Paradoks niemieckich wojsk pancernych
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie🔶PATRONITE.PL🔶https://patronite.pl/PodcastwojennehistorieAlbo postawić nam symboliczną kawę w serwisie🔷BUYCOFFEE.TO🔷https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie
30 września 1944 roku na froncie zachodnim Według tych raportów Niemcy mają 110 sprawnych panter i 84 pantery w naprawie. Kolejnych 69 czołgów zostaje wysłanych właśnie do jednostek. Czyli jakieś 250 panter na froncie zachodnim, ekwiwalent 3 batalionów pancernych, kropla w Morzu Potrzeb. I w tym wypadku na ponad 1100 meldowanych panter nigdzie, praktycznie w żadnym miejscu nie można zameldować, że ma się w dyspozycji w gotowości bojowej więcej jak 300 takich czołgów. W Grupie Armii Południe meldują gotowość bojową 40 panter. W Grupie Armii A14 zaledwie. Większość jest akurat w naprawach. W Grupie Armii Środek najwięcej, prawie 300 gotowych do walki panter. Ale pamiętajmy, jakie zadania stoją przed Grupą Armii Środek.
Wojska Grupy Armii Północ meldują niespełna 100 panter w gotowości bojowej. Czyli zobaczmy, można ogólnie zameldować ponad 1100 panter na wszystkich frontach, ale żadna grupa armii nie ma ich więcej w gotowości bojowej na raz niż 300. Niemniej ten potencjał bojowy w panterach on rośnie. Pomijając czołgi anonsowane do jednostek, czyli uwzględniając tylko czołgi, które są w jednostkach, to w styczniu 1944 roku Niemcy mają w jednostkach na obszarach operacyjnych 540 panter. W maju 1944 roku ten bilans przekracza już 900 pojazdów. W lipcu dochodzi do 1300. We wrześniu spada do nieco ponad 1000 pojazdów, razem z pojazdami anonsowanymi do poziomu 1100 czołgów.
Ale pod koniec października na wszystkich frontach nadal jest około 1000 panter. Pod koniec listopada już prawie 1300, a 15 grudnia 1944 roku w przedniej operacji zaczepnej w Ardenach jest to ponad 1500 panter w jednostkach i w transportach do jednostek. Czyli widzimy, że potencjał czołgu pantera mimo katastrofy roku 1944 tylko przyrasta. Tych czołgów jest coraz więcej, ale efektywność bojowa spada. ze względu na ogólną sytuację operacyjną i taktyczną. Pantery rozdzielone na liczne brygady, a przede wszystkim dywizje pancerne, na pojedyncze bataliony w określonych pułkach pancernych, mogą występować w skomasowanej formie tylko tam, gdzie Niemcy skomasują wiele dywizji pancernych obok siebie.
Ale do operacji ardeńskiej nie komasują dywizji pancernych o dobrym wyposażeniu w czołgi. Najlepszym przykładem jest dywizja Lappstandarte SS Adolf Hitler. która ma mieszany batalion czołgów Pantera i Panzer IV, bo niemieckie kierownictwo nie było w stanie wyposażyć tej dywizji w sposób odpowiedni, bo nie miało pojęcia o operacji ofensywnej w Ardenach. Mówię teraz o kwatermistrzostwie. Powiedziałem, że Pantera zaczyna wypierać Panzer IV, ale czołg Panzer IV nadal występuje w dużych ilościach. Jesienią 1944 roku nadal rywalizuje skutecznie jednak z tą Panterą, np. 30 listopada meldowane jest ponad 1600 takich czołgów, pod koniec grudnia ponad 1800. W przypadku Tygrysów, mimo krytycznej sytuacji związanej z ich produkcją.
