Mentionsy Mentionsy
Odrodzona-nieznana
Odrodzona-nieznana

Czy istniał NARÓD II RZECZPOSPOLITEJ?

12.10.2024 ·48 min 44 s · 10 rozdziałów

Dla ponad 60% obywateli II Rzeczpospolitej język polski nie był najważniejszym językiem. Jaka była tożsamość narodowa mieszkańców przedwojennej Polski? Kto czuł się pełnoprawnym obywatelem przedwojennej Polski i czy wszyscy mieli na to szanse? 

0:09 · Wprowadzenie i definicja narodu II Rzeczypospolitej 2

Odrodzona-nieznana. Grzegorz Kalinowski, witam Państwa w programie Odrodzona-nieznana. Dzisiaj mówić będziemy o narodzie II Rzeczypospolitej. Czy był to naród polski, czy naród zdominowany przez Polaków? Jaka była jego tożsamość? Jarosław Szczepański będzie naszym Państwa gościem, publicysta, dziennikarz, historyk. Dzień dobry. I były rzecznik Muzeum Historii Żydów Polskich, a obok także już były, ale dyrektor Muzeum Historii Polski, Robert Kostro. Dzień dobry. Panowie, naród polski i naród polski. Naród, który jest... To znaczy dwa?

My Polacy i naród polski, naród zamieszkujący Rzeczpospolitą. Niby to samo, ale jednak poważna różnica, zwłaszcza w okresie międzywojennym, kiedy to prawie 69% mieszkańców deklarowało jako język pierwszy, jako język narodowy, język polski. Więc słuchając W Konstytucji marcowej możemy się zastanawiać, o kogo w tej Konstytucji chodzi. Naród, zbiorowość ludzi wyróżniająca się wspólną świadomością narodową, czyli poczuciem przynależności do wspólnoty definiowanej aktualnie jako naród, stanowi przede wszystkim wspólnotę idei i emocji, toteż pierwszym warunkiem jego ukształtowania się jest istnienie jednej lub wielu ideologii narodowych, tj. takich, których celem jest mobilizacja możliwie dużej części populacji uznanej za naród do obrony jego tak lub inaczej zdefiniowanych interesów.

11:27 · Zróżnicowanie narodowości w Polsce 1

Czyli na przykład Ukraińcy oczywiście początkowo chcą budowy własnego państwa w perspektywie, w zależności oczywiście od nurtu konkretnego, w pewnej perspektywie o budowie własnego państwa na terenie powiedzmy dzisiejszej Ukrainy, ale już w II Rzeczypospolitej, gdzie nie ma możliwości tego, dążą do rozmaitych rozwiązań autonomicznych, przynajmniej część. Część z nich. Także te cele się troszkę inaczej definiują w zależności od konkretnych okoliczności politycznych. Ale też i starali się i Ukraińcy i Białorusini, znaczy Białorusini może mniej, na właściwie no na odłączenie. Tak, oczywiście. Do prowadzenia do tego, żeby ta Ukraina funkcjonowała. Ja pozwolę sobie, bo ja tu przyniosłem ściągawkę.

15:55 · Różnice polityczne i tożsamościowe 1

Pomiędzy tymi, którzy mają poczucie równocześnie tożsamości polskiej, ale śląskiej, ale i mocnej tożsamości polskiej, no to tu jest cały czas pewne takie napięcie. Szukamy tej jedności narodowej, narodu II Rzeczypospolitej, tymczasem trochę zaczynamy to jeszcze bardziej rozdrabniać, a ja jeszcze doprowadzę do zupełnego poszatkowania. Panowie wspominali o współczesnym Śląsku. Dodałbym jeszcze jedną grupę Ślązaków, czyli Polaków na Śląsku. Tych, którzy po prostu przyjechali budować huty, kopalnie. Ale to mówisz po II wojnie światowej, czy po I? Po II wojnie światowej, tak. Po pierwszej była też taka groba, ale była ona stosunkowo wąska. Natomiast rzeczywiście już po II wojnie światowej. Po II wojnie światowej w zasadzie Ślązacy stali się mniejszością, aczkolwiek na Śląsku, aczkolwiek no powiedzmy ze względów takich naturalnych, żenienie się i tak dalej.

