Mentionsy Mentionsy
PUNKTY WIDZENIA
PUNKTY WIDZENIA

Co nam wolno w lesie?

26.09.2025 ·30 min 38 s

Punkty widzenia. Dzień dobry, witam Państwa. Magdalena Śtych przed mikrofonem. Minęła godzina 16.30, a to znak, że będziemy teraz dyskutować na zadany Państwu temat. A temat bardzo prosty i wydawałoby się, że każde nawet małe dziecko wie, jaka jest odpowiedź jednym słowem. Co nam wolno robić w lesie, a czego nam robić nie wolno. Ten temat tak przed weekendem, kiedy obserwujemy wysypy i grzybów, i grzybiarzy jak najbardziej jest potrzebny, a tym bardziej... Jest potrzebny, ponieważ już w niedzielę w Parku Miejskim piknik, wielki piknik rodzinny, dary świętokrzyskich lasów już po raz kolejny. Piknik organizowany przez Lasy Państwowe, naszą dyrekcję w Radomiu i Nadleśnictwa tu z regionu świętokrzyskiego, a także Miasto Kielce i Polskie Radio Kielce.

Ale później, jak szłam do lasu, na przykład na Jagody i zaczynałam pokrzykiwać, to mówili, cicho, jesteś w lesie. No to wolno w tym lesie krzyczeć, czy nie wolno? I bądź tu mądry, jak się takie dylematy ma. Prawda jest taka, że ten krzyk nasz, czy jakieś głośne zachowanie powoduje przede wszystkim stresu zwierząt, czyli tych prawdziwych mieszkańców lasu, bo my wciąż jesteśmy w tym lasie gośćmi. Jesteśmy u nich w domu, mówiąc krótko. Oczywiście. I chyba wszyscy sobie byśmy życzyli, że idąc do lasu, to jest tam cicho, jest spokojnie i po prostu idziemy tam odpoczywać. Natomiast szczególnie w sezonie grzybowym obserwujemy te nawoływania czasami. Gdzie jesteś? Takie niegodne zachowanie. Myślę, że można to rozwiązać zupełnie inaczej.

Po prostu bliżej siebie chodzić i nie nawoływać. Znacznie przyjemniej się wtedy te grzyby zbiera. I faktycznie zawsze zalecamy, jako jeden z elementów takiego leśnego savoir vivre, żeby po prostu być w tym lesie spokojnie, cicho. Wtedy jest też szansa większa na spotkanie tych mieszkańców lasu, tych zwierząt. No jak będziemy krzyczeć, to na pewno nic nie zaczepimy. One sobie pójdą, tak, schowają się, ale konkret. Jest jakiś przepis, który mówi, nie wolno krzyczeć w lesie? Są jakieś znaki, które nas o tym informują? Jest przepis mówiący o płoszeniu zwierzyny, więc na pewno krzyk, na pewno jakieś głośne zachowanie. Gwizdki jakieś, tak? Gwizdki czy trąbienie samochodem, no to jest, podlega pod ten paragraf. Zresztą wystarczy wjechać na przykład do naszego Parku Narodowego Świętokrzyskiego i jest znak drogowy o tym, że nie wolno używać klaksonu.

Innymi, mówimy tutaj o pojazdach mechanicznych przede wszystkim, że nie można wjeżdżać do lasu i właśnie ten przepis tego dotyczy. Czyli motocykle też? Motocykle, kłady, jednokrotnie właśnie tutaj współpracując z leśnikami, nawet prowadziliśmy taką kampanię Wyjeżdżamy z lasu, gdzie uczestniczyliśmy właśnie w takich działaniach i często też właśnie prowadzimy takie działania przeciwko właśnie krosowcom czy osobach poruszającym się na kładach, ponieważ niszczą ten los. rozjeżdżają las, głoszą zwierzynę. No i my oczywiście we współpracy tutaj z Służbą Leśną działamy właśnie w tym zakresie, żeby tych wjazdów nie było. Chodzą takie patrole policyjne, chodzicie państwo, przychodzicie na odprawę i szef mówi, a wy dzisiaj idziecie do lasu patrolować.

