Wielka wojna Rzeczpospolitej z Imperium Osmańskim
Rzeczpospolita prowadziła wojny z Turcją przez prawie 250 lat. Wszyscy pamiętamy wielki triumf Jana III Sobieskiego pod Wiedniem w 1683 roku, który zakończył kontynentalną potęgę Imperium Osmańskiego. Czy był to jeden z największych militarnych sukcesów dawnej Rzeczpospolitej? Jak to się stało, że Turcja stała się imperium, którego ambicje sięgały daleko poza jej terytoria? Dlaczego wypowiedziała nam wojnę w latach 70. XVII wieku? Co to oznaczało dla Rzeczpospolitej i czy rzeczywiście musiało do tego dojść? Wspomnimy o pierwszej bitwie pod Chocimiem z 1621 roku. Opowiemy o wojnie z Turcją z lat 70. XVII wieku. Przybliżymy postać Jana III Sobieskiego i innych czołowych polityków tego czasu. Rozmawiają Cezary Korycki i jego gość, prof. Mirosław Nagielski z Wydziału Historii Uniwersytetu Warszawskiego (https://historia.uw.edu.pl/personel/miroslaw-nagielski). Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
czyli współpracowali z elitami politycznymi Korony i Litwy, dążąc choćby z Janem Tarnowskim, Hetmanem Wielkim Koronem, aby Rzeczypospolita później weszła w skład Ligi Chrześcijańskiej przeciwko Turcji. I tutaj bardzo ważna jest postawa szlachty. Dlaczego te kandydatury hawsburskie padają? Szlachta była pragmatyczna. A ile nas będzie kosztowała wojna z tak potężnym przeciwnikiem, jaki jest Turcja? A po cóż nam otwierać nowy front? Bo mamy wojny z Moskwą, mamy najazdy tatarskie, a po 1600 roku, po inkorporacji, czyli włączeniu Estonii zgodnie z paktami i konwentami przez Zygmunta III, mamy kolejne wojny ze Szwecją. Po cóż nam wojna z Turcją?
Widać to po drodze. Katedra oczywiście św. Jana, Częstochowa, piekary śląskie, później oczywiście msza przedbitewna, a więc to jest osadzone bardzo głęboko w konfrontacji z oczywiście przeciwnikiem, który zagraża chrześcijaństwu. Ale Sobieski marzył o kilku sprawach. Po pierwsze... o mariażu jego syna Jakuba Sobieskiego z cesarzówną, a jednocześnie należało oczywiście tu postawić warunki. Dobrze, idziemy na kampanię wiedeńską, ale co dalej? W wyniku zwycięstwa jak dzielimy się łupami? No i to jak wiemy później odbiło się czkawką na stronie polskiej, bo jak patrzymy na Karłowicę 1699, jak zakończyła się ta Liga Święta po Wiedniu, to my wychodzimy z pustymi rękami.
górnymi Węgrami, zachowywał się skandalicznie, grabieży ludności, morderstwa i to spowodowało po prostu gwałtowne wystąpienie Kuruców i właśnie powstańców węgierskich przeciwko nadciągającym siłą austriacko-polskim. To jedno. Pochód był bardzo trudny. To my zdobywaliśmy Esztergom, czyli strzechą dla cesarstwa i przyczyniliśmy się do opanowania znacznej części Węgier dla Leopolda I, który jak wiemy ucieka, ale obawiał się pozostawać w murach Wiednia. Sobieski później oczywiście podpisuje w marcu 1384 Ligę Świętą. Nie ma de facto wyborów. W skład wchodzi papiestwo, Austria, Wenecja i Rzeczypospolita, licząc, że będzie dobra współpraca między wojskami austriackimi i polskimi i ta koniunkcja zaowocuje przynajmniej zajęciem Mołdawii, jednego z księstw nadlunańskich przez stronę polską.
Nic takiego się nie stało. Wiemy, że tyle było tych wypraw i osobistych Sobieskiego, i pod dowództwem Jabłonowskiego. I jak piszą historycy, ten wielki chwałę, miracz zwycięstw wiedeńskich i chocimskich, one utknęły w lasach bukowińskich. Tu rzeczywiście ostatnia wyprawa w siodle Sobieskiego, Bukowińska 1391, potwierdziła ten rozwój wypadków. Czy Sobieski mógł się wycofać z Ligi Świętej? Zadają sobie historycy pytanie. Było to nieopłacalne, bo taka fronda. Oczywiście czausze tureccy chcieli rozerwać Ligę Świętą i namawiali Sobieskiego w dobie swoich poselstw do Warszawy, do Wilanowa, że oni są w stanie oddać Kamieniec Podolski z częścią Podola, ale pod warunkiem, że Kamieniec Podolski już nie będzie stanowił żadnej siły militarnej, że zostanie zburzony.
A więc układ w ramach Ligi Świętej z Habsburgami przywrócił nam to, co utraciliśmy w 1972 roku. Wcześniej wspominał pan profesor o bitwie pod Parkanami, o drugiej bitwie pod Parkanami, bo były aż dwie takie bitwy, stoczone w październiku roku 1683. Czy faktycznie Wiedeń był po prostu bitwą spektakularną, a ta druga bitwa pod Parkanami miała z militarnego punktu widzenia dużo większe znaczenie? Z jednego powodu. Po pierwsze dlatego, że straty tutaj Turków były dużo większe. Kara Mehmet Pasha, zafascynowany sukcesem 7 października. To ewidentny błąd szpicy przedniej w wydaniu Strażnika Koronnego Stefana Widzińskiego, który wysforował się z dwoma regimentami Dragoni i kilkoma...
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.