22:01 · Podsumowanie i zakończenie 1

Zresztą nie wiem, ja nawet nie zwracałem uwagi. W dzisiejszym wydaniu magazynu Odrodzona-nieznana próbujemy zdefiniować, czym był naród II Rzeczypospolitej, jaka była jego tożsamość, z kim utożsamiali się obywatele Polski. Mówiliśmy o tym, że były różnego rodzaju podziały religijne, podziały narodowościowe, że prawie 70% mówiło po polsku, ale Kolejnych 30 używało jako pierwszego języka ukraińskiego. Ruskiego, rosyjskiego, białoruskiego, łemkowskiego. Jidysz. No tak, ale to więcej. Litewski był? Litewski, tak. Jarosław Szczepański, Robert Kostro.

23:50 · Różnice narodowościowe i językowe w II RP 2

Dodawali jeszcze do statystyk języki, których nie ująłem. Ale w konstytucji był zapis, który gwarantował wszystkim, Równość i poszanowanie. Wyjątki z Konstytucji Marcowej. Rzeczpospolita Polska zapewnia na swoim obszarze zupełną ochronę życia, wolności i imienia wszystkim bez różnicy pochodzenia, narodowości, języka, rasy lub religii. Rzeczpospolita Polska nie uznaje przywilejów rodowych ani stanowych, jak również żadnych herbów, tytułów rodowych I innych, z wyjątkiem naukowych, urzędowych i zawodowych. Obywatelowi Rzeczpospolitej nie wolno przyjmować bez zezwolenia prezydenta Rzeczpospolitej tytułów ani orderów cudzoziemskich. Każdy obywatel ma prawo zachowania swej narodowości i pielęgnowania swojej mowy i właściwości narodowych.

Taki właśnie młody konserwatysta. I tutaj też gdzieś blisko nich jest też takie pismo, Przegląd Polsko-Ukraiński Włodzimierza Bączkowskiego, niesłychanie też silnie akcentujące te potrzeby jakiejś współpracy, pojednania. Więc tu w tych rękach na przykład rodzą się rozmaite inicjatywy jakiegoś jednak dogadywania się, porozumiewania się, bo mamy wspólnego, wspólne zagrożenie ze strony Związku Sowieckiego. Czy możliwe było mówienie o Narodzie Rzeczypospolitej, nie Narodzie Polskim, tylko Narodzie Rzeczypospolitej, skoro przysięga prezydencka z Konstytucji Marcowej brzmiała następująco. Przysięgam Bogu Wszechmogącemu w Trójcy Świętej Jedynemu i ślubuję Tobie Narodzie Polski,

35:19 · Konflikty narodowościowe i antysemityzm 5

Na urzędzie prezydenta Rzeczpospolitej, który obejmuje praw Rzeczpospolitej, a przede wszystkim ustawy konstytucyjnej, święcie przestrzegać i bronić. Dobru powszechnemu narodu ze wszystkich sił wiernie służyć. Wszelkie zło i niebezpieczeństwo Od państwa czuj nie odwracać. Godności imienia polskiego strzec, nie zachwianie. Sprawiedliwość względem wszystkich, bez różnicy obywateli, za pierwszą sobie mieć cnotę. Obowiązkom urzędu i służby poświęcić się niepodzielnie. Tak mi dopomóż Bóg i święta Syna Jego męka. Amen. Konstytucja marcowa, przysięga prezydencka. Według konstytucji marcowej prezydentem nie mógł być ani muzułmanin. Powiedzmy sobie szczerze, to był naprawdę drobny ułamek.

I w efekcie doprowadził do... Nie wiem, czy zarzut mógł doprowadzić. Ale w kamierze do zamieszek to na pewno, a do szaleństwa żadnego malarza. Właśnie nie chciałem nazwiska wymieniać. Który zamordował prezydenta. Pospieszyłem się, nie wyczułem tutaj fala intencji. Panowie, w którym roku zostały stracone szanse na to, aby mówić o narodzie II Rzeczpospolitej, o integracji różnych mniejszości narodowych po śmierci marszałka Piłsudskiego? Stało się to jakby nieodwracalne? A było odwracalne? Ja szczerze powiedziawszy jestem pesymistą. Wydaje mi się, że od początku to było niemożliwe.

Dlatego, że FC Katowic nie miało prawa zostać mistrzem Polski i zostało, mówiąc językiem współczesnym, kolekwialnym, bardzo stadionowym, przekręcone w decydującym meczu z Wisłą. A z kolei Ernest Wilimowski grał w czasie wojny w reprezentacji Niemiec i Wehrmachtu. Natomiast reprezentacja szachowa poszła w rozcypkę. Losy były różne, tragiczne, włącznie z tym, że jeden z tych szachistów, Niemiec z pochodzenia, nie zapisał się dobrze w czasie wojny. Nie udało nam się dzisiaj skleić tej II Rzeczypospolitej. Ale Piłsudskiemu też nie. Ale ja bym jednej rzeczy powiedział, bo mówiliśmy w dużej mierze o problemach i to jest prawda, że było dużo problemów, ale też warto wspomnieć, już zasygnalizować.

Że były też bardzo bogate życie tych mniejszości i to jest pewna wartość II Rzeczpospolitej. Chociażby jeden z najwybitniejszych polskich filmów, Dybuk, Wiliż powstał właśnie w tym okresie. No umówmy się, najwybitniejszy, który miał największą publiczność za granicą. Tak, chyba tak. I do dziś uznawany jest za... Największe dzieło przedwojennego kina polskiego. Więc literatura, film, prasa mniejszości były naprawdę bardzo silną elementem kultury i życia w II Rzeczpospolitej. I o tym na pewno warto pamiętać jako o pozytywie. I to jest niemały pozytyw, bo my się czasami koncentrujemy wyłącznie na tych negatywnych elementach. No tak, ale prasa była również wielojęzyczna, bo na przykład nasz przegląd, który wychodził w Warszawie, był pismem żydowskim, a był po polsku.

To właśnie też pokazywało różne drogi i różne możliwości współżycia, współdziałania. Amerykanie rozpoczynają swoją konstytucję od słów we people, my naród. Ile nam by zajęło tworzenie tego narodu Rzeczpospolitej, bo umówmy się, to my naród wygłoszone w XVIII wieku było jeszcze mocno awansem. Amerykanom zajęło to ponad 200 lat, a nam? Przypominając wspaniałego dziennikarza radiowego Jacka Kalabińskiego, który tego określenia użył tłumacząc, zresztą współpisząc przemówienie Lecha Wałęsy w Senacie w 1989 roku, to przecież użył właśnie tego określenia we people.

46:47 · Różnorodność i jedność II RP 1

I to było takie pokazanie tego, że coś jest narodem polskim. Mówię tu o 1989 roku. I że to jest taka jedność. Może to też było na wyrost z kolei. Ja myślę, że wtedy czuliśmy się jednością. Chyba czuliśmy się jednością. Oczywiście były już jakieś spory, ale chyba się czuliśmy. Chyba nawet bardziej niż w 1918, kiedy podziały były mocniejsze. To jest taki optymistyczny akcent na koniec, a ja sądzę, że skoro panowie już wywołali ten temat, że nie było może aż tak źle, a może na pewno była ta różnorodność, której warto się przyjrzeć, to może spotkamy się jeszcze raz w tym samym składzie i porozmawiamy o tej kulturowej różnorodności II Rzeczypospolitej.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.