ZALEJE SIĘ
Jasiek uczy i bawi.Kolano się samo.Sposób na NFZ?J..... Asia.Frajer drogowy. Fą fą chciał do Vintydżu. To on, celebryl.Rebel czy hipster?Niebieski dzik.
Tak trochę to trzydziestym dziewiątym, jakimś takim smutkiem, a może za latami siedemdziesiątymi jakaś tęsknota. Jest coś w tym takiego, że gdzieś tak człowiek jakby jeszcze tak masz troszkę pod oczami te wakacje i ten piasek i jeszcze ten taki śpioch wakacyjny jesteś i tak ciężko ci się Z tak zwanym zbieractwem do roboty jest, natomiast powiem wam, bo mam odkrycie po prostu absolutnie rewolucyjne i muszę o tym powiedzieć, że ja jednak muszę słuchajcie czerpać więcej z Jaśka. Ja muszę więcej z Jaśka. Ja z tego mojego ojczyma przyszywanego No tak, właściwie ojczyma przyszywanego, dziadka moich dzieci, byłego partnera mojej cudownej pamięci mamy, Jaśka z Podkarpacia, którego znacie z Mówi się, a jeszcze też z Proszę Ja Ciebie, z różnych opowieści nieustająco.
Namawianego przeze mnie do wzięcia udziału w tymże właśnie podcaście. Ten cudowny Jasiek potrafi tak cudownie rzucić jakąś taką sentencję, która troszkę jest taka właśnie dziadkowa. Momentami coś ma z mojego, może też tu taka miłość do niego jest wielka, bo gdzieś cząstka w nim jest tej mojej mamy i pamięci. O mojej mamie. Natomiast potrafi tak czasami coś cudownego powiedzieć, co mnie też gdzieś tam nastraja do tego, że może by właśnie w tym kierunku iść, może by tak się jakoś mniej przejmować, turbować. Właśnie można się turbować. To był też taki zwoł, że się ludzie turbują. Nie turbuj się. Coś tak z turbota jakby. Jasiek.
Ponieważ jak wiecie, co pewien czas Jasiek no już ma osiemdziesiątkę. Kurczę pieczone. No trzeba tu spojrzeć Otwarcie w Pesele, odkryć karty i w M-Obywatele. Nie ma tego M-Obywatela i myślę sobie, że mieć nie będzie. Natomiast co pewien czas ulega przeróżnym wypadkom. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale co pewien czas mu się coś zdarzy. Tu się gdzieś ześlizgnie, tam się potknie. I coś tam sobie naruszy, tu coś sobie złamie, tam coś nagle w kolanie strzyknie, gdzieś coś tam się wysmyknie, tam też i łopatka i bark miał naruszony. Gdzieś z tym idzie, potem się leczy, ja mu tam trochę załatwiam, tu może rehabilitacja, tam gdzieś pójdzie, zobaczy jakiegoś lekarza, ale tak umówmy się, raczej ich omija, robi taki slalom.
NFZ-owy. Raczej ich unikając. Wszyscy raczej, nas wszystkich we współczesnych czasach strasznie do nich garnie. Aśka nie. Jaśka nie. Jezu, Aśka, zobaczcie. Cały czas taśka, w ogóle też słuchajcie, to jest też następna rzecz, że to jest tak niewymowny brak, a właściwie nawet wymowny, bo go wypowiadam za każdym razem, ale nawet w kwestii takiej mobilizacji, przecież to nic cudowniejszego nie było, jak dwójka ludzi, która się mobilizowała, ona z Wawra, ja z Bielan i spotykaliśmy się raz w tygodniu nagrywać. No więc znowu nawet w tym Jasiek bardzo lubił Aśkę. I Aśka też. Aśka i Aśka. I strasznie go namawiała, żeby udział wziął w podcaście. I posłuchajcie.
