Mentionsy Mentionsy
Piekło jest tu
Piekło jest tu

PIEKŁO JEST TU #192. Wszystko dla przyjaciela

18.09.2025 ·50 min 23 s · 7 rozdziałów

W marcu 2001 Emil miał dziewiętnaście lat i całe życie przed sobą. Miał na to życie plan, choć bardzo ogólny. Żeby jednak mógł żyć tak, jak zawsze chciał, potrzebował czegoś, czego zdobycie we własnym zakresie było wtedy jeszcze nieosiągalne. Co zrobił ten uśmiechnięty, przeciętny chłopak, by osiągnąć swój cel? Kto mu w tym pomógł?Źródła:https://docs.google.com/document/d/1X5NCjIbN3nYGDQNEoJBXdTgxgqybu22ORg7se5FcnTE/edit?usp=sharing

20:00 · Rafał i plan Emila 3

Zaniepokojone rodzeństwo najpierw postanowiło matki poszukać, a później, gdy te poszukiwania nie przyniosły efektów, zgłosić jej zaginięcie na policję. Decyzja zapadła bardzo szybko, bo jeszcze 15 marca, w nocy, czyli zaledwie kilka godzin po tym, jak kobieta była widziana po raz ostatni. Tak więc na komisariacie pojawiła się córka Marii, jej syn Emil oraz jego przyjaciel Rafał. Z przejęciem opowiadali o tym, jak Maria wyszła z domu i do tej pory nie dała znaku życia. Policjant wysłuchał tego zgłoszenia cierpliwie, a później połączył kropki. Bowiem tego samego dnia, kilka godzin wcześniej, w nieodległej wiosce o nazwie Niegosław odkopano zwłoki kobiety w średnim wieku.

Maria miała 53 lata w chwili zaginięcia. Opis kobiety, który przedstawiły jej dzieci, pokrywał się z wyglądem odnalezionej denatki. W jakich okolicznościach odnaleziono te zwłoki? I czy była to Maria? A jeśli tak, to co się stało? Po godzinie 14 jeden z mieszkańców Niegosława zaobserwował ze swojego okna albo podwórka, jak do opuszczonego, niewykończonego budynku w pobliżu jego zabudowań podjechało auto. Biały Golf. Wysiadło z niego dwóch młodych mężczyzn, którzy mieli ze sobą sporej wielkości pakunek. Weszli do tego domu, spędzili tam chwilę, a kiedy odjechali, zaciekawiony tym obserwator postanowił sprawdzić, co tam się właśnie wydarzyło.

Podejrzewał, że dwaj młodzieńcy robili coś nielegalnego. Co prawda nie spodziewał się, że odkryje ludzkie zwłoki. Bardziej myślał, że byli to jacyś przestępcy, którzy ukradli coś wartościowego i w tym opuszczonym budynku postanowili te łupy ukryć. Nie było to trudne. Podłoga w tym domu nie istniała. Była tam ziemia, więc z łatwością można było w niej coś zakopać. Mieszkaniec Niegosława nie chciał jednak iść tam sam. Poprosił więc o towarzystwo znajomego, mieszkającego po sąsiedzku policjanta, dzielnicowego tak właściwie. Z innego źródła wynika, że towarzyszył im jeszcze jeden mężczyzna, który był szwagrem tego, który jako pierwszy zwrócił uwagę na podejrzanych młodzieńców.

30:00 · Proces i konsekwencje 1

Wręcz przeciwnie, kiedy Emil od mówienia przeszedł do czynu, Rafał we wszystkim mu towarzyszył. A plan stawał się coraz bardziej wyraźny w styczniu 2001 roku, kiedy to pewnego dnia Emil zabrał swojego przyjaciela do Niegosława. Tam z daleka pokazał mu niedokończony dom. Nastolatek stwierdził, że będzie to doskonałe miejsce do ukrycia ciała. Nikt tam przecież nie zaglądał, a poza tym w tym budynku nie było podłogi, była tylko ziemia, więc jedyna trudność polegała na wykopaniu dołu. I do tej czynności chłopcy też wkrótce przeszli. Zanim jednak podjęli te konkretne działania zadbali o to, by nikt ich nie zauważył, więc gołe okna zasłonili czarnymi workami.

35:00 · Refleksje i zakończenie 1

Nie zauważyła wtedy niczego niepokojącego. Nie zdawała sobie sprawy, że na samym dole domu, w garażu, ukryte było ciało jej matki. Emil też nie zdradzał niepokojących zachowań. Rafał także starał się trzymać emocje na wodzy. Kiedy siostra zajęła się sobą, chłopcy ukradkiem przenieśli ciało do Białego Golfa, a później wyjechali autem na ulicę. Przejechali kilka kilometrów, nim stanęli pod domem, który był już przygotowany do tego, by ukryć w nim ciało. Tym razem jednak nie mogli pozostać niezauważeni. Ciało Marii trzeba było przewieźć. Nie daliby rady w inny sposób dotrzeć z nim do Niegosława.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.