Miesiączka by KKP #22
Miesiączka wraca po wakacjach, a w niej: Mochnaczewska o nadmiarze, Sulej o powrotach w modzie, Herbut o tym, co stało się z modą na ciałopozytywnosc, Fiolka o pierogach, Kasia o „na wszelki wypadek”, Makselon o Skardze i nowa autorka, Sonia Kisza o pewnej wystawie w warszawskiej Zachęcie. Oprócz tego seriale, książki, smoczki dla dorosłych, dom Lyncha na sprzedaż, Lego za 1000 dolarów, kocia karma jako Burger, nowa książka Tokarczuk i powrót Madonny i wiele, wiele innych super rzeczy oraz nowy dział: Przegląd prasy! Podcast powstaje dzięki Patronite, a wspierający od progu 25 mają gigantyczny newsletter i świetne prezenty! https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:02:20 Sprawa Epsteina 0:05:29 Jimmy Kimmel 0:13:08 Pan Krzysztof 0:10:31 Felieton Macieja Makselona 0:20:47 Newsy i newsiki 0:40:26 Comiesięczna księgarnia 0:46:37 Felieton Anny Mochnaczewskiej 0:59:08 W kinie i na kanapie 1:08:44 Felieton Agaty Herbut 1:15:06 Przegląd prasy 1:19:38 Felieton Soni Kiszy 1:29:12 Dział mody 1:32:31 Felieton Karoliny Sulej 1:43:04 Dział kulinarny 1:45:53 Felieton Fiolki Najdenowicz 1:54:02 Felieton Katarzyny Kasi 1:58:56 Outro Muzyka w odcinku: „Spring, Mvt 3 (Allegro)” — John Harrison with the Wichita State University Chamber Players Licencja: CC BY-SA 3.0 Źródło: Free Music Archive „Medieval Song” — Village Consort Licencja: CC BY 4.0 Źródło: YouTube (AlwaysNoCopyrightMusic)
Na tym wzorowane. Śmigło, skrzydła, rozpiętość półtora metra gdzieś, białego koloru, jakieś tam napisy były, co nie? No i teraz czas na felieton, proszę Państwa, Maciej Makselon. Polecam Wam jego profil na Instagramie, gdzie regularnie toczy walkę o polski język. Dzisiaj zajął się czymś bardzo ciekawym i w ogóle to jest niesłychane, bo myśmy o tym, o czym on chce pisać, mówili sobie, pisali sobie w sierpniu. Mamy teraz wrzesień, kiedy nagrywam ten podcast i okazuje się, że opowieść o Piotrze Skardze jest opowieścią niesłychanie aktualną. W związku z tym Makselon i Skarga w miesiączce. Proszę bardzo. A teraz gość miesiączki. No i mamy wrzesień. Część drzew już żółta, lato się skończyło, zaraz wszystkich świętych, potem święto niepodległości i znowu zima będzie.
Ale póki co mamy tak zwany back to school, czyli jeżeli ktoś sobie życzy po polsku, powrót do szkoły. I z tej okazji chciałem dziś pomówić o postaci, o której do niedawna, również dlatego, że jej dzieła znajdowały się na liście lektur, Uczyliśmy się w szkole. A która to postać? Nie istniała. Proszę Państwa, Piotr Skarga. Uroczyście ogłaszam, że Piotr Skarga, jakiego znamy, nie istniał. I tak wiem, że teza, iż człowiek, którego daty urodzenia i zgonu znamy, o którym mówi cała masa źródeł historycznych, którego miejsce po chówku znamy, nie istniał, jest cokolwiek kontrowersyjna. No bo nie da się ukryć, że kaznodzieja Piotr Skarga, ulubieniec Zygmunta III Wazy, jest postacią historyczną.
