Propaganda III Rzeszy. W poszukiwaniu wroga
Propaganda odgrywała kluczową rolę w III Rzeszy. Stworzyła przekonującą opowieść o wielkości narodu niemieckiego zagrożonego przez wiecznych wrogów. Opowieść, w którą wielu Niemców uwierzyło. Rozniecenie nienawiści do Żydów, Rosjan, Polaków, licznych grup społecznych - to wszystko dorobek niemieckich propagandystów. Ministerstwo Propagandy i Oświecenia Publicznego to tylko element rozbudowanej struktury aparatu propagandowego. W podcaście opowiemy o tym, co na nią się składało i kto w niej działał. Przypomnimy takie postaci jak Leni Riefenstahl, Karl Hanke czy Fritz Hippler - twórca obrzydliwego filmu pt. "Wieczny Żyd". Zastanowimy się nad tym, jak nazistowska propaganda łączyła w sobie nowoczesność i tradycję. Do jakich motywów się odwoływano? Dlaczego poszukiwanie wroga wiązało się z kultem Adolfa Hitlera? Wreszcie, na czym polegał totalny charakter niemieckiej propagandy okresu III Rzeszy? Rozmawiają dr Michał Przeperski i jego gość, prof. Eugeniusz Cezary Król, politolog i historyk zajmujący się XX-wieczną historią Niemiec. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Propaganda III Rzeszy nie uznawała subtelności. Nie mówiła o przeciwnikach politycznych, ale o wrogach. Nie o reformach, ale o rewolucji. Nie o ludziach, ale o podludziach. Wielu Niemców uwierzyło w opowieść o misji narodu niemieckiego zagrożonego przez wiecznych wrogów. Rozniecenie nienawiści do Żydów, Rosjan czy Polaków. Oto dorobek niemieckich propagandystów. To był odpowiedzialny za stworzenie opowieści pełnej kłamstw, która doprowadziła do największego konfliktu w dziejach świata. Jak nazistowska propaganda łączyła w sobie nowoczesność i tradycje? Dlaczego poszukiwanie wroga wiązało się z kultem Adolfa Hitlera?
Wreszcie, na czym polegał totalny charakter niemieckiej propagandy okresu III Rzeszy? O tym wszystkim porozmawiam z moim gościem, profesorem Eugeniuszem Cezarym Królem, politologiem i historykiem zajmującym się dwudziestowieczną historią Niemiec. To jest podcast Muzeum Historii Polski. Nazywam się Michał Przeperski i zapraszam. Część pierwsza. Nowoczesność i tradycja. Zacznijmy może od tego, jaką właściwie rolę pełniła propaganda w państwie nazistowskim. Ciekawe jest też dla mnie, co właściwie było w tej propagandzie nowoczesnego, a co może w jakimś sensie bardziej tradycyjnego. No, rola była kluczowa.
Z tego powodu, że była to rola, która miała za zadanie utrwalić świadomości zupełnie nową sytuację, sytuację religijną, chciałem powiedzieć religijną, rewolucyjną. Bo tak to przywódcy III Rzeszy postrzegali, że oto jest nowa rewolucja. W związku z tym głównym narzędziem realizacji tej rewolucji jest propaganda. Ta propaganda stała się bardzo ważnym ośrodkiem władzy. III Rzesza w ogóle była trochę podzielona na takie ośrodki. Oczywiście nad wszystkim był ten parasol Führera, ale jednym z najsilniejszym był ośrodek wokół szefa propagandy, czyli Josefa Goebbelsa.
A więc istnieje sytuacja braku konkurencji jakiejkolwiek, a więc sytuacja monopolu propagandy. Istnieje sytuacja, gdzie jądro aparatu propagandowego obejmuje właściwie cały obszar świata kultury, sztuki. I mas mediów, bo Ministerstwo Propagandy Rzeszy od 1933 roku nazywało się Ministerstwem Oświecenia Narodowego, ja tak tłumaczę słowo Aufklärung, Oświecenia Narodowego, Volksaufklärung i Propagandy. W tym zawarte były ambicje Józefa Goebbelsa, które do pewnego stopnia zostały dozwolone przez Führera. Mianowicie krąg oddziaływania był niezwykle szeroki, bo jeśli patrzymy na strukturę ministerstwa i podział na departamenty, to tam właściwie jest całe życie kulturalne i masmedialne.
A więc prasa, kino, radio, co tam jeszcze, sztuki piękne. Krótko mówiąc, cała paleta. Słowem, to słowo propaganda w wykonaniu III Rzeszy jest niezwykle szerokie. Widać wyraźnie, że ambicją Goebbelsa, dopuszczoną przez... Führera było oddziaływanie właściwie na wszystkie sfery życia duchowego w III Rzeszy. I to jest rzeczywiście coś nowatorskiego, bo takiej sytuacji w dziejach Niemiec przedtem nie było. Jeśli na przykład sięgniemy pamięcią do II Rzeszy albo do Republiki Weimarskiej, to przy wszystkich zastrzeżeniach, jakie należy mieć do funkcjonowania tych systemów politycznych,
to tam panował jednak pluralizm masmedialny na przykład. Tam była pewna konkurencja, jeśli chodzi o funkcjonowanie różnego rodzaju źródeł oddziaływania na społeczeństwo. W III Rzeszy nie było literalnie pod tym względem nic. I to jest to nowatorstwo. Natomiast jeśli patrzymy na rzeczy tradycyjne, to widzimy wyraźnie, że jest to twór synkretyczny. A więc propaganda III Rzeszy nawiązywała do różnego rodzaju elementów, które już były w obiegu w III Rzeszy. Na przykład demonstracje masowe, na przykład marsze z transparentami, na przykład mityngi na stadionach, na przykład zaczepianie ludzi na ulicach.
To jest rzecz, która występowała na przykład w propagandzie ruchu robotniczego. To jest rzecz, która występowała w tradycji kościoła, czy protestanckiego i rzymskokatolickiego, czyli na przykład procesje z feretronami. Krótko mówiąc, nawiązano do elementów, które były w obiegu. Spróbowano te elementy odpowiednio dostosować do założeń ideowo-programowych III Rzeszy. I to było to coś, co możemy nazwać rzeczą tradycyjną. Rzeczami tradycyjnymi były również pewne tematy. Tyle tylko, że to było już coś, co mieściło się w kategoriach czarno-białe.
Propaganda totalna ma to do siebie, że nie lubi i nie chce półcieni, ani ćwierćcieni. Musi być wyraźny rozdźwięk między czarnym a białym, między przyjacielem a wrogiem. Tak ta propaganda wobec tego funkcjonowała. Nie ma w tej propagandzie zaproszenia do debaty społecznej. Tam jest próba narzucenia, czyli możemy sobie powiedzieć, że propaganda jest również narzędziem indoktrynacji, czyli funkcjonowania, jeśli chodzi o przekazywanie pewnych wątków na długą metę. Tak bym widział problem co nowatorskie, a co tradycyjne, nie wchodząc w szczegóły. A co się tyczy podsumowania tego problemu, to od czegośmy wyszli przy naszym początku, czyli znaczenie propagandy III Rzeszy, to jest to propaganda, która ma właściwie rolę czołową, jeśli chodzi o funkcjonowanie wszystkich właściwie dziedzin życia społecznego w III Rzeszy.
Josef Goebbels i jego aparat, o którym za moment pewnie powiemy, jest właściwie aparatem, który przenika wszystkie dziedziny, od życia społecznego, kulturalnego, przez życie gospodarcze i życie, jeśli można tak powiedzieć, wojskowe. Wszędzie są elementy odniesienia. Dla przykładu, przy Ministerstwie Oświecenia Publicznego i Propagandy funkcjonuje łącznik z gestapą. Funkcjonuje łącznik z wojskiem, funkcjonuje łącznik z życiem gospodarczym. Słowem, propaganda jest takim rodzajem ośmiornicy, która ma wiele macek wpisanych w funkcjonowanie życia ludzkiego w III Rzeszy.
