Mentionsy Mentionsy
Podcast RealMadryt.pl
Podcast RealMadryt.pl

7x22: Inny klub

15.01.2026 ·1 godz 24 min

Jarek „ElJarek” Chomczyk i Maciej „Leszczu” Leszczyński omawiają odpadnięcie z Pucharu Króla z drugoligowcem (1:14), nominację Álvaro Arbeloi na trenera Realu Madryt (27:52) oraz odejście Xabiego Alonso (55:10). Zapraszamy do wysłuchania naszych opinii.

Ja nazywam się Jarek Chomczyk i dzisiaj razem z Maciejem Leszczyńskim omówimy odpadnięcie Realu Madryt z Poharu Króla, nominację Alvaro Arbeloi na trenera Realu Madryt oraz odejście Xabiego Alonso. Zapraszamy do wysłuchania naszych opinii. Tak się może!

Czabi Alonzo w sumie nie narzekał jakoś tak bardzo na ten brak czasu na trenowanie, no ale to było widać. Sam zresztą też trochę może przesadzał z tym wolnym w niektórych momentach, na przykład przed meczem z Celten Vigo. Natomiast teraz będzie wreszcie tak, że grasz mecz w sobotę i następny grasz na przykład w sobotę, a nie we wtorek czy środę. Więc pod tym względem jest to jakiś plus, no tylko... Nie akceptuję raczej, w sensie inaczej. Rozumiem, że można odpaść się z rozgrywek na każdym etapie. No zresztą też jako kibice Realu Madryt pamiętający jeszcze Alcorco Nazo i Alko... Alko... Alko... Alkoja Nazo? Nie jestem pewny. Wybaczcie. Swoją drogą w Alcorco Nazo w pierwszym składzie grał Alvaro Arbelo. Pamiętam te czasy i wydaje mi się, że teraz też możemy użyć najmocniejszych słów i tak w sumie to Alcor Conazo było czymś dużo większym, bo tam była jeszcze kwestia rozmiaru tej porażki, była kwestia wydania tych 300 milionów latem przed przyjściem Manuela Pelegriniego, więc wydaje mi się, że nadal Real Madryt ma w swojej, nawet tej nowszej, 21-wiecznej historii

To dlatego tak określam, że to statek uderzył w dno, że to była kontynuacja tego wszystkiego, co widzieliśmy w ostatnich miesiącach, też pewnie może i Skarlo końcówkę, czy ten, więc takie jest określenie. Temat jest, aha, jeszcze żeby trochę w trenera uderzyć, wydaje mi się, że Sestero powinien być zmieniony dużo wcześniej i że to pokazuje, że naczyń, nie wiem, co pokazuje, za czym będziemy też się uczyć Arbeloi, ale myślę, że wyraźnie już wcześniej miał stratę, uwikłanie się w dribbling, Jedną groźną stratę tuż przed golem on oddał piłkę rywalom, były te dwie takie jedna po drugie okazje, no i od razu gol, gdzie tam też Gonzalo ma jakieś swoje winy, ten na 2-2, więc myślę, że Sestero, a pierwszą tam stratę, jak widzę, mam wynotowaną 20 minut już przed golem, że już był znak zapytania postawiony, czy on wytrzymuje, a grał w weekend, no w sobotę, ale mimo wszystko, a grał 90 minut, więc...

Jak patrzysz na tę sytuację, bo to też jest jakaś tam pierwsza krytyka w stosunku Arbeloi, że kadra była zbyt słaba, a nawet jeśli nie chcesz, żeby Kareras czy Benningham grali te minuty, no to miej ich na ławce. Podkreślano, że Barca w poprzedniej rundzie też długo miała remis i musiał Pedri wchodzić, ktoś tam jeszcze wchodził, żeby to ratować. Jak patrzysz na to, jaką kadrę na ten mecz zebrał Arbeloi, z kim poleciał do Albacete? Myślę, że koniec końców z kadrą samą w sobie nie mam większego problemu, mam trochę problem chyba z tym, że wtedy, kiedy Realowi zaczął się sufit spadać na głowę, no to nie wystawił nawet tego Sebajosa, bo wydaje mi się, że z całym szacunkiem też do tych wychowanków, bo Sestero w tych dobrych momentach jakby okej, fajnie szukał tej piłki, szukał gry, klepania jakiegoś od tyłu, No ale koniec końców, tak jak mówisz, jego też występ został naznaczony tym niepotrzebnym faulem na początku meczu, kiedy mu dostarczył tą kartkę, co też wpływa na takiego zawodnika na tej pozycji, jeszcze też przy pierwszym meczu na braku doświadczenia.

No więc brak tego Sebajosa, no nawet nie w pierwszym składzie, no ale nawet, że go nie wpuścił wtedy, kiedy już coś tam zaczęło się niedobrego dziać, no jest dla mnie takim maksymalnym wotum nieufności wobec niego, że Nie wiem, co Dani Ceballos robi w kadrze Realu Madryt i nie jest to zarzut do Daniego Ceballosa, tylko do zarządu czy trenerów Realu Madryt w tym sezonie, no bo trochę nie rozumiem tego, za co mu się płaci dosłownie. Czy płaci mu się za trenowanie? No to podejrzewam, że chłopaka ze szkółki można tam wysyłać na treningi. Więc tego zarządzania w trakcie meczu Alvaro Arbeloi w ogóle nie rozumiem. To znaczy, oczywiście będę teraz uprawiać analizę wsteczną, natomiast boli mnie to, że Albacete wpuszcza sobie 32 chyba letniego zawodnika, on kończy z dubletem w pół godziny.

A Real wpuszcza, tak, Alabe z jednym występem w ciągu ostatnich trzech miesięcy, Kamawingę na nieswoją pozycję, na lewą obronę, gdzie w kadrze mamy trzech lewych obrońców. Oczywiście to nie jest wina Kamawingi czy Arbeloi, że Fernand Mendy na przykład jest niedyspozycyjny, czy że Carreras grał wszystko i też akceptuje to, że Carreras dostał trochę odpoczynku, no bo jest... jednoosobową maszyną na tej lewej obronie i nie ma konkurencji tak naprawdę na chwilę obecną, więc okej, też to tak jak w przypadku Kurtua łatwo mi zrozumieć odpoczynek, tak samo w przypadku Carrerasa. No i jeszcze wszedł oczywiście Dani Carvajal, który od września zagrał 20 minut. No i jeszcze dwóch debiutantów z Castini, debiutantów, z których w mojej ocenie dla pierwszego zespołu pożytku większego nie będzie, bo obaj chyba tam mają po 21 lat, więc też myślę, że ten rozwój taki prime'owy jest już za nimi i podejrzewam, że jak pójdą śladami Antonio Blanco i osiągną tego typu...

zespoły i osiągnięcia w swojej karierze, to już będą mogli być w miarę zadowoleni, że nie jest to po prostu materiał długoterminowy dla Realu Madryt, więc trochę nie rozumiem takich zmian w Realu Madryt. No i właśnie, oczywiście nie było tak, że jest dziesięciu lepszych piłkarzy od tych, którzy weszli, no ale chociażby ten Dani Ceballos, będę się tutaj upierał, że skoro on jest zdrowy i był na ławce, no to że był lepszą opcją niż... Ci, którzy weszli. No już też nawet nie pamiętam dokładnie tych zmian Arbeloi. No więc trochę zastanawia mnie wtedy nieobecność Człameniego czy Bellingama rzeczywiście chociaż na ławce, bo Courtois i Carreras myślę, że łatwo to wyjaśnić i w porządku. Nie rozumiem tego, że oni zostają też wtedy, kiedy to nie jest tak, że masz pasę 12 meczów bez porażki, jedziesz na Puchar Króla, jakby wszystko jest w miarę okej, jakby jest neutralny nastrój wokół klubu.