Ponad 4 tysiące czołgów typu Panzer II, Panzer III, a przede wszystkim Panzer IV, Panzer V i Panzer VI. Prawie 4 tysiące dział szturmowych. A więc Wehrmacht dzięki produkcji przemysłowej, która wprawdzie się już załamuje, ale jednak odtworzył przynajmniej częściowo potencjał po katastrofie lata 1944 roku. Tylko kiedy zobaczymy na strukturę niemieckich wojsk pancernych. to łatwo zrozumiemy jej ówczesną niewydolność. Tych typów czołgów jest za dużo i one nie są monotypami. Czołgi ciężkie Tygrys kierowane są tylko do batalionów czołgów ciężkich. Pantery do batalionów Panther, Panzer IV do batalionów czołgów Panzer IV. W ostateczności można zrobić miks, jak powiedziałem, można do batalionu czołgów Panzer IV dodać sztugi, albo nawet i pantery, co obserwujemy właśnie pod koniec 1944 roku, bo pod koniec 1944 roku, mimo tego wzrostu potencjału,
Niemcy redukują cały czas strukturalne pododdziały pancerne w związkach taktycznych. Pojawia się struktura kompanijna na 14 czołgów. Potem pojawi się nawet taka na 10. A więc bataliony się kurczą. Jak kurczą się bataliony, no to kurczy się liczba pojazdów pancernych w określonej dywizji. A zatem Niemcy chcą mieć więcej czołgów w wielu miejscach niż dużo czołgów w mniejszej ilości miejsc. I to jest wymóg taktyczny i operacyjna katastrofa. To powoduje, że wzmacnia się obrońcę, ale nie buduje się siły ofensywnej. To w połączeniu z inicjatywą operacyjną i strategiczną nieprzyjaciela przynosi fatalne skutki od dłuższego czasu. Zobaczmy na lato 1944 roku. Na froncie zachodnim Niemcy odbudowują stopniowo, przezbrajają wiele nowych dywizji pancernych, bądź tych wycofanych z frontu wschodniego.
Przy redukcji batalionów i liczebności pułków miały tylko jeden pułk pancerny w stosunku do dwóch pułków grenadierów pancernych i były w praktyce dywizjami zmechanizowanymi, bardzo dobrze dostosowanymi do walk obronnych i do kontruderzeń, do reglowania właman, ale nie posiadających właściwej przebojowości do działań czysto ofensywnych. Tych dywizji było za dużo i miały złą strukturę organizacyjną, było ich za dużo w stosunku do możliwości niemieckich, ale przez to, że było ich tak dużo, było wiele tych batalionów, wszystkie trzeba było jakoś uzupełniać, a jednocześnie tych dywizji było tak wiele na różnych kierunkach, że nigdy, nigdzie nie udawało się zebrać kółaka pancernego. Jeżeli w pasie 5 Armii Pancernej czy 6 Armii Pancernej w Ardenach widzimy np. w pierwszym rzucie dwie po dwie po trzy dywizje pancerne, no to widzimy też ich wewnętrzną strukturalną słabość.
Jak pierwszy korpus pancerny Gwardii Doński szedł do natarcia na Narew na Półtusk we wrześniu 1944 roku, to szybciutko brygady uzupełniono, każda brygada dostała po 50 czołgów T-64. U Niemców jest to niemożliwe, ich system uzupełnień tak nie działa. W związku z czym u nich każdy pułk pancerny ma bardzo autonomiczny batalion czołgów, gdzie jeden jest na Panterach, drugi na Panzer IV i gdzie nie można jednocześnie uzupełnić obu, no bo proces przezbrajania na dwa typy jest bardziej złożony, skomplikowany i batalion na Panterach często w ogóle nie walczy w macierzystej dywizji. I na przykład nad Narwią w 6 Dywizji Pancernej obserwujemy Batalion Panther z Dywizji Grossdeutschland. Na ten przykład. Albo obserwujemy mały, samodzielny Batalion Panther ze 104 Brygady Pancernych. Czy Niemcy w ramach ciągłej obrony tworzą jakieś małe byty, rzucają je na najróżniejsze odcinki, potem, kiedy sytuacja nieco się stabilizuje, to na przykład Brygady Pancerne są rozwiązywane, wchłaniają je Dywizje Pancerne?
