Mentionsy Mentionsy
Piotr Witwicki. Bez uników
Piotr Witwicki. Bez uników

Czy postkomunizm się skończył? Sławomir Cenckiewicz w Piotr Witwicki videocast

28.10.2022 ·1 godz 8 min

- To jest dla mnie smutne bardzo. Komentowałem to kilkukrotnie. Mamy do czynienia z sytuacją, w której przez jedno czy dwa pokolenia Urban jest pamiętany jako minister reżimu Jaruzelskiego, a przez ludzi urodzonych po roku 1989, czy na styku tych dwóch epok, jako liberalny antyklerykał - powiedział Sławomir Cenckiewicz, komentując podzielone oceny Jerzego Urbana, rzecznika rządu PRL w okresie stanu wojennego. Gość videocastu Piotra Witwickiego mówi też m.in. o tym, że postkomunizm w Polsce się nie skończył.

I to wszystko co się dzieje między lutym a marcem 1989 roku, czyli pewna akceptacja dla Jaruzelskiego jako prezydenta, że to zostało dogadane zupełnie gdzieś indziej. I powiem panu, przepraszam, że tak długo mówię, ale na przykład oglądając materiały operacyjne SB o Kuroniu i Miśniku z roku 1989. No można wiele takich zabawnych sytuacji wyczytać, na przykład funkcjonariusz SB prowadzący sprawę chyba Kuronia, jeśli dobrze pamiętam, pisze o tym, że zauważył, że do Kuronia przyszedł członek Komitetu Centralnego PZPR Aleksander Kwaśniewski i oni w obiekcie inwigilowanym od lat, to znaczy mieszkaniu u Kuronia się nie zostali, tylko poszli na spacer.

Jest szokujące, jak często opozycjonistów innych udało się łamać przez to, że ktoś znał jakiś nieistotny detal odnośnie biografii czegoś innego. To jest absolutnie szokująca historia i to daje bardzo dużo do myślenia, bo przesłuchiwany ktoś, gdy słyszał o detalach nieistotnych właśnie, które podczas przesłuchiwania stawały się istotne, był łamany. Nie wytrzymywał psychicznie, bo wtedy nabierał takiej pewności, że oni po prostu wiedzą wszystko. To tak na marginesie, ale o tym też myślałem, czytając tę książkę. To prawda, jest niesamowita zupełnie historia Anny Walentynowicz i tego leku, który się nazywał Firocemidum, jeśli się teraz nie mylę. No to SB przecież rozmawiało na temat zastosowania tego leku z pewnie Bogu Ducha winnym jakimś lekarzem.

Sojusz z Ameryką też ktoś wybrał. I słusznie, tylko ja to tutaj opisuję. Wie pan, na początku lat 90., na przykład Henryk Schleifer z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, przyjaciel właśnie Kuronia, Michnika, no inna kwestia, że był współpracownikiem SB wcześniej, ale on napisał taką ekspertyzę MSZ-owską o tym, dlaczego Polska nie powinna wstępować do NATO. Dokładnie taką, jaką pan słyszy często w tym studio. To znaczy... Polska w NATO, dzisiaj to tak mówią, Polska w NATO fajnie, że jest, ale tak, żeby tak się zbroiła po zęby, to może to tylko zdenerwować Rosję. Teraz się mniej czy rzadziej to mówi, ale też się zdarza. Natomiast w latach dziewięćdziesiątych to absolutnie jakby w sposób taki zero-jedynkowy przedstawiano tą sprawę.

Ten paradoks związany z Kuklińskim no właśnie też jest taki, ale już na takim podwórku naszym wewnętrznym. No to jest sprawa pułkownika Chodysza. Wielki bohater, który zdradził SB. Na miarę krajowej sprawy Kukliński. Ten przypadek znam dobrze z Gazety Wyborczej, którą czytałem namiętnie na początku lat 2000. Czytając te wszystkie teksty, mam wrażenie, że mógłby powstać o panu pułkowniku film, No taki na poziomie Jamesa Bonda. No tak, ale kto go wyrzucił z Urzędu Ochrony Państwa? No elity solidarnościowa. Kto go przywrócił? SLD. Siemiątkowski go przywrócił do pracy w Delegaturze Gdańskiej Urzędu Ochrony Państwa, czyniąc z niego nawet szefa.

Mieliśmy okres pewnej takiej pauzy strategicznej, takiej smuty. Jedno możemy powiedzieć o latach 90., że to było takie przetasowanie kart na arenie międzynarodowej, głównie tutaj myślę o wschodzie. Że to był najlepszy moment na to, żeby takie operacje jak opcja zerowa zrobić. To znaczy wykształcić przez lata kadrę Zastępczą w stosunku do tego, co zastano po komunizmie. Ale jeszcze jest inna, nawet związana z tą opcją zerową, czy była na stole inna koncepcja, to znaczy można było, wie pan, zejść do poziomu, nie wiem, kapitanów w wojsku, czy majorów w wojsku, a poruczników nawet w SB, podlegających oczywiście weryfikacji i na tym budować pewien kościec kadry oficerskiej,

Jakby ja się z tym nie zgadzam. No bo nawet jak popatrzymy na sprawę księdza Jerzego Popiełuszki, to pewne działania pomocnicze związane z śledzeniem również morderców księdza Jerzego Popiełuszki z SB realizowała Wojskowa Służba Wewnętrzna. Nie wiem dlaczego ludzie służb wojskowych albo tacy, których ja tutaj opisuję, którzy przejmowali majątki po osobach bezpotomnie zmarłych na Zachodzie i Fałszywych dziedziców tych majątków przedstawiali przed sądami zachodnimi i skutecznie byli w stanie te sądy wyprowadzić w pole i przejąć majątek różnych osób. Dlaczego ci ludzie po prostu nie ponieśli za to żadnych konsekwencji?

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.