Cały dowcip polega jednak na tym, że my w szkole, w szkołach właściwie, nie uczyliśmy się o tej postaci historycznej. My uczyliśmy się o postaci historycznej. Uczyliśmy się np. o tym, jak to niepokorni posłowie, którzy chcieli rozerwać Polskę na strzępy, truchleli na dźwięk pouczeń, które zmownicy sejmowej na granicy ekstatycznego omdlenia wygłaszał targany troską o ojczyznę Piotr Skarga. No i fajnie, no i super. Tylko, proszę państwa, nic takiego nigdy nie zaszło. Co poświadcza cała masa źródeł historycznych, a także ich brak. Bo gdyby te, jak nas uczono, niezwykle głośne kazania faktycznie wygłoszono na Sejmie, to przecież znalazłyby się o tym jakiekolwiek informacje w źródłach historycznych opisujących przebieg tego Sejmu.
Tymczasem nie zachowały się absolutnie żadne relacje współczesnych z Karlem. Nawet jego braci jezuitów, które to relacje potwierdzałyby te wystąpienia. W ogóle jedyne dowody historyczne na wystąpienie skargi na Sejmie mamy na kazanie wygłoszone 6 lat wcześniej. No i przede wszystkim, gdyby wygłaszano kazania sejmowe faktycznie w trakcie obrad sejmowych, to w treści kazań nie mogłoby się na przykład znaleźć zdanie, które podsumowywało przebieg tych obrad sejmowych i ich zakończenie, a które to zdanie znajdziemy w kazaniu szóstym. Skąd zatem przeświadczenie, że kazania sejmowe w istocie były wygłaszane z sejmowej mównicy?
Ano z propagandy jezuickiej, którą możemy datować na mniej więcej 300 lat później i z wyobrażenia przedstawionego przez Matejkę. A samą postać skargi, o której uczyliśmy się przez lata w szkole, przedstawili nam nie historycy, lecz stworzył ją Adam Mickiewicz, który uczynił Piotra skargę bohaterem jednej z prelekcji paryskich, czyli wykładów, które wygłaszał w Collège de France. To on stworzył postać wieszcza, proroka, któremu, i tutaj cytat, przyszłość staje przed oczyma jak otwarta księga dziejów. Jako postać historyczną poznawaliśmy tak naprawdę postać literacką, w dużej mierze złożoną przez Mickiewicza z innych fikcyjnych postaci, które napisał, to znaczy z Konrada oraz księdza Piotra.
Jest to postać tak daleka od prawdziwej, jak tylko się da. Z niezwykłą gracją podsumował to profesor Tazmir. Tu cytat. Matejko, podobnie jak i Mickiewicz, nie krępował się realizmem sytuacyjnym. Jaki był zatem skarga historyczny? W zasadzie mógłbym powiedzieć, że mocno historyczny. W dużym uproszczeniu moglibyśmy powiedzieć, że był takim skrzyżowaniem księdza Rydzyka, arcybiskupa Jędraszewskiego, i Roberta Bąkiewicza. Tylko na sterydach. I z jeszcze mniejszym poczuciem wstydu. Za życia nie był znany z kazań sejmowych, bo to kolejne przekłamanie, kazania sejmowe popularność zyskały na długo po jego śmierci. Za życia znany był z bestsellerowych żywotów świętych.
Tutaj doczekał się siedmiu wznowień. No i tutaj też zaczyna się robić ciekawie. Bo oto każdy żywot zakończony był podsumowaniem nauk danego świętego, wymierzonych przeciwko współczesnym skardze różnowiercom. Bo tak, skarga za życia znany był głównie z dwóch rzeczy. Ze szczucia na niekatolików i z działalności charytatywnej. Która to działalność charytatywna również potrafiła służyć do szczucia. To znaczy, żeby nie było, ja nie odmawiam skardze zasług w tej materii, bo naprawdę sporą część życia poświęcił na pomoc innym. Ale potrafił to również wykorzystywać. Założył np. Arcybractwo Miłosierdzia, które opiekowało się ubogimi i chwała mu za to.
