Mentionsy Mentionsy
Opowieści Różnej Treści
Opowieści Różnej Treści

Randkowanie na obczyźnie (feat. Madi Cool)

28.11.2023 ·53 min 16 s

Który naród jest najlepszy do randkowania? Jak (nie)randkować za granicą? Na co uważać? Na czynniki pierwsze randkowanie z obcokrajowcami rozkłada moja dzisiejsza gościni! Zajrzyj do Madi! » https://www.instagram.com/itsmadi_ql/

Bo wiesz, nie chcę jakby, żeby ktoś pomyślał, że chcę go naciągnąć na pieniądze, czy wiesz, jakaś taka typowa, nie wiem, lasencja z Tindera, że idziemy na obiad, to co zapłacisz, żeby sobie, wiesz, jadła za darmo. Więc dlatego zawsze zaznaczam, że chciałabym podzielić rachunek. Na pierwszym spotkaniu zawsze. No i jak to zaproponowałam, to on strasznie się oburzył, że jak ja w ogóle mogę zaproponować coś takiego, bo przecież on jest facetem, to on powinien mi to zapewnić, tak? Bo w ten sposób ja odbieram jego męskość z tego wszystkiego. I ja mówię, no Burek, nazywał się Burek, no tylko, że ja bym chciała zapłacić za siebie, bo to nie jest randka, nie jesteśmy na randce, nie spotykamy się, jesteśmy na spotkaniu. I mam chłopaka. I on tak... Okej, no dobra, że on jest w stanie uszanować, że w sumie faktycznie mam rację, on się nie spytał o to, czy ja mam kogoś, czy nie.

Ok, a czy jak jeździsz sobie tak właśnie na wakacje, to często, zazwyczaj pewnie jesteś właśnie z jakąś przyjaciółką albo jakąś grupą osób, macie takie, że tinderujecie sobie za granicą wspólnie w grupie, na przykład, że umawiacie się z jakąś inną grupą? Ja na przykład, jak jeżdżę na wakacje z moimi kumpelami, to mamy już taką tradycję, że na każdym wyjeździe, na jakimś city breaku, cokolwiek, musimy umówić się z kimś z Tindera, kto jest jakby też w grupie jakichś chłopaków, którzy też są na wyjeździe. Wiesz o co chodzi? Czy też uskutecznia już coś takiego? Czy znajdujecie sobie pojedyncze jednostki i atakujecie? Jezu! Jak to w ogóle zabrzmiało? No właśnie nie będę tłumaczyć. Mów Marii dalej.

No w sensie nigdy nie miałyśmy takiej tradycji, ale... Teraz poczniecie ją. No w sensie teraz tak wyszło na... Znaczy ja też nie jestem skłonna do po prostu szukania osób na Tinderze. Jakby może właśnie przez te takie moje doświadczenia właśnie z tej Pragi, o czym też jeszcze za chwilę. dobra, poczekaj, jakby dokończmy jeden temat, bo ja właśnie jestem po prostu strasznie wielowątkowa, jakby moje opowiadanie to jest tak, że tutaj coś odchodzi, tutaj coś odchodzi, sorry. Ale dobra, jakby byliśmy na tym Cyprze i właśnie tam się po raz pierwszy zdarzyło tak, że pojechałyśmy na podwójną randkę z Kindera. Uuu, okej. Gdzie ja byłam oczywiście znowu, że nie, ja nie chcę nigdzie jechać. Czy Olga ją załatwiła? Oczywiście, że Olga ją załatwiła, no kto inny mógłby załatwić tą randkę? Najlepszy skrzydłowy. Nie, naprawdę, bardzo dużo zawdzięczam, bo jakby takie najbardziej szalone historie to albo robię ja sama, Albo ona sprawia, że te historie są jeszcze bardziej szalone.

No wiedziałam jakby, że tak będę z tym gościem tak... Ale ja też, ja lubię nowych ludzi poznawać, więc dla mnie to zawsze jakby na plus, nie? Oczywiście jakby też sprawy bezpieczeństwa zostały załatwione w hotelu, też jakby z naszym korespondentem polskim, taką naszą znajomą. No i właśnie przyjechali po nas, wiesz, takim jakby... Ja się nie znam na samochodach, ale ponoć to był bardzo fajny samochód. Przynieśli kwiaty. Holy shit! Dokładnie, otworzyli nam drzwi do samochodu i zabrali nas do bardzo fancy restauracji. Potem, no jakby tam sobie, wiesz, porozmawialiśmy i tak dalej i ja z tym ziomeczkiem, tym, z którym jakby ja byłam na tej randce, jakby wiesz, plus jeden tej podwójnej randy. A przepraszam bardzo, jak wy się w ogóle umówiliście? ze sobą, nawzajem, w sensie ta twoja Olga... Na Tinderze. Na Tinderze? Tak, tak, tak, na Tinderze. Okej, no. No i właśnie, wiesz, ja z tym ziomeczkiem, tym jakby, który był przeznaczony jakby dla mnie, jakby nie wiem, jak on to nazwać, ale no wiesz, jak to jest na podwójnych randkach, nie?

Jak wy w ogóle znalazłyście tych typów? Oni znaleźli was! Ale na Tinderze, wow, okej. W sensie no Bekon na Tinderze, nie? No Gekon, czy miał tego Tindera, to nie wiem, nie mam pojęcia, nie? Okej. No tylko, że jakby ja z Gekonem bardzo jakby się zakumplowaliśmy, w sensie jakby oni, to też co jest ważne, trzeba to podkreślić, oni w ogóle jakby nie chcieli przekraczać żadnej jakiejś tam, wiesz, bariery fizyczności, w sensie nawet nie było tak, że wiesz, że za rękę złapali, czy coś takiego, absolutnie nie, jakby w sensie... Szanując twoją przestrzeń. Totalnie. Totalnie, naprawdę. Tylko, że właśnie tak z gekonem jakoś tak, wiesz, tak dużo pisaliśmy potem następnego dnia i tak dalej. I jakoś tak też, no nie wiem, w sensie polubiłam naprawdę tego gekona, serio. No i właśnie potem się umówiłam z nim na ostatnią randkę przed moim wylotem. To już tylko ja i gekon byliśmy. Ale ewoluowała ta historia od bycia tam tylko dodatkiem do randki koleżanki do tutaj swojej, okej.

U mnie będziesz moim gościem, spełnię każdą twoją zachciankę, będziesz żyła w mojej willi jak tylko chcesz. I mówił, że... Właśnie powiedziałam mu, że no nie, no że Gokan, ja się... Gakon. Gakon, ja się wyprowadzam do Pragi. Jakby koniec i kropka. Muszę iść do pracy. W Polsce i w Czechach mam swoje życie. I no nie mogę tak po prostu... zostać. A on, no dobrze, ale ja nie chcę, żebyś obniżała swój standard życia. Powiedział, że mi będzie przelewał 8 tysięcy funtów brytyjskich, bo tam za mieszkanie się zarabia w funtach brytyjskich. Jezu, zawsze jak się mówi, że na Tinderze na wakacje trzeba znaleźć sugera do Diego, oczywiście wiecie, no jakby pół żartem, pół serio, ale tutaj okazuje się, że serio. I o mój Boże, ale... Przepraszam bardzo, ale wciąż jakby to wszystko było takie, że nie czułaś jakiejś takiej, nie wiem, presji?

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.