Plan Lechii wywróci tabelę. Milion nie przekonał piłkarzy Widzewa. Papszun nie dał się oszukać | Ofensywni
My, Ofensywni, oświadczamy, że program "Ofensywni" będzie prowadzony na luzie, z anegdotami i zaglądać będziemy wszędzie tam, gdzie niekoniecznie chcą nas wpuścić. W każdą środę, o godzinie 20, Piotr Wołosik i Łukasz Olkowicz zabiorą kibiców w wycieczkę piłkarską, w której nie zabraknie barwnych historii, świetnych anegdot, a przede wszystkim newsów, czyli właśnie tego, co kibice lubią najbardziej. Co w tym odcinku? Diabelski plan Lechii Gdańsk. Tabela Ekstraklasy zostanie wywrócona? Kiedy piłka miesza się z polityką. Spotkania z Wałęsą, Kurskim i Oleksym Kluby Ekstraklasy interesują się piłkarzem Polonii. Dziwna zachęta dla napastnika Widzew w bardzo trudnym położeniu. Mamy wątpliwości, czy tu mogą pomóc pieniądze Roberta Dobrzyckiego Wybryki Goncalo Feio. Słowny lincz trenerów na Portugalczyku Chcieli oszukać Papszuna, ale się przeliczyli. Jeśli nie masz helikoptera, nie próbuj wciskać ściemy trenerowi Hejt na Krzysztofa Marciniaka. Przedziwne powody Koszmarne kontuzje byłego piłkarza Wisły Płock. Jest jeden problem - były wymyślone Chwila z Oskarem Pietuszewskim. Wołos nie może się pogodzić z pewnymi komentarzami Sosnowiec - co się dzieje w Zagłębiu?
Onet Audio. Słuchasz podcastu Ofensywni. Łukasz Olkowicz i Piotr Wołosik. Dzień dobry, dobry wieczór, Ofensywni, Łukasz Olkowicz. I Piotruś Wołosik, łapeczka. Cześć, dziękujemy, dziękujemy za łapki, za subskrypcje. Ale tam były komentarze, że ty się nie porozliczałeś ze wszystkim. Ze wszystkimi nie, no bo lawina komentarzy to nie jest taka łatwa do ogarnięcia, gdybyśmy mieli tak jak na początku naszej drogi, dwa, trzy komentarze, że każdego mogliśmy oddzwonić, pogratulować, za oglądanie, każdemu osobiście mogliśmy dłoń uścisnąć. Ale teraz, że tak powiem, nie jest to taka prosta sprawa, bo naszych widzów jest bardzo dużo, cieszymy się z tego niezmiernie.
No byłem, tak, był mecz, było dużo ludzi. My chyba tam ze dwa zdania wykorzystaliśmy, więc uznaliśmy, że nie ma sensu. Ja wtedy mówię, Lech, ja musicie... Tak, Lech. No i słuchaj, i wychodzimy z Piotrkiem, już tacy zaficeni, no okej. A Lech Wałęsa do nas, stójcie, chłopcy, stójcie. Mówi, nie no, coś sobie przypomnę. Zdjęcie chcę z wami sobie zrobić. Jakaś wołos abstrakcyjna historia. Lech Wałęsa chce z nami zdjęcie zrobić. No i, mówi, no i wiecie, tutaj jeszcze te telefony, bo to były, wiesz, z 15 lat temu. No i tam ktoś zrobił zdjęcie i on do nas tak, wiecie co, no i teraz ja zrobię tak, że z tego telefonu do laptopa przerzucasz, no, nie wiedzieliście, no, taki wiesz, zachwycony, że nam coś pokazuje. Taki trochę Zuckerberg z Gdańska. Zuckerberg taki był, słuchaj, i no jakaś abstrakcyjna historia, siedzisz i Lech Wałęsa siada przy biurku, my nad nim i on mówi, no zobaczycie, zaraz tu będzie zdjęcie na tym laptopie.
Wołos, tam się ten laptop zawiesił, to kółeczko, my tam z pół godziny siedzieliśmy, to zdjęcie wgrywał, wiesz, no ale okej, no w końcu nam pokazał, no widzicie, tutaj, tutaj było, no i my wiesz, tak wyszliśmy z Piotrkiem, że kurde, no super ten Lech Wałęsa, chyba nas tak polubił, no ale później weszliśmy na tę jego stronę, to on z każdym robił zdjęcia. Nie byliśmy wyjątkowi. Kiedyś, kiedyś, kiedyś ten, kiedyś ktoś złośliwie, kiedy się ukazała książka Lecha Wałęsy, to ktoś złośliwie skomentował, że więcej książek napisał niż przeczytał. No a propos jeszcze zostając w Gdańsku, no bo wtedy też pisząc ten reportaż, no też, no to wiadomo było, że też z politykami się spotykaliśmy, spotkaliśmy się z Jackiem Kurskim o ósmej rano. Pamiętam, jak gdzieś jadł śniadanie w hotelu, wyznaczył, no mówi, panowie, przyjeżdżajcie, mam tam godzinkę.
Ale bardzo go lubił. Słuchaj, taka mała dzisiaj moja autorska rubryczka Wołos grzebie w trupach. Pamiętasz, mieliśmy jakiś odcinek taki, mieliśmy jakiś odcinek z Mariuszem Piekarskim, zaprosiliśmy Mariusza, menadżera, menadżera m.in. Oskara Pietuszewskiego, który jest teraz na totalnym topie, pięknie z drzwiami wszedł do Ligi Portugalskiej, pięknie odnalazł się, pewnie pięknie odnalazł się w FC Porto i tak sobie z ciekawości szedłem poczytać komentarze. Wtedy ta rozmowa była, no, z pół roku dobry, nie wiem, może i lepiej. Pół roku temu? Więcej chyba nawet. W każdym razie, Oskar Pietruszewski, tak, tak, tak, możecie się odświeżyć, Oskar Pietruszewski stwierdził wtedy, że nie miał takiego piłkarza, tej klasy w swojej stajni i nie ma.
Fakt, że tylko jedno, że na pewno się nie nastawiał wtedy jeszcze na zimę, że to trochę bieg wydarzeń przyspieszył. Tak, tak, tak, tak, tak, tak. Ale wtedy popatrzyliśmy sobie i popatrzyłem w komentarze i to nie chodzi o to. Ja nie przemilczę personalnie, bo to są nasi słuchacze, każdego szanujemy, nawet ten, który ma krytyczne zdanie wobec nas. Ale nie tylko, okazuje się, dziennikarze pierdolą bzdury czasami. Przeczytam kilka komentarzy. Wołos to tak się podniecił tym Pietuszewskim, że każde nawiązanie do niego, nawet jak gadali o Legii, czy o kimś, to musiał wtrącić Oscara. Następny. Zastanawiałem się skąd aż taki hype na tego Pietuszewskiego, a to Mario Picario za nim stoi i się wyjaśniło, że jest promocja na tak zwaną dźwignię Karbownika. Karbownik to piłkarz, którego Mariusz Piekarski sprzedał z Legii do Brighton, tak?
Ale rozumiem, że nie piliście wody źródlanej. A na drugi dzień. Dobra, także dziękujemy serdecznie, zapraszamy za tydzień. Dziękuję bardzo i Piotrek Wołosik, łapeczka. Słuchasz podcastu Ofensywni. Łukasz Olkowicz i Piotr Wołosik.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
promocja na tak zwaną dźwignię Karbownika
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„promocja na tak zwaną dźwignię Karbownika"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.