Może nie tyle chodzą po lesie, co mamy w dyslokacji służby przekazywane właśnie informacje i podległe patrole, które gdzieś mają w obrębie las, również mają zwracać na to uwagę, czy ktoś wjeżdża do lasu, czy wyjeżdża, bo niejednokrotnie taka osoba może, czy to kryć się w lesie, czy dokonywać jakichś innych przestępczych działań, chociażby, nie wiem, jak dawniej... dawniej, czy w ogóle są jakieś kradzieże samochodów, inne rzeczy, no to jednak ten las może być takim schronieniem dla przestępcy i może takie auto wprowadzić do lasu. Dlatego my jesteśmy uczuleni na to i kontrolujemy i sprawdzamy zarówno tych, którzy chcieliby do lasu wjechać, jak również i wyjeżdżając z lasu. I policja ma pełne prawo do tego, żeby kontrolować, żeby zwracać uwagę, pouczać, ale także karać, jeżeli taka sytuacja ma miejsce, bo o Straży Leśnej zaraz powiemy.

Mandat może być jedną, że tak powiem, dolegliwością, ale również w sytuacji już takiej naprawdę ostateczny i też również możemy odholować auto. O, to jeszcze lepiej. 41200 2020, numer telefonu do naszego studia. Czy potrafimy zachować się w lesie? Czy wiemy, jak zachować się w lesie? Jakie są państwa obserwacje? Panie Pawle, pan dużo czasu spędza z racji zawodu wykonywanego w lesie. Ma pan też uprawnienia strażnika leśnego. No to najpierw o tych szlabanach. One są po coś. To jest albo droga przeciwpożarowa, albo to jest droga dla was, dla pracowników lasu. Tak, tam gdzie jest szlaban to jest z reguły droga zakładowa de facto. Można w takim dużym uproszczeniu powiedzieć. I to są drogi tak zwane wewnętrzne, po których nie ma możliwości poruszania się swobodnego publicznego ruchu.

Z autopsji znam takie przypadki, że na przykład samochód z drewnem musiał czekać dwie czy trzy godziny na grzybiarzy, którzy właśnie zastawili. No i nie było sposobu tak na dobrą sprawę. żeby tutaj ten proces przyspieszyć wyjazdu. Pamiętajmy, że po tych drogach porusza się ciężki sprzęt. Tu też chodzi o nasze bezpieczeństwo, o bezpieczeństwo również naszych samochodów, no bo nie da się ukryć, że takie duże maszyny zajmują dużo więcej miejsca niż samochód osobowy, więc jeśli zostawimy dwa metry, to niekoniecznie on się ma prawo tam zmieścić. Pamiętajmy o tym, żeby po prostu nie wjeżdżać wszędzie do lasu. I mamy pierwszy telefon 412002020. Dzień dobry, witamy. Dzień dobry. Chciałbym może nie tyle z opinią, co korzystając z okazji gościa zapytać może o taką kwestię.

No uśmiechnęli się tylko i z politowaniem wręcz na mnie popatrzyli, no nie wiem, czy zdawali sobie z tego sprawę do końca, czy nie. Natomiast no tych przypadków jest mnóstwo. Ja sobie zdaję z tego sprawę, że w tym sezonie czasami ciężko jest znaleźć bezpieczne miejsce, żeby ten samochód zostawić, szczególnie w tych najlepszych grzybowych miejscach. Natomiast no ja jak jadę na przykład na grzyby do sąsiedniego nadleśnictwa, to jadę rowerem albo idę z... Z buta chciałam wam powiedzieć. Tak jest, idę z buta. No po to chociażby, żeby nie zwiększać tej presji na las. I też sobie nie robić kłopotu. Panie Pawle, to krótko do pana aspiranta Artura Majchrzaka. To gdzie parkować? Bo wiemy, że przecież te lasy, gdzie są fajne grzyby, gdzie jest dużo grzybów,

To są najczęściej przy wąskich drogach. Te drogi nie mają najczęściej pobocza. No i jak jeździmy, to widzimy, co się dzieje przy tych drogach. Widzimy, co się dzieje i nie oszukujmy się, jest to bardzo niebezpieczne, bo niejednokrotnie raz mówimy, nie wjeżdżamy do lasu, więc ludzie nie wjeżdżają, więc parkują przy lesie wzdłuż jakiejś drogi, jakiegoś ciągu komunikacyjnego i niejednokrotnie jest to, tak jak już pani Sama wspomniała, Redaktor zauważyła, że jest to wąska droga i jak te pojazdy nie dość, że utrudniają ruch innym kierującym, to jeszcze stwarzają realne zagrożenie na drodze. Gdzie parkować? No są miejsca wyznaczone, do tego właśnie przy lasach gdzieś mamy parkingi, gdzie można śmiało zaparkować samochód i nie będzie ani w żaden sposób naruszał przepisów prawa, ani też zagrażał bezpieczeństwu.

