Mentionsy Mentionsy
Podcast Ruchu Autonomii Śląska
Podcast Ruchu Autonomii Śląska

Podcast RAŚ: Regionalizm czy nacjonalizm? dr Norbert Slenzok i Patryk Trzcionka

31.08.2025 ·1 godz 6 min

Czy odrębność górnośląska jest skazana na unicestwienie? Czy musi być kompatybilna z polskością? Czy RAŚ jest projektem nacjonalistycznym? Patryk Trzcionka i Norbert Slenzok szukają odpowiedzi na pytania o naturę śląskiej tożsamości oraz perspektywy dla jej zachowania i rozwoju. Podoba Ci się? Subskrybuj kanał na ⁠Spotify, Apple Podcasts⁠ i ⁠Youtube⁠, polub, udostępnij, a jeśli chcesz pomóc w realizacji kolejnych odcinków, zostań naszym patronem w serwisie ⁠Patronite⁠! https://patronite.pl/autonomiaMożesz też postawić nam kawę, przyda się dawka energii https://buycoffee.to/rasWięcej informacji o naszym stowarzyszeniu znajdziesz na stronie internetowej https://autonomia.plBaza linków:X (dawny Twitter): https://x.com/@AutonomiaSlaskaFacebook: https://www.facebook.com/ruch.autonomii.slaskaInstagram: https://www.instagram.com/ruch_autonomii_slaska/Tiktok: https://www.tiktok.com/@ruch_autonomii_slaskaApple Podcasts: https://podcasts.apple.com/us/podcast/podcast-ruchu-autonomii-%C5%9Bl%C4%85ska/id1814620280Spotify: https://open.spotify.com/show/7JSE2RUv3R79nkLaIoefHa

Nie musi nam deklarować, co sobie myśli o powstaniu z 2021 roku, żebyśmy się dowiedzieli, kim jest, bo jak tylko jedna głoska się wydobędzie z jego ust, to już wiemy, kim jest. A więc nawet na poziomie tego już bardzo świadomie realizowanego projektu Jakim było kształtowanie tożsamości śląskiej już w III Rzeczpospolitej? Też mieliśmy pewną niejednoznaczność, którą możemy sobie opisać w taki sposób, że wahano się pomiędzy budowaniem nacjonalizmu górnośląskiego z jednej strony, A budowaniem po prostu regionalizmu górnośląskiego. W nacjonalizmie oczekiwalibyśmy jakiejś bardziej jednoznacznej deklaracji. Jestem górnoślązakiem i tylko tym mówię górnośląskim językiem.

Ta górnośląskość mnie przenika, jest dla mnie podstawą mojej tożsamości. A z kolei w regionalizmie mamy właśnie przywiązanie do ziemi, tak jak w doktrynie Związku Górnoślązaków. No i do tej ziemi mogą być przywiązani różni ludzie. Niemcy, Polacy, potomkowie imigrantów z Kresów Wschodnich po II wojnie światowej, potomkowie, mówiący po polsku, nauczycieli z Galicji, wtedy znienawidzonych, którzy tu przyjeżdżali w dwudziestoleciu międzywojennym, no i sami etniczni Górnoślązacy. Więc nawet tutaj mamy pewne pęknięcia i niejednoznaczności. Powiedziałeś o języku, że język mógłby być tym wspólnym mianownikiem, ale co do języka też oczywiście porozumienia nie ma. Powiedziałem o tym, że jak to na taką skamielinę przystało, no to mamy tutaj różne gwary, językoznawcy raczej chyba są zgodni, że mamy do czynienia z gwarą.

A może właśnie są? Czy ty widzisz jakieś alternatywy dla takiego nacjonalizmu śląskiego? Czy on jest konieczny, żeby jakikolwiek projekt autonomii czy jakiejś niezależności regionalnej mógł się powieść? Ja bym powiedział trochę przewrotnie, że być może trzeba po prostu grać na dwóch fortepianach i była pewna chytrość rozumu hegelowska w tym, jak ta kwestia tożsamości górnośląskiej została przemyślana w działaniach ruchu śląskiego w III Rzeczpospolitej. No bo tak jak mówiłem, była w tym ta dwoistość, że z jednej strony kładziemy nacisk na język, z drugiej strony mówimy, że Polacy, Niemcy, Czesi, Górnoślązacy po prostu, wszyscy mogą być Górnoślązakami, nie muszą nawet mówić po śląsku.

Gdzieś pomieszany W sposób do końca niedopowiedziany właśnie z górnośląskim regionalizmem. Dla części odbiorców tego komunikatu, jakim jest górnośląska oferta tożsamościowa, ten Górny Śląsk może być bardziej regionalizmem. Oni dalej mogą być potomkami na przykład przybyszy z kresów wschodnich, wnukami ludzi, czy prawnukami ludzi, którzy tutaj przyjechali w 1945 roku, czy po 1945 roku zasiedlać Górny Śląsk we wczesnej Polskiej Rzeczypospolitej. Dzień dobry.

