu powiedzieć, hej, hej, ja mam z tobą nagranie numer 164. W zasadzie możemy powiedzieć, że nie dowiedzieliśmy się też zbyt wiele o jakichś nowych osobistościach, jeżeli tak mogę powiedzieć, w to zamieszanych. Dowiedzieliśmy się więcej szczegółów, głównie właśnie o tym, że oni kłamali na temat tego, że z nich zerwali kontakty podczas gdy ich nie zerwali, ale to są te same osoby, o których już mówiono wcześniej. Czyli tak jak słyszeliście, że tam jakiś następca tronu Norwegii, prawda, że jego matka, czy która z żoną następcy tronu Norwegii, prawda, że ona od Epstina jakieś pieniądze pożyczała i tak dalej, no to my nie wiedzieliśmy, że ona od niego pożyczała pieniądze, ale widzieliśmy, że się przyjaźnili.

Natomiast to nie to mówił QAnon. QAnon mówił, że ta klika pedofilsko-satanistyczno-kanibalistyczna rządzi Ameryką, że są jakieś tysiące kilometrów tuneli pod Ameryką, gdzie dzieci są przytrzymywane już od kilku pokoleń, tych dzieci są jakieś tysiące, jak nie miliony, one już zmutowały w dzieci krety. A ci elitariusze, którzy potajemnie rządzą Ameryką, je tam torturują, zabijają rytualnie, gwałcą bez ich szyszynek, to jest taka część mózgu, wydziela się adrenochron, to jest z kolei taki hormon, czy tam nie hormon, który ma tym elitariuszom dawać wieczną młodość i dlatego Tom Hanks, który ma nie wiem 60 lat, wygląda jakby miał 40. No tak mniej więcej mówiła ta teoria. I że jedynym, który stawi im odpór i uratuje Amerykę i wtedy zostaną umorzone wszystkie długi i chleb będzie za 4 centy i w ogóle wszystko będzie świetnie i wszyscy będą żyli po 100 lat jest Donald Trump.

Donald Trump to jest przyjacielem Jeffrey Epstina. Więc to przykro mi, ale niestety QAnon nie został potwierdzony. Prawdopodobnie nikt nie był tak blisko Jeffrey Epstina jak Donald Trump. Dalej nie. Nie ma symetrii, tak jak tutaj pisali polscy zdroworozsądkowcy i prawdopośrodkiści typu chyba pan Tata Maty, tak? Nie ma tutaj symetrii, że oho, oho, okazało się, poczekaj, że okazało się, że wokół Geoffreya Epsteina przywijała się i prawica, i lewica, no bo był tam Noam Chomsky albo Chomsky, ja mówię Chomsky, nie umiem powiedzieć Chomsky, to brzmi jak jakaś wiewiórka. Noam Chomsky, czyli taki teraz już bardzo wiekowy Jak najbardziej lewicowy myśliciel amerykański. Moja personalna opinia od lat. Idiota, tak? Ale okej, to jest moja opinia, nie trzeba się z nią zgadzać.

Natomiast nie ma w tych aktach potwierdzenia tego. No i co? Tak! Jeffrey Epstein mógł pracować i dla Rosji, i dla ITRL-a. Nie pojmuję, dlaczego niektórzy mają problem ze zrozumieniem tego. Tak jakby nie działy się takie rzeczy regularnie. Teść Jeffrey Epsteina, Robert Maxwell, ojciec Ghislaine Maxwell współpracował prawdopodobnie z trzema, jak nie czterema wywiadami. Na pewno współpracował z Mossadem, na pewno z brytyjskim MI6, prawdopodobnie z Amerykanami i prawdopodobnie z Sowietami. Takie rzeczy się dzieją. Bliski współpracownik Donalda Trumpa, patrz cały czas ta sama ekipa, Felix Sater, na 100% pracował dla wywiadu amerykańskiego i rosyjskiego. I to już w latach 2000. Takie rzeczy się mogą zdarzać. Teraz mamy dobre powody by uważać, że Jeffrey Epstein w jakiś sposób współpracował z rosyjskim wywiadem i mamy dobre powody by uważać, że z izraelskim też.

No i tutaj mamy jeszcze takie wywiad, wyznania, bo to nie są weznania, byłego oficera wywiadu, Ari Ben-Menasza, który twierdzi, że Epstein i Ghislaine Maxwell od lat 80. i 90. pracowali dla Mossadu, by szantażować generalnie ludzi, czyli też byśmy mieli te kompromaty. No ale widzisz. Wiesz, co mi to przypomina? Mi to przypomina liczne wypowiedzi byłych oficerów KGB na temat tego, że Donald Trump na 100% był zwerbowany. Teraz ja nie mogę wykluczyć, że był. Osobiście uważam, że raczej nie. Myślę, że Donald Trump mógł być prędzej szantażowany albo przede wszystkim inspirowany i zmanipulowany, by mówić to, co mówił po powrocie z wycieczek do Rosji. Nie wydaje mi się, żeby był zwerbowany, bo on jest raczej na to za głupi i wydaje mi się, że byt niestabilny, żeby go werbować i wydaje mi się, że nie byłby w stanie przez 40 lat tej rzeczy utrzymać w tajemnicy.