Myślę, że przede wszystkim też pomyślmy o tym, że jeżeli wybieram się do lasu o to zapytajmy się znajomych czy też jadą to wtedy może jednak pojechać tym jednym samochodem i to to gdzieś zostawić w takim miejscu bezpiecznym niż jedna osoba jedna osoba jeden samochód i tych samochodów stoi 10 a mógłby stać 3. A to dobra podpowiedź. Zwałujemy sąsiadów, przyjaciół i jedziemy. Myślę, że w dobie dzisiejszych czasów mediów społecznościowych i komunikatorów internetowych to nawet grupę założyć można. Także myślę, że grzywiarze z danej miejscowości. Ale tak jak mówię, no przede wszystkim odbajmy o to, myślmy o tym, gdzie parkujemy. Ponieważ, no tak jak mówię, my sami tak klapniemy drzwiami, przekręcimy zamek, czy zamkniemy auto z pilota i pójdziemy, a to auto zostaje i może stwarzać realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu i też blokować wjazd do lasu.

Oczy nie wszystko widzą, natomiast wszystko czujemy, wszystko słyszymy. To jest takie fajne odbieranie przyrody, natury. I wydaje mi się, że każdy powinien tego spróbować, bo to jest naprawdę fajna rzecz. Wystarczy czasami tarp, czasami wystarczy karimata, niektórzy rozbijają małe namiociki. Najważniejsze, żeby po sobie nie zostawiać śladów, bo na tym polega idea Leave No Trace, taka światowa. Nie zostawiać śladów. Do tych śmieci to też, żeby właśnie nie śmiecić, za moment powrócimy, ale jeżeli coś się dzieje w nocy, w środku nocy, w lesie, no to co robić? Proszę o taką podpowiedź, już mamy podpowiedź dla grzybiarzy na antenie i na stronie, to teraz taka podpowiedź, co zrobić? Latarki włączać, włączać jakieś dźwięki, co robić, żeby czuć się bezpieczniejszy?

A no właśnie. Właśnie, jak się nie zgubić, o tym też powiemy, ale to już na zakończenie, bo grzybiarze szturmują nasze świętokrzyskie lasy, ale teraz, pani aspirancie, temat śmieci. Temat, który powraca jak bumerang. Od lat mówimy o tym, że to jest naganne, że to jest karalne, że tego robić nie wolno. Tak jak i kłusownictwo, które też jest jakby oddzielnym tematem, a te śmieci wciąż są w lesie. To jest nadal poważny problem? Widzicie to, policjanci? Jest to problem. Myślę, że każdy, kto przyszedł z czymkolwiek do lasu, czy to napój, czy jedzenie, czy cokolwiek innego, to powinien z tego lasu wyjść. Nie powinien nic zostawiać. Niestety zdarza się tak, że mamy zgłoszenia, że gdzieś w którymś miejscu, chociażby w tych czasach już każdy ma opłaconą umowę na wywóz śmieci, a jednak mimo to cały czas gdzieś docierają do nas sygnały i widzimy, że te śmieci są też wywożone.

Jak się poda ten numerek, przy którym... To jesteśmy w domu? To jesteśmy w domu, bo już wtedy i policja wie, i straż leśna, i leśniczy będzie wiedział. No jak ktoś powie, że jestem kodu grubego dęba. To trochę słabo, bo tych grubych dębów może być sporo. Jakiś charakterystyczny element, może kapliczka, może jakiś znak, może jakaś tablica informacyjna, polana z jakimś charakterystycznym, to na pewno pomoże już, jeżeli już jesteśmy w takim... w takim momencie, że potrzebujemy tej pomocy. Czyli nie patrzymy tak, jak nas w szkole uczono, że mech to tam od północy. W lesie tak to nie działa, bo w lesie po prostu jest ta wilgoć inaczej się rozkłada ze względu na to, że jest drzewo otoczone drzewem z innych stron. Natomiast na otwartej przestrzeni faktycznie od północy ten mech na pewno mocniej rośnie.

Byli gośćmi naszej piątkowej audycji. Dziękujemy. Zapraszamy na piknik Dary Świętokrzyskich Lasów, ten w Parku Miejskim od 13 w niedzielę. Arkadiusz Miller, Magdalena Sitek. Do usłyszenia. Punkty widzenia.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.