Nie, jest maksymalnie negatywny nastrój, właśnie zmieniłeś trenera, bo wszystko ci się posypało, czy właśnie spowodowałeś też zmianę trenera, że się wszystko posypało, czy jeszcze bardziej jakby pokazałeś to, że się wszystko sypie. Więc w odpowiedzi na kryzys zostawiasz takich liderów w Madrycie, jak Bellingham i Chouameni, Brahim oczywiście kopie piłkę w Afryce więc koniec końców miałem trochę pretensji do Arbeloi jak zarządzał tym spotkaniem ale też tak sobie jeszcze na końcu pomyślałem tylko właśnie nie chcę żeby to brzmiało jak wybielanie piłkarzy więc na początku w ogóle zacznę od tego to nie chodzi o wybielanie piłkarzy Ale też patrząc na to i na słowa Arbeloi na konferencji prasowej, czy właśnie na małe ciała, o której ty też wspomniałeś prywatnie, nie mam takiego poczucia, że awans w tym meczu był wysoko na liście priorytetów trenera i klubu.

Więc to też ciekawe, bo Arbeloa w tym względzie tylko po prostu pochwalił Viniciusa, że był gotowy im pomóc i był gotowy tam być i też faktycznie była duża gotowość jego do tego pokazywania się. Niewiele wynikało, to fakt. Myślę, że kolejny mecz, w którym mogę tylko powiedzieć o Viniciusie, że no może nie top rozgrywania, ale dobre miał przerzuty, dobrze się tam pokazywał, a tak w samym ataku to niewiele zrobił, przy czym no wystawił, nie wiem, Ardzie piłkę, czy to było na 2-2, czy ten, jedną tą akcję ten zwód miał dobry i wystawił na Arda za lekko strzelił, więc tyle Vinicius, ale nie mam pretensji do kadry, no do tego, jak została stworzona kadra, myślę, że takie były decyzje i to może ktoś ma tam potrzeby jak Vinicius, żeby zagrać, czy ma tę chęć i tyle, i to było też tak zbudowane, Co do tego, że może to nie był cel, żeby awansować, no nie chcę tak mówić, ale tak jak się napisałem właśnie już na konferencję jeszcze w trakcie, jak już tam zacząłem tłumaczyć, że on nie wygląda jakby, wiesz, jakby zawalił mu się świat, nie?

No i też myślę, że na jakieś słowo lub dwa naszego komentarza wymagają te wypowiedzi Alvaro Arbeloi po meczu, bo też mu się mocno oberwało za to... Powiedziałbym, wzięcie winy na siebie i jednocześnie bronienie piłkarzy i mnie się to nie podobało, natomiast trochę rozumiem ten zabieg, tylko tak się zastanawiam, jak naiwnym piłkarzem, człowiekiem trzeba być, żeby potem w szatni, wiesz, usłyszysz takie słowa, że trener wziął to na siebie, coś tam powiedział, że takiego w Inicjusach chce widzieć. No i tak sobie myślisz, no kurczę, no to są jakieś brednie po prostu. Też piłkarze chyba wiedzą, że są w kiepskiej dyspozycji, że właśnie przegrali z drugoligowcem, że to oni też muszą wziąć na siebie część odpowiedzialności, bo w moim świecie, no ja rozumiem to tak, że piłkarze, którzy są na takim poziomie, na jakim są też...