Ale raz na jakiś czas... Oczywiście się pojawia jakiś, ostatnio był jakiś Alnur Musajew, był oficer KGB, był wcześniej Jurij Świec na przykład, którzy mówią, niektórzy wręcz stwierdzą, że to widzieli, że w tym 87 roku byli w tej centrali KGB tam pod Moskwą i oni widzieli papiery, w których jest napisane, że Donald Trump był zwerbowany pod kryptonimę Kratnaw. No i to mi przypomina to samo. Wydaje mi się, że po prostu czasem byli wywiadowcy, mają taką tendencję a do fantazjowania, b do celowego wprowadzenia w błąd i siania zamętu. To oczywiście nie zmienia faktu, że wiedząc to co wiemy o Epstynie i o jego relacjach choćby z Ehudem Barakiem, tak, owszem, gdybyś mnie zapytał, to uważam za wysoce prawdopodobne, że on w jakiś sposób współpracował z izraelskim wywiadem. Zresztą są jeszcze inne wątki zupełnie w ogóle tego nie dotyczące, typu, że Epstyn pośredniczył w spotkaniach, które miały, wiesz, taki postój dyplomatycznych.

Pomiędzy różnymi dyplomatami bliskowschodnimi, w tym także Izraelczykami i na przykład Syryjczykami, bo te dwa państwa za czasów Bashara Lasada się przecież nienawidziły, ale czasem nawet z tymi, z którymi się nienawidzisz, trzeba pogadać. I się okazało, że ktoś taki jak Epstein miał jakieś dojścia i tu i tu i mógł ich jakoś tam spichnąć na przykład. Trumpa na moment jeszcze wrócę, że bardziej prawdopodobny jest właśnie scenariusz, w którym Trump jest manipulowany. Bo to jest dosyć proste. Nie oszukujmy się i to nie jest tak, że jemu się z czasem tak zrobiło, tylko to było proste już wcześniej. To jest taki człowiek, z którym w jednym odcinku rozmawialiśmy na jego temat i o nim powiedziałeś, że my nie wiemy, czy Trump nie ma początków demencji, bo nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić. U Bidena było to widać, bo był zjazd taki dosyć Zgadzam się z tym, co powiedziałeś o tych byłych...

Wiemy mniej więcej to samo, co wiedzieliśmy, o mniej więcej tych samych ludziach. Znamy trochę więcej szczegółów, ale to nie są szczegóły, które w jakiś radykalny sposób zmieniają nasz sposób postrzegania tej sprawy. I jeżeli tak, to tylko w jednym sensie, że rzeczywiście bardziej widać, że nikogo za to nie ukarano, a ewidentnie się należy. I niektóre z tych maili, te, które tam hulają po internecie, i te, które nie są fejkami rzeczywiście, niektóre z nich, no umówmy się, nawet jeżeli nie ma dowodu, że piszący tego maila, wiesz, wykorzystywał seksualnie jakąś nieletnią, niekoniecznie pełnoletnią dziewczynę, no to wygląda w tym mailu, jakby tak robił. I jeżeli komuś by zależało na rozwiązaniu tej sprawy, to by na pewno nie zaczęli o tych nazwiskach. Wiele wskazuje na to, że administracja Donalda Trumpa postanowiła uciąć temat Epstina poprzez taką fałszywą transparentność.

Poprzez rok udawali, że tematu nie ma, próbowali zamiatać pod dywan, gdy ich dopytywano, to Trump nawet, była taka scena kilka miesięcy temu, że dziennikarz go zapytał, on zaczął go tak wyśmiewać, jak ty się jeszcze zajmujesz aktami Epstina, kto się tym zajmuje? Chłopie, to już tego dawno nie ma. No ale nie udało się tego zamieść, no bo jednak nie dość, że demokraci domagali się ujawnienia, to duża część wyborców republikanów również, no bo w końcu Trump im to obiecywał. Nie udało się tego zamieść pod dywan. W końcu przez Kongres przeszła ta ustawa, tam Jeffrey Epstein Transparency Act, czy jak ona się nazywała, która zmuszała ich do tego opublikowania. I oni wtedy wzięli zespół jakoby 500 osób, który kilka miesięcy nad tym siedział i właśnie zaczerniał, zaczerniał, zaczerniał i decydował co opublikujemy, a co nie, co opublikujemy, a co nie. I w końcu zamiast to zrobić w jakiś uborządkowany sposób, po prostu walnął nad stosem 3 milionów dokumentów i teraz sobie czytaj i szukaj.

Tak, bo ukrywali go od siedmiu lat i akurat teraz zapomnieli. No więc zalecam tutaj bardzo daleko idącą ostrożność. I jeżeli nie masz nic do dodania, to byśmy poszli dalej, bo mamy trzeci ważny temat, który w Polsce w odróżnieniu od tamtych dwóch przeszedł trochę niezauważany. Chodzi mianowicie o... Fulton County, koło Atlanty, w stanie Georgia, w Stanach Zjednoczonych. Otóż stała się kolejna rzecz, która miała się nie stać. Wyobraź sobie, któż by pomyślał, jak Donald Trump dochodził do władzy, to bardzo dużo słyszeliśmy by nie straszyć, nie będzie wojska na ulicach, no już jest, nie będzie naruszania porządku demokratycznego, no jest, nie będzie lekceważenia wyroków sądów, no są, nie będą deportować Włodzimierz Czarzasty.

Chciałem powiedzieć, że ja też, ale no nie, no w Trumpolakach napisałem sam rozdział cały wyraźnie mówiący, że nie. Było to, że no ale wyborów nie ruszą. To jest taka rzecz, którą my sobie powtarzaliśmy też w Polsce za PiSu, że no PiS robi te wszystkie rzeczy, ale wyborów nie ruszy. Teraz PiS co do zasady... Nie ruszył wyborów, w tym sensie, że one nie były sfałszowane, zawieszone, nic takiego. Były na różne sposoby nieuczciwe. To jest tu temat poboczny i będziemy teraz o tym mówić. Ale, no też dla uczciwości trzeba dodać, że to nie dlatego, że nie próbowano. Wspomnijmy pierwsze wybory prezydenckie w 2020 roku, które są opisywane jako pierwsze, które się nie odbyły. Tu miały być wybory korespondencyjne i te urny czy jakieś urnomaty miały być blisko kościołów i blisko stacji Orlenu.

Mam wrażenie, że sporo ludzi w dyskusji o Donaldzie Trumpie i Partii Republikańskiej mówi generalnie coś podobnego, że no nie, no może i tam wiesz, nawet już ten ICE jest na ulicach, zginęły dwie osoby, ileś tam było rannych, w ogóle mnóstwo naruszeń, łamanie prawa, powszechne szczucie, nienawiść, Wenezuela, zaraz pewnie Iran, może Grenlandia. No ale wybory to się odbędą, bo to jest święta rzecz, poza tym one są zapisane w Konstytucji, to się musi odbyć. Na co ja odpowiadam i o czym napisałem właśnie w Trumpolakach rozdział przecież cały, że po styczniu 21 roku to już chyba nie można się tak poklepywać po plecach, gdyż między listopadem 20 roku, gdy Trump przegrał wybory, bo przegrał, a styczniu 21 roku, gdy próbował, pogonił tłum do szturmu na Capitol, próbując z siłą przejąć władzę czy tam utrzymać właściwie władzę, to jest zamachem stanu, bo było.

W ciągu tych dwóch miesięcy Trump jak najbardziej zaprzągł administrację państwową do tego, żeby w taki prawny sposób odwrócić wynik wyborów. Przypomnijmy już po raz któryś, takim najbardziej tego wyrazistym przykładem był telefon do Brada Raffenspergera, czyli człowieka z Komisji Wyborczej w stanie Georgia, właśnie nieprzypadkowo w stanie Georgia, gdzie Trump mu zadzwonił i powiedział znajdź mi tam 12 tysięcy głosów. No to się nie różni niczym od tego, że na Białorusi się te głosy w worku przez okno przynosi, na co były komiczne nagrania z roku 22 bodajże, 20 chciałbym powiedzieć. I w tejże Georgii, w tymże Fulton County koło Atlanty? Do biur wyborczych wjeżdża FBI, gdyż Departament Sprawiedliwości szuka dowodów. Dowodów czego? Że w 2020 roku sfałszowano wybory. Przypomnijmy, że to już jest 6 lat po tych wyborach.

Prawie nie ma żadnego dowodu, że jest sfałszowano. Wszystkie sprawy, zarzuty o to, że jest sfałszowano, upadły przed sądami, najróżniejszymi sądami. I przed sędziami, którzy byli z nominacji republikańskiej, w tym samego Trumpa, i przed sędziami, którzy byli z nominacji demokratycznych prezydentów. To po prostu nie ma na to dowodu. Nikt nie przedstawił takiego dowodu. Wielokrotnie to sprawdzano i wielokrotnie wychodziło, że nie, nie były sfałszowane. Ale oni szukają dalej. No przepraszam, ale z takim podejściem to do partii republikańskiej by cię nie przyjęli teraz, jakbyś ty mówił, że te wyborze nie zostały sfałszowane. To jest rytuał przejścia. No tak jak pisze powiedzieć, że w Smoleńsku był zamach, ja wiem. Ale na szczęście się nie staram o członkostwo w tej patologii. W każdym razie na miejscu odnalazła się Tulsi Gabbard.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.