Jak nie lubisz, jak jest gorąco, no to trzymaj się z dala od kuchni. Myślę, że wchodząc w śląski ruch regionalny czy w jakikolwiek sposób się angażując w promocję jakiejkolwiek wersji górnośląskiej odrębności, no właśnie z tym, że trzeba będzie wejść do gorącej kuchni, się liczymy od początku. Czy nie mogłoby być, gdybyśmy szukali jakiegoś patentu jednak na to, żeby nasz głos był słyszalny, żeby propozycja Ślązaków spotkała się z większym zrozumieniem ze strony polskiej, to czy nie byłoby dobrym rozwiązaniem nawiązać do historii Polski, która przecież nie była krajem unitarnym etnicznie? Większość czasu Rzeczpospolita, obojga narodów, była krajem bardzo zróżnicowanym pod tym względem.

No i ta tradycja wydaje się być jakimś takim kryterium tego, czy jest w ogóle sens podnosić w debacie publicznej jakiś temat. Nie jestem przekonany, czy w ogóle faktycznie to powinno być przesądzające, ale wracając do kwestii tożsamości, czy my mamy jako Ślązacy taką możliwość odwołania się do tradycji historii Polski, wskazując, że właściwie ta Taka jednorodna tożsamość Polaków została trochę zaprojektowana i nie ma nic wspólnego z tym, jak ta Polska wyglądała. Być może to byłoby ciekawe. Znaczy pewne wzorce historyczne no to oczywiście w Polsce są. Rzeczpospolita Obojga Narodów była Rzeczpospolitą Obojga Narodów.

Składała się z Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, które w daleko idącym zakresie zachowywały swoją odrębność, miały nawet odrębne przecież struktury wojskowe. No i z drugiej strony, oprócz tego, mamy oczywiście, tak jak powiedziałeś, polską tradycję wieloetniczności, też związaną w sumie nie tylko z Rzeczpospolitą Obojga Narodów, ale też z czasami wcześniejszymi. Przecież bardzo głębokie zróżnicowanie etniczne w Polsce, zwłaszcza w miastach, ale w dużej mierze na wsiach też, już się zaczyna w okresie rozbicia dzielnicowego wraz z lokacją miast i wsi na prawie niemieckim, prawie Prawie Magdeburskim. Więc to oczywiście tkwi w polskiej tradycji, jak najbardziej, albo może dokładniej tkwi w polskiej historii.

Pytanie, czy tkwi w polskiej tradycji, w znaczeniu tradycja z łaciny trado, tradere, przekazywać, prawda? Czy to jest coś, co Polacy chcą sobie dalej przekazywać z pokolenia na pokolenie i kontynuować? Więc wydaje mi się, że nie za bardzo, dlatego że z punktu widzenia takiej mainstreamowej narracji historycznej w Polsce Właśnie ta wieloetniczność, właśnie złożoność, właśnie nadmierna decentralizacja Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Przecież ona tak naprawdę była zdecentralizowana, tak jakby chcieli libertarianie, o których mówiliśmy w poprzednim odcinku, aż do poziomu jednostki. No bo czym innym było liberum veto, które się zaczynało już na poziomie sejmiku lokalnego, niż właśnie radykalną decentralizację aż do poziomu jednostki. Pojedynczy szlachcic na sejmiku przed Sejmem Walnym mógł

Zgłosić weto wobec dowolnego projektu, z tym wetem, z instrukcją weta wysłać swojego posła na sejm walny i poseł na sejm walny zgodnie z instrukcją, bo obowiązywał tak zwany mandat imperatywny, czyli właśnie trzeba było głosować tak jak wyborcy kazali, musiał to temu szlachcicowi zablokować. Czyli de facto jeden szlachcic realnie posiadał możliwość zablokowania tego procesu ustawodawczego. Radykalna decentralizacja, bardziej radykalnej się nie da pomyśleć właściwie. No i teraz co Polacy o tym myślą? No więc oni właśnie uważają, że to jest to co było złe w I Rzeczpospolitej, to co ją zabiło, przez co ona upadła, co trzeba było przezwyciężyć budując tak zwane nowoczesne państwo polskie, które jest po pierwsze, to już po II wojnie światowej, jednolite narodowościowo, dzięki czemu unika konfliktów etnicznych charakterystycznych przede wszystkim dla II Rzeczpospolitej, ale w jakimś stopniu dla I też wystarczy wspomnieć o powstaniach kozackich.

Pamiętajmy, że inaczej niż w przypadku autonomii i decentralizacji, bo tutaj jest potrzebna zmiana ustrojowa i ona musi się dokonać na poziomie centralnym. Ale jeśli chodzi o tożsamość, to chociaż kwestie ustawowego uznania języka śląskiego czy nazw Górnych Ślązaków za mniejszość etniczną są ważne, to tak naprawdę najwięcej zależy od nas. Nawet z mniejszością etniczną i z językiem regionalnym nikt za nas tego nie załatwi, że po prostu nie wymrzemy. Nikt za nas nie będzie mówił po śląsku do dzieci, nikt za nas tej kultury nie przekaże, nikt nie będzie jej propagował, nikt nie będzie się za nas z nią utożsamiał. To jest zadanie dla nas i tutaj to, co myśli reszta Polski, nie jest aż tak bardzo istotne. No, w odniesieniu do tego, tak trochę ad vocem, co powiedziałeś, że nie wróżysz specjalnych sukcesów takiej strategii odwoływania się do jakiejś historii, a nie tradycji Polski, to ja jednak, wydaje mi się, no nie zaszkodzi marzyć, to znaczy chciałbym, żeby gdzieś odrestaurowano ten dyskurs, żeby faktycznie ta Rzeczpospolita Obojga Narodów nie funkcjonowała tylko jako

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.