Jasiek jest przecudowny. To właściwie powinno się gdzieś na makatkach. On powinien mieć jakoś... Może ten NFZ, który nie chce nam dawać tych terminów, takich najbliższych, tylko na za jakiś czas. Może powinien mieć to w ogóle w haśle. Co pewien czas Jasiek sobie coś łamie. Potem to jakoś tak reperuje, ale nie nadmiernie bym powiedział. Nie wpada w szał jakiś taki reperacyjny, żeby znowuż tam jakoś wariować. Patrzę na czas. Żeby jakoś tam specjalnie wariować, moi drodzy, i się nadmiernie reperować. Po prostu nie kocha lekarzy. Ale to już mu się co pewien czas przytrafia. I on ma ostatnio użył nieprawdopodobnego słowa, mówiąc o tym, Łyknięcie jelby, mówiąc o tym, że... Dobrze, może zrobię background.
Już chodził sobie w drodze do kościoła, siódma rano ulanuł w kolano. Upadł, coś tam gruchnęło w tym kolanie, no i ja go namawiam już od paru miesięcy na to, żeby poszedł do lekarza. Znaczy głównie go namawiam do tego, żeby jednak zobaczył jakiegoś pana ortopedę, gdzieś tą nogę, żeby prześwietlał, no i stwierdzono, co tam... W tej nodzie, w nodze szarpnęło, co tam nie pykło i które te nożne puzzle się rozsypały. Bo widzę, że coś ta noga nie tak, znaczy jakoś tak na nią tak staje, ale tak jakby nie za bardzo. I Jasiek użył przecudownego słowa, jak już go tak przyparłem do tego muru i mówię, Jasiek, ale musisz gdzieś z tym pójść. No musisz coś zrobić. Przecież to powinien zobaczyć specjalista, lekarz.
Ja mów z tej takiej medycyny specjalistycznej. Ja mów z NFZ-ów. Ja mu z rozsądku, ja mu z mądrości, ja mu z książek lekarskich, ja mu z rodziny, bo przecież matka w służbie zdrowia, wujek jeden profesor, drugi doktor i ja mu tam no z tego właśnie i z rozsądku i ze strachu i I Strowski, a on do mnie, słuchaj Szymon, przestań. Nie, proszę cię, wiesz co. Ja mówię, Jasiek, ale to kolano. Nie, Szymon, nie, naprawdę, nie. Szymon, dobra, poczekaj, przepraszam. Szymon, Jasiek, ale musisz, bo to kolano, tam może jest coś pęknięcie, może coś, może coś odpadło, ciało rzęsistkowe, albo jakieś, coś tam, może coś nastąpiło, no to coś, jest jakieś tąpnięcie, no gdzieś jakieś stalakty,
że on będzie wtedy spokojnie spał i ona sobie będzie schła ta dziurka, więc słuchajcie, naprawdę, są dwie jakby postawy, ta samozalewająca się, a ja nie mogę ustawić tych rzeczy, bo właśnie u Jaśka jeszcze może to kolano gdzieś po prostu zaleje, niezależnie od konsekwencji, a u mnie te rzeczy rosną. I one, te dziurki wymagają zaszpachlowania, żeby one sobie tam po prostu zaschły, ale to trzeba stawić, trzeba po prostu załatwić te sprawy, bo one mam wrażenie, że wchodzą na mnie. Tam nawet jest jakiś mail jeden sprzed dwóch tygodni i ankieta jest sprzed tygodnia, bo będziemy brali udział z Sofią w Igrzyskach Wolności, z naszym Podcastem, że co i z naszą jakby znajomością i opowieścią o nas.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast wiedzowy opowiada o swoim ojczymie, Jasieku, i jego zdolnościach do powiedzenia ciekawych słów.
Podcast opowiada o sytuacji z kolnem Jasieka, jego niechęci do lekarzy i myślach na temat samozalewania.
Podcast opisuje sytuację, w której się wypowiedział na ulicy i opowiada o swoich uczuciach po tym zdarzeniu.
Podcast opowiada o planach na nowego Dzika, premierę w Polsce i koncertach w Bydgoszczy, Poznaniu i Opolu.
Podcast reflektuje na temat swojej postawy w życiu, czy był rebelem czy hipsterem, i opowiada o swoich planach na przyszłość.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jasiek uczy i bawi.
Kolano się samo.
Sposób na NFZ?
J..... Asia.
Frajer drogowy.
Fą fą chciał do Vintydżu.
To on, celebryl.
Rebel czy hipster?
Niebieski dzik.