W studiu gości aspirant sztabowy Artur Majchrzak, zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Witam pana, dzień dobry. Witam serdecznie. I Paweł Kosin z Nadleśnictwa Daleszyce, leśnik z krwi i kości. Dzień dobry, witam. Dzień dobry, witam. 41 200 20 20 to numer naszego telefonu. Czy państwo wiedzą, jak zachować się w lesie? Czy obserwujecie, chociażby chodząc, zbierając grzyby albo spacerując i oddychając? świeżym powietrzem, jak inni się zachowują, czy potrafią chodzić po lesie, czy potrafią zachowywać się w lesie. No właśnie, to ja zacznę od pana Pawła, który w lesie spędził bardzo dużo swojego życia. Panie Pawle, ja pamiętam, jak byłam mała i krzyczałam głośno, to mówiono do mnie, cicho, nie jesteś w lesie.
Czy potrafimy zachować się w lesie? To pytanie kierujemy także do Państwa. Pytamy Was o Wasze zachowania, ale także o Wasze obserwacje. Panie aspirancie, na przykład dźwięk klaksonu powiedział Pan Paweł przed chwilą, no ale skąd samochód w lesie? Można wjechać? Nie można? Oczywiście, że nie można. Tylko i wyłącznie po lesie mogą poruszać się pojazdy, które są uprawnione, czyli mówimy tutaj o służbach, bądź jeżeli ktoś posiada stosowną przepustkę, chociażby bierze, nie wiem, udział w jakiejś imprezie sportowej, ale to już trzeba mieć, że tak powiem, odpowiedni dokument na to. A myśliwi na przykład, oni przyjeżdżają na polowanie, mają samochody, mogą sobie, bo są myśliwymi, jeździć czy nie, czy też im nie wolno? To w zależności od tego, czy posiadają odpowiednie, że tak powiem, przepustki na ten wjazd.
My możemy zbierać grzyby, a piesek może być blisko nas i cały czas zabezpieczony. A wracając do samochodów, to najpierw pan Paweł z pana doświadczenia. Wjeżdżamy do lasów, bo może nie zauważą, bo może nam się uda, bo to taka boczna dróżka. W sezonie grzybowym to jest ten właśnie słodko, a raczej gorzki smak. Strażnicy leśni, również policja jest obecna w lesie, bo jest to taki właśnie sezon, gdzie ten przepis jest najczęściej łamany. Bardzo różne tutaj ludzie mają... pomysły na obejście, jak to się mówi, tego przepisu. Albo głębiej wjeżdżają, próbują się gdzieś ukryć. Schować. Albo wyciągają jakieś dokumenty, czasami nieaktualne, chociażby te legitymacje osób niepełnosprawnych.
Pojemność tego miejsca to jest jakiś fenomen. No jestem po prostu zdumiony. Dzisiaj przejeżdżałem, jadąc z Gdańska w stronę Kielc. Naliczyłem kilkadziesiąt samochodów, a zdaję sobie sprawę, że na początku tygodnia pewnie było znacznie więcej. I wszyscy wychodzą z pełnymi... Zbiera pan grzyby? Oczywiście. Największy okaz? Nie liczę na największe, ale najwięcej na sztuki to pewnie było kilkaset. Panie aspirancie, a u pana jak z grzybobraniem? Ja w niedzielę wybieram się w Lasy Bodzętyńskie razem z żoną. Raz, że piękny wspólny spacer, bo to też cieszymy się przede wszystkim właśnie pogodą i tym... co nam las daje, a grzyby przy okazji. Grzyby przy okazji. Bardzo dziękuję. Aspirant sztabowy Artur Majchrzak, zespoł prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, Paweł Kosin, leśnik z Nadleśnictwa w Daleszycach.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.