Polacy na frontach Wielkiej Wojny.
Tragedia Polaków przymusowo wcielonych do armii zaborczych i biorących udział w I wojnie światowej przez lata znajdowała się w cieniu odzyskanej przez nasz kraj niepodległości. I to pomimo faktu, że na frontach tego konfliktu zginęło więcej Polaków niż na frontach II wojny światowej. Ilu Polaków zaciągnięto do armii zaborczych i jaką zajmowali w nich pozycję? Ilu było generałów polskiego pochodzenia w rosyjskiej armii? Kim byli Bajończycy? Czy Polacy walczyli na froncie ze swoimi rodakami? Wreszcie, które istotne wydarzenia I wojny światowej miały miejsce na polskich ziemiach i dlaczego warto w tym kontekście przywołać historię Kalisza? Czy można przyjąć, że I wojna światowa była wydarzeniem, bez którego w listopadzie 1918 roku nie odrodziłaby się Niepodległa? Dlaczego I wojna światowa uchodzi za “nie naszą” wojnę? O tym wszystkim w najnowszym odcinku Rzeczy Historycznej! Zdjęcie na grafice: John Warwick Brooke / National Library of Scotland Zapraszamy do subskrypcji naszych profili. Program zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Ale polscy żołnierze walczyli na wszystkich najważniejszych frontach tej wojny. Jakie było znaczenie złożonej przez nich obfitej daniny krwi? I dlaczego warto pamiętać o I wojnie światowej, choć polska pamięć o niej jest tak trudna? O tym właśnie opowiem w dzisiejszym odcinku Rzeczy Historyczne. Dramat Wielkiej Wojny Pierwsza wojna światowa była wielkim konfliktem największych europejskich mocarstw. Europa podzieliła się na dwa obozy. Entente, główne państwa Wielka Brytania, Francja i Rosja oraz państwa centralne. Austro-Węgry, Niemcy poparte przez Turcję i Bułgarię.
Decydujące znaczenie miała angielsko-niemiecka rywalizacja o hegemonie na świecie, nabierająca rozpędu od końca XIX wieku. Niemcy lubili przedstawiać Wielką Brytanię jako ośmiornicę, oplatającą swymi mackami Europę. Jednak sojusze z Francją i Rosją, które stały się podstawą Ententy, były w istocie rzeczy sojuszami obronnymi. Londyn bronił za ich pomocą swojego stanu posiadania. Berlin natomiast, związany sojuszem z Austro-Węgrami oraz Włochami, nie wierzył w ich trwałość. Uważał, że animozje związane z ekspansją kolonialną w Afryce i strefami wpływów w Azji Środkowej rozbiją porozumienie w trójkącie Londyn-Petersburg-Paryż. Jeżeli dyplomację porównamy do bryża, to cesarstwo niemieckie zdecydowanie przelicytowało.
Oba nieoczywiste i oba właściwie wykluczające się wzajemnie. Bo w istocie rzeczy jak stawiać na wielkiego patrona polskiej niepodległości, skoro wszystkie trzy zaborcze monarchie wcale na dłuższą metę nie życzyły sobie wolności Polaków. Jedną orientację reprezentował Józef Piłsudski. Już na kilka lat przed wybuchem I wojny światowej współorganizował w Krakowie drużyny strzeleckie, podejmując jednocześnie współpracę z wywiadem austro-węgierskim. To z tej opcji i z tych planów narodzić się miały Legiony Polskie u boku Armii Austriackiej. Z kolei Roman Dmowski popierał państwa Ententy i także podjął starania o utworzenie polskiej formacji narodowej, mającej walczyć tym razem z państwami centralnymi.
Orientacja ta cieszyła się dużą popularnością wśród Polonii we Francji, a także w innych państwach sympatyzujących z Ententą. W ten sposób dzięki Piłsudskiemu zaistniały legiony walczące ramię w ramię z Niemcami oraz Austriakami i Węgrami przeciwko Rosji. Zmieniały się nazwy i formy organizacyjne, a polityczne losy legionów bywały nie mniej powikłane niż te militarne. Dość powiedzieć, że dzięki zręczności polskich polityków i dowódców oddziały polskie w służbie państw zaborczych pozostawały istotnym argumentem politycznym od samego początku, aż po koniec I wojny światowej. Z kolei wspomnianemu Dmowskiemu i jego współpracownikom zawdzięczamy fakt powołania jednostek polskich w państwach Ententy, zrazu w Rosji.
Potrzebna była tak współpraca z państwami centralnymi, które ostatecznie wojnę przegrały, ale które utworzyły zręby polskiej administracji na ziemiach odwojowanych od Rosjan, jak i współpraca z Ententą, dzięki której odradzająca się Polska zyskała międzynarodowe uznanie. Polska pamięć o I wojnie światowej z pewnością jest trudna. Ale też i z pewnością nie mają rację ci, którzy mówią, że była to nie nasza wojna.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tragedia Polaków przymusowo wcielonych do armii zaborczych i biorących udział w I wojnie światowej przez lata znajdowała się w cieniu odzyskanej przez nasz kraj niepodległości. I to pomimo faktu, że na frontach tego konfliktu zginęło więcej Polaków niż na frontach II wojny światowej.
Ilu Polaków zaciągnięto do armii zaborczych i jaką zajmowali w nich pozycję? Ilu było generałów polskiego pochodzenia w rosyjskiej armii? Kim byli Bajończycy? Czy Polacy walczyli na froncie ze swoimi rodakami? Wreszcie, które istotne wydarzenia I wojny światowej miały miejsce na polskich ziemiach i dlaczego warto w tym kontekście przywołać historię Kalisza?
Czy można przyjąć, że I wojna światowa była wydarzeniem, bez którego w listopadzie 1918 roku nie odrodziłaby się Niepodległa? Dlaczego I wojna światowa uchodzi za “nie naszą” wojnę?
O tym wszystkim w najnowszym odcinku Rzeczy Historycznej!
Zdjęcie na grafice: John Warwick Brooke / National Library of Scotland
Zapraszamy do subskrypcji naszych profili.
Program zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl