Mentionsy Mentionsy
Podcast RealMadryt.pl
Podcast RealMadryt.pl

7x22: Inny klub

15.01.2026 ·1 godz 24 min

Jarek „ElJarek” Chomczyk i Maciej „Leszczu” Leszczyński omawiają odpadnięcie z Pucharu Króla z drugoligowcem (1:14), nominację Álvaro Arbeloi na trenera Realu Madryt (27:52) oraz odejście Xabiego Alonso (55:10). Zapraszamy do wysłuchania naszych opinii.

Ja nazywam się Jarek Chomczyk i dzisiaj razem z Maciejem Leszczyńskim omówimy odpadnięcie Realu Madryt z Poharu Króla, nominację Alvaro Arbeloi na trenera Realu Madryt oraz odejście Xabiego Alonso. Zapraszamy do wysłuchania naszych opinii. Tak się może!

Czabi Alonzo w sumie nie narzekał jakoś tak bardzo na ten brak czasu na trenowanie, no ale to było widać. Sam zresztą też trochę może przesadzał z tym wolnym w niektórych momentach, na przykład przed meczem z Celten Vigo. Natomiast teraz będzie wreszcie tak, że grasz mecz w sobotę i następny grasz na przykład w sobotę, a nie we wtorek czy środę. Więc pod tym względem jest to jakiś plus, no tylko... Nie akceptuję raczej, w sensie inaczej. Rozumiem, że można odpaść się z rozgrywek na każdym etapie. No zresztą też jako kibice Realu Madryt pamiętający jeszcze Alcorco Nazo i Alko... Alko... Alko... Alkoja Nazo? Nie jestem pewny. Wybaczcie. Swoją drogą w Alcorco Nazo w pierwszym składzie grał Alvaro Arbelo. Pamiętam te czasy i wydaje mi się, że teraz też możemy użyć najmocniejszych słów i tak w sumie to Alcor Conazo było czymś dużo większym, bo tam była jeszcze kwestia rozmiaru tej porażki, była kwestia wydania tych 300 milionów latem przed przyjściem Manuela Pelegriniego, więc wydaje mi się, że nadal Real Madryt ma w swojej, nawet tej nowszej, 21-wiecznej historii

I to jest to, czego brakowało Czabiemu Alonzo. Więc też nie sądzę, żeby porażka z Albacete była jakimś wyznacznikiem tego, że Alvaro Arbeloa na pewno nie wygra z Benficą, Monaco, Barceloną, Arsenalem i Bayernem. Uważam, że ta kadra ma swoje braki, ale wydaje mi się, że praktycznie każda kadra w Europie ma swoje braki. Być może też nie na tak kluczowych pozycjach jak w Realu Madryt, ale nadal uważam, że jesteśmy jako Real Madryt zdolni do rywalizowania. No a kiedy jesteś zdolny do rywalizowania i zaczynasz mecz nie z szansami 0%, zresztą Albacete też nie miał dużych szans, a wygrał z Realem Madryt, więc myślę, że w drugą stronę też to działa, także Real Madryt grając za, nie wiem... dwa miesiące z Arsenalem, no też nie będzie bez szans.

Real Madryt w tym sezonie od przyjścia Czabiego Alonso wyglądał na równie pochyłą i wydaje mi się rzeczywiście, że w tym meczu z Albacete pod względem gry w piłkę sięgnęliśmy dna. Myślę, że do dna takiego całościowo sportowego jeszcze nam trochę brakuje, bo tak sobie przypominam, czy Liverpool przed Klopem, czy Manchester United... Obecnie czy AC Milan, nie wiem, dekadę temu, myślę, że takie dno będzie dla Realu Madryt bardzo trudne do osiągnięcia przez bardzo wysoki budżet między innymi, czy bardzo dużą grupę kibiców, którzy jednocześnie ten budżet napełniają i będzie to pewnie niemożliwe, więc na teraz to jest nasze dno rzeczywiście. No i wracając do Alvaro Arbeloi, my nie znamy tak naprawdę jego warsztatu, możemy powiedzieć coś o tym, że być może znamy trochę jego charakter, to znaczy wiemy mniej więcej, że był niezłym piłkarzem, ale też niewybitnym, wiemy, że rozegrał dosyć dużo meczów w reprezentacji Hiszpanii, więc też...

Raczej mimo utarczek z Gerardem Piqué potrafił się też dogadać z tymi rywalami, gdzieś tam cieszy się szacunkiem tak ogólnie. Myślę, że ten szacunek też być może będzie w stanie przekazać innym, czy wzbudzić u innych graczy szacunek wobec siebie, bo być może tego Chabia Mualon zabrakowało, że przyszedł i stwierdził, że każdy już będzie go szanował. a wydaje mi się, że charakterologicznie właśnie. Xabi Alonso wydawał mi się też zawsze takim cichym liderem, a Arbeloa, mimo że sportowo dużo słabszy piłkarz niż Xabi Alonso i dużo mniejsza rola, jakby mimo, że zagrali w Realu Madryt praktycznie tyle samo meczów, ta różnica chyba dwóch, No to Arbela wydawał mi się takim piłkarzem, który ma w sobie więcej może takiej naturalnej charyzmy. Nie chodzi mi o to, że od razu wiem, że będzie lepszym trenerem, ale też Real Madryt jest na tyle specyficznym klubem, że tutaj kiedy otwierasz rekrutację na stanowisko trenera pierwszej drużyny,

do tej mojej wiary, czy mały powód, mała kropka do powodów tej wiary. Natomiast wiara nie jest czymś, że ja twierdzę teraz, że to na pewno nastąpi, czyli że na pewno Real wygra Ligę, no bo musimy też być realistami oczywiście w tej kwestii i myślę, że cel taki krótkoterminowy no to, żeby ta przewaga Barcelony się nie powiększała w lidze. No i być w tej ósemce w Lidze Mistrzów. Mamy dwa puchary jeszcze do zdobycia, do grania o nie, więc trzeba się na tym skupić i trzeba się skupić też na trenowaniu i zaproponowaniu czegoś tym piłkarzom. Xabi Alonso nie miał tyle czasu, ile dostanie Arbeloa na trenowanie między meczami. Wiara jest bardzo ważna, to tak od końca Ci zacznę. Jak to mawiał klasyk Paris Platynow, to najtwardsze pi, tu wypikamy w grze. Kto wie, ten wie, także wiara jest ważna.

Co chcę powiedzieć? O szacunek do Arbeloi to chyba kibice Realu mają, czy pamiętają? Bo patrzę na polskiego lidera opinii, to on przedstawienia Arbeloi zaczął od tego, żeby wytłumaczyć, dlaczego nazywa się go pachołkiem. Także też bardzo ciekawa, obiektywna droga. To chciałem podkreślić na pewno. Myślę, że wracając jeszcze do tweeta Mateusza, bo to może jest dobre podkreślenie, że wiele osób jakby nie rozumie naszego podejścia do Arbeloi i może Mateusz też źle się wyraził po prostu, bo rozmawialiśmy już o tym od listopada też, kiedy wygłosili ten monolog o Chai Malonzo, o tych opcjach, że Arbelo jest jedną z opcji, przy czym klub nie chce go spalić, bo takie były informacje i że my może jeszcze nie widzimy, że był gotowy, ale że on po zakończeniu kariery piłkarza, w której bardzo identyfikował się z Realem, był ambasadorem klubu, przekazywał też te wartości, jak nazwać, przekaz klubu,

