Octavia. Zwycięstwo rozsądku. PB AUTOPORTRET
Nie była najpiękniejsza, najszybsza ani najbardziej pożądana. Za to miała wielki bagażnik, technikę Volkswagena, rozsądną cenę i wszystko to, czego naprawdę potrzebowali kierowcy. Efekt? Prawie 7,9 mln sprzedanych aut i ponad 407 tys. rejestracji w Polsce. Jak Octavia zmieniła Škodę z taniej marki ze Wschodu w jednego z europejskich gigantów? Dlaczego Polacy pokochali ją szczególnie mocno? I jak samochód flotowego Excela został jednym z ostatnich wielkich kombi Europy? To historia auta, którego nie trzeba było kochać. Wystarczyło uznać, że ma sens.
I to odbyło się na więcej niż jeden sposób za sprawą Polski. Z jednej strony za sprawą Polski w momencie, kiedy ten orzenek z Volkswagenem, Volkswagena z polskim przemysłem motoryzacyjnym nie wyszedł z powodów różnych. A z drugiej strony kiedy Niemcy wybrali do współpracy, pobratali się z Czechami i stworzyli samochód, który odniósł sukces w dużej mierze również za sprawą tego bardzo dobrego przyjęcia na polskim rynku. Umówmy się, bo są takie samochody, których plakaty wieszamy nad łóżkami. Ferrari, Lamborghini, Porsche. Są samochody, w których powstają piosenki, filmy. A potem jest Skoda Octavia.
Często się mówi, że pierwsza Octavia dostała starą technikę Volkswagena. I trzeba go sprostować. Nie dostała starej techniki Volkswagena, a dostała wówczas bardzo nową technikę Volkswagena. Wspanialiście tej platformie nowej, która była stosowana między innymi w Golfie 4 czy Audi A3. No właśnie, Golf 4 to nawet później w ogóle wszedł na rynek niż Octavia, jak to pamiętam z głowy. No i Skoda należała do jednej z pierwszych marek koncernu, który wykorzystał tę nowoczesną architekturę jak na tamte czasy. To jest niezwykle ważne, bo Volkswagen nie powiedział Czechom macie tutaj coś, czego nie potrzebujemy, poskładajcie z tego samochód. Powiedział inaczej. Macie nasze nowe klocki, zobaczymy co z nich zrobicie. I Czesie rzeczywiście zrobili coś sprytnego. Opowiadaliśmy o tym sprytnym zbudowaniu de facto innego samochodu, możemy tak powiedzieć na bazie Golfa, samochodu o rozmiar większego.
Liftback miał wtedy prawie 530 litrów bagażnika. Po złożeniu bardzo łatwym tylnych siedzeń 1300 litrów. Cena była wyraźnie niższa niż Golfów, a jednocześnie dawało dużo więcej przestrzeni wewnątrz i to w tej Europie, wschodniej części Europy, złaknionej zachodnich produktów, trafiło, bo nagle miałem zachodnią jakość ze swoją marką i to się Czechom, na początku Czechom, bardzo zbudowało, bo Octavia Możemy powiedzieć, że Octavia zbudowała nie tylko markę, ale zbudowała fabrykę, bo ta skala projektu Octavia była ogromna. W Mlada Bolesław powstała nowa hala montażowa. Kosztowała wtedy 11 miliardów koron czeskich.
No i jeszcze warto by wspomnieć, pewnie w tej historii, która znowu się robi długa, o tym takim naturalnym środowisku Octavii poza Czechami, czyli Polsce. Bo Octavia jakby niemal przestała u nas być samochodem, stała się jakby częścią krajobrazu. Nie masz wrażenia, że są momenty, że wszędzie widzisz Octavię, mijają Cię Octavia, jeżdżą Octavie, mimo że mamy zalew samochodów z Chin, to rzeczywiście nawet w tej chwili patrzę, właśnie pojechała Octavia. Tam jest za tramwajem, więc jakby... Tak, tak. No i jest Octavia, widzicie. W 1998 roku, czyli na początku życia modelu, sprzedało 5000 samochodów Octavia w Polsce.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Nie była najpiękniejsza, najszybsza ani najbardziej pożądana. Za to miała wielki bagażnik, technikę Volkswagena, rozsądną cenę i wszystko to, czego naprawdę potrzebowali kierowcy. Efekt? Prawie 7,9 mln sprzedanych aut i ponad 407 tys. rejestracji w Polsce. Jak Octavia zmieniła Škodę z taniej marki ze Wschodu w jednego z europejskich gigantów? Dlaczego Polacy pokochali ją szczególnie mocno? I jak samochód flotowego Excela został jednym z ostatnich wielkich kombi Europy? To historia auta, którego nie trzeba było kochać. Wystarczyło uznać, że ma sens.