O podróżowaniu solo (feat. Martyna Kondratowicz)
Gdy poznałyśmy się z Martyną i usłyszałam, że miała ona okazję podróżować solo, doszłam do wniosku, że nie zadaję jej żadnych pytań - wszystkiego dowiem się w trakcie nagrywania wspólnego odcinka, bo sama w taką podróż chciałabym się wybrać. Martyna opowiedziała mi o swojej miłości do Meksyku, niezbyt pozytywnej stronie Malediw oraz przede wszystkim, czego te podróże ją nauczyły i jak zweryfikowały jej relację z samą sobą. Martyna Kondratowicz: https://www.instagram.com/martyna.kondratowicz/
On jest super właśnie, jak chcesz poleżeć gdzieś na plaży, popływać w turkusowej wodzie, ale tak, żeby faktycznie, jeśli masz takie nastawienie, że chcesz coś zobaczyć, że chcesz dużo porobić, to tam nie będzie za dużego wyboru po prostu. Nie będzie i też powiem ci, że ja lubię podróżować w luksusowe miejsca, ale bardzo ważne jest też dla mnie eksplorowanie innych kultur i jakby tego całego dziedzictwa, które znajduje się w innym kraju, nie tylko ten taki sztuczny twór, jak ja to nazywam, którym jest hotel. I tam jest islam. I to się wiąże z wieloma dla kobiet różnymi ograniczeniami, utrudnieniami.
Na przykład kiedy pojechałam na wyspę lokalną, no to tam już jest jakby totalnie panuje inny klimat niż w hotelu, bo w hotelu to jest, wiesz, tam nie ma islamu. Na wyspie lokalnej jest islam. Co się wiąże z tym, że ja jako kobieta nie mogę wyjść na plażę w bikini i sobie popływać na przykład. jednak ci ludzie nie są, moim zdaniem, tak przyjaźnie nastawieni, jak na przykład ludzie w Meksyku, gdzie, wiesz, wszędzie w Meksyku jest muzyka, każdy cię zaprasza, tutaj jest inaczej. Ci ludzie są tacy bardziej, jakby to powiedzieć, nie są tak nastawieni do turysty, tak jak na przykład gościnnie, tak, chociaż to... Też jest różnie, bo kiedy już wchodzisz do ich domu i kiedy już na przykład właśnie z mieszkańcem Malediwów, który właśnie wprowadza ciebie do ich domu, no to wtedy jest inaczej, oni się tam częstują różnymi rzeczami, ale jeżeli jesteś tak sama, sama i nie znasz nikogo kompletnie,
To jest bardzo ciężko i to, co mnie od razu uderzyło, to oczywiście to, że tam mężczyźni zupełnie inaczej są traktowani niż kobiety, kobiety są cały czas w domu, opiekują się dziećmi, gotują coś tam, mężczyźni raczej prowadzą wszystkie biznesy, typu też hostele, są kelnerami, kucharzami, więc na co dzień, na takiej wyspie, Przeraziło mnie to, że ja widziałam tylko i wyłącznie mężczyzn, którzy jeszcze na dodatek dziwnie się na mnie patrzyli. To było moje pierwsze wrażenie. I mimo tego, że ja nie ubierałam się tam, bo wiedziałam, że tam jest Islam, jakoś, nie wiem, załóżmy w bikini tam nie chodziłam po tej wyspie, tylko się jakoś starałam okrywać, to mimo wszystko czułam na sobie taki nieprzyjemny wzrok, zazwyczaj w okolicach tych biustu, więc tam chodziłam jeszcze dodatkowo osłonięta jakąś chustą nawet.
Także jestem ciekawa tutaj twojego zdania. Może najpierw powiem coś, co uważam, że jest bardzo ważne, żeby to wybrzmiało głośno, że samotnie podróżująca kobieta, młoda kobieta mierzy się z zupełnie innymi ludźmi, wyzwaniami, niż samotnie podróżujący na przykład mężczyzna. I warto jest o tym wspomnieć, bo jeszcze w kontekście, powiem ci, Malediwów, to tam kobieta, która gdzieś jest jakby sama, bez obecności mężczyzny, od razu jest uważana za po prostu kobietę, która czegoś szuka. I teraz czego ona może szukać? Bo w islamie jest tak, że albo opiekuje się nią partner, mąż, albo ojciec, Więc fajnie jest sobie to rozgraniczyć, jeżeli słuchają Ciebie tutaj mężczyźni i powiedzą, jakie tutaj mamy niemiłe możliwości podróżując samemu.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gdy poznałyśmy się z Martyną i usłyszałam, że miała ona okazję podróżować solo, doszłam do wniosku, że nie zadaję jej żadnych pytań - wszystkiego dowiem się w trakcie nagrywania wspólnego odcinka, bo sama w taką podróż chciałabym się wybrać.
Martyna opowiedziała mi o swojej miłości do Meksyku, niezbyt pozytywnej stronie Malediw oraz przede wszystkim, czego te podróże ją nauczyły i jak zweryfikowały jej relację z samą sobą.
Martyna Kondratowicz: https://www.instagram.com/martyna.kondratowicz/