Mentionsy Mentionsy
Pierwsza Młodość
Pierwsza Młodość

Miesiączka by KKP #22

23.09.2025 ·2 godz 6 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Miesiączka wraca po wakacjach, a w niej: Mochnaczewska o nadmiarze, Sulej o powrotach w modzie, Herbut o tym, co stało się z modą na ciałopozytywnosc, Fiolka o pierogach, Kasia o „na wszelki wypadek”, Makselon o Skardze i nowa autorka, Sonia Kisza o pewnej wystawie w warszawskiej Zachęcie. Oprócz tego seriale, książki, smoczki dla dorosłych, dom Lyncha na sprzedaż, Lego za 1000 dolarów, kocia karma jako Burger, nowa książka Tokarczuk i powrót Madonny i wiele, wiele innych super rzeczy oraz nowy dział: Przegląd prasy! Podcast powstaje dzięki Patronite, a wspierający od progu 25 mają gigantyczny newsletter i świetne prezenty! https://patronite.pl/karolinakp  0:00:00 Intro 0:02:20 Sprawa Epsteina 0:05:29 Jimmy Kimmel 0:13:08 Pan Krzysztof 0:10:31 Felieton Macieja Makselona 0:20:47 Newsy i newsiki 0:40:26 Comiesięczna księgarnia 0:46:37 Felieton Anny Mochnaczewskiej 0:59:08 W kinie i na kanapie 1:08:44  Felieton Agaty Herbut 1:15:06 Przegląd prasy 1:19:38 Felieton Soni Kiszy 1:29:12 Dział mody 1:32:31 Felieton Karoliny Sulej 1:43:04 Dział kulinarny 1:45:53 Felieton Fiolki Najdenowicz 1:54:02 Felieton Katarzyny Kasi 1:58:56 Outro Muzyka w odcinku: „Spring, Mvt 3 (Allegro)” — John Harrison with the Wichita State University Chamber Players Licencja: CC BY-SA 3.0 Źródło: Free Music Archive „Medieval Song” — Village Consort Licencja: CC BY 4.0 Źródło: YouTube (AlwaysNoCopyrightMusic)

0:40 · Patronite 10

pisał o napoły cudownym zboru o baleniu. A kiedy w roku 1606 w celu rozwiązania pęczniejącego problemu pogromów na tle religijnym, których doświadczali wszyscy niekatolicy, powstała inicjatywa konstytucji o tumultach, to właśnie skarga wraz ze spowiednikiem Zygmunta III Wazy wyperswadowali królowi jej uchwalenie. Bowiem wedle nich Zapobieganie pogromom niekatolików byłoby sprzeczne z sumieniem katolika. Można zatem powiedzieć, że to niezgoda z sumieniem katolika była również jednym z powodów wybuchu tzw. rokoszu sandomierskiego. czyli wojny domowej, która toczyła Polskę w latach 1606-1607.

Dziś na początku września przychodzę do Was z bardzo ważnym tematem. Wiem, że może być odgrzewanym kotletem, może się wydawać odgrzewanym kotletem od lat, ale nadal w moim odczuciu jest bardzo ważny, może teraz w 2025 roku jeszcze bardziej ważny niż kilka lat temu. Chciałam pogadać z Wami o tym, czy ciało pozytywność ma się nadal dobrze. Z jednej strony widzimy w mediach społecznościowych dziewczyny plus size, które z dumą pokazują swoje ciała i mówią, akceptują siebie. A z drugiej rosną trendy, takie jak shrinking girl summer, czy powrót estetyki młodości Kate Moss, a także filmiki z cyklu What I Eat In A Day, pokazujące niemal zawsze maciupeńkie porcje.

Numer wrześniowy, czyli numer dziewiąty z tego roku i mamy między innymi, w ogóle na okładce ewidentnie będzie widać, że to jest numer o telefonach komórkowych i mamy bardzo ciekawy wywiad, szalenie ciekawy. Nosi tytuł, czy wpatrzeni w ekran tracimy przeżycia? Z Alkiem Tarkowskim rozmawia Katarzyna Kazimierowska. Początek. Chciałam pana zapytać, jako współtwórcę projektu Kultura 2.0, mającego na celu cyfryzację i udostępnianie zasobów kultury w sieci z naciskiem na współtworzenie treści przez użytkowników, czy dziś nie niepokoi pana, że coraz chętniej spędzamy czas w sieci? Kilkanaście lat temu był pan entuzjastą tego większego dostępu do dobrodziejstw internetu. I Alek Tarkowski odpowiada. On jest doktorem socjologii i działaczem na rzecz praw cyfrowych. Tak, wszyscy wpadliśmy w sieć.

Zobaczymy, co z tego wyniknie. Ale ja się Wam przyznam, że najbardziej ekscytuje mnie to, co może pokazać Jonathan Anderson dla Diora. Jonathan Anderson wymyślił, moim zdaniem, to jak może wyglądać współczesna marka mody, która jednocześnie jest luksusowa. ale też inteligentna, zabawna, bawiąca się nie tylko inspiracjami, ale też cytatami z form, krojów, która jest elokwentna, która jednocześnie jest przystępna, miło się fotografuje, ale też nie zawiedzie żadnego erodyty. Taka była marka Löwe przez ostatnie lata, 11 lat konkretnie. I zostawiła po sobie taki, można powiedzieć, długi ogon naśladowców i wielu, wielu, wielu fanów oddanych ma Jonathan Anderson.