Równocześnie Arcybractwo było, jak możemy przeczytać w opracowaniu naukowym dołączonym do jednego ze współczesnych wydań kazań sejmowych, korporacją wiernych pozostającą na usługach Kościoła i dość często wykorzystywaną do walki z różnowierstwem. I ta walka wcale nie ma wymiaru wyłącznie metaforycznego czy symbolicznego. Tego typu korporacje wiernych służyły również do inicjowania i przeprowadzania rozruchów antyheretyckich. I tak na przykład w 1591 roku w wyniku zamieszek na tle religijnym zburzono dwie niekatolickie świątynie w Krakowie. Skarga całe zajście nie tylko usprawiedliwiał, ale wręcz nadawał mu charakter prawie boski.
pisał o napoły cudownym zboru o baleniu. A kiedy w roku 1606 w celu rozwiązania pęczniejącego problemu pogromów na tle religijnym, których doświadczali wszyscy niekatolicy, powstała inicjatywa konstytucji o tumultach, to właśnie skarga wraz ze spowiednikiem Zygmunta III Wazy wyperswadowali królowi jej uchwalenie. Bowiem wedle nich Zapobieganie pogromom niekatolików byłoby sprzeczne z sumieniem katolika. Można zatem powiedzieć, że to niezgoda z sumieniem katolika była również jednym z powodów wybuchu tzw. rokoszu sandomierskiego. czyli wojny domowej, która toczyła Polskę w latach 1606-1607.
Nie bez przyczyny za życia skargę okrzyknięto głównym wichrzycielem Rzeczypospolitej. I tak oto człowieku, który dziś pewnie biegałby w kamizelce ruchu obrony granic i zachęcał do bicia imigrantów, uczyliśmy się przez lata jako o wielkim narodowym proroku. I na tym, proszę Państwa, polega potęga literatury. No a teraz przechodzimy bardzo płynnie do newsów. Miesięczne newsy i newsiki, czyli czym żyłam. Jeżeli macie trochę wolnej gotówki, to możecie sobie kupić, proszę Państwa, dom Davida Lyncha w Hollywood Hills. On został teraz oficjalnie wystawiony na sprzedaż. No i teraz tak, co jest w tej ofercie? Ta oferta, która wynosi 15 milionów dolarów, to jest dwójpółakrowa posiadłość.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Miesiączka powstaje dzięki wsparciu patronów z Patronite. Jest programem niezależnym, subiektywnym i wolnym. Dzięki Wam nie sprzedaję tutaj reklam, tylko siebie. Dziękuję za Wasze wsparcie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Miesiączka powstaje dzięki wsparciu patronów z Patronite. Jest programem niezależnym, subiektywnym i wolnym. Dzięki Wam nie sprzedaję tutaj reklam, tylko siebie. Dziękuję za Wasze wsparcie."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Miesiączka wraca po wakacjach, a w niej: Mochnaczewska o nadmiarze, Sulej o powrotach w modzie, Herbut o tym, co stało się z modą na ciałopozytywnosc, Fiolka o pierogach, Kasia o „na wszelki wypadek”, Makselon o Skardze i nowa autorka, Sonia Kisza o pewnej wystawie w warszawskiej Zachęcie. Oprócz tego seriale, książki, smoczki dla dorosłych, dom Lyncha na sprzedaż, Lego za 1000 dolarów, kocia karma jako Burger, nowa książka Tokarczuk i powrót Madonny i wiele, wiele innych super rzeczy oraz nowy dział: Przegląd prasy! Podcast powstaje dzięki Patronite, a wspierający od progu 25 mają gigantyczny newsletter i świetne prezenty!
https://patronite.pl/karolinakp
Intro Sprawa Epsteina Jimmy Kimmel Pan Krzysztof Felieton Macieja Makselona Newsy i newsiki Comiesięczna księgarnia Felieton Anny Mochnaczewskiej W kinie i na kanapie Felieton Agaty Herbut Przegląd prasy Felieton Soni Kiszy Dział mody Felieton Karoliny Sulej Dział kulinarny Felieton Fiolki Najdenowicz Felieton Katarzyny Kasi Outro
Muzyka w odcinku: „Spring, Mvt 3 (Allegro)” — John Harrison with the Wichita State University Chamber Players Licencja: CC BY-SA 3.0 Źródło: Free Music Archive
„Medieval Song” — Village Consort Licencja: CC BY 4.0 Źródło: YouTube (AlwaysNoCopyrightMusic)