Operacja „Trybunał”. Grand Hotel wraca do Nawrockiego
Czy policja może pojawić się w Trybunale Konstytucyjnym, a Bogdan Święczkowski stracić kontrolę nad TK? Waldemar Żurek zapowiada przełom jeszcze tej jesieni i nie wyklucza wykorzystania służb.
Ta wspomniana czwórka, mimo że została wybrana przez Sejm W marcu nie złożyła ślubowania wobec prezydenta, czy przed prezydentem, tak formalnie można powiedzieć. Złożyła je wobec niego w budynku sejmu i wysyłając odpowiednią rotę ślubowania, odpowiednie dokumenty do kancelarii prezydenta, w ten sposób uznano, że dokonało się to ślubowanie. Natomiast sędzia Bogdan Święczkowski uznaje, że to ślubowanie się nie dokonało. Tak podobnie twierdzi Prezydent Karol Nawrocki i jego urzędnicy z kancelarii. Czyli mamy czwórkę sędziów, która została legalnie wybrana w marcu przez Sejm i od tamtego czasu nie może brać udziału w orzekaniu w Trybunale Konstytucyjnym.
Natomiast z perspektywy obecnej koalicji jest to sytuacja niezaakceptowana, bo wiadomo, że każda w zasadzie sprawa, która pojawi się w Trybunale, a takich było przecież kilka razy, prezydent Nawrocki czy wcześniej prezydent Duda zwracali się do Trybunału, z góry można było założyć jaki ten wyrok czy jakie orzeczenie będzie. Więc koalicja chce wprowadzić, no można powiedzieć, zrobić, żeby to jej kandydaci czy jej nominanci mieli tutaj, mieli większość w Trybunale Konstytucyjnym, co też nie jest rozwiązaniem idealnym. Umówmy się, bo Trybunał powinien mieć Składa się z niezależnych sędziów, którzy kierują się tylko i wyłącznie przepisami prawa, swoimi doświadczeniami i konstytucją przede wszystkim.
Natomiast samo formalne zdjęcie immunitetu, to troszkę czasu na pewno by zajęło, zanim to rozwiązanie siłowe i wyprowadzenie Bogdana Święczkowskiego, nie wiem, w kajdankach Nie wiem, czy jest to w stanie przeprowadzić Sejm tak szybko, żeby ten immunitet zdjąć. Ja jednak staram się wierzyć i traktować poważnie te deklaracje zapewnienia ministra Waldemara Żurka o tym, że sprawa już tej jesieni Zostanie rozwiązana. Minister Żurek też w kontekście pana prezydenta Nawrockiego mówi ciekawe rzeczy.
Musimy iść dalej z naszymi tematami, bo za chwilę komentujący zarzucą nam, że tutaj sprawą Trybunału Konstytucyjnego próbujemy przykryć afery. Które rozgrywają się na naszych oczach, a w tym tygodniu działo się, było ciekawie, w środę rano w Warszawie. Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali Piotra M. i Annę P. Chodzi o nieprawidłowości w Polskiej Fundacji Narodowej. Wiemy, że Anna P. to urzędniczka Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego, z kolei pan Piotr M. to dziennikarz telewizji Republika. O co dokładnie chodzi? Chodzi o dobrze pewnie znaną wielu z Państwa kampanię Sprawiedliwe Sądy.
Prowadzić różnego rodzaju kampanie, projekty, które były finansowane właśnie z pieniędzy publicznych. Natomiast cel był jeden, żeby zyskała partia, a nie żeby zyskało społeczeństwo. Najważniejsze zawsze jest to żeby zyskała partia. Szanowni Państwo, ruszył proces Karola Nawrockiego z redakcją Onetu. Pozdrawiamy naszych serdecznych kolegów. Andrzeja Stankiewicza, który też z naszą redakcją jest przecież związany, siódmy dzień tygodnia Radia Zet. Chodzi o głośny artykuł pt. Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu. Artykuł opublikowany W maju 25 roku, kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich, Andrzej Stankiewicz i Jacek Harłukowicz opisali w nim relacje świadków, według których Karol Nawrocki, gdy przed laty pracował jako ochroniarz w Sopockim Grand Hotelu, miał uczestniczyć w procederze sprowadzania prostytutek dla hotelowych gości.