Panie profesorze, no to w takim razie powiedzmy trochę o strukturach propagandy i o najważniejszych osobach, które tę propagandę tworzyły. Jest to właściwie idealny model propagandy totalnej. Żaden z systemów politycznych totalitarnych nie dopracował się takiego modelu. Ani w Związku Radzieckim, ani we Włoszech za czasów Mussolniego nie doszło do takiego idealnego zespolenia wszystkich elementów aparatu propagandy totalnej. której założeniem było to, żeby przeniknąć właściwie całą strukturę życia społecznego, politycznego, gospodarczego w III Rzeszy. Te najważniejsze instytucje, o których należy powiedzieć, to przede wszystkim kierownictwo propagandy Rzeszy.
A więc Reichspropaganda Leitung, czyli kierownictwo propagandy Rzeszy. Drugi element tego modelu idealnego to jest oczywiście Ministerstwo Oświecenia Publicznego i Propagandy, które powstało w 1933 roku, zaraz po tym jak Adolf Hitler doszedł do władzy. Przechodziło oczywiście cały czas procedurę pączkowania. To ministerstwo było coraz większe, coraz więcej departamentów i szefem oczywiście był Józef Goebbels jako minister. Wreszcie trzeci element tego modelu to jest Izba Kultury Rzeszy. Reichskulturkammer. Izba Kultury Rzeszy. która teoretycznie była rodzajem samorządu środowiska kulturalnego i masmedialnego, ale faktycznie był to rodzaj pewnego rodzaju zniewolenia tych środowisk, ponieważ trzeba było koniecznie być członkiem jednej z izb tej dużej Izby Rzeszy, na przykład Izba Radiowa Rzeszy albo Izba Filmowa Rzeszy, żeby móc egzystować w swoim zawodzie, na przykład reżysera, aktora i tak dalej.
Jeśli ktoś nie został wpisany na listę, zaczynał być poza nawiasem. To było oczywiście pomyślane tak, żeby przy pomocy tego rodzaju instrumentu dokonać przesiewu zarówno pod względem politycznym, wrogowy polityczny, jak i pod względem rasowym. Co oznaczało, że ci, którzy nie mieścili się w kategoriach rasowych i politycznych, byli z tego zbioru wykluczeni. Słowem Izba Kultury Rzeszy była po prostu aparatem kontrolno-reglamentacyjnym dla szeroko rozumianych środowisk kulturalnych i mas medialnych. Bo tych izb było pięć, w pewnym momencie Izba Radiowa została zlikwidowana. ale w tych wszystkich izbach mieściło się właśnie całe życie kulturalne i masy medialne III Rzeszy.
Prezydentem tej izby był Józef Goebbels. No to był taki właśnie model szefa w trzech postaciach, czyli przewodniczącego kierownika kierownictwa propagandy Rzeszy, ministra oświecenia publicznego, narodowego i propagandy oraz prezydent Izby Kultury Rzeszy. To ze sobą było bardzo ściśle zesprzęglone i tak jak powiedziałem, posiadało różnego rodzaju odnogi kierowane do różnego rodzaju innych ośrodków życia politycznego, gospodarczego i militarnego. Część druga. Wirtuozi kłamstwa. A zatem powiedzieliśmy sobie o strukturach.
Dla przykładu, szefem Izby Muzyki Rzeszy był wybitny kompozytor i dyrygent Richard Strauss, autor bardzo dobrych, różnego rodzaju utworów muzycznych, zwłaszcza oper. Byli tam ludzie, którzy mieli swoją pozycję, jeśli chodzi o życie literackie, jeśli chodzi o życie filmowe. Na przykład w aparacie propagandy związanej z Ministerstwem Oświecenia. Narodowego z Departamentem Filmowym. Działał taki wytrawny reżyser jak Veit Harlan, który nakręcił kilka tak zwanych sztandarowych filmów związanych z produkcją filmową III Rzeszy.