No to będzie zupełnie inny skład na Levante, a nie mówiąc już o tym, jaki będzie w dłuższym okresie, gdy myślimy o powrocie tych podstawowych graczy. No i to jest to pytanie, tak jak też zadawaliśmy do Czabiego, kiedy będzie można oceniać, że to jego ekipa. Myślę, że... Jakbym miał porównywać, tak mi przyszło na myśl, że jak Solari przychodził, to raczej miałeś to przeświadczenie, że sam Solari też widzi, że jest trenerem tymczasowym. Został po czterech meczach itp. itd., ale że na wszystko gdzieś to na końcu zmierza do czegoś innego. Tu mam przeświadczenie, że Arbeloa wierzy sam w to, że może coś zbudować. Wierzy w to, że potrzebuje do tego, sam powiedział zresztą o tym, potrzebuje odbudowania formy fizycznej i zbudowania czegoś piłkarskiego i że on wierzy, że to się da zrobić. Oczywiście dzisiaj, jak wszyscy pytamy nas, was, ekspertów, powiedzą, że to jest do końca sezonu max, że to nie ma racji bytu, że on nie ma przygotowania, że on nie ma obycia, że on nie ma doświadczenia, że on nie ma

Ale myślę, że to jest ta różnica i że ja wierzę w niego, czy wierzyłem w niego w długim okresie, rozumiem i popieram wpis Mateusza, bo myślę, że faktycznie klub uważał, że Arbola może być najlepszym z nich wszystkich. I też mówienie, że to, co zrobił Czabi w szkółce, bo awansował, to też trzeba powiedzieć, że Czabi też spadł, a Arbola po prostu na razie też pracował z dzieciakami. No i ten start nie był zły, chociaż też prawie połowa meczów to porażki, co też trzeba przyznać, ale też zawsze broniliśmy Raula, czy Chabiego też, że grasz w tych rezerwach takich klubów jak Sociedad czy Real Madrid, no grasz praktycznie dzieciakami przeciwko chłopom 30-latkom i to szczególnie też dotyczyło Chabiego, który widać było jak trudno jest utrzymać się w segundzie, bo My też byśmy świętowaliby Castilla-Van Suva do Segundy, ale tam utrzymanie się, tym bardziej widzisz, jakie drużyny, takie Albacete, wystaw tam samych tych Sestero i ten.

Myślę, że ta codzienność, tak jak powtarzał Xabi Alonso, też jest bardzo istotna i tą codziennością są rozgrywki ligowe i trzeba na razie myśleć o tym, żeby ta strata do Barcelony się nie powiększała. No i oczywiście w odpowiednim momencie, jeżeli Barcelona się w końcu potknie, miejmy nadzieję, że to nastąpi, bo myślę, że też ta dobra forma wynikowa Barcelony jest trochę niedoceniana. no to wtedy trzeba po prostu to wykorzystać. Barcelona idzie na 98 punktów w lidze, my idziemy na 90 punktów w lidze, to też nie jest wynik tragiczny, chyba w pięciu z sześciu ostatnich sezonów ten wynik Realu, gdyby szedł jakby w tę stronę do 90 punktów, w pięciu na sześć przypadkach daje Mistrzostwo Hiszpanii, więc no też ta sytuacja ligowa jest dużo, dużo, dużo lepsza niż nasze odczucia względem tego, co prezentował Real Madryt piłkarsko, czy...

A i tak niektórzy potrafili go tam wręcz wyzywać, kapitana z tym, rozumiem, przegrał, możesz go uważać, że nie nadałeś się z kaleką, ale to, co tam padło w komentarzach, to już też ta frustracja też się tam wylewała, więc to bym ocenił negatywnie. No ja też negatywnie bym ocenił analizę jego pożegnania z Chubby Malonzo na przykład, bo też widziałem na kilku w ogóle różnych profilach, w różnych językach, że to było chłodne pożegnanie z Chubby Malonzo, kiedy napisał coś w stylu, wiesz, gracias portado mister i dał serduszko białe. No i wydaje mi się, że to jest normalne pożegnanie, a nie jakieś chłodne czy coś takiego, więc myślę, że też zaczynamy się czasami doszukiwać takich... niepotrzebnych strzałów w kogoś, kiedy ich nie ma. Myślę, że jedyny strzał, czy jedyny?

