Paradoks niemieckich wojsk pancernych
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie🔶PATRONITE.PL🔶https://patronite.pl/PodcastwojennehistorieAlbo postawić nam symboliczną kawę w serwisie🔷BUYCOFFEE.TO🔷https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie
Czyli okazuje się, że pod koniec 1944 roku Wehrmacht i Waffen-SS dysponują olbrzymim arsenałem. Mówimy o ponad 3,5 tysiąca różnego rodzaju dział szturmowych, o ponad 3,5 tysiącu czołgów, czy prawie 2 tysiącach artylerii samobieżnej, także artylerii przeciwpancernej. Czyli widzimy olbrzymie zgrupowanie broni pancernej, a mimo to przecież wiemy też doskonale, jak Wehrmacht walczył wówczas. No to w czym leży problem, że mając tyle czołgów, ci Niemcy byli tak słabi na tle swoich przeciwników? Z jednej strony przyczyną tej niskiej efektywności operacyjnej niemieckich wojsk pancernych wówczas jest oczywiście olbrzymia przewaga liczebna nieprzyjaciela, bo Niemcy z każdym rokiem wojny tylko słabli w relacji do swoich nieprzyjaciół.
Ale do operacji ardeńskiej nie komasują dywizji pancernych o dobrym wyposażeniu w czołgi. Najlepszym przykładem jest dywizja Lappstandarte SS Adolf Hitler. która ma mieszany batalion czołgów Pantera i Panzer IV, bo niemieckie kierownictwo nie było w stanie wyposażyć tej dywizji w sposób odpowiedni, bo nie miało pojęcia o operacji ofensywnej w Ardenach. Mówię teraz o kwatermistrzostwie. Powiedziałem, że Pantera zaczyna wypierać Panzer IV, ale czołg Panzer IV nadal występuje w dużych ilościach. Jesienią 1944 roku nadal rywalizuje skutecznie jednak z tą Panterą, np. 30 listopada meldowane jest ponad 1600 takich czołgów, pod koniec grudnia ponad 1800. W przypadku Tygrysów, mimo krytycznej sytuacji związanej z ich produkcją.
Innymi słowy, wzrost potencjału w samych czołgach w roku 1944 nie przekładał się tak naprawdę na ową efektywność bojową dywizji pancernych, w tym sensie, że one nie były silniejsze. Latem 1944 roku kilka z nich osiągnęło pełne stany etatowe, ale jak powiedziałem, Niemcy nie potrafili zebrać dywizji pancernych w potężne kółaki rozstrzygające na poziomie operacyjnym na polu walki. Każda dywizja jako ta straż pożarna operowała to tu, to tam. Walcząc obronnie, Niemcy tracili potencjał ofensywny, operacyjny. I to rozproszenie bardzo ładnie też widać na szczeblu pododdziałów, na przykład batalionów czołgów ciężkich. Pod koniec 1944 roku Niemcy powinni mieć już kilkanaście batalionów czołgów ciężkich, znaczy mieli w tym trzy formowane bądź używane bojowo bataliony czołgów Waffen-SS oraz kilkanaście batalionów w wojskach lądowych Wehrmachtu.
Tam są 53 Tygrysy, a nie 45. Ale czy taki batalion jest efektywny bojowo? W warunkach, w jakich się znalazł w styczniu 1945 roku, wiemy, że nie jest. Czy dywizje pancerne, które poszły do ataku w Ardenach, były efektywne bojowo? Wiemy, że zostały źle odtworzone, że miały za mało czasu na odtworzenie potencjału, przeszkolenie kadr. Walczyły przeciętnie. W przypadku dywizji Waffen-SS, I i XII SS walczyły po prostu źle. Zebranie dużego zgrupowania czołgów do operacji w Ardenach przebiegało niesynchronicznie. Jednostki uzupełniano często w ostatniej chwili, bądź tworzono grupy improwizowane. To się na Niemcach zrodze zemściło. Nie tylko siła nieprzyjaciela, jego realna przewaga, dominacja w powietrzu, przewaga w zakresie dostępności materiałów pennych, części zamiennych itd., ale także brak optymalizacji działań po stronie samych Niemców.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷
https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie