Mentionsy Mentionsy
Podcast w parach
Podcast w parach

Ola Żuraw- Świątek i Kacper Świątek | PIERWSZY WYWIAD PO ŚLUBIE

31.12.2025 ·1 godz 5 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Są małżeństwem od kilku lat, ale ich historia zaczęła się dużo wcześniej.Ona – Aleksandra Żuraw. Modelka, influencerka i mama. Kobieta, która nigdy nie bała się mówić głośno o swoich trudnych doświadczeniach, zmianach życiowych i związanych z tym emocjach. On – Kacper Świątek. Partner, mąż i tata. Spokojna siła tej relacji. Mężczyzna, który wnosi do związku stabilność, uważność i ogromne poczucie odpowiedzialności za rodzinę.W tym odcinku po raz pierwszy jako małżeństwo tak szczerze opowiadają o swojej drodze: o budowaniu relacji, którą wszyscy (nawet oni sami) spisywali na straty, o budowaniu rodziny patchworkowej, której podstawą jest pewność i zaufanie.Podcast prowadzą: Aleksandra Grysz i Tomasz Tylicki

Witamy w kolejnym odcinku Podcastu w parach. Ola Żuraw- Świątek i Kacper Świątek. Witajcie. Zaczynamy od spiny. Jest dobrze. Dobry research był. Ale to nie była dezercja. Bywało tam różnie. Czasem uciekałem do Oli przez płoty. Ale romantycznie. W bagażniku Olę wwoziłem. Na jednostkę, nie wiem czy możemy to wszystko... Żołnierz w ich domu, w ich rodzinie to było... Dla dziadka, tak, bo w ogóle księdza miałem zostać, ale stwierdziłem, że nie, że jednak... Miał zostać księdzem, miał zostać żołnierzem, a wybrał Olę. Czy ktoś cię ostrzegał, że nie związuj się z Olą? No i tak naprawdę postawiłem sprawę jasną, że tak robię. No ja jestem odpowiedzialna za kwestie finansowe, bo ja to bardzo lubię.

1:05 · Softimi 24

Do tej pory, no ale coraz śmielej sobie radzimy właśnie w tym internecie. Oni natomiast, nie chcę powiedzieć, że są dinozaurami, natomiast mają takie mocno obsadzone w tym internecie swoje miejsce, więc przywitajmy ich, naszą pierwszą parę gwiazdorską z internetu właśnie. Ola Żuraw- Świątek i Kacper Świątek. Witajcie. Chociaż to jest taki świat internetu, który już przechodzi powoli do telewizji, bo Ola od niedawna jest naszą redakcyjną koleżanką w Pytanie na Śniadanie Moją. Tak jest. Bo ja zrobiłem wersję małą i jestem w innym miejscu. Jesteś kolegą z konkurencji. Ale spotkaliśmy się na kanapach. Kiedyś byłeś, no wcześniej byłeś prowadzącym, więc ja byłam jako gość. Byłeś z Beatą Tadlą, więc mieliśmy okazję ze sobą rozmawiać też w telewizji. Ale Kacper dla nas to taki nowy człowiek w naszym gronie, bo tu jeszcze się nie znamy, więc może zacznijmy od tego wątku.

Czy w waszym przypadku, jeśli chodzi o związek, o miłość, to było tak? Podobno było, że Kacper rzucił mundur dla tej miłości, dla Aleksandry. Dobry research był. Tak, tak było. To było dla Aleksandry, dla naszego związku, dlatego, żeby też zmienić to swoje życie, które w tamtym momencie nie dawało mi satysfakcji. Byłem gdzieś na takim zakręcie życiowym, gdzie... Ogólnie to trzeba było, dlaczego tam w ogóle poszedłem, nie? I... To to opowiadaj. Ten motyw to był taki, że po prostu ja jestem z wielodzietnej rodziny i mnie jakby nie bardzo było stać, żeby rodzice nas jakby mogli pomagać nam finansowo na studiach. Więc wybrałem taką opcję, żeby móc się uczyć, ale też zarabiać i nie obciążać dodatkowo rodziców, więc wybrałem wojsko.

No i to było dla mnie takim strzałem w dziesiątkę na początku. No ale szybko zrozumiałem, że jednak te moje wyobrażenia o służbie nie są takie jak... No, że ta szara rzeczywistość się trochę różni od tego, co mamy w filmach i te moje ambicje... Nie jest jak w tobganie. No niestety nie. Aczkolwiek, no były też fajne takie momenty, które na pewno miło wspominam. No ale covid tutaj dobił taką łatkę, bo my się poznaliśmy tak naprawdę z Olą przed covidem, no i nas zamknęli i długo nie mogliśmy się widywać. Więc tutaj to było takie decydujące. Do tego zrobiłem pracę inżynierską, no i stwierdziłem, że to jest dobry moment, żeby teraz właśnie, nie? Ale to nie była dezercja. Najpierw się wypisałeś, a później wyszedłeś stamtąd bez kamaszy. Powiedzmy.

No było tak, że zamknęli nas, nikt u nas nie ostrzegł, żebyśmy się pożegnali z bliskimi. Mój dziadek w tamtym momencie umierał, więc to były takie dosyć mocne wydarzenia w moim życiu. Nie dość, że właśnie poznałem Olę i po prostu totalnie przepadłem. No to jeszcze właśnie dziadek, który umierał i miałem takie coś, że mówię, kurczę, co ja tutaj robię? Ale przepustki nie mogli ci wydać? No właśnie nie można było żadnych przepustek. Wszystko było zamknięte. Czas był jakby z generałem cały czas od apelu do apelu. Jakby mówi ono nam, że za jakiś czas to może się wyklaruje i może nas puszczą. I tak minęło kilka miesięcy do pierwszego jakby wypuszczenia nas, nie? Gdzie to było na święta. Więc tak naprawdę w przeciągu chyba 10 miesięcy wyszedłem tak naprawdę raz z jednostki. Legalnie. Ola Żuraw, Kacper Świątek, Aleksandra Grysz, Tomasz Tylicki. Ola Żuraw, Kacper Świątek, Aleksandra Grysz, Tomasz Tylicki.

Więc kawałeczek mieliśmy drogi. Bywało tak, że dostawałem cynk od kolegów, że jakieś tam kontrole, więc musieliśmy szybko wracać w nocy. Ale to jest też naprawdę na film. Myślę, że też to uczucie się zrodziło właśnie Dzięki temu, że były takie specyficzne warunki, więc jeżeli ktoś mówi o tym, że COVID mu wiele zabrał, no to oczywiście strata dziadka była dla nas niewyobrażalnym smutkiem, ale też wiele zyskaliśmy tak naprawdę dzięki temu, że COVID wybuchł, bo nie bylibyśmy razem, gdyby nie COVID, bo mieliśmy czas, żeby poznać się w zupełnie innych warunkach, ale też te warunki takiej trochę zakazanej miłości i tego, że mieliśmy bardzo ograniczony Ograniczona możliwość widywania się ze sobą czy spotykania się, no to jeszcze bardziej wzmacniały tę tęsknotę i to uczucie, które się rodziło.

Ale to było też takie, no myślę, że bardzo trudna decyzja życiowo dla was obojga. I to pod zupełnie innymi względami. I my możemy sobie pozwolić na to stwierdzenie także z tego powodu, że podobne doświadczenia sami mieliśmy. To znaczy ja jestem od Tomka 13 lat młodsza. Wchodzę w związek jako... Aleksandra Żuraw, Kacper Świątek PIERWSZY WYWIAD PO ŚLUBIE. Aleksandra Żuraw, Kacper Świątek PIERWSZY WYWIAD PO ŚLUBIE. Ale w przypadku kobiety to trochę jest duża różnica. Bo dość, że kobiety są postrzegane jako te dojrzalsze, czy szybciej dojrzewające, to jeszcze jakby 5 lat młodszy jest mój mąż. Ale spokojnie, bo były tu u nas takie pary. I jeśli mamy mówić o pewnej tendencji, to kobiety są starsze od mężczyzn. Aleksandra Żuraw, Kacper Świątek, Aleksandra Grysz, Tomasz Tylicki

Gdzieś z tyłu. No macie rację, to że to jest też no niełatwe dla młodego człowieka, tak mi się wydaje. Podjąć taką decyzję. Ale też z drugiej strony wydaje mi się, że właśnie z uwagi na wiek troszkę łatwiej jest wejść, bo jeszcze człowiek nie do końca, nie wiem jak to nazwać nawet, spodziewać się. Uważam, że tak jest, bo już ktoś po trzydziestce kalkuluje, wie jak to może się skończyć, Że te lęki mogą wygrywać, nie? Że na rozsądek... A nie też uprzedzali, że... Dużo osób mnie, nie chcę powiedzieć straszyło, ale starało się mnie uświadomić. Albo bardziej pytali mnie, czy ja jestem świadoma tego, co za tym idzie, nie?

