Jak bogata była II Rzeczpospolita?
Znane nam dzisiaj warunki życia, które uważamy za cywilizacyjny standard sto lat temu byłyby uznane za luksus. Jak żyli nasi przodkowie z międzywojennej Polski? Był to kraj pełen kontrastów. Poszczególne województwa rażąco się od siebie różniły pod względem zamożności i poziomu rozwoju gospodarczego. Trzy czwarte społeczeństwa żyło na terenach wiejskich, najczęściej w domach jednoizbowych. W Wilnie tylko 12% murowanych domów miało dostęp do bieżącej wody. W latach 20. XX wieku rodzin, których roczny przychód przekraczał 100.000 złotych było mniej niż tysiąc. Jak w ogóle wyglądały wówczas zarobki? Ile zarabiał nauczyciel, a ile wykwalifikowany robotnik? Dlaczego praca w administracji państwowej była tak szanowana? Jak radzono sobie z problemami, z którymi współcześnie boryka się wielu Polaków? Kogo wówczas było stać na zakup mieszkania? Jak wyglądała edukacja i ile kosztowała? Jak nasi przodkowie radzili sobie z inflacją, hiperinflacją i kryzysem gospodarczym, który uderzył w Polskę wyjątkowo mocno? O tym wszystkim w dzisiejszym podcaście Muzeum Historii Polski. Rozmawiają dr Michał Przeperski i i jego gość dr hab. Andrzej Zawistowski, historyk z Szkoły Głównej Handlowej oraz Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckego. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Jak żyło się na co dzień w II Rzeczpospolitej? Ile zarabiał profesor, ile nauczyciel, a ile wykwalifikowany robotnik? No i nie zapominajmy, druga RP była krajem rolniczym. Co drugi dom na wsi był jednoizbowy. Warunki życia, które dziś traktujemy jako cywilizacyjną normę, sto lat temu byłyby najczęściej uznane za luksusowe. Jak sobie radzono z zakupem mieszkań? Jak wyglądała edukacja i ile kosztowała? Wreszcie co z inflacją, hiperinflacją i kryzysem przełomu lat dwudziestych i trzydziestych? O tym wszystkim opowiemy w dzisiejszym podcaście Muzeum Historii Polski. Gościem odcinka jest prof. Andrzej Zawistowski, historyk ze Szkoły Głównej Handlowej i Instytutu Pileckiego.
Bracia Baczewscy we Lwowie. Dzisiaj woda mineralna Baczewski jest dosyć popularna, a właściwie wróciła po wielu latach. To jest tylko marka. To była duża fabryka we Lwowie zresztą z tragiczną historią, bo bracia Baczewscy giną z rąk NKWD w 1940 roku. Trochę zapomniałem o tym kresusie Leopold Julian Kronenberg. Rodzina Kronenbergów, bankowców, założycieli Banku Handlowego w Warszawie, który do dzisiaj już troszeczkę pod inną nazwą i innym właścicielem oczywiście, ale do dzisiaj istnieje. Bardzo bogata rodzina, która inwestowała w różne biznesy i w XIX, i w XX wieku. To bardzo bogata rodzina.
Chcesz być w tej elicie? proszę bardzo, twoje dziecko nie pójdzie do szkoły z ukraińskim językiem, tylko pójdzie z polskim. I to nie jest żaden przypadek Polski. Na Zaolziu dokładnie tak, gdyby Czesi postępowali w stosunku do Polaków. Polak miał prawo pójść do pracy w tym dużym przecież węśle kolejowym, który się znajdował na Zaolziu, pod warunkiem, że jego dziecko szło do szkoły z czeskim, a nie z polskim językiem nauczania. No bo to była tak atrakcyjna praca, tak warta zauważenia. I oczywiście to wszystko będzie zmieniał wielki kryzys. Bo wielki kryzys to jest olbrzymi problem przede wszystkim kryzysu nadprodukcji. Znaczy mamy za dużo produkcji, ceny spadają, zaczyna się bezrobocie.
Przedszkola, znowu to jest takie pytanie, że wszyscy młodzi rodzice się zastanawiają dzisiaj, gdzie dziecko posłać do przedszkola. Znowu był zupełnie inny problem. Po pierwsze znowu wieś. Na wsi przedszkola nie były potrzebne, bo dziadkowie się opiekowali. Tak na przykład te dzieci bardzo szybko trafiały do pracy. Poza tym w II Rzeczypospolitej przedszkola traktowano raczej nie jako miejsce, gdzie dziecko trafia, bo rodzice idą do pracy, tylko jako miejsce, gdzie dziecko nadrabia zaległości, które miało ze względu na to, że się urodziło w gorszych warunkach niż to dziecko, które idzie do szkoły z rodziny dobrze sytuowanej. Natomiast oczywiście przedszkola istniały. Były i państwowe, i samorządowe, ale chyba najważniejszą rolę odgrywały przedszkola, które robiły duże firmy. Po prostu, żeby matka przeszła, czy nie ojciec, bo ojciec nie był zobowiązany w takim społecznym rozumieniu do opieki nad dzieckiem, tylko to była rola matki.
Tak naprawdę było to 16-17 lat. w którym mogli dysponować, a w międzyczasie zdarzył się nie tylko problem z hiperinflacją, ale zdarzył się ten ów wielki kryzys, który odcisnął olbrzymie piętno na kieszeni każdego Polaka, bez względu na to, czy zarabiał owe 100 tysięcy złotych rocznie, czy tylko 3 tysiące, jak zwykły nauczyciel ze szkoły powszechnej gdzieś w województwie wileńskim. O kieszeniach prywatnych i o budżecie państwa miałem przyjemność rozmawiać z profesorem Andrzejem Zawistowskim ze Szkoły Głównej Handlowej i z Instytutu Piteckiego. Bardzo dziękuję. Dziękuję bardzo.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.