Przegraliśmy i tak jak on mówi, to też ciekawe, że wiele przegrał i nie boi się porażki, akceptuje ją i idzie dalej. Taki jest przegaz, możemy tu przejść płynnie właśnie do Arbeloi. Pytanie wyjściowe, czy wierzysz w niego jako trenera, bo nasz kolega Mateusz, którego pozdrawiamy, którego dzisiaj nie ma, chociaż zebrał bardzo dużo pochwał, nie wiem, nie wiem czy czytał, dużo plusów było, tylko dwa minusy chyba wyłapałem, że ma dwie osoby... To o tych minusach porozmawiajmy. Nie żartuję. Opłacone, opłacone. Nie były zadowolone z wypowiedzi Madusza. Mateusz bardzo mocny tweet, który szybko odbił się przeciwko niemu, że najlepszy trener ze szkółki. Nie usunął jeszcze? Przepraszam. Brzydko. Ja Mateuszu nie powiedziałem tego jak coś. Pytanie wyjściowe. Czy ty wierzysz w niego jako w trenera?

I drugie pytanie, czy ty wiesz w niego jako trenera na ten moment? O tak może trzeba rozbić na dwie drogi to pytanie o Arbeloa. Jakie jest spojrzenie na nominację Arbeloa i na trenera pierwszej drużyny? Wierzę w niego, bo co innego pozostało. Nie jestem pewny, czy ta wiara jest racjonalna. Myślę, że nie. Oczywiście wszyscy marzylibyśmy, marzymy o tym, żeby okazał się być drugim Zidanem i żeby ta jego pierwsza kadencja skończyła się dokładnie tak jak kadencja Francuza. Natomiast też przypominam sobie te sezony, kiedy Real był w rozsypce w styczniu, odpadał z Pucharu Króla, a potem jednak było pięknie jeszcze w tym samym sezonie tak naprawdę i trochę jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki Real... Nawet nie powiedziałbym, że przechodził jakąś ogromną przemianę, tylko po prostu zaczął regularnie punktować i regularnie wygrywać ważne mecze.

I to jest to, czego brakowało Czabiemu Alonzo. Więc też nie sądzę, żeby porażka z Albacete była jakimś wyznacznikiem tego, że Alvaro Arbeloa na pewno nie wygra z Benficą, Monaco, Barceloną, Arsenalem i Bayernem. Uważam, że ta kadra ma swoje braki, ale wydaje mi się, że praktycznie każda kadra w Europie ma swoje braki. Być może też nie na tak kluczowych pozycjach jak w Realu Madryt, ale nadal uważam, że jesteśmy jako Real Madryt zdolni do rywalizowania. No a kiedy jesteś zdolny do rywalizowania i zaczynasz mecz nie z szansami 0%, zresztą Albacete też nie miał dużych szans, a wygrał z Realem Madryt, więc myślę, że w drugą stronę też to działa, także Real Madryt grając za, nie wiem... dwa miesiące z Arsenalem, no też nie będzie bez szans.

Real Madryt w tym sezonie od przyjścia Czabiego Alonso wyglądał na równie pochyłą i wydaje mi się rzeczywiście, że w tym meczu z Albacete pod względem gry w piłkę sięgnęliśmy dna. Myślę, że do dna takiego całościowo sportowego jeszcze nam trochę brakuje, bo tak sobie przypominam, czy Liverpool przed Klopem, czy Manchester United... Obecnie czy AC Milan, nie wiem, dekadę temu, myślę, że takie dno będzie dla Realu Madryt bardzo trudne do osiągnięcia przez bardzo wysoki budżet między innymi, czy bardzo dużą grupę kibiców, którzy jednocześnie ten budżet napełniają i będzie to pewnie niemożliwe, więc na teraz to jest nasze dno rzeczywiście. No i wracając do Alvaro Arbeloi, my nie znamy tak naprawdę jego warsztatu, możemy powiedzieć coś o tym, że być może znamy trochę jego charakter, to znaczy wiemy mniej więcej, że był niezłym piłkarzem, ale też niewybitnym, wiemy, że rozegrał dosyć dużo meczów w reprezentacji Hiszpanii, więc też...

Raczej mimo utarczek z Gerardem Piqué potrafił się też dogadać z tymi rywalami, gdzieś tam cieszy się szacunkiem tak ogólnie. Myślę, że ten szacunek też być może będzie w stanie przekazać innym, czy wzbudzić u innych graczy szacunek wobec siebie, bo być może tego Chabia Mualon zabrakowało, że przyszedł i stwierdził, że każdy już będzie go szanował. a wydaje mi się, że charakterologicznie właśnie. Xabi Alonso wydawał mi się też zawsze takim cichym liderem, a Arbeloa, mimo że sportowo dużo słabszy piłkarz niż Xabi Alonso i dużo mniejsza rola, jakby mimo, że zagrali w Realu Madryt praktycznie tyle samo meczów, ta różnica chyba dwóch, No to Arbela wydawał mi się takim piłkarzem, który ma w sobie więcej może takiej naturalnej charyzmy. Nie chodzi mi o to, że od razu wiem, że będzie lepszym trenerem, ale też Real Madryt jest na tyle specyficznym klubem, że tutaj kiedy otwierasz rekrutację na stanowisko trenera pierwszej drużyny,

Natomiast ta inność nadal obowiązuje i właśnie na tej inności bazuje chyba moja wiara w Alvaro Arbeloe, czy kogokolwiek, kto przyjdzie po nim, bo też jeżeli miałbym dzisiaj postawić, czy dotrwa do końca sezonu, to nie wiem. Nie wiem. 50-50. Uważam, że musi przede wszystkim zacząć wygrywać, na razie po jednym meczu ma zero zwycięstw i zero remisów, ale nie jest tak, że nie wierzę i zaraz przestanę oglądać mecze. Szkoda, że nie zobaczyłem z Albacete tak naprawdę nic nowego, poza nowymi nazwiskami, ale cały czas był to ten sam mecz. mizerny Real Madryt, albo może jeszcze gorszy, bo wydaje mi się, że tak złego meczu Real Madryt w tym sezonie po prostu nie zagrał i podobne odczucia miałem chyba tylko po tym meczu z Atletico na Metropolitano, no więc skoro sięgnęliśmy dna, no to wydaje się, że może być tylko lepiej, więc może też tutaj mały plusik do tej

do tej mojej wiary, czy mały powód, mała kropka do powodów tej wiary. Natomiast wiara nie jest czymś, że ja twierdzę teraz, że to na pewno nastąpi, czyli że na pewno Real wygra Ligę, no bo musimy też być realistami oczywiście w tej kwestii i myślę, że cel taki krótkoterminowy no to, żeby ta przewaga Barcelony się nie powiększała w lidze. No i być w tej ósemce w Lidze Mistrzów. Mamy dwa puchary jeszcze do zdobycia, do grania o nie, więc trzeba się na tym skupić i trzeba się skupić też na trenowaniu i zaproponowaniu czegoś tym piłkarzom. Xabi Alonso nie miał tyle czasu, ile dostanie Arbeloa na trenowanie między meczami. Wiara jest bardzo ważna, to tak od końca Ci zacznę. Jak to mawiał klasyk Paris Platynow, to najtwardsze pi, tu wypikamy w grze. Kto wie, ten wie, także wiara jest ważna.

Co chcę powiedzieć? O szacunek do Arbeloi to chyba kibice Realu mają, czy pamiętają? Bo patrzę na polskiego lidera opinii, to on przedstawienia Arbeloi zaczął od tego, żeby wytłumaczyć, dlaczego nazywa się go pachołkiem. Także też bardzo ciekawa, obiektywna droga. To chciałem podkreślić na pewno. Myślę, że wracając jeszcze do tweeta Mateusza, bo to może jest dobre podkreślenie, że wiele osób jakby nie rozumie naszego podejścia do Arbeloi i może Mateusz też źle się wyraził po prostu, bo rozmawialiśmy już o tym od listopada też, kiedy wygłosili ten monolog o Chai Malonzo, o tych opcjach, że Arbelo jest jedną z opcji, przy czym klub nie chce go spalić, bo takie były informacje i że my może jeszcze nie widzimy, że był gotowy, ale że on po zakończeniu kariery piłkarza, w której bardzo identyfikował się z Realem, był ambasadorem klubu, przekazywał też te wartości, jak nazwać, przekaz klubu,

No i zaczął być trenerem i że to wybrał tę drogę, tak jak Zizu sobie tam szukał, czy kim on chce być, czy może wiesz, czy doradcą prezesa, może na końcu by prezesem sobie został, nie wiem ile tam socjo, no ale jak przychodzi w 2005 roku, to teraz on mógłby zostać gdzieś 20 lat. I Arbeloa wybrał sobie, że chce być trenerem i faktycznie chce być trenerem w długim okresie. Nie wiem na ile jest tam marzenie, że chce być trenerem Realu Madryt, czy chciałbyś, bo teraz już nim został, A na ile ogólnie, że też mógłby pracować, nie wiem, w Liverpoolu, czy tam przy spełnieniu oczywiście wszystkich warunków i robienia rzeczy, dobrze mówię o takich klubach, czy jakieś, może mogą to być mniejsze kluby, ale że chce być trenerem, tylko po prostu obawialiśmy się tego, że pracuje dopiero kilka lat, tak chyba 2020 roku w szkółce i że może być za krótko i to były nasze obawy i dlatego też go...

nie odleciał, żeby pozostał na ziemi i żeby dalej tak pracował, że miał też takie gesty, to jakieś historyjki są, to starcie z Fernando Torresem w tych derbach, że to wszystko jakby też trzymają, to z kolei mi to wyciągają, bo w sensie zacytowałem Edu, bo też mi się podobała ta sytuacja i ten przekaz i to teraz mi wyciągają, że chyba nie nakręciło to piłkarze, no to prawda, nie nakręciło, no super. I więc tak, w tym sensie jest Arbeloa i bez wątpienia zaskoczyło nas wszystkich, no nie tylko nas, bo w poniedziałek nagrywaliśmy podcast, nic nie wskazywało, a wręcz Mateusz jeszcze zdążył opublikować Mario Cortegany, którego wszyscy cenimy, że wszystko jest okej, że nowe zaufanie i lecimy, no teraz tylko będzie lepiej. Cztery godziny i nie ma, nie ma, już trener jest zmieniony, więc tak było.

Pytanie podstawowe do Arbeloi, kiedy będzie można oceniać, że to jest jego ekipa, no bo wczoraj to wiadomo, no jeden trening, gdzie miała jedno ćwiczenie na posiadanie, mini mecz, większość graczy nie ma, bo to też trzeba podkreślić, że graliśmy, wymieniano w ogóle skład, jakim kończyliśmy mecz, nie wiem, czy ty zauważyłeś to, bo wczoraj słuchałem kawałek jednej audycji, żebym ci przeczytał i też słuchaczom. Łunin w bramce, Carvajal, Asensio, Alaba i Kamavinga w obronie, Valverde i Guler grali. Za Systero kto wszedł? Palacios. Widzę. Nie, za Sestero wszedł Manuel Angel, ale też był Palacios, był Gonzalo i Vinicius, więc z takim składem kończyli.

No to będzie zupełnie inny skład na Levante, a nie mówiąc już o tym, jaki będzie w dłuższym okresie, gdy myślimy o powrocie tych podstawowych graczy. No i to jest to pytanie, tak jak też zadawaliśmy do Czabiego, kiedy będzie można oceniać, że to jego ekipa. Myślę, że... Jakbym miał porównywać, tak mi przyszło na myśl, że jak Solari przychodził, to raczej miałeś to przeświadczenie, że sam Solari też widzi, że jest trenerem tymczasowym. Został po czterech meczach itp. itd., ale że na wszystko gdzieś to na końcu zmierza do czegoś innego. Tu mam przeświadczenie, że Arbeloa wierzy sam w to, że może coś zbudować. Wierzy w to, że potrzebuje do tego, sam powiedział zresztą o tym, potrzebuje odbudowania formy fizycznej i zbudowania czegoś piłkarskiego i że on wierzy, że to się da zrobić. Oczywiście dzisiaj, jak wszyscy pytamy nas, was, ekspertów, powiedzą, że to jest do końca sezonu max, że to nie ma racji bytu, że on nie ma przygotowania, że on nie ma obycia, że on nie ma doświadczenia, że on nie ma

