Mentionsy Mentionsy
Podcast Muzeum Historii Polski
Podcast Muzeum Historii Polski

Jak bogata była II Rzeczpospolita?

30.07.2023 ·38 min 9 s · 4 rozdziały

Znane nam dzisiaj warunki życia, które uważamy za cywilizacyjny standard sto lat temu byłyby uznane za luksus. Jak żyli nasi przodkowie z międzywojennej Polski? Był to kraj pełen kontrastów. Poszczególne województwa rażąco się od siebie różniły pod względem zamożności i poziomu rozwoju gospodarczego. Trzy czwarte społeczeństwa żyło na terenach wiejskich, najczęściej w domach jednoizbowych. W Wilnie tylko 12% murowanych domów miało dostęp do bieżącej wody. W latach 20. XX wieku rodzin, których roczny przychód przekraczał 100.000 złotych było mniej niż tysiąc. Jak w ogóle wyglądały wówczas zarobki? Ile zarabiał nauczyciel, a ile wykwalifikowany robotnik? Dlaczego praca w administracji państwowej była tak szanowana? Jak radzono sobie z problemami, z którymi współcześnie boryka się wielu Polaków? Kogo wówczas było stać na zakup mieszkania? Jak wyglądała edukacja i ile kosztowała? Jak nasi przodkowie radzili sobie z inflacją, hiperinflacją i kryzysem gospodarczym, który uderzył w Polskę wyjątkowo mocno? O tym wszystkim w dzisiejszym podcaście Muzeum Historii Polski. Rozmawiają dr Michał Przeperski i i jego gość dr hab. Andrzej Zawistowski, historyk z Szkoły Głównej Handlowej oraz Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckego. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

27:47 · Niespełniony sen o rozwoju 5

W jakimś sensie może to jest nostalgia. za pomysłami wicepremiera Kwiatkowskiego i za jego kilkoma planami, które planował aż do początku lat 50., które miały rozwinąć Polskę infrastrukturalnie, wzmocnić ekonomicznie na różnych polach. Co na to dzisiaj historyk może powiedzieć? Bo to prawda. Proszę przypomnieć sobie, że Cezary Peryka jechał do kraju, gdzie są szklane domy. Oczywiście żartuję. Pamięć o II Rzeczpospolitej została ukształtowana w okresie PRL-u. Wpływ na to miało kilka elementów. Po pierwsze, taka rzeczywiście nostalgia do kraju, który był polski, odrodzony po 123 latach. Kraj, w którym duża część tych, którzy byli już dojrzali w PRL-u, spędziła młodość.

Szybki zysk. Nie inwestować tutaj tego na miejscu. Więc tu mieliśmy ten problem. On się pokazał w czasie wielkiego kryzysu, więc jeżeli gdzieś oszczędzano, oszczędzano tutaj, a nie w swoim kraju macierzystym. To jest w ogóle olbrzymi problem obecności obcych kapitałów w Polsce, ale on nam nie pomagał. I rzeczywiście to, co przeszło do historii jako taki pozytywny aspekt drugiej rzeczy, bardzo często związany z Kwiatkowskim, chociaż on nie... Sam by tego nie zrobił. Była masa ludzi, którzy działały. To jest oczywiście Gdynia. To jest oczywiście Gdynia, która pokazała, że trzeba mieć własny portopog Gdańska. I to jest później działalność Kwiatkowskiego, który, przypomnijmy, jest odesłany w roku 30 przez Piłsudskiego.

daleko, on wówczas idzie do Mościcy na dyrektora i zupełnie nie ma wpływu na to, co się dzieje w wielkim kryzysie i wraca dopiero po śmierci Piłsudskiego, zostaje wicepremierem, zostaje tym człowiekiem od gospodarki i najpierw plan czteroletni, którego wielkim sukcesem jest COP przede wszystkim, Centralny Okręg Przemysłowy, bardzo dobrze pomyślany, jeżeli chodzi o ulekowanie, jeżeli chodzi o to, co tam budowano, w jaki sposób budowano. I w jaki sposób to miało funkcjonować. I ten COP, oczywiście trochę to już było propagandowe ogłoszenie w czerwcu 39, że oto skończyliśmy plan czteroletni przed terminem i tak dalej, mamy sukces. To był bardzo dobry początek. No i później... Kwiatkowski przygotował plan piętnastoletni, który zaczynał się od budowy przemysłu zbrojeniowego i później co trzy lata były kolejne etapy budowy tej nowej Polski.

Ostatnim etapem tego planu w 1955 roku miała być likwidacja podziału Polski na Polskę A i Polskę B, czyli właśnie tego rozdźwięku pomiędzy Górnym Śląskiem a Wołyniem, o czym tak naprawdę mówiliśmy na samym początku. Trudno powiedzieć, jakby się losy potoczyły, ale to, co zaczął robić Kwiatkowski, czyli nie oglądać się na inwestorów z zagranicy, a inwestować, za inwestora uznać państwo, to było dokładnie to, co robiono wówczas w czasie walki z wielkim kryzysem. I trudno mówić, co by było, gdyby. Ale możemy jedno powiedzieć, że Kwiatkowski był tym politykiem gospodarczym, który rzeczywiście miał szansę odnieść sukces.

Bo kimś innym był Grabski. Grabski zajmował się kwestiami budżetu, finansów państwa, stabilności złotego. Natomiast kim innym był Eugeniusz Kwiatkowski? To był polityk gospodarczy, który miał dosyć szerokie wizje, zwłaszcza w porównaniu do tej grupy żołnierzy, oficerów, którzy rządzili Polską w pierwszej połowie lat 30. i którzy tak naprawdę stwierdzili, że to się wszystko samo naprawi, zostawcie to. Co spowodowało, że Polska była jednym z najbardziej dotkniętych wielkim kryzysem państw na świecie. Być może byłby to sukces. Trudno powiedzieć, co by było, gdyby. Natomiast myślę, że na koniec warto jeszcze raz sobie uświadomić, jak mało czasu mieli nasi przodkowie w czasie II Rzeczpospolitej.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.