Może jedyne strzały w trenera po pożegnaniu Czabiego Alonso to nieopublikowanie niczego ze strony Franco Mastantuono, Trenta Aleksandra Arnolda i rzecz jasna Viniciusa. No tak, przez dobę to był najważniejszy temat. I tak my też korzystaliśmy. To był tak skok na kliki, bo wszyscy się interesowali, klikali. Został jeszcze temat Warbeloi. Jeśli nie on, to kto? No my nie mieliśmy kandydata i o tym rozmawialiśmy, że my nie widzimy też przede wszystkim, żeby Czabiego zwalniać na przykład po Selcie. Czy ty już w listopadzie nakreśliłeś czarny scenariusz, dałeś hadatę 5 lutego, to w ogóle już było ekspertyza max, że nie było wizji. A teraz jeśli te najbliższe mecze nie pójdą po myśli, no to kto? To też jest jakby... To pozostaje wręcz problemem. Jeśli nie wierzysz w Arbeloe, to kto za niego zaraz po tych meczach?

To już jest praktycznie pół rundy, musiałby realnie wygrywać, a oni wygrywać. Także, chociaż nie wiem, może to był jinx, ale no Przynajmniej dowiedziałem się, że 11 punktów, że z tym startujemy. Taka jest sytuacja. Tak trzeba analizować. Trzecia sekcja, przez wiele najbardziej wyczekiwana. Xabi Alonso. Został zwolniony. Nikt się nie spodziewał. Wszyscy dziennikarze mieli informacje. Okazało się, że nie do końca trafne. My też się nie spodziewaliśmy. Podcast szybko się zdezaktualizował. Czabia ląże. Nie wiem, jakie jest pytanie wyjściowe. Co poszło nie tak? Jak ktoś chce wiedzieć, co poszło nie tak, to już w listopadzie w połowie twój monolog odnoszę się do tego, bo wywołał wtedy wiele negatywnych reakcji. Nie to, żebym cię tu chwalił, czy ganił użytkowniku, ale wtedy byłeś bardzo negatywnie nastawiony. Ja nie pamiętam, czy powiedziałeś wtedy datę 5 lutego, czy to potem już zacząłeś tę datę podawać, że nie wiesz, czy dotrwa, ale...

Jesteśmy 15 stycznia i nie ma już Czabiega Alonso i tak jak on sam liczył, to jest 5 miesięcy tego sezonu, licząc z klubowym mundialem i z tą prezentacją, to było 7 miesięcy tylko pracy. Co poszło nie tak? Jak zapamiętasz? Nie wiem nawet jakie pytanie zadać, bo jest bardzo wroga atmosfera w sprawie oceniania tego inaczej niż, że to jest wina piłkarzy. Jak patrzysz na Czabiega Alonso? No przede wszystkim wracam do tego, co czułem wtedy, kiedy mówiłem o tym, że nie jestem pewny, czy ten projekt przetrwa tak długo, no bo wtedy pojawiły się pewne tarcia, w mojej ocenie, między Czabim a piłkarzami, że to nie szło w jednym kierunku, obie strony nie szły w jednym kierunku, więc oczywiście jakby nie...

Więc bardziej właśnie cała ta kadencja Czobiego mi się będzie jednak kojarzyć dość podobnie jak kadencja Rafy Beniteza. To znaczy wyniki same w sobie nie były katastrofalne. No bo tak jak mówię, w Lidze Mistrzów jesteśmy na pozycji, na której w sumie powinniśmy być tak mniej więcej. W Lidze punktowo wygląda to w porządku, w sensie w porządku. Bycie minus cztery za Barcą nie jest w porządku, ale 45 punktów w 19 meczach to jest okej. Może nie jest to ocena na piątkę, ale jest to ocena na czwórkę dla mnie. W Pucharze Króla w momencie zwalniania Czabiego Alonso byliśmy, graliśmy dalej, więc oczywiście gdzieś ta kadencja Czabiego Alonso została naznaczona tymi dużymi porożkami, porożkami z dużymi rywalami.

