Randkowanie na obczyźnie (feat. Madi Cool)
Który naród jest najlepszy do randkowania? Jak (nie)randkować za granicą? Na co uważać? Na czynniki pierwsze randkowanie z obcokrajowcami rozkłada moja dzisiejsza gościni! Zajrzyj do Madi! » https://www.instagram.com/itsmadi_ql/
I tak w sumie powiem Ci, że tak wymiennie się jakoś tak rozdzielamy tym, kto jest teraz ten taki bardziej responsible, nie? Bo ktoś musi być, ktoś musi być. Ktoś musi, ktoś musi, nie? No więc jakby jakieś tam zmiany sobie ustalamy podświadomie. No ale właśnie było tak, że Olga znalazła Bekona, w sensie on miał inaczej na imię, ale tak na nich mówiłyśmy, że był Bekon i Gekon, bo się wymowały. Jaka narodowość? Cypryjczycy, ale był Cypr Północny, czyli jakby wiesz, no tam jest jakby język turecki urzędowy, no i też jakby jest kultura taka turecka tam panuje. I powiem ci, że to była najlepsza randka w życiu. Serio. Ale dlatego, że podwójna, czy po prostu kandydat był 10 na 10? No, wszystko. W sensie, jakby ja tam jechałam, jak ona mi o tym powiedziała, że się umówiła z tym gościem, że w sensie, że nas zabiorą na jedzenie i tak dalej, no to ja tak byłam, no dobra, no okej, no jakby on mi się bardzo podoba, no to spoko, okej, no jakby jedźmy, nie?
No i właśnie potem było tak, że miałam pojechać po napoje razem z tym moim. Hahaha! Czy to był gekon, czy to był gekon? Dobrze, z gekonem. No i właśnie wtedy zaczęliśmy rozmawiać na tłumaczu, bo się okazało, że on za bardzo po angielsku nie mówi. Więc ja mówiłam do niego po polsku na tłumacz, a on do mnie po turecku na tłumacz. I wiesz, jakby brzmi to, może to brzmieć jakby to była niesamowicie drętwa rozmowa, ale taką nie była. To była naprawdę bardzo fajna rozmowa. rozmawialiśmy sobie o tym właśnie, czym jakby, jak wygląda życie na Cyprze, a jak wygląda życie w Polsce i tak naprawdę bardzo taki gdzieś tam podobny vibe złapaliśmy i aż, że nawet się potem zatrzymaliśmy jakby przed tym, jak mieliśmy do nich dołączyć i po prostu siedzieliśmy w tym samochodzie i rozmawialiśmy, w sensie, no nie miało to takiej dynamiki, jak normalnie, ale i tak jakby, no bardzo ciekawe doświadczenie.
Coś się wydarzyło dalej. Zebrali nas na następną randkę. Kolejnego dnia? Tak, kolejnego dnia. Tylko właśnie tutaj pojawił się pewien szkopuł związany z różnicą kulturową. Bo oni nam o tym, że nas zabierają następnego dnia na imprezę, powiedzieli nam o tym, jak nas odwozili do hotelu. Powiedzieli, ej, idziemy tu na imprezę, fajnie by było, jakbyście poszły z nami, jeżeli oczywiście chcecie. No to ja powiedziałam, no dobra, tak, że spoko, że okej, że możemy iść, bo i tak nie miałyśmy żadnych planów na następnego dnia. No właśnie, tylko że potem się nikt nie odzywał do nas. Tam tylko ten gekon mi podziękował za to, że fajnie było mnie poznać, że jestem taka bardzo, w sensie, że bardzo mnie polubił, że mam takie czyste serce i coś tam, bo wiesz, oni są tacy od razu, że tak oni porównują twoje piękno do przyrody od razu, albo jakichś takich, wiesz, takich bardzo...