I zastanawiam się, Kacper, czy ty byłeś świadomy, a jeżeli tak albo nie, to czy ktoś cię ostrzegał, że Nie związuj się z Olą, bo wie, że wyżyło, tak? Zacznijmy od tego, że jak Olę poznałem, to ja byłem taki bardzo niedojrzały i to był taki moment w moim życiu, gdzie nieciekawie się w ogóle działo. Dużo imprezowałem, miałem taki tryb życia niezdrowy. Jako żołnierz? Tak, tak. Właśnie, no niestety... Ale w Top Gunie też imprezowałeś. Tak to wyglądało. I no dzisiaj jakby z perspektywy czasu, z jednej strony, no to jest taka właśnie szczęśliwa wina, czyli ten czas, który był dla mnie taki wyjątkowo ciężki, sprawił właśnie, że może też dałem szansę nam. Się śmieję, że gdybym był taki wtedy poukładany i jakby wiedział, czym jest życie, kochał siebie, to może bym właśnie Oli nie wybrał, a Ola mnie, bo każdy z nas by jakby bał się w to wejść, wiedział, co możemy jakby też stracić.

A wtedy byłem taki, że no nie myślałem o tym. Gdzieś tam Ola mi po prostu przysłoniła swoim wyglądem. Czyli ta twoja nalilność to był atut, jeśli chodzi o ciebie, absolutnie na początku. No tak, w perspektywie czasu tak, bo ona mnie jakby pozwoliła tutaj dać, no, Ta naiwność i to właśnie takie, że byłem troszeczkę taki lekkomyślny sprawił, że w ogóle daliśmy sobie szansę i Ola mi dała szansę. I tak naprawdę no ja nigdy na początku w ogóle nie myślałem, że to będzie jakaś relacja, że to takie a, gdzieś tam się spotkamy, porozmawiamy i tak totalnie luźno do tego podchodziłem, więc ja tutaj nie miałem żadnych obaw. Potem dopiero się pojawiły, kiedy poznałem tak naprawdę Apolonię. No wtedy to był taki decydujący moment. To było po pół roku naszej znajomości. I od tego czasu wszystko się zmieniło, bo tak naprawdę do tego czasu jeszcze tak, ja w ogóle nie myślałem o tym poważnie.

Piękna, inteligentna i w ogóle, więc no to w tamtym momencie potrzebowałam od relacji i też otworzyłam karty, że tego potrzebuję i że z tego nie będzie nic poważnego, bo jesteśmy ze sobą tylko na chwilę po to, żebym ja pokazała coś mojemu mężowi, a on mnie. Więc no na chwilę wyszło, że jesteśmy prawie od 6 lat razem, więc... Ale właśnie, bo zaczęliśmy od tych obaw Kacpra, ale ty też miałaś tych obaw z pewnością bardzo dużo i myślę sobie teraz o tobie w kontekście właśnie Tomka na naszym etapie relacji, to znaczy u niego zawsze priorytetem była Lenka, jego córka i nasza relacja, to znaczy myślę, że bardzo trudno by nam było, gdybyśmy my się z Lenką nie zaprzyjaźniły de facto i nie pokochały. I też myślę, że dla ciebie to był priorytet, żeby jeżeli już komuś powierzysz tak duży kredyt zaufania, żeby go przedstawić Apollonii, to to nie może się nie udać, no bo ona już raz w życiu straciła.

Dokładnie tak. I teraz jak zrobisz, znaczy nie ty jej to zrobisz, ale jak los jej to zrobi, tak, bo te losy są różne, po raz drugi, to będzie dla niej bardzo, bardzo trudne. Taki podwójny ryzyko w pewnym sensie. Dokładnie, dokładnie wszystko to, co powiedziałaś jest prawdą i ja dlatego też przez tak długi czas testowałam Ola Żuraw, Kacper Świątek, Aleksandra Grysz, Tomasz Tylicki. Więc ja, moim zdaniem, podjęłam ogromne ryzyko, że zaufałam młodemu człowiekowi i tak samo w drugą stronę, tak? On mnie, w momencie kiedy już miałam dziecko z poprzedniej relacji, już te relacje były jakieś nieudane, też mam bagaż rodzinny, więc...

Zawsze mi się wydawało, że ja ryzykuję więcej z uwagi na to dziecko. Po prostu. I musiałam być w 100% pewna tego, że mój mąż pokochał moją córkę, żeby przedstawić w ogóle Apolonię, żebym mógł ją poznać. No i tak się stało, że to od razu był strzał w dziesiątkę, jak tylko zobaczył Apolonię. To było totalna miłość od samego początku, totalna opiekuńczość, tak jakby instynkt ojcowski się w nim załączył, do nie swojego dziecka z krwi, ale wszystko, wszystkie jego czyny, jego słowa, jego opiekuńczość pokazywały mi, że ona jest dla niego po prostu córką. I ja tego zawsze chciałam. Zawsze chciałam, żeby osoba, z którą się zwiążę, żeby pokochała moje dziecko tak jak swoje.

To musi też zatrybić między nimi, między moją córką, a moją Aleksandrą. Jeżeli coś tam będzie nie tak, to to byłby ogromny kłopot. Ja myślę, że to by się po prostu nie udało. Nam by się nie udało. Ale okazało się, że akurat Olcia, jeśli chodzi o animację, też, ale przede wszystkim, zaskarbia miłość, sympatię dzieci, w tym mojej Lenki, takim jakimś spokojem. Potrafi zaczarować te dzieci. Były takie historie nawet w telewizji, w pytaniu na śniadanie, które padło już, w której po prostu dzieci, wpatrzone w nią, nie znające wcześniej absolutnie, nagle się podchodziły i zaczęły się przytulać. Jak widziałam ostatnio, Ola miała wycieczkę z domu dziecka, z dzieciakami i totalnie już od razu dwójka dzieci za ręce, tutaj jakiś się przytula, wskakuje na kolana, więc widziałam to na własne oczy i właśnie Kacper ma to samo, że on, jak zapytasz siedmioletnie dziecko, które już tyle lat z nami żyje, czy Kacper kiedykolwiek na nim krzyknął, on mówi, że nie.

Wiecie, to ja jestem mamą i powinnam mieć mnóstwo pokładów cierpliwości, a no umówmy się, czasami tam huknę. Czyli wiemy, że tak, duże ryzyko z twojej strony, żeby zaufać facetowi jako mężczyźnie twojemu, ale też młodemu człowiekowi, który będzie się opiekował też bardzo często twoim dzieckiem, w ogóle wpuszczasz go do świata, tego dziecka, ale dla ciebie, Kacper, to też było ogromne ryzyko, no bo przecież bierzesz starszą dziewczynę z dzieckiem, stajesz się Nie lubimy tych słów. Szczerze mówiąc, z Olcią nie lubimy ani słowa macocha, ani słowa ojczym. Znaczy ojczym jest osoba nie lepsza niż pasierbica. Ale pasierbica jest fatalna. Fatalna, absolutnie. Twarde, za twarde. Jak ty się z tym czułeś? Z jaką reakcją też twoich bliskich się spotkałeś?

Tylko szczerze. No szczerze, to zawsze tak. Wydaje mi się, że... Kurczę, ja lubię wyzwania i zawsze miałem tak, że ja na przykład... Więc mnie to ekscytowało jakoś. Ja się tego w ogóle nie bałem. Cieszyłem się, że mogę zakończyć tę przygodę z wojskiem. To było dla mnie też takie uwalniające. To mi pomogło jakby tutaj... No, w ogóle zmieniło się moje życie. Ja o tym tak naprawdę marzyłem, już długi czas o tym w ogóle myślałem, ale jeszcze nie miałem pomysłu trochę na siebie, więc to też fajnie było tak, że nam się tu wszystko w czasie zbiegło. Więc to nie jest tak, że ja marzyłem o tym i to była taka moja miłość, którą musiałem zostawić, tylko to był taki Ola mi tutaj dała kopa, żeby to w końcu zrobić. Tak, bo Kacper, jak się poznaliśmy, od razu mówił, że nie podoba mu się. Że już tego nie czuję po prostu, że nie dawało mi to radości.