Z żadnym z wielkich rywali nie wygraliśmy, chyba że ktoś uważa za wielki Juventus, no to pokonaliśmy go dwa razy, wliczając też klubowy mundial. no ale i z PSG w czapkę, i z Atletico w czapkę, obie porażki w kompromitującym stylu, w czapkę z Barcą, w czapkę z City, w czapkę z Liverpoolem, no i jeszcze taka jedyna porażka, która może boleć jeszcze bardziej wręcz, no to ta porażka z Celtą Vigo u siebie, no na którą po prostu taki klub jak Real Madryt nie może sobie pozwolić, a tutaj sobie pozwolił, więc dokładając do tych porażek, bo one były dość bolesne, czy bardzo bolesne, Aha, no było oczywiście, była oczywiście wygrana z Barceloną, bo tego też bym w sumie nie pomijał, no bo to jest jakaś zasługa trenera, że też po takiej pasie Barcelony, która ogrywała nas na każdym polu, strzelała po 4-5 goli w jednej połowie, no Xabi Alonso po prostu wygrał z Barceloną, czy jego drużna wygrała z Barceloną i też Xabi Alonso wtedy zdecydował się na jeden z odważniejszych wariantów taktycznych, czy ruch taktyczny w stylu Kamawinki na prawej pomocy i to, i trafił wtedy w dziesiątkę, szkoda, że tak rzadko próbował,

Jeżeli trener jako lider tego nie robi, no to nie można obwiniać wyłącznie jednej strony. Ja uważam, że piłkarze są winni mnóstwa rzeczy w tym sezonie. Naprawdę, dla mnie nawet większość rzeczy złych w tym sezonie to są piłkarze, Ale jeżeli pytam dużego fana Xabi Alonso od wielu, wielu lat, obserwatora też tego, co działo się w Bundeslidze, co Xabi Alonso zrobił w tym sezonie dobrze? Na zasadzie, co zrobił, żeby Real Madryt był w innym miejscu niż był na początku tej kadencji? No to słyszę o klubowym mundialu, no fantastycznie, ale potem równa pochyła. Znaczy fantastycznie, no 0-4 od PSG. No i właściwie co jeszcze? No nie wiem, może sam fakt, że został zwolniony pokazuje, że Real Madryt jest klubem według jednych chorych, według mnie chorym klubem, według mnie innym klubem.

No i okej, no tylko co wynika w związku z tym jakby w kontekście przyszłości projektu kolejnego, czy tego samego, ale już z innym liderem za sterami? Według mnie Czabiemu Alonso zabrakło może charakteru i brzmi to dziwnie, bo zawsze uważałem go za bardzo charakternego gościa właśnie i też za bardzo charyzmatycznego, no ale myślę, że nie znalazł wspólnego języka z piłkarzami i to nie jest wyłącznie odpowiedzialność piłkarzy, że trener nie znalazł z nimi wspólnego języka. I tak to jest jeden z obowiązków dobrego lidera. Znaleźć wspólny język z zespołem. Jeżeli jest bardziej podejście powiedzmy takie w stylu Antonio Conte, no to jeżeli takie podejście nie zadziała, to to jest wina też i piłkarzy, i trenera. I nie sądzę, żeby tutaj całą winę zganiać w tej kwestii na zawodników.