być może nawet autorytetu tych piłkarzy i takie jest przeświadczenie, tu nie ma co się oszukiwać, ale myślę, że sam Arbeloa przy tym jak się zachowuje, jaki on daje przekaz, on wierzy, że może coś zbudować i że chce być trenerem na dłużej, że u Solary'ego był w tej Castille i też szukał swojej drogi, ale widzisz, dzisiaj na końcu jest dyrektorem i mu się dobrze żyje w dyrektorskim tym środowisku. Arbeloa, ja myślę, że on chce być trenerem i on wierzy, że może być trenerem i że to jest jego cel główny i po to pracował i że być może to jest ta różnica. Czy to przyniesie różnicę? Nie mam pojęcia, tak jak mówisz, nie będziemy tu też udawać, że oglądamy trochę Castille, mamy Mateo, rozmawiamy, mamy jakąś tam wiedzę, ale nie będziemy tu udawać, że od 6 lat wszystko tylko w weekend patrzyłeś Arbeloe tam o 14, czy o której tam Castilla grała i wszystko o nim wiesz.

Bardzo trudny temat, więc myślę, że to nie wiem, co chcesz dodać do tej wiary i do przygotowania Arbeloi, czy do jego długoterminowego spojrzenia. No właśnie tak chciałem w ogóle na temat spojrzenia właśnie w czasie powiedzieć, bo myślę, że żyjemy, nawet nie tylko, że żyjemy w takich czasach, myślę, że zawsze tak było. O weryfikację negatywną jest dużo łatwiej niż o weryfikację pozytywną, to znaczy następuje ona dużo szybciej. Arbeloa, wiesz, nie wygra żadnego z trzech najbliższych meczów, no to do swojego piątego może równie dobrze nie wytrwać, więc no i to będzie taki moment, że ocenimy wtedy Arbeloa na tu i teraz jednoznacznie negatywnie. Myślę, że ta pozytywna weryfikacja będzie ewentualnie dopiero gdzieś w okolicach końca sezonu, no bo... Też pytanie, jak oceniamy w ogóle Santiago Solarriego na przykład, bo ja oceniam go nadal pozytywnie, mimo że ta weryfikacja była negatywna, jeśli chodzi o samą zmianę trenera, no bo wtedy ta zmiana jeszcze w trakcie sezonu nastąpiła.

Też czy musiała nastąpić? No jeden powie, że tak, no bo odpadasz z trzech rozgrywek w ciągu tygodnia, drugi powie, że nie, no bo drużyna w jakiś tam sposób się rozwijała. I też w jakiś sposób trzeba zaakceptować oba spojrzenia. Ja myślę, że możemy sobie nawet gdzieś to zapisać w notesikach, w głowach, może Wy sobie zapiszcie własne odczucia, to znaczy czym dla Was jest dzisiaj Real Madryt, jeśli chodzi o poziom sportowy i jakie macie oczekiwania, gdzie będzie Real Madryt 1 maja na przykład. Załóżmy, że 1 maja jeszcze być może będziemy w grze o mistrzostwo, przynajmniej te szanse matematyczne będziemy mieli, a może już będziemy mieli zapewniony tytuł mistrzowski, jakby nie wiadomo, to jest piękne właśnie w sporcie. No i też pytanie, gdzie chcielibyśmy być na przykład w Lidze Mistrzów, co jest celem absolutnym minimum, żeby Arpeloa utrzymał się do końca sezonu, a co jest celem takim, że Arpeloa zaczyna pracę w lipcu w Valdebebas i zaczynamy kolejny sezon pod tytułem Mistrzostw.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.