Mentionsy Mentionsy
Onet Rano.
Onet Rano.

Onet Rano. Goście: Pyffel, Wiech, Jakubowska, Bączek CAŁY ODCINEK

04.03.2026 ·1 godz 36 min

#płatnawspółpraca | Zapraszamy na środowe wydanie "Onet Rano.", w którym gośćmi Dominiki Długosz będą: Radosław Pyffel, ekspert ds. Chin; Jakub Wiech, Energetyka24.com; Sabina Jakubowska, pisarka; Jakub Bączek, trener mentalny. W części "Onet Rano. WIEM" gośćmi Odety Moro będą: Joanna Godecka, terapeutka; Sylwia Stodulska-Jurczyk, ekspertka portalu Sympatia.pl.

No, Chiny są pozbawione tych dostaw ropy. I to jest po pierwsze, tak? Czyli te surowce, bardzo ważne dla Chin, bo one muszą to importować. Wtedy więcej z Rosji albo z Azji Centralnej albo z innych krajów. Z Wenezueli już zostali odcięci przez tą akcję specjalną Trumpa. To było 5% dostaw ropy tej z Wenezueli do Chin. I to po pierwsze. Po drugie, tak jak pani powiedziała, no rzeczywiście dla Chin to jest okazja, żeby zaprezentować się jako mocarstwo pokojowe, czyli takiego zysku wizerunkowego. Bo Chiny zawsze nawołują właśnie do dialogu, do pokoju, do zaprzestania agresywnych akcji i to zrobiły również. No i teraz chyba wszyscy czekają na rozwój sytuacji, jak długo potrwa ta operacja i przede wszystkim jak długo ta cieśnina będzie zablokowana.

Teraz mają wybrać, to jest taka rada ekspertów. Nie wiem, chyba rada mędrców, mam wrażenie, że to może lepiej by trochę zabrzmiało. Jest zgromadzenie ekspertów, tak to się nazywa. I też zostało zbombardowane wczoraj. No i to, moim zdaniem, to daje Chinom właśnie taką sposobność do prezentowania się jako kraj, który jest przewidywalny przeciwieństwie do Donalda Trumpa. To jest to, co w giny grają, tak? Że Trump jest nieobliczalny, że od jednego dnia wstaje i mówi zbombardować. A Chiny, proszę, nawołują do tego, żeby jednak... Tak jest. My chcemy hardować, zagwarantować dostawy ropy i każdy kraj tutaj ma prawo mieć przywódców takich, jakich chce, a nie takich, którzy będą bombardowani. I to jest to, co Chiny tutaj wykorzystują i, moim zdaniem, wizerunkowo właśnie rozgrywają. Ale czy...

No w zasadzie już naciskają i paradoksalnie naciskały na Iran. Mówię o skutecznym naciskaniu. Właśnie. I teraz to dotykamy bardzo ciekawego tematu, bo w ostatnich tygodniach Trump czy administracja Trumpa pokazała, że dysponuje siłami specjalnymi światowej klasy. No to spowodowało chyba nawet czystki w armii chińskiej, gdzie Xi zdymisjonował właściwie większość tych wojskowych najwyższego szczebla i z siedmiu zostało dwóch. Kolejny odcinek.

Taka stuprocentowa. Najwyraźniej chyba jeszcze... To znaczy nie pakujemy się w wojny, których nie możemy wygrać? Tak, pakujemy się tylko w takie, które wiemy, że na pewno wygramy. No zawsze to jest też kwestia dyskusyjna, Pani redaktor, bo Rosja zdaje się też wpakowała się w wojnę, którą wydawało się, że wygra w ciągu 4 dni i istnieje ryzyko tak zwanych błędnych kalkulacji. No tak, niektórzy mówią, że Trump też się właśnie wpakował w wojnę, którą myślał, że za łatwiej w 3 tygodnie, a już wiadomo, że to się nie wydarzy. Mówimy o Iranie? Tak. No, w Wenezueli mu się to udało, to trzeba przyznać. To prawda. W Wenezueli mu się to udało, ale tutaj właśnie pytanie jest takie, czy Trump ma plan, bo jest mocno krytykowany przez Kongres, który w ogóle mówi, że nie miał prawa tego zrobić. Opinia publiczna przynajmniej na razie nie jest do tego entuzjastycznie nastawiona.

I Iran też ma, pamiętajmy, milicję i organizacje paramilitarne w regionie, tacy jak Houthi czy Hezbollah, który może otworzyć front i grozi również tymi akcjami poza nawet Bliskim Wschodem, bo też ma jakieś aktywa, nikt nie wie do końca jakie. Więc Iran będzie destabilizował i będzie rosnąć niechęć opinii publicznej. To jest pytanie czy on ma jakiś plan, no ale jak wiemy Trump jest zadowolony. Mówi, że ma plan, że ma już trzech kandydatów, w tym syna chyba obalonego pod koniec lat 70. szacha i że on ma plan i go realizuje, no ale to się okaże, czy to jest blef, czy to jest rzeczywisty plan.

Tak, ale akurat z Donaldem Trumpem nie do końca wiadomo, czy to jest blef, czy to jest realny plan. No właśnie, ale jeżeli jakiś plan ma i go będzie realizował, no to... No, tylko czy te wszystkie plany Trumpa nie sprowadzają się właśnie do tego, żeby zepchnąć Chiny do azjatyckiego narożnika, żeby... Bo Wenezuela, Iran to są jednak chińscy sojusznicy. I czy to nie jest, czy całość tej polityki Trumpa nie jest wymierzona właśnie w tego chińskiego tygrysa? No na pewno w Wenezueli tak się stało, bo odcięto Chińczyków od dostaw wenezuelskiej ropy. Ona stanowiła 5% wszystkich dostaw do Chin, więc Wenezuela jeszcze nie była tak bolesna.