Ale ewidentnie widać, że mimo dużej liczby formalnej czołgów, ten system niemieckich uzupełnień nie działa prawidłowo, także ze względu właśnie na tą strukturę organizacyjną niemieckiej dywizji pancernej, gdzie nie ma monotypu, jednego typu czołgu podstawowego, tylko są dwa, gdzie system przezbrajania poszczególnych batalionów jest osobny. Nie przezbrajają się całe półki, tylko się przezbrajają bataliony w czołgach w Wehrmachtzie. To jest katastrofa, która Wehrmacht prześladowała przez całą II wojnę światową. Ale szczególnie nasiliła się była widoczna od czasu przejścia na czołgi typu Pantera, że kiedyś było tak, że niemieckie bataliony czołgów miały kompanie na czołgach wsparcia Panzer IV, kompanie podstawowe na Panzer III albo na Panzer 38, więc tam też tych czołgów różnych typów trzeba było nazbierać już na poziomie kompanii i batalionu.
Ale jednak, kiedy niemieckie dywizje pancerne były wielobatalionowe, miały wiele batalionów czołgów, cztery, trzy, to nie odbijało się tak negatywnie na efektywności bojowej, jak zostały dwa. Duże, ale trudno uzupełnialne i o dwóch różnych typach czołgów. Zobaczmy, Niemcy po prostu nie mają takiego prostego monotypu jak M4 w US Army czy T-34 w Armii Czerwonej. Nie można szybko z magazynu przekazać do danego batalionu określone liczby czołgów, bo np. batalion jest na Panzer IV, więc czołgiści nie znają Panther, albo batalion jest na Pantherach, to czołgiści nie znają Panzer IV. Uzupełnianie nowym typem wymaga dodatkowego doszkolenia, które nie odbywa się na linii frontu, tylko na ogół batalion jest wycofywany na wiele miesięcy do Rzeszy. Czyli ten system jest mało efektywny, w rozumieniu jest mało elastyczny.
Nie pozwala gwałtownie zwiększać potencjału na zagrożonym odcinku. Trzeba wysłać dużo już sformowanych, zwartych batalionów, a nie szybko już walczące na miejscu oddziały uzupełniać znanym wszystkim monotypem czołgu. To powoduje, że niemieckie dywizje pancerne wyraźnie wolniej są uzupełniane w sprzęt niż wojska ich przeciwników. Mając kilkadziesiąt dywizji zmechanizowanych formalnie pancernych, Wehrmacht tylko niewielką część swojej produkcji pancernej kieruje do tych dywizji. Tylko czołgi Panzer IV i Panzer V, kiedy się okazuje, że to jest za mało, Niemcy ratują się, przekierowują częściowo sztugi, ale to jest jednak niewystarczające. No i to jest też kwestia tego braku inicjatywy. A czemu to się przekłada na stan wojsk pancernych?
Innymi słowy, wzrost potencjału w samych czołgach w roku 1944 nie przekładał się tak naprawdę na ową efektywność bojową dywizji pancernych, w tym sensie, że one nie były silniejsze. Latem 1944 roku kilka z nich osiągnęło pełne stany etatowe, ale jak powiedziałem, Niemcy nie potrafili zebrać dywizji pancernych w potężne kółaki rozstrzygające na poziomie operacyjnym na polu walki. Każda dywizja jako ta straż pożarna operowała to tu, to tam. Walcząc obronnie, Niemcy tracili potencjał ofensywny, operacyjny. I to rozproszenie bardzo ładnie też widać na szczeblu pododdziałów, na przykład batalionów czołgów ciężkich. Pod koniec 1944 roku Niemcy powinni mieć już kilkanaście batalionów czołgów ciężkich, znaczy mieli w tym trzy formowane bądź używane bojowo bataliony czołgów Waffen-SS oraz kilkanaście batalionów w wojskach lądowych Wehrmachtu.
Ale na 15 grudnia 1944 roku widzimy Tygrysy w Grupie Armii Południe. 26 w gotowości bojowej, 13 w naprawach. 39 czołgów, niespełna batalion w pasie Grupy Armii. Grupa Armii A. Też 53 Tygrysy, 50 w gotowości bojowej, 3 w naprawach. To oczywiście 501-424 Batalion Czołgów Ciężkich pod Kielcami. Jeden w całej Grupy Armii. Grupa Armii Środek, a zatem teraz Prusy Wschodnie. 112 tygrysów w gotowości bojowej, 25 w naprawach, 10 anonsowanych jako dostawy. A zatem bezpośrednio w jednostkach 135 tygrysów, ekwiwalent 3 batalionów. Grupa Armii Północ, 29 tygrysów, z czego 25 w gotowości bojowej, 1 batalion.