Czyli też potrzebowałeś kogoś, kto doda ci odwagi, żeby uwolnić się od czegoś. Tak, tak, tak. To było super. Tym bardziej, że cała rodzina, no nie, no jesteś tam i tak dalej. Też trudno było, bo jakby z każdym rokiem, no już mówimy, rok jestem, dwa lata, trzy. I tak cały czas było, że ciężko było to zostawić. U ciebie jakaś tradycja rodzinna? Nie, nie. Całe szczęście... Różna jest o takich, jak to powiedzieć, klasycznych, jak to powiedzieć, konserwatywne podejście i żołnierz w ich domu, w ich rodzinie to było... To jak ksiądz dla dziadka, tak, bo w ogóle księdza miałem zostać. Nawet złożyłem papiery do seminarium. Serio? Naprawdę? Tak, tak. To nie jest fake. Ale to złożyłeś i do seminarium, ale też do szkoły oficerskiej.

Była cisza. Nie było tego tematu. Ignorował to. Do momentu, aż Tomka poznał, bo poprosiłam go, żeby dał mu szansę, żeby się z nim spotkał. No i Tomek też mu pokazał taką męską, pewną postawę, to znaczy, że zdaje sobie sprawę z tego, jaki to jest ciężar odpowiedzialności, jaki dźwigać będzie na sobie i że nie zawiedzie. No i mój tata wyszedł stamtąd i mama mi zdradziła, że nie, no trzeba mu dać szansę, nie? Ale no to wymagało bardzo dużo pracy i przede wszystkim zaufania z taty strony i no twojego takiego stajęcia na czegoś i zadania. Już skoro powiedziałem A, musiałem powiedzieć B i tam trzeba było, wiecie, jakby podjąć pewne decyzje i życiowe i zawodowe tak, żeby było dla nas okej, więc to nie był łatwy okres dla was, na pewno. Dla mojej rodziny na pewno nie, no bo to nie dość, że jakby związuje się z kobiecą starszą, która już posiada dziecko i jeszcze do tego

Zmieniam całe swoje życie, bo zostawiam dla niej wojsko, więc tutaj była podwójna taka rozterka dla rodziców. Cel życiowy, misję twoją, taką też zawodową, bo to nie był jakiś taki, nie wiem, na chwilę pomysł, tylko oni widzieli ciebie i ty sam pewnie też, jeszcze jakiś czas temu, zanim się poznaliście. Że ty będziesz całe życie tym się zajmował. Dlatego to było dla nich takim dużym zderzeniem, ale to było tak, że ja już jakby od długiego czasu mieszkałem poza domem, no i tak naprawdę postawiłem sprawę jasną, że tak robię i czy im się to podoba, czy ja z nikim tego nie ustalałem ogólnie. To nie było tak, że ja taty tam pytałem, czy mam... Poza Olą. Tak, to nie było tak. Czyli pewnie zareagowali szokiem, jak się dowiedzieli, że jesteście razem, znając doświadczenie Oli, ale druga sprawa to była trochę tak, że

Bo wy teraz głównie pracujecie i żyjecie z internetu, prawda? Po części. Po części. I teraz wytłumacz rodzicom, co robicie. Ale markę funkcjonującą też w internecie, tak? Tak, również. No macie rację. Więc też dla nich pewnie szok. Jak to? Trudno zrozumieć, że można tak żyć też, nie? I przeżyć. Znaczy ja w ogóle się nie boję. I zawsze sobie powiedziałem, że ja sobie poradzę. Ja jestem środkowy, więc tutaj musiałem sobie radzić w domu. I jakby nigdy nie polegałem na rodzicach. Ja właśnie sam jakby tą drogę sobie obierałem i cieszę się i jakby tutaj nigdy na nich jakby, wręcz przeciwnie, ja starałem się i do dzisiaj staram się pomagać rodzicom. Może to nie jest do końca zdrowe, ale tak.

Wrzuciłeś też takiego rilsa. Zrobiliśmy dobry research. Dobre research. Wrzuciłeś taką rolkę, w której właśnie mówisz o tym, że ty w ogóle nie masz takiego poczucia, że to jest coś złego, że to Ola głównie dźwiga ciężar finansowy ten utrzymania waszej rodziny. I że ty jakby nie czujesz, żeby tobie jako facetowi to umniejszało. Ja uważam, że to jest super. Natomiast na pewno w dzisiejszym świecie, mimo że już powoli właśnie ta tendencja się zmienia, nadal to budzi ogromne zainteresowanie, żeby nie powiedzieć szok. Że facet może się na to godzić. Tak, ale ja się śmieję, bo wiele osób myśli, że jakby to, co pokazujemy w internecie, no to jest wszystko o nas, tak?

Więc to jest super, że nigdzie nie muszę się śpieszyć, że nie mam tam zaprawy i apelu w wojsku, tylko staję sobie w cieplutkim domu i to jest naprawdę coś... Twoja kompania, twoja ekipa, twoja rodzina. To jest przepiękne. Nie masz też, nie jesteś poza domem i nie tracisz dzieciństwa dzieciaków, że jesteś cały czas z nami, wiesz co się dzieje w domu. I totalnie mi to nie umniejsza, mi się wręcz przeciwnie, przepraszam, że ci przerwę, ale... Nie, no ja ci przerwam. Śmieliśmy się od początku, że ja mogę zostać z dziećmi i mieć więcej dzieci, a Ola niech sobie tam się spełnia i pracuje, bo po pierwsze przyjdzie czas, że pewnie będziemy razem tak intensywnie pracować w życiu. Jeszcze się napracuję, jeszcze jakieś tam zdrowie mam, więc myślę, że do tych 60 paru lat to będę jeszcze naginał, a dzisiaj cieszę się tą chwilą z dzieciakami i korzystam jak najbardziej.

Fajnie. Ale też z drugiej strony wiele osób myśli, że Kacper nie pracuje. I to jest dla mnie bardzo zabawne, bo my nigdy tego nie powiedzieliśmy, że Kacper nie pracuje. Ja po prostu jestem w stanie zarobić więcej z uwagi na swoją długą obecność, na swoje doświadczenie, na swój wizerunek, ale to nie jest tak, że Kacper nie pracuje. To, że my tak czasami troszkę z tego żartujemy, czy tak może wyglądać, To tak jak Kacper nie kieruje autem, ludzie myślą, że... Tak, myślą, że ma zabrane prawo jazdy albo w ogóle tego prawa jazdy nie ma, prawa jazdy, więc to jest też tak, że ktoś widzi jakiś fragment, ale jakby popatrzył i obserwował nas regularnie, no to widzi, że Kacper również pracuje, Kacper także ma teraz współpracę, ale to nie jest jego jedyna praca, bo także, tak jak wspominaliśmy, mamy markę.

Ola Żuraw, Kacper Świątek PIERWSZY WYWIAD PO ŚLUBIE. Ola Żuraw, Kacper Świątek PIERWSZY WYWIAD PO ŚLUBIE. No a Kacper bardzo kocha spędzać czas z dziećmi i to w takiej dużej rozpiętości godzinowej, że nie ma czasu, którego mógłby nie przeznaczyć na zabawy. I to też są obowiązki, właśnie pewnie też o tym mówisz, w kwestii dzielenia się pewnie tymi zadaniami życiowymi. Dokładnie. Bardzo się cieszę, że o tym mówicie, bo my mamy taki etap ze sobą w tym roku, w którym przestałem mieć tak dużo obowiązków zawodowych, przestałem być prowadzącym w telewizji i siedziałem z młodym.

No ale właśnie o to chodzi, że kobiety nie patrzą na finanse, tylko na potencjał. Mój mąż jest dla mnie męski i sprawia, że ja czuję się bezpieczna, ze względu na to, że ja widzę w nim ogrom umiejętności, ambicji, że ja, jeżeli cokolwiek by mi się stało, naprawdę, cokolwiek by mi się stało, albo bym się zapraszała i bym po prostu powiedziała, wiesz co, ja mam tego dosyć. Po prostu mam tego dosyć, ja chcę zostać w domu, to mój mąż powiedział, nie ma problemu. Czyli to poczucie takiej pewności, bezpieczeństwa, że cokolwiek by się nie wydarzyło, to on jest i on to dźwignie. Tak, tak, ale to bardziej też takie złożenie cech, które we mnie wzbudzają takie poczucie bezpieczeństwa, bo ja wiem, że Cokolwiek by się nie działo, to mój mąż naprawdę poradzi sobie z tym, żeby wziąć pełną odpowiedzialność za naszą rodzinę, ale nie musi tego brać.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.