I tak jak mówię, zawodnicy dla mnie mają mnóstwo za uszami, chyba mówię to trzeci raz, bo nie chcę później, żebyście wyciągali z kontekstu, znaczy nawet nie wyciągali z kontekstu, tylko nawet pod relacją pomeczową. Wczoraj też ktoś zarzucił nam, że my chcieliśmy wyrzucić Czabiego Alonzo w ostatnim podcaście. No nie chcieliśmy, w sensie cała nasza trójka powiedziała, że my byśmy go zostawili. Więc moja diagnoza też jest taka, znaczy no ja mówiłem to w poniedziałek od razu po zwolnieniu, że ja bym nie zwalniał Czabiego Alonzo w poniedziałek. Nie przyszło mi to nawet do głowy. Zresztą no też macie podcast, możecie przesłuchać i posłuchać, co mówiliśmy konkretnie. Natomiast im dłużej czasu mija od tej decyzji, ja tym bardziej rozumiem to, jak bardzo gęsta była ta atmosfera w szas, niczym między zarządem, trenerem, a drużyną.

Tam nic się nie zgadzało po prostu, według mnie. No ale też nie jestem fanem tego, że bardzo dużo wniosków i według mnie nietrafnych wniosków, bo bazujących na nietrafnym spojrzeniu na sytuację. Mówię tutaj oczywiście o tym nie postawieniu szpaleru Barcelonie. Myślę, że tutaj wiele osób rzeczywiście niestety się skompromitowało, także tych, które lubię. Jeżeli to świadczyło o jakimś konflikcie między Kylianem Mbappe a Xabi Malonzo, to ja dziękuję. To znaczy ja nie potrafię kontynuować takiej dyskusji, ale jednocześnie widać było, że Xabi Malonzo i piłkarze nie nadają na tych samych falach i że być może... Chabi Alonso bardziej pasuje do drużyny typu, dzisiaj mówię, Manchester United, gdzie rzeczywiście być może łatwiej byłoby mu być liderem niż Real Madryt, gdzie tych liderów w szatni też jest wielu i trzeba ich w pewien sposób nawet właśnie może nie utemperować, tylko trochę oszlifować i pokazać też swoją umiejętność zarządzania, swój leadership.

No a tego Czabia Lonzo być może nie potrafił zrobić w tym momencie swojej kariery. I ja też, tak jak mówiłem wcześniej o Santego Solarim, że moja weryfikacja Solariego jest chyba mimo wszystko pozytywna, chociaż jest taka powiedzmy 50-50, jak popytamy kibiców pewnie. No to tak samo nie uważam, żeby Czabialozo spalił się całkowicie jako trener Realu Madryt. Myślę, że to jest po prostu zły moment. Myślę, że jak Real będzie w jeszcze większym kryzysie, to Czabialozo może być dobrym rozwiązaniem. Myślę, że nie za kadencji Florentino Pereza, ale ja nie mam też tak, że teraz go będę... że go nie znoszę wręcz, że do zapomnienia jest całkowicie ten sezon, nadal w tym sezonie można coś wygrać i mimo błędów, które popełnił, myślę, że możemy, myślę, że nie musimy po prostu go, myślę, że nie zasłużył ani na wielkie pochwały, no bo właśnie z czym zostawia Real, w sumie nie wiemy, no ale też czy aż tak bardzo zrobił dużo złego?

Możliwe, że to mu przeszkodziło, że to była ta przeszkoda, ale Xabi Alonso postawił na swojego człowieka i fizycznie zmarł. To można powiedzieć, że fizycznie totalnie zmarł. Decyzje w sprawie zarządzania, moim zdaniem ten dzień wolny z Bilbao, gdzie najpierw był ciąg wyjazdów, bo tam rozumiem było Elche wyjazd, do Grecji ten długi lot, była jeszcze Girona i miałeś Bilbao, że tam leciś dzień wcześniej, gdy... To nie chodzi o to, że piłkarzom się nie chce pracować, tylko że te podróże to też jest minus, tak? Co mówi piłkarz jakiś na emeryturę z największego poziomu? Że te podróże najbardziej męczą. Dlaczego ten lekarz powiedział, że oczy być może były jakieś większe problemy, ale też pierwsze co powiedział? Te podróże, wracanie o 3 w nocy do domu, ja mam 50 lat i wiesz, i o 10 jest kolejny, musisz być w Aldebaras na kolejnym treningu.

