Mentionsy Mentionsy
Pierwsza Młodość
Pierwsza Młodość

Miesiączka by KKP #22

23.09.2025 ·2 godz 6 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Miesiączka wraca po wakacjach, a w niej: Mochnaczewska o nadmiarze, Sulej o powrotach w modzie, Herbut o tym, co stało się z modą na ciałopozytywnosc, Fiolka o pierogach, Kasia o „na wszelki wypadek”, Makselon o Skardze i nowa autorka, Sonia Kisza o pewnej wystawie w warszawskiej Zachęcie. Oprócz tego seriale, książki, smoczki dla dorosłych, dom Lyncha na sprzedaż, Lego za 1000 dolarów, kocia karma jako Burger, nowa książka Tokarczuk i powrót Madonny i wiele, wiele innych super rzeczy oraz nowy dział: Przegląd prasy! Podcast powstaje dzięki Patronite, a wspierający od progu 25 mają gigantyczny newsletter i świetne prezenty! https://patronite.pl/karolinakp  0:00:00 Intro 0:02:20 Sprawa Epsteina 0:05:29 Jimmy Kimmel 0:13:08 Pan Krzysztof 0:10:31 Felieton Macieja Makselona 0:20:47 Newsy i newsiki 0:40:26 Comiesięczna księgarnia 0:46:37 Felieton Anny Mochnaczewskiej 0:59:08 W kinie i na kanapie 1:08:44  Felieton Agaty Herbut 1:15:06 Przegląd prasy 1:19:38 Felieton Soni Kiszy 1:29:12 Dział mody 1:32:31 Felieton Karoliny Sulej 1:43:04 Dział kulinarny 1:45:53 Felieton Fiolki Najdenowicz 1:54:02 Felieton Katarzyny Kasi 1:58:56 Outro Muzyka w odcinku: „Spring, Mvt 3 (Allegro)” — John Harrison with the Wichita State University Chamber Players Licencja: CC BY-SA 3.0 Źródło: Free Music Archive „Medieval Song” — Village Consort Licencja: CC BY 4.0 Źródło: YouTube (AlwaysNoCopyrightMusic)

0:40 · Patronite 4

czyli Sonia Kisza, proszę Państwa, która co miesiąc będzie Państwu opowiadała o sztuce i dzisiaj zaczyna od wystawy Śluz, która jest w Galerii Zachęta. Proszę bardzo, przede wszystkim brawa, że mamy, przywitajmy Sonię Kiszę, dajmy tu jakieś fanfary młody, bum, bum, bum, bum, bum. Sonia Kisza w miesiączce, voila! Ta wystawa jest kobieca na wskroś i do cna. Przeczytałam ostatnio w recenzji wystawy Joanny Fluder pod tytułem Śluz, którą można zobaczyć do 19 października w galerii Zachęta w Warszawie. I to określenie kobieca na wskroś i do cna zostało użyte jako określenie pejoratywne.

I w taki sposób właśnie trzeba oglądać wystawę Joanny Fluder, która nazywa się Śluz. Joanna Fluder pokazuje swoją bardzo ciekawą relację z naturą. Ona też podkreśla to, że jest samodzielną matką, więc znowu wchodzimy w tą bardzo taką codzienną kwestię jej twórczości, taki aspekt. I ona ma też bardzo specyficzny język swój malarski, bardzo wyjątkowy, który celowo infantylizuje, celowo maluje surrealistycznie, przedstawia kobiety w taki bardzo somatyczny sposób, kobiety jako serferki, boginie, joginki, pojawiają się właśnie te mięczaki, ten ślimak, tytułowy śluz i inne zwierzątka.

Stosuje zresztą też nie bez powodu technikę gwaszu. czyli właściwie plakatówki, gwasz na papierze. Ponad 140 obrazów można zobaczyć na tej wystawie, dlatego że jest to techniką szybką, schematyczną. Te jej obrazy są, widać, że one są namalowane po prostu... przy okazji tego krzątactwa, wtedy kiedy znajdzie tą chwilę na swoją twórczość. Cała ta jej sztuka ewidentnie jest właśnie odniesieniem do macierzyństwa, do tej roli kobiety. Jest nawiązaniem do tego śluzu, do tego ślimaka, który jest taki nieproduktywny, nieznaczący. To jest taka poetycka gra, w której Fluder podważa Takie główne założenie kapitalizmu, w którym sukces jest mierzony za pomocą pieniędzy i produktywności.

A tutaj Fluder pokazuje, że jako matka, jako kobieta pełniąca pracę opiekuńczą czy reprodukcyjną, no właśnie jest uważana za tą, która nic nie robi, za tą, która się nie rozwija, za tą, która stoi w miejscu. Zresztą to świetnie pisze kuratorka wystawy, Michalina Sabik w katalogu, że Fluder dostrzega potencjał emancypacyjny nie w tym spektakularnym działaniu, lecz w cichej odmowie standaryzacji, w nieprzygotowaniu, w powolnym pełzaniu poza nawiasem dominujących narracji. I z tą całą wiedzą na temat krzątactwa, roli kobiet i w ogóle tego, jak funkcjonowały artystki, no ta sztuka jest wyjątkowo świeża i wyjątkowo poruszająca, czuła.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.