Można długo myśleć na temat ich motywów, ale nie ulega kwestii, że zapisali się jako osoby bardzo sprawne z punktu widzenia propagandy III Rzeszy. Mamy całą gromadę aktorów, którzy znaleźli się w kinematografii trzeciej rzeczy. Na przykład wybitny aktor Emil Jannings. Na przykład wybitny aktor Werner Krauss. Rzeczywiście świetna postać. Na przykład... aktor, który był ulubieńcem publiczności za czasów weimarskich, za czasów nazistowskich i za czasów Republiki Federalnej Niemiec, mianowicie Heinz Ruhmann. No taki, przepraszam, to może jest złe porównanie, ale taki niemiecki Adolf Dymsza. Bardzo lubiany, który reprezentował taki typ poczciwego, choć nieco śmiesznego obywatela Niemiec i utożsamiało się z nim bardzo wielu w związku z tym Niemców.
On demonstrował swoją apolityczność, ale faktem jest, że jest aktorem co najmniej kilkunastu filmów nakręconych w III Rzeszy. Już nie wspomnę o aktorkach, bo jest ich też spora grupka. Trzeba też pamiętać o rzeźbiarzach, którzy działali w myśl założeń propagandowych, a więc ten monumentalny klasycyzm z nawiązaniami do mitologii germańskiej, takie postacie jak... Arno Brecker, czy Josef Toak, malarz Adolf Ziegler. Słowem, znajdzie się w tym personelu propagandowej III Rzeszy, oprócz dobrze, sprawnie funkcjonujących urzędników.
To była prawa ręka Goebbelsa, jeśli chodzi o sprawę katyńską. Byli też pomniejsi ludzie, którzy stanowili sprawnie dobrane trybiki do tej maszynerii, bo trzeba mieć świadomość, żeby to była duża machina. Z jednej strony ta propaganda partyjna, z drugiej strony Izba Kultury, a z trzeciej strony Ministerstwo, plus te macki do wszystkich innych instytucji państwowych. Słowem możemy powiedzieć, że jeśli patrzymy na ten personel, no to ten personel był z punktu widzenia interesu narodowego socjalizmu i oczekiwań Goebbelsa dobrze wybrany. No jest taka osoba, która budzi szczególne zainteresowanie badaczy, tych, którzy interesują się III Rzeszą.
szeregów narodowego socjalizmu, tak pozostała przy tej, jakby to powiedzieć, narracji i przy tym spojrzeniu, bo kiedy zajęła się na przykład zdjęciami w latach 60. z Afryki, to dla niej czarnoskórzy bohaterowie jej zdjęć byli personifikacją gestapowców w czarnym mundurze. Taki rodzaj persyflażu się dokonał. Krótko mówiąc, w ogóle się nie zmieniła. Ja uważam to za pewnego rodzaju ociężałość umysłową, żeby tak te rzeczy interpretować, ale fakt jest hartem. Leni Riefenstahl nie ma dobrej prasy i nie ma dobrych publikacji. Obciąża ją ten grzech pierworodny, mianowicie film Triumf Woli, jako znakomity, ale całkowicie stronniczy reportaż filmowy ze zjazdu NSDAP w Norymberdze.
I to się za nią już snuło do samego końca i zauważyłem taki mechanizm, to wszystko, co można było na niej powiesić. najgorszego, potem się przenosiło na jej kolejny film, świetny zresztą też, Olympia, dwuczęściowy film o Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie, a potem na dalszą jej działalność. Ja jestem przeciwny tego rodzaju spojrzeniu, ale nie ulega wątpliwości, że w tym dwubiegunowym spojrzeniu... na postawy ludzi biorących udział w życiu publicznym III Rzeszy. Z jednej strony jest to Leni Riefenstahl i parę jeszcze, wiele innych podobnych postaci, a z drugiej strony jest to Marlene Dietrich i Tomasz Mann.
Część trzecia. Anatomia manipulacji. Panie profesorze, to powiedzieliśmy sobie już o tym, jak wyglądały struktury propagandy w III Rzeszy. Powiedzieliśmy sobie też o tym, kto ją współtworzył. Powiedzmy sobie teraz o treści tej propagandy. Jakie były główne tematy, które poruszano w propagandzie III Rzeszy? Na samym początku pan właściwie postawił problem następujący, mianowicie czy ta propaganda była pozytywna czy negatywna. Trzeba to tak rozpatrzeć. Mój pogląd jest następujący. Generalnie biorąc, propaganda narodowego socjalizmu była w gruncie rzeczy negatywna, to znaczy najbardziej wyraziste elementy tej propagandy dotyczyły wrogów, nie przeciwników.