Wypowiedzi na konferencji były bardzo słabe. Zapamiętam jeden highlight, analizę tą taktyczną po meczu mundialowym z Juventusem, ale to też się odbyło z Gutim w takiej, wiesz, luźno jak ja sobie tu z Tobą gadam, mamy dobre relacje, ten coś mogę Ci powiedzieć, coś zdradzić. Poza tym nie zapamiętałem naprawdę wiele, ten przekaz moim zdaniem był bardzo suchy, bardzo słaby. Moim zdaniem Arbela już na pierwszej konferencji zupełnie inaczej wypadł i też myślę, że ma bardziej widoczne te cechy, o których Ty mówiłeś, lidera, prowadzenia, brania tego na siebie. U Czebie tego zabrakło. No i być może najważniejsze, że wszyscy postrzegają Czabiego dzisiaj ciągle przez pryzmat Bilbao. Jest mało analiz i mówię to szczególnie też u dziennikarzy. Mówią, Grańczaka go chwalił, dużo rozmawiał z Grańczaką, freepunk zachwycony, pokazywanie, jak uczył Grimaldo wolne.

Więc też uważam, że te sukcesy były trochę wyolbrzymiane na siłę, bo ten klasyk też nie był dobry, przy czym oczywiście wygrałeś i byliśmy w niebie. Było pięć punktów, ile tam było? Chyba pięć punktów, tak, przewagi się zrobiło. Więc wszystko poszło nie tak i może to nie był moment, tak jak pytamy, czy to jest moment na Arbeloa, może to nie był moment dla Czabiego, a może to też ktoś powie, czemu nie analizujemy piłkarzy. Ja mówię, moim zdaniem kadra jest bardzo dobra, brakuje jej zdrowia i brakuje jej wspólnej idei i bycia za tym, żeby iść za tym wspólnym pomysłem, wiedzieć co robić. Tego zabrakło, to miało być zbudowane oczywiście, po to brałeś trenera, żeby to zbudował, żeby wprowadził ten pomysł, ale nie wprowadził. Nie wiem, czy chcesz się odnieść, jeszcze na koniec kilka takich mini pytań mam. Czy chcesz do czegoś się odnieść? No powiedziałbym o tym pressingu, że Real tego nie robił ostatecznie i ja zganiałem gdzieś to ostatnio właśnie jeszcze przed zwolnieniem Czabiego na to przygotowanie fizyczne, że tego nie było.

Tyle tylko, że wtedy kiedy ja byłem w miarę zadowolony z tego przygotowania fizycznego, kiedy Real potrafił dociskać rywala nawet jeżeli na przykład remisował z Gironą zdaje się. No to nie było prób tego pressingu i to mnie trochę bolało, mimo że z jednej strony oczywiście Vinicius był gdzieś tam na świeczniku przez to, że ta jego forma ofensywna była dość kiepska, no to akurat przy pressingu raczej rzadko były do niego jakieś wątpliwości, z Mbappe było trochę odwrotnie. I tak naprawdę Xabi Alonso nigdy nie spróbował też czegoś nowego i ja nie mam wrażenia, że on umarł ze swoimi ideami. Być może umarł ze swoją ideą, kiedy klub chciał mu wepchnąć tego Antonio Pintusa. Nie wiemy do końca oczywiście, gdzie dokładnie tutaj jest ta prawda. Natomiast zabrakło mi chyba też w tej kwestii nawet takiej odwagi, bo to nie chodzi o to, że masz się sprzeciwiać swoim przełożonym, ale też nie wierzę w to, że Florentino Perez idzie do Xabi Alonso i mówi...

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.