Na froncie zachodnim 79 tygrysów w gotowości bojowej, 44 w naprawach, 13 anonsowanych. Czyli mamy na froncie zachodnim 123 tygrysy plus 13 w dostawach. I wreszcie Włochy, południowy zachód. 28 tygrysów w gotowości bojowej, 8 w naprawach. I nagle z tych 440 meldowanych tygrysów nigdzie... Nie możemy zebrać do walki w żadnej grupie armii, ja nie mówię o pojedynczej niemieckiej armii, ale w żadnej grupie armii. Nie mamy ich więcej jak ekwiwalent trzech batalionów, 135 czołgów. Czyli widzimy jak to rozproszenie, jak ta wojna na wiele frontów, jak rozwodnienie niemieckich wojsk pancernych w sposób poniekąd oczywisty na każdą grupę armii skutkuje tym, że nigdzie nie możemy stworzyć kółaka pancernego złożonego z czołgów uderzeniowych Tygrys.
Niemcy traktują je jako czołgi przeciwpancerne, jako czołgi do kontrataków na poziomie taktycznym bez efektywności operacyjnej. Tygrysy są wszędzie. Są w Kurlandii, są we Włoszech, są we Francji, są na Węgrzech, są w Polsce, są w Prusach Wschodnich. Ale tak jak w przypadku dywizji pancernych, nigdzie nie ma ich wystarczająco dużo, żeby coś znaczyły. No bo co to jest jeden batalion tygrysów na grupę armii? Grupa Armii A nad Wisłą. W 9 Armii żadnych Tygrysów, w 17 Armii żadnych Tygrysów, jeden batalion w 4 Armii Pancernej pod Kielcami. Czy to jest prawidłowe wykorzystanie tych czołgów? Nie, ale jest to pewien rodzaj konieczności, tak wymóg, który wytworzył się w wyniku takich, a nie innych działań wojennych, ich przebiegu, że wszędzie gdzieś przeciwnik atakuje i wszędzie Niemcy gdzieś wysyłają Tygrysy. To jest zysk taktyczny bez zysku operacyjnego, więc znowu widzimy jak te 440 czołgów jest zmarnowanych, nigdzie więcej jak 20-30% w pasie jednej grupy armii nie funkcjonuje.
Całkowite rozproszenie, ale to są tygrysy, a wcześniej mówiłem o dywizjach pancernych, czyli o jednostkach najbardziej zwartych. Natomiast... Wehrmacht stoi dywizjami piechoty, dywizjami grenadierów, grenadierów ludowych, dywizjami jegerskimi, samodzielnymi brygadami dział szturmowych, batalionami panceriegrów, czyli batalionami przeciwpancernymi, które mają na wyposażeniu samobieżne działa pancerne, przeciwpancerne. I każda niemiecka dywizja, każdy niemiecki korpus... Każda niemiecka armia, każda niemiecka grupa armii krzyczy dajcie nam czołgi, bo wszędzie są nam potrzebne do obrony. Jak nie czołgi, to działa pancerne, działa szturmowe, pancerie gry, wszędzie. Każdy, każda niemiecka dywizja ma mieć taki sprzęt. No i niemiecki przemysł masowo produkuje tego pancerieger 38t. Nadal masowo wytwarza sztuga 3, sztuga 4.
Etat przewiduje w niemieckiej dywizji piechoty 10 bądź 14 pojazdów pancernych. 30 kilka dział szturmowych w brygadzie dział szturmowych, do 45 pojazdów w samodzielnym batalionie. W efekcie, jak zobaczymy na raport ogólny z 15 grudnia 1944 roku, to tam jest stwierdzone, że Niemcy mają 3906 sztugów. Z czego sprawnych w Grupie Armii Południe? 174, a 139 w naprawach. No bo wiadomo, tam się toczą ciężkie walki, część pojazdów jest uszkodzona, część pojazdów musi przechodzić bieżące remonty, a więc 174 sztugi w gotowości, 139 w naprawach. Grupa Armii A, prawie 500 sztugów meldowanych jako sprawne, 77 w naprawach. Grupa Armii Środek, 700 sztugów meldowanych jako sprawne, 89 w naprawach.
