XD, sigma, slay. Jak Internet zmienia nasz język?
Cringe, sigma, slay. Te słowa czytamy i słyszymy dziś wszędzie — w komentarzach, rozmowach, reklamach. A co one mówią o nas samych?W tym odcinku zapraszamy Cię do świata języka, który na naszych oczach się zmienia —błyskawicznie i często poza kontrolą. Paulina Mikuła rozmawia z Dominikiem Więckiem i Bartkiem Chacińskim o tym, jak Internet wpływa na to, jak mówimy, myślimy i czujemy i dlaczego czasami jest nam trudno za tym wszystkim nadążyć.Z tego odcinka dowiesz się:czy w ogóle istnieje coś takiego jak „prawdziwy” język i kto ma prawo to definiować,jak dyskurs internetowy kształtuje nasze relacje, styl bycia i poczucie tożsamości,czy ironia i memy pomagają mówić o emocjach, czy raczej je maskują,gdzie kończy się żart, a zaczyna językowe wykluczenieJeśli interesuje Cię, jak Internet zmienia język — i jak język zmienia nas — sięgnij po książki o języku, komunikacji i popkulturze w Księgarni Internetowej PWN.Na hasło PWNSTUDIO czeka na Ciebie specjalna zniżka.Sprawdź>> https://bit.ly/46rAufPKod jest ważny do 31.10.2025 r.
I to jest wspaniały dialog w ogóle, jak on się daje zastosować w różnych okolicznościach. No nie tylko dwóch młodych chłopaków się rozstaje i może sobie powiedzieć, już nie jesteś moim duo. Ja sobie wyobrażam rozstania kochanków. Już nie jesteś moim duo. Czemu? Od razu jest zabawnie, prawda? Atmosfera rozluźniona. Cała drama siada. To prawda. Ja też bardzo lubię yapping. O, tak, tak. Takie to ględzenie. Łomp, łomp. Sigma właśnie też bardzo lubię, bo i bardzo chciałabym jak najczęściej słyszeć Paulina Sigma, no i Slay. Ale wolałabyś Paulina Sigma, czy Paulina Gold? The greatest of all time. Chyba Sigma. Goat mi się z kozą kojarzy. Wiadomo, ale... Dobrze przetłumaczyłam?
Dobrze. Ale Sigma to jednak jest ktoś, to osoba, która żyje swoimi zasadami, nie idzie z prądem, nie płynie z prądem, nie patrzy na poklask, nie obchodzi ją to, co mówią inni, tylko ma swój system wartości, kręgosłup moralny. Chciałabym usłyszeć Paulina jesteś Sigma. Nigdy jeszcze czegoś takiego nie usłyszałam. liczę na to. No ale, gdy na przykład mam wykłady, spotkania z młodymi ludźmi, to czasami słyszę Paulina Slay, ten wykład Slay. Paulina, jesteś Sigma. Takie wymuszone. Ale dziękuję. I Sigma, i Goat, i może jesteś nawet brat, ze względu na kolor, który dzisiaj masz na sobie. Tak. Bo też powiedzmy, tu chodzi o ten seledyn, tak? To jest seledyn. To brat ma kolor, to słowo.
popieram w całej rozciągłości. Ja nawet mogę powiedzieć i nakierować tych dorosłych, którzy są nie... Oni mają w internecie, i to myślę, że wszyscy dorośli to wiedzą, nawet ci trochę starsi, że mają w internecie coś takiego jak odsyłacz, hiperlink, prawda, który ich odsyła gdzie indziej, do czegoś, co jest gdzieś w internecie. Może to być jakiś po prostu przypis. W tekście zwykłym to jest przypis. I ten, który odsyła nas do jakiegoś wyjaśnienia czegoś, albo do jakiegoś cytatu skądś. I te słowa nie są niczym innym. Skibili, azbest, beton, b-b-b-b-b-b-b-b-beton. Przepraszam, za każdym razem się jąkam, jak to mówię. Oj-oj-baka. Oj-oj-baka, tak. To są linki do materiałów w sieci.
To są fajne rozmowy też z nastolatkami. Ale za każdym razem gdzieś tam się napotyka taki opór materii, że dobra, dobra, już o tym nie gadajmy. Nudny zaczynasz być. Czyli jednak stawiają te granice. Tak, tak, tak. A ty to wiesz? Ty to wiesz, że to znaczy to słowo? Nie, nie, nie. To wiesz co? Nie do końca wiesz, co znaczy to słowo. To jest takie przepychanie się. A dla mnie to też pokazuje, że język staje się tak ważną częścią naszej tożsamości, że w momencie, w którym czujemy, że tracimy kontrolę nad czymś, to mamy wrażenie, że to jest wręcz sabotaż tego, kim jesteśmy. I wtedy stajemy się troszkę bardziej protekcyjni. Z drugiej strony dla mnie, jeżeli na przykład myślimy, ja będę cały czas wracał tylko brat, myślimy o tym, że jest to słowo zapoczątkowane przez artystkę, rozpropagowane przez jej fanów i przez jej społeczność fanowską, to wyobrażam sobie, że oni powinni się cieszyć, że ktoś, kogo wspierają, będzie miał większą rozpoznawalność oraz wiedza na temat tej osoby będzie szersza, więc...
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Cringe, sigma, slay. Te słowa czytamy i słyszymy dziś wszędzie — w komentarzach, rozmowach, reklamach. A co one mówią o nas samych?
W tym odcinku zapraszamy Cię do świata języka, który na naszych oczach się zmienia —błyskawicznie i często poza kontrolą. Paulina Mikuła rozmawia z Dominikiem Więckiem i Bartkiem Chacińskim o tym, jak Internet wpływa na to, jak mówimy, myślimy i czujemy i dlaczego czasami jest nam trudno za tym wszystkim nadążyć.
Z tego odcinka dowiesz się:
czy w ogóle istnieje coś takiego jak „prawdziwy” język i kto ma prawo to definiować,jak dyskurs internetowy kształtuje nasze relacje, styl bycia i poczucie tożsamości,czy ironia i memy pomagają mówić o emocjach, czy raczej je maskują,gdzie kończy się żart, a zaczyna językowe wykluczenieJeśli interesuje Cię, jak Internet zmienia język — i jak język zmienia nas — sięgnij po książki o języku, komunikacji i popkulturze w Księgarni Internetowej PWN.
Na hasło PWNSTUDIO czeka na Ciebie specjalna zniżka.
Sprawdź>> https://bit.ly/46rAufP
Kod jest ważny do 31.10.2025 r.