Poza tym, co tu dużo mówić z punktu widzenia odbioru społecznego, pokazywanie wroga jest bardziej skuteczne niż pokazywanie obrazu przyjaciela. Wszyscy dobrze wiemy, że fascynacja złem jest dość powszechna. Ludzie cenią sobie kryminały, a nie na przykład filmy, gdzie postać ma cechy prawie że boże, czy też błogosławione. Takie filmy przyjmuje się na przykład z szacunkiem, ale publiczność ciągnie na kryminały. I podobnie jest z propagandą. Propaganda, jeśli ma być skuteczna, musi przede wszystkim emitować obraz wroga. W przypadku propagandy III Rzeszy tych wrogów można wyliczyć bardzo konkretnie. Przede wszystkim wróg żydowski.
Wróg żydowski jako wróg rasowy, jako wróg narodowy, jako wróg państwowy. Trzy elementy wrogości. Gdy zmieniała się sytuacja polityczna pojawiali się nowi wrogowie. bądź też niektórzy wrogowie usuwani byli w cień. Dla przykładu, w pewnym momencie Polska była oczywiście wrogiem, zarówno w Republice Weimarskiej, jako ten kraj, który odebrał Rzeszy potężny kawał terytorium. W III Rzeszy początkowo Polska też była traktowana jako wróg. W 1934 roku do 1938 włącznie nastąpił okres ocieplenia, kiedy zaczęto szukać elementów pozytywnych.
Po podpisaniu deklaracji o wyrzeczeniu się z siły w stosunkach wzajemnych między Polską a Niemcami. Po 1938 roku, a ściśle biorąc od wiosny 1939, powrócił obraz wroga i został on jeszcze wzmocniony w stosunku do okresu weimarskiego i okresu II Rzeszy. To był wróg również Wróg rasowy. Polska została zrównana, Polacy zostali zrównani z Żydami, z Cyganami czy też z Indii i Romami jako osoby niepełnowartościowe rasowo. Racysz minda wateś, to się nazywało w nowomowie niemieckiej. To bardzo trudne to wszystko jest do tłumaczenia i brzmi to wszystko fatalnie, ale jeśli mamy posługiwać się językiem propagandy III Rzeszy, to czasami warto do takich cytatów nawiązać.
W 1941 roku rozpoczęła się wojna ze Związkiem Radzieckim i pojawił się całkowicie zdemonizowany wróg rosyjski, zarówno państwowy, jak i też rasowy. Dla propagandy III Rzeszy wojna ze Związkiem Radzieckim To była wojna światopoglądowa. Weltanschauungskrieg. Wojna światopoglądowa. To znaczy, że to była forma krucjaty. Stąd nazwa, kryptonim tej wojny, kryptonim Barbarossy, nawiązanie do krucjat, które prowadził Rudobrody w swoim czasie średniowiecznym. Krótko mówiąc, jeśli patrzymy na propagandę III Rzeszy z perspektywy, może z lotu ptaka, uwzględniając okres międzywojenny i okres wojenny, to widać wyraźnie, że ta paleta wrogów się zmienia.
Wielkie postacie historyczne, przede wszystkim Fryderyk II Wielki. były pewne wahania, jeśli chodzi o Ottona Bismarcka. Doceniano tę postać, ale przyglądano jej się trochę z pewną nieustnością, ponieważ miano zastrzeżenie do jego programu. To już zresztą jest napisane w Mein Kampf Adolfa Hitlera, gdzie była krytyka na przykład programu stosunków do Polaków. Dlaczego było trzeba Polaków traktować jako obywateli Rzeszy, Zakładając, że oni pozostaną tymi pokolełkami, byli by pilnowali porządku, trzymają się prawa II Rzeszy i mówili po niemiecku.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.