Na froncie wschodnim dominują działa szturmowe, na froncie zachodnim dominują czołgi, na froncie zachodnim liczne dywizje pancerne, na froncie wschodnim też dużo tych dywizji pancernych, ale absolutnie króluje sztug. I pododdział szczebla kompania Batalion to jest podstawa niemieckich wojsk pancernych w 1944 roku w walce na froncie wschodnim. Kiedy Rosjanie grupują do uderzeń całe armie pancerne, a przy okazji mają całą masę oddziałów szczebla armijnego, wsparcia armijnego każdej armii ogólnowojskowej, Niemcy mogą tylko nadążyć właśnie w zakresie równoległym tworzenia struktur szczebla kompania, batalionu, ale nie już korpus, dywizja. Obie strony tworzą dużo małych pododdziałów pancernych, ale u Niemców te małe pododdziały pancerne zasysają lwią część czołgów, podczas gdy u Rosjan, niezależnie od tego, Rosjanie są w stanie wystawić całe armie pancerne wyposażone w setki czołgów i dział pancernych.
Grupa Armii A. melduje 175 czołgów Panzer IV, melduje łącznie 114 panter, 53 tygrysy, 570 sztugów. Ale to jest rozrzucone na 9 Armię, na 4 Armię Pancerną, na 17 Armię, na Grupę Heinrichiego, to jest... rozrzucone na cztery dywizje pancerne, dwie dywizje grenadierów pancernych, batalion tygrysów, kilka samodzielnych batalionów pancerieger i kompanie dział pancernych bądź łowców czołgów w każdej niemieckiej dywizji pieszych. I to skutkuje tym, że chociaż Grupa Armii A miała w styczniu 1945 roku ponad tysiąc czołgów, dział pancernych, dział szturmowych, nigdzie nie była w stanie zebrać do walki w jednym miejscu nawet jednej trzeciej tych sił.
Było także wiadomo, że Tygrysy będą rozproszone organizacyjnie, że do dywizji pancernych, do pułków pancernych... z tymi wszystkimi ograniczeniami, o których wspomniałem, będą trafiały Sztugi, a przede wszystkim Panzer IV i Panzer V. I potem, kiedy przychodziło do takich akcji jak ofensywa w Ardennach, to na froncie zachodnim 15 grudnia 1944 roku Niemcy meldowali w gotowości bojowej 391 czołgów Panzer IV i 336 Panter oraz 79 Tygrysów, a także 410 Sztugów. Czyli na całym froncie zachodnim w gotowości bojowej na 15 grudnia meldowali nieco ponad 1200 pojazdów tych klas. A jeżeli policzymy także pojazdy, które wtedy zameldowano jako niesprawne, to mówimy o 1700 czołgach i działach szturmowych, nie licząc lekkich wozów Panzerjäger.
To bardzo mało. Czyli widzimy, że ten kółak pancerny, jaki Niemcy mogliby zebrać do operacji w Ardennach, On w rzeczywistości jest pod względem liczebnym znacznie słabszy niż analogiczny kółak, który ruszył do walki 10 maja 1940 roku. Ale to też, nawiasem mówiąc, wynika z tego, że w tym sprawozdaniu z 15 grudnia dopiero kolejnych tysiąc pojazdów jest anonsowanych jako posiłki. Że właściwie operacja ardeńska zaczyna się w tym samym czasie, kiedy kolejny tysiąc czołgów i dział pancernych dojeżdża do jednostek na froncie zachodnim. Bo w drodze jest 250 Panzer IV, 230 Panther, prawie 500 sztuków. I tutaj czas odgrywa olbrzymią rolę. Niemcy potrzebowaliby po prostu paru miesięcy świętego spokoju, żeby móc poprawnie spożytkować produkcję własnych fabryk.