No i jeden z informatorów twierdził, Karol Nawrocki oczywiście kategorycznie zaprzeczył tym zarzutom, określił materiał jako kłamliwy i polityczny. A tak w końcówce kampanii. Tutaj trzeba też zaznaczyć jedną rzecz, że spośród tego całego szeregu zarzutów, które wobec Karola Nawrockiego pojawiały się w kampanii prezydenckiej, bo pamiętajmy mieliśmy sprawę kawalerki, mieliśmy sprawę tych ustawek
Kibolski, jakieś tam różne jeszcze inne historie. To właściwie do tych wszystkich rzeczy Karol Nawrocki się poniekąd przyznał. Natomiast to była ta sprawa Grand Hotelu, to była jedyna sprawa, którą konsekwentnie odrzuca i twierdzi, że wszystko od A do Z to wyssane z palca insynuacje. O ile te poprzednie wszystkie sprawy i przyznanie się do nich mogły Karolowi Nawrockiemu pomóc, bo jednak dzięki nim budował taką swoją pewną pozycję silnego faceta, mocnego. Z blokowiska trochę. Z blokowiska, bliskiego nam wszystkim, powiedzmy osobom czy w małych miasteczkach, czy w większych miastach, kibola, który się potrafi jak trzeba to o swoje zawalczyć albo pomóc kolegom, więc to jest takie z perspektywy powiedzmy
To jest po pierwsze. Po drugie, to był finish kampanii i mógł wtedy Karol Nawrocki skorzystać z tego przyspieszonego trybu wyborczego i myślę, że wtedy mielibyśmy taką sprawę, że Sąd w ciągu 24 godzin by rozstrzygnął na podstawie dosyć szybko zgromadzonych dowodów, ale by rozstrzygnął czy tutaj doszło do podania nieprawne czy nie doszło. No to chwilę przed samymi wyborami mogłoby jednak w przypadku niekorzystnego wyboru dla Karola Nawrockiego, mogłoby go postawić jednak w złym świetle, bo tutaj powiedzmy no nawet osoby, które tę jego taką postawę jako no właśnie tego silnego mężczyzny, tego człowieka, który gdzieś tam uczestniczy w ustawkach i tak dalej, no mogłyby jednak potraktować jako taką
Niegodną prezydenta. Więc Karol Nawrocki zdecydował się, że tego trybu wyborczego nie uruchomi. Natomiast sprawa trafi do sądu już po wyborach. Oczywiście wiemy, że te nasze młyny sprawiedliwości to mielą bardzo wolno i sprawa, podejrzewam, będzie się ciągnęła przez dłuższy czas. To, co oczywiście nas może trochę Może nam się nie podobać, to jest to, że proces jest tajny, odbywa się za zamkniętymi drzwiami. Prawnicy Onetu chcieli, żeby tak nie było, natomiast sędzia się na to nie zgodził, argumentując, że to utajnienie procesu ma zapewnić pewien taki spokój i nie będzie tej burzy medialnej tak dużej, jakby była.
Możemy się spodziewać, jak duże zainteresowanie by było tym procesem. Kto wie, być może jakieś miasteczko zostałoby przed sądem nawet rozstawione. A może nawet dwa. Ale tutaj bardzo ważna rzecz, o której trzeba powiedzieć. Otóż redaktor Andrzej Stankiewicz został w tej sprawie stroną pozwaną. Oznacza to, że może składać wnioski dowodowe, wnioskować o przesłuchiwanie kolejnych osób, zadawać pytania świadkom i odnosić się do dowodów, w tym przypadku, Nawrockiego. A jeśli prezydent stawi się w sądzie, będzie mógł zadawać pytania także jemu. To szczególnie interesująco się zapowiada. Sam Andrzej Stankiewicz utrzymuje, że świadkowie, na których powoływał się w tekście, podtrzymują swoją relację. No i cóż, może to być jedna z najciekawszych spraw ostatnich lat.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dziennikarz opisał historię Trybunału Konstytucyjnego od 2015 roku, kiedy Prawo i Sprawiedliwość przejęło władzę, do obecnej sytuacji, gdzie Trybunał jest ukształtowany wadliwie i nie funkcjonuje jak powinien.
Rozmowa skupiła się na próbach naprawienia Trybunału, w tym powołaniu nowych sędziów, a także na potencjalnych scenariuszach rozwiązań, takich jak użycie siły lub wejście policji do Trybunału.
Dziennikarz omówił krytyczne uwagi dotyczące Trybunału i sytuacji politycznej, w tym potencjalne konsekwencje dla Prezydenta Nawrockiego i jego koalicji.
Rozmowa skierowana była na temat zatrzymania dwóch osób w związku z zakłóceniami w Polskiej Fundacji Narodowej i kampanii Sprawiedliwe Sądy, a także na potencjalne konsekwencje dla Prezydenta Nawrockiego.
Podczas rozmowy omówiono artykuł opublikowany w Onetu, który opisuje relacje Karola Nawrockiego z Grand Hoteliem, a także jego reakcję na te zarzuty.
Rozmowa o sprawie Grand Hotelu, jej konsekwencjach i decyzji Karola Nawrockiego, który zdecydował się na sąd po wyborach zamiast skorzystać z szybkiego trybu wyborczego.
Redaktor Andrzej Stankiewicz został stroną pozwaną w sprawie, co pozwala mu na składanie wniosków dowodowych i zadawanie pytań świadkom.
Eksperyment psychologiczno-polityczny dotyczący narracji partii Grzegorza Brauna, w którym autor stara się pokazać reakcję na surową relację bez subiektywnej oceny.
Krytyka polityki Grzegorza Brauna, jego narracji i podejścia do różnych tematów, w tym antyukraińskość i antyunijność.
Pytania do Grzegorza Brauna dotyczące jego tez i podejścia do polityki, w tym temat Smoleńskiego.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.