No dokładnie. Na którą i gdzie konkretnie, co to za impreza, no, no, no. A oni po prostu przyjechali. Mówimy i robimy. Nie ma, że będziemy się jeszcze później upominać i informować ponownie, okej. I się szybko wyszykowałyśmy, w miarę jak w końcu ustaliłyśmy, że no dobra, że idziemy. No i poszłyśmy i wtedy miałyśmy z nimi tą taką dyskusję, że słuchajcie, jakby ja powiedziałam od razu, jak tylko wsiadłam do samochodu, że słuchajcie, musimy coś ustalić, jakby bo pewien problem powstał między nami. No i tamten dekon od razu zaczął przepraszać, że on przeprasza, że nic nie napisał, on był po prostu cały dzień strasznie zapracowany, a że nam wczoraj powiedział, to myślał, że ja mówię, no ale spokojnie, czemu ty przepraszasz, ja nie jestem zła. Ja nie jestem zła, ja po prostu jakby chcę rozwiązać problem. A on, aha, no dobrze, okej, no kontynuuj.
No i wtedy jakby ustaliliśmy pewne rzeczy między sobą, no i pojechaliśmy do klubu, takiego bardzo dużego klubu, w sensie to był dość spory klub, jak na takie kluby, do których ja normalnie chodzę, w sensie normalnie, jakby kurde, nie wiadomo jak imprezowała, ale no wiesz, jakby o wiele większy, no bo to otwarta przestrzeń z jakąś prywatną plażą, no mega fancy w ogóle miejsce, no i byłyśmy eskortowane przez ochronę. Wow, tam już ranga. No właśnie. I dla mnie jakby to było, ale jakby to było tak, że tylko nasza grupa była eskortowana przez ochronę. To nie jest tak, że tam każdy człowiek ma swojego ochroniarza, tylko po prostu my. Dostaliśmy jakąś tam prywatną lożę, oczywiście też obstawioną przez ochronę. Jak chciałyśmy pójść do łazienki, to też szedł z nami ochroniarz i jakby czekał na nas. Naprawdę. Kim był Gekon i... Bekon.
Kim był Bekon i Gekon? Ja chcę się dowiedzieć. No właśnie potem wsiadłyśmy do samochodu, jako oni nas odwozili. Do tego fajnego samochodu. Do tego fajnego samochodu, oczywiście. No i tak się pytam nieśmiało... słuchajcie, kim wy jesteście w ogóle? No i się okazało, że oni są jakimiś tam bardzo, bardzo słonymi osobami na Cyprze, a zwłaszcza Gekon. Gekon ma jakąś wielką firmę w ogóle deweloperską, w sensie jest jakimś deweloperem, który ma w ogóle większość monopolu na sprzedaż mieszkań. Bekon ma firmę transportową, na przykład właśnie jak potem jechaliśmy, to mówił, o, to jest moja ciężarówka i to jest moja ciężarówka. Każda ciężarówka, jaka przejeżdża, to była gekona. No i gekon też jest jakimś tam... On coś tam robi w sądzie i jest jakimś członkiem rządu w ogóle. Jezu, dziewczyny!
Jak wy w ogóle znalazłyście tych typów? Oni znaleźli was! Ale na Tinderze, wow, okej. W sensie no Bekon na Tinderze, nie? No Gekon, czy miał tego Tindera, to nie wiem, nie mam pojęcia, nie? Okej. No tylko, że jakby ja z Gekonem bardzo jakby się zakumplowaliśmy, w sensie jakby oni, to też co jest ważne, trzeba to podkreślić, oni w ogóle jakby nie chcieli przekraczać żadnej jakiejś tam, wiesz, bariery fizyczności, w sensie nawet nie było tak, że wiesz, że za rękę złapali, czy coś takiego, absolutnie nie, jakby w sensie... Szanując twoją przestrzeń. Totalnie. Totalnie, naprawdę. Tylko, że właśnie tak z gekonem jakoś tak, wiesz, tak dużo pisaliśmy potem następnego dnia i tak dalej. I jakoś tak też, no nie wiem, w sensie polubiłam naprawdę tego gekona, serio. No i właśnie potem się umówiłam z nim na ostatnią randkę przed moim wylotem. To już tylko ja i gekon byliśmy. Ale ewoluowała ta historia od bycia tam tylko dodatkiem do randki koleżanki do tutaj swojej, okej.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Który naród jest najlepszy do randkowania? Jak (nie)randkować za granicą? Na co uważać? Na czynniki pierwsze randkowanie z obcokrajowcami rozkłada moja dzisiejsza gościni! Zajrzyj do Madi! » https://www.instagram.com/itsmadi_ql/