Teraz cóż, bierze sobie zadanie trudne, ponieważ Dior, no... Jakby to delikatnie ująć, nie miał się najlepiej przez ostatnie lata, nie miał najlepszej prasy. Maria Grazia Czuri się nie podobała. Było nudno, było dużo powtórzeń, nie wydarzało się nic, co można by określić jako kulturowo znaczącą ekspresję. Więc można powiedzieć, że Jonathan ma ułatwione zadanie, bo jest duża szansa, że lepiej sobie poradzi. I teraz, przed tym szalonym wrześniem, mieliśmy kilka okazji, żeby podejrzeć, co też ci projektanci nam szykują. na ten szalony czas. To było takie, można powiedzieć, amuse-bouche, taka przystaweczka przed tymi daniami, które będą nam serwować.

Ta turniura rozkłada się trochę jak takie dwa płatki kwiatu. To trochę przypomina duży pośladki. Nie można tego ukryć, ale turniura właśnie tym była. Tutaj może jest to troszeczkę bardziej dosłowne, ale jednocześnie materiał tej sukni jest przeszlachetny. Ona się wspaniale układa. Jest ona tak zebrana w talii, że przypomina to takie udrapowanie jakiejś takiej... zasłony albo właśnie materiału rzeźbierskiego, że wydaje się, że te linie, te załamania, to one już tak po prostu na zawsze będą wyglądać. A z drugiej strony właśnie jest ta noszelancka, taka trochę przekrzywiona jakby turniura, bardzo lekko się to nosi. Powiedziałabym, że to jest taka grunge'owa interpretacja turniury. I to nic nowego dla Jonathana Andersona, bo jego kolekcja Dior

Dla mężczyzn, która się niedawno też wydarzyła, kilka miesięcy temu, była niesamowitą miksturą tego, co kochał Dior, czyli osiemnastowiecznych cytatów z mody, z takim właśnie indie sleaze, czyli takim stylem rockowym z początku lat dwutysięcznych, który teraz powoli wraca do mody męskiej. On uwielbia, w sensie Jonathan, wracać do różnorakich też form, które się pojawiały w domu mody Dior. Jedną z pierwszych kreacji, którą się pochwalił, był taki kostium dla Sabrina Carpenter, piosenkarki, który cytował legendarny model Bar, po swojemu oczywiście to robił. Ten kostium był zrobiony z tweedu, który się nazywa Donegal i pochodzi z Irlandii, bo Anderson jest z Irlandii.

która nazywa się Tyłki. Historia ciała od zaplecza. Ta książka się ukazała w 2024 roku nakładem Wydawnictwa Poznańskiego, a przełożyła ją Martyna Zachorska, znana jako pani od feminatywów, więc tutaj takie małe polecenie. Co jeszcze? Chciałabym wspomnieć też o tym, że Turniura to jeden cytat i taka w ogóle wiktoriańska sylwetka, natomiast w tym, co już pokazał Jonathan Anderson są też takie linie z lat dwudziestych, taka sylwetka, która płynie, w którą kobieta jest otulona i uwaga, co ciekawe, mini, krótkie sukienki, krótkie bluzki, które nawiązują do... linii żakietu Diora, na przykład z tego słynnego modelu VAR, ale kończą się takim rozwijanym bukietem, taką wstążką, taką kokardą, która pełni rolę spódnicy i z kolei ta kokarda nawiązuje do tego, co pojawiło się na wybiegu

A na razie, no cóż, ciekawa jestem, co myślicie o takich cytatach z czasów, w których kobiety w teorii właśnie miały siedzieć w domach, wyglądać dekoracyjnie, więc ta ich sylwetka była właściwie ujarzmiana, a teraz do tego wracamy i ten cytat może przesunąć się w stronę bardziej casualową. Być może niedługo w sieciówkach też będą turniury. No, bardzo to jest ciekawe, nie mogę się doczekać, co zobaczymy i do usłyszenia w przyszłym miesiącu. Słuchacie podcastu, który nazywa się Miesiączka. Zbliżamy się po prostu do Fiolki Najdenowicz, za chwilę nadejdzie, ale zanim to, słuchajcie, kolejny news. Ja nie wiem, w tym odcinku miesiączki są jakieś takie newsy w połączeniu ze świata ludzkiego i zwierzęcego, albowiem słuchajcie, jest taki producent karmy dla kotów w Wielkiej Brytanii, nazywa się Katkin i oni po prostu stwierdzili, że połączą siły z cenioną szefową kuchni, Alice Ostan,

Ja tu w Londynie raz do roku z moją przyjaciółką Agą Serkies urządzamy sobie pierogi party. Ona robi nadzionko, a ja je zagniatam, wałkuję i lepię. Wracam po tym ochwacona i najedzona jak bąk. A w nagrodę Aga mi robi się jakiś fajny zabieg na twarz albo botoksik na czoło, bo gdybym tego nie robiła, to moje czoło by wyglądało jak harmonia albo akordeon. Bym zapomniała. Ale to już jest wyższa szkoła jazdy. Ale jak nie wspomnę, to się uduszę, bo to jest fenomen na skalę światową. Otóż mam przyjaciółkę, Manię Gnińską. Karolina, ty też ją znasz, która raz do roku podejmuje tytaniczny wysiłek i produkuje uszka do barszczu wilijnego dla całej rodziny.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.