Iran byłby dużo bardziej bolesny, a najbardziej bolesna byłaby właśnie ta cieśnina Hormuz, bo to jest 60% dostaw ropy do Chin. I teraz pytanie jest takie, czy Trump będzie w stanie to wykonać, bo Izrael jest tutaj zainteresowany tym programem nuklearnym, dekapitacją przywództwa, to jest inna gra. Natomiast faktycznie może być tak, jak mówi pani redaktor, że tu jest gra globalna, że tu tak naprawdę chodzi o tę wąską ciśnienie i odcięcie tych dostaw ropy i gazu do Chin i wtedy Chiny są w trudniejszej sytuacji, bo muszą brać te surowce z Rosji, z Azji Centralnej i być może z innych krajów, takich jak Malezja czy Brazylia, a to z kolei są dostawy morskie. Ale to również Amerykanie mogą blokować, bo na morzu mają przewagę. Trudno się tego wszystkiego domyślić może z wypowiedzi Donalda Trumpa, który lubi sobie pożartować.

Znaczy tej rosnącej potęgi Chin, że wielu ludziom w Europie wydawało się, że Chiny to jest, no to oni tam sobie coś siedzą, dłubią za tym wielkim murem, właściwie nie ma się czym przejmować. A nagle Chiny weszły z powrotem do tej wielkiej gry mocarstw i być może w tym chaotycznej strategii Trumpa jest Myśl, której nie było wcześniej, że Chiny trzeba przyciąć, zanim wyrosną na naprawdę gracza zagrażającego Stanom Zjednoczonym. Oj, pani redaktor, już dawno wyrosły, już dawno wyrosły. Tego się obawiałam, tego w odpowiedzi się bałam. I tu się zgodzę w 100%, że myśmy w Polsce tego nie zauważyli.

To jest inna kultura, inna cywilizacja. Oni nawet uważają, że korzystniejsze jest ukrywanie swoich możliwości, nie chwalenie się, bycie skromnym, a potem pokaż, co potrafisz. Czyli nie chwal się, po prostu pokaż, co potrafisz. Może tego się właśnie boi Donald Trump, że oni tak dobrze ukrywają na przykład swoje zdolności militarne, że za chwilę nie tylko w sposób handlowy zagrożą Stanom Zjednoczonym, ale również, Pan mówi, że w tej chwili to jest niemożliwe, ale również w sposób militarny. Wie pani co, militarny oczywiście też, tylko że to jest w chińskiej strategii dopiero ostatni element, bo jeżeli używasz militariów, tak jak Rosja na przykład, to znaczy, że nie znalazłeś dobrego rozwiązania, żeby ten problem rozwiązać inaczej, inteligentnie.

Polecił sekretarzowi skarbu, by zerwać wszystkie kontakty handlowe z Hiszpanami. No i tutaj a propos gazu jest ważny element, bo Stany Zjednoczone odpowiadają za jedną trzecią dostaw gazu do Hiszpanii, więc pozostaje pytanie, czy te groźby, te słowa prezydenta Trumpa odnoszą się również do gazu ziemnego. Jeżeli tak by było, to mielibyśmy do czynienia z naprawdę niebezpiecznym prezydencem, ale mam nadzieję, że to pozostanie na takiej płaszczyźnie retorycznej, te słowa prezydenta Trumpa. Natomiast wracając do właśnie sytuacji w Zatoce Perskiej, no tutaj Amerykanie myślę, że jeżeli chodzi o takie swoje korzyści z tego wydarzenia, no jednak biorą na siebie w tym momencie kwestię ubezpieczania przepływu przez Ormus.

To wynika z działań podejmowanych przez ich Agendy wyspecjalizowane w finansowaniu przedsięwzięć zagranicznych, takich jak Development Financial Corporation. Administracja prezydenta Trumpa zapowiedziała, że Amerykanie będą wspomagali ubezpieczanie statków po to, żeby pokryć wysokie koszty ubezpieczeń, które się pojawiły po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran. Tak samo Amerykanie zapowiedzieli sprawowanie takiej kinetycznej kontroli Panie redaktorze, a gdyby

A gdyby Donald Trump jednak postanowił, że to nie jest tylko retoryka, że on jednak idzie na ostro i odcina, znaczy zrywa stosunki z Hiszpanią, to co? Trudno powiedzieć tak naprawdę, bo tutaj w grę wchodzą mechanizmy też Unii Europejskiej. Hiszpania jest członkiem Unii Europejskiej. Myślę, że reakcja Unii byłaby zdecydowana w takiej sytuacji. Unia tutaj, można powiedzieć, stoi na stanowisku, że nie można traktować tak pojedynczo Członków tej organizacji, więc mechanizmy solidarnościowe zaszyte w prawie europejskim miałyby zastosowanie. Natomiast byłby to naprawdę niebezpieczny precedens, bo jeżeli okazałoby się, że prezydent Donald Trump odcina dostawy surowców do Hiszpanii, ja nie do końca wiem, czy to jest dopuszczalne w takim ujęciu, o jaki nam chodzi.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.