Tak było w czerwcu 1941 roku. Źle ustawione, chociaż liczne, niegotowe w pełni do walki radzieckie oddziały pancerne, trzykrotnie liczniejsze od niemieckich, zostały w czerwcu 1941 roku porażone przewagą strukturalną i inicjatywą wojsk niemieckich. A zatem często miłośnicy historii wojskowości, nie ukrywam, ja sam także, lubią liczyć czołgi. Ile czołgów, dział pancernych jest takiej jednostce, ile przyszło uzupełnień, ale to nigdy nie powinno nam przysłaniać tego, co jest fundamentalne. Czy te czołgi wchodzą w układ systemowy i czy można je efektywnie wykorzystać? Czy 53 Tygrysy 424 Batalionu Czołgów Ciężkich pod Kielcami, a więc mówimy o batalionie, którego etat po wchłonięciu innej jednostki przewyższa formalny etat.
Tam są 53 Tygrysy, a nie 45. Ale czy taki batalion jest efektywny bojowo? W warunkach, w jakich się znalazł w styczniu 1945 roku, wiemy, że nie jest. Czy dywizje pancerne, które poszły do ataku w Ardenach, były efektywne bojowo? Wiemy, że zostały źle odtworzone, że miały za mało czasu na odtworzenie potencjału, przeszkolenie kadr. Walczyły przeciętnie. W przypadku dywizji Waffen-SS, I i XII SS walczyły po prostu źle. Zebranie dużego zgrupowania czołgów do operacji w Ardenach przebiegało niesynchronicznie. Jednostki uzupełniano często w ostatniej chwili, bądź tworzono grupy improwizowane. To się na Niemcach zrodze zemściło. Nie tylko siła nieprzyjaciela, jego realna przewaga, dominacja w powietrzu, przewaga w zakresie dostępności materiałów pennych, części zamiennych itd., ale także brak optymalizacji działań po stronie samych Niemców.
Czyli na niekorzyść Wehrmachtu działała cała masa różnorodnych czynników. W tym, jak już powiedziałem, te czynniki, ten chaos, który sami Niemcy spotęgowali taką, a nie inną organizacją swoich wojsk pancernych, taką, a nie inną produkcją określonych modeli czołgów i dział pancernych i takim, a nie innym procesem przezbrajania pododdziałów szczebla batalionu. Bo tak jak powiedziałem, w niemieckiej armii nie mamy nawet do czynienia z czymś takim, jak przezbrojenie pułku pancernego. Że można wysłać do walki dywizję, która na przykład w ogóle nie ma dowództwa pułku pancernego, albo tylko ma jeden batalion zamiast dwóch i taka dywizja wchodzi do walki, mimo braku 50% czołgów etatowych. A ten batalion można wysłać w dowolne inne miejsce, poza macierzystą jednostką. I efekt jesienią 1944 roku jest taki, że jak Niemcy gdzieś chcą zmontować naprawdę silne uderzenie pancerne, to jest to uderzenie patchworkowe.
Ale co masz na myśli? Te ich grupy uderzeniowe mają charakter improwizowany, kombinowany i mają kompletnie otwartą architekturę. Kiedy my obserwujemy natarcie niemieckie, to na przykład możemy zobaczyć, że w ramach struktury dywizyjnej nacierają na przykład dwie brygady dział szturmowych, dwa bataliony tygrysów i batalion czołgów z zupełnie innej dywizji. Albo możemy zobaczyć, że batalion czołgów, ciężkich tygrys, batalion sztugów, pododdziały jakiegoś pułku pancernego tworzą jakąś kombinowaną grupę pancerną. która oczywiście ponosi duże straty, jeżeli natyka się na przykład na Pakfront, na radzieckie, urzutowane w głąb pozycje obrony przeciwpancernych. I tutaj liczebność, gotowość czołgów w danej operacji ma fundamentalne znaczenie. 50 ci wyeliminowali, to po południu rzuć do walki kolejnych 50. Też ci je wyeliminowali, scholuj do naprawy, ale o świcie drugiego dnia operacji rzuć kolejną setkę.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷
https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie