Mentionsy Mentionsy
Podcasty Muzeum POLIN
Podcasty Muzeum POLIN

Życie na cudzym: Połemkowskie

22.08.2024 ·1 godz 1 min · 6 rozdziałów

W czwartym odcinku podcastu "Życie na cudzym" gościnią Michała Nogasia z radiowej Trójki będzie pisarka, antropolożka i szefowa Wydawnictwa Czarne, Monika Sznajderman.Cykl towarzyszy wystawie w Muzeum POLIN "(po)ŻYDOWSKIE… Sztetl Opatów oczami Majera Kirszenblata".To już przedostatni z pięciu odcinków cyklu "Życie na cudzym".

6:05 · Książka Pusty Las 1

I oni się już tak nie boją i z nimi też można o tym porozmawiać. To może teraz o akcji Wisła, a właściwie o dwóch akcjach przesiedleńczych, wysiedleńczych. Wspominałaś o tym Moniko, ale wróćmy jeszcze pamięcią do tamtych wydarzeń. Zanim wysiedlono Łemków gdzieś na zachód, na północ Polski, to wcześniej jeszcze były oferty nie do odrzucenia dla wielu spośród nich, czyli obietnica raju za wschodnią granicą powstającego po II wojnie światowej państwa. Jak to wyglądało? Może zacznę od tego, o czym już dwa razy powiedziałam, że rosińskie wsie były bardzo gręsto zaludnione.

17:44 · Historia wysiedleń 1

Oczyszczenia Polski z elementów niepolskich. I dzięki niezwykle szeroko prowadzącej propagandzie, namawiającej ludzi na to, żeby jechali właśnie na ten wschód, czyli na tereny dzisiejszej Ukrainy. Zasadniczo to były takie trzy powiaty. Lwowski, Ternopilski i Charkowski. Przynajmniej jeśli chodzi o naszą wieś i w ogóle o Łemków z tej okolicy. Więc ta propaganda mówiła, że tam będzie im wspaniale, że tam będą u swoich, że będą na nich czekać płoty z kiełbasy i ziemia jak śmietana i domy jak z bajki. I oni, niektórzy z nich, to wszystko wzięli za dobrą monetę i uwierzyli.

25:56 · Ślady i obecność 1

Bo tutaj też trzeba powiedzieć od razu, bo były takie zamiary, żeby kiedy się władze pozbędą tych okropnych Ukraińców, mówię w cudzysłowie Ukraińców, bo Łemkowie uważali się w dużej mierze, w dużej swojej części za po prostu Rusinów. Za Łemków, a nie za Ukraińców, ale władze np. w ramach akcji Wisła wywiozły ich jako Ukraińców, bo to były represje przeciwko Ukraińcom i tzw. bandom UPA. Choć, to może powinnam powiedzieć wcześniej, większość Łemków nie miała z nim nic wspólnego. Więc...

38:22 · Wysiedlenia i pamięć 4

I jakby to oddziaływuje. Ludzie już mają się skąd to wiadywać. I właściwie teraz jak człowiek nie wie, to tylko dlatego, że nie poszukał, nie sięgnął do książki, nie poszukał sobie jakiejś literatury. Wspomniałaś o książce Pawła Smoleńskiego. On pisał swoje reportaże w tej książce, zawarte przynajmniej w pierwszej edycji Syropu, w czasach, w których przeszłość polsko-ukraińska, polsko-łemkowska budziła ogromne emocje. Byli ci, którzy uważali, że to są wyłącznie polskie ziemie i to, co niegdyś należało do naszych braci Lemków czy Ukraińców, należy Wiesz co, ja tutaj tego nie odbieram w taki sposób, to znaczy ja jakby mam głęboką świadomość bardzo mocnych głosów

Że nie ma takich nastrojów. Jeśli już, to na przykład widać niechęć poprzedniej władzy było bardzo mocno do na przykład takich inicjatyw jak Łemkowska Watra, najważniejszy festiwal łemkowski w Polsce, który się odbywa już kilkadziesiąty któryś raz, bo za czasów PiSu on nie był dofinansowywany w ogóle na przykład. Więc to było na poziomie rządowym. To było bardzo widoczne. Natomiast tutaj, na miejscu będąc, nie odczuwa się tego w żaden sposób. A jak byś chciała, żeby w przyszłości wyglądało to miejsce? Jakiej pamięci byś oczekiwała dla Łemków, Ukraińców, tych wszystkich, którzy mieszkali na terenach w Beskidzie Niskim, o których pisałaś w Pustym Lesie?

Co jeszcze trzeba zrobić, żeby ten połemkowski świat nie odtworzyć, bo to się nie da, ale upamiętnić w sposób należny? Tu jeszcze, jak już powiedziałeś, że Łemkowskich i innych, to bym też dodała, że w Beskidzie oprócz Łemków mieszkali też... Bojkowie też mieszkali. Bojkowie to w Bieszczadach, tak. Ale mieszkali też Żydzi przecież. O to cię będę pytał za chwilę. Dobrze, dobrze. Ja myślę, że świat się zmienia i wsie Łemkowskie też się zmieniają. Najlepszy dowód, że myśmy tu wbudowali dom, a za nami jeszcze parę innych osób. I tak jest wszędzie. Myślę, że to, co możemy dać od siebie, to jest właśnie świadomość tego, że nie jesteśmy tu pierwsi.

No oczywiście. To było wielkie wydarzenie tutaj w Gorlicach. Wracają pojedynczy ludzie, pojedynczy potomkowie, przyjeżdżają, męczą na przykład burmistrza drogę na cmentarz, której właściwie nie ma cały czas. Tak, no przyjeżdżają oczywiście i przyjeżdżają Rusini, czasami zachodzą. Zawsze przyjeżdżają w okolicach właśnie tej Waty Łemkowskiej, która tak się składa skończyła się akurat wczoraj. Zawsze jest w lipcu. Wtedy naprawdę ściąga bardzo dużo ludzi, Łemków z całego świata. Pewnie to przystopowało trochę przez pandemię Pewnie teraz mniej przyjeżdża, ale jeszcze parę lat temu to byli naprawdę ludzie z Kanady i ze Stanów, ze Słowacji, z Ukrainy, to oczywiste.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.