Mentionsy Mentionsy
OFF Czarek
OFF Czarek

Duchy szeleszczące niby stara mapa [Poetycki piątek z Noblem]

09.10.2026 ·22 min 30 s · 6 rozdziałów · 1 sponsor

Na temat twórczości tegorocznej laureatki Literackiej Nagrody Nobla – Anne Carson – specyfiki języka i tłumaczeń oraz poematu-powieści "Autobiografia czerwonego" rozmawiamy z prof. Julią Fiedorczuk z Uniwersytetu Warszawskiego. 

10:04 · Analiza twórczości Ann Carson 6

Główną postacią jest Gerion, potwór, którego znamy z dziesiątej pracy Herkulesa. Dziesiąta praca Herkulesa polegała na tym, że miał on uprowadzić bydło Geriona, no i przy okazji zgładzić tego potwora. Ten potwór Czerwonego koloru skrzydlaty potwór dla Stezy Chora staje się głównym bohaterem poematu, który gdzieś tam istnieje we fragmentach. Zresztą tutaj Ann Carson dodaje nam różne zmistyfikowane fragmenty do swojej powieści, na przykład wywiadu ze Stezy Chorem. To jest też takie typowe dla niej zagranie. No ale ona też skupia się na postaci potwora Geryona. W jej powieści ta mitologiczna postać staje się po prostu chłopcem.

Chłopcem, który jest w jakiś sposób niedopasowany do swojego środowiska, do szkoły. Chłopcem z trochę trudnej rodziny, prawdopodobnie takiej raczej bezmiłosnej rodziny. No i śledzimy los tego powieściowego Geryona od jego trudnego dzieciństwa do takiego momentu, kiedy on staje się artystą, bo jest to też opowieść o sztuce, o tworzeniu. Geryon akurat używa fotografii jako swojego medium artystycznego, ale może przeczytamy fragmenty? Wtorek. Rozdział pod tytułem Wtorek. Tutaj występują Geryon i jego matka. Myślę, że będą Państwo sobie w stanie wyobrazić tę scenę.

Wtorki były najlepsze. W zimie, co drugi wtorek, ojciec i brat Geryona mieli lekcję hokeja. Geryon i jego matka jedli kolację sami. Uśmiechali się do siebie, podczas gdy noc wypełzała na brzeg. Zapalali wszystkie światła, nawet w pokojach, z których nie mieli korzystać. Matka Geryona przygotowywała ich ulubioną potrawę, brzoskwinie z puszki i tosty pokrojone w paski do maczania w gęstym sosie. Na tostach było dużo masła i drobne plamy tłuszczu pływały w syropie. Tace z kolacją brali do salonu. Matka Geriona siadała na dywanie z czasopismami, papierosami i telefonem. Gerion pracował obok niej pod lampą. Przyklejał papierosa do pomidora.

Nie skup wargi, Gerion, niech się zagoi. Wydmuchiwała dym przez nos, wybierając numer telefonu. Maria, to ja. Możesz rozmawiać? Co powiedział? Tak po prostu? Drań. Wolność. Chcesz mi coś? Zwyczajny brak uczuć. Jakiś narkoman. Przepędziłabym próżniaka. To jakiś melodramat. Zdusiła mnie do pałek papierosa. A może zrób sobie przyjemną kąpiel? Tak, kochana, wiem. Wiem, że to teraz nie ma znaczenia. Gerion? W porządku, jest tutaj. Pracuje nad swoją autobiografią. Nie, to rzeźba. On nie potrafi jeszcze pisać. A z tego i tamtego? Co znajdzie na zewnątrz?

Gerionowi zawsze coś wpadnie w ręce. Prawda, Gerion? – mrugnęła do niego z nad słuchawki. Odmrugnął dwojgiem oczu i wrócił do pracy. Podarł szeleszczące papierki, które znalazł w jej portfelu i przykleił do górnej części pomidora jako włosy. Na zewnątrz ciemny styczniowy wiatr zwalił się ze szczytu nieba i uderzył z siłą w okna. Lampa zamigotała. — To jest piękne, Geryon — powiedziała matka, kiedy odłożyła słuchawkę. — Piękna rzeźba — położyła dłoń na czubku jego małej lśniącej czaszki, przyglądając się pomidorowi. I pochyliwszy się, pocałowała Geryona w jedno oko, a potem w drugie, po czym wzięła z tacy swoją miskę z brzoskwiniami, a Geryonowi podała jego. — Następnym razem spróbuj zrobić włosy z jednego dolara, nie z dziesięciu — powiedziała, gdy zaczęli jeść.

Początki działalności artystycznej Geryona Pomidor jest czerwony, więc tutaj możemy zauważyć, że chłopiec spędzając spokojny wieczór z matką, kiedy bardzo przemocowy brat, ojciec, o którym niewiele wiemy, idą sobie zajmować się hokejem, On zostaje z matką, to są jego ulubione momenty. Matkę poznaliśmy i jej sposób funkcjonowania. Chłopiec praktykuje swoją sztukę, szukając środków wyrazu, jakie ma pod ręką, żeby coś o sobie powiedzieć. Dalej? Tak, tak, tak. Ja w ogóle zasłuchany, z otwartymi ustami wpatruję się i wsłuchuję i odpływam, gdyż to jest tak piękne, jak pani czyta, ale też i tekst, który pani czyta.

15:20 · Przykład z książki 'Czerwony' 2

Super. Rozdział szósty. Pomysły. W końcu Gerion nauczył się pisać. Maria, przyjaciółka matki, podarowała mu piękny zeszyt z Japonii z fluorescencyjną okładką. Na okładce Geryon napisał autobiografia. Wewnątrz wynotował fakty. Wszystko, co wiemy o Geryonie. Geryon był potworem. Wszystko, co się go tyczyło, było czerwone. Geryon mieszkał na atlantyckiej wyspie zwanej Czerwonym Miejscem. Matka Geryona była rzeką płynącą do morza, rzeką czerwonej radości. Ojciec Geryona był złotem. Jedni mówią, że Geryon miał sześć rąk i sześć nóg, inni mówią, że skrzydła. Geryon był czerwony i tak samo jego osobliwe bydło było czerwone.

Herakles przybył pewnego dnia, zabił Geryona, zabrał bydło. Po wszystkim wypisał pytania i odpowiedzi. Pytanie. Dlaczego Herakles zabił Geryona? 1. Czysta przemoc. 2. Musiał, była to jedna z jego prac. 10. 3. Przyszło mu do głowy, że Geryon jest śmiercią, że inaczej żyłby wiecznie. Na koniec. Gerion miał małego czerwonego psa. Jego też Herakles zabił. Skąd on bierze te pomysły, zastanawiał się nauczyciel. Tego dnia była w szkole wywiadówka. Siedzieli obok siebie w maleńkich ławkach. Gerion przyglądał się matce, zdjęła z języka resztkę tytoniu i zapytała. A czy napisał kiedyś coś, co by się szczęśliwie kończyło?

17:49 · Analiza formy i treści w 'Czerwonym' 3

Herakles pojawia się w powieści, ale pojawia się jako kochanek, pojawia się jako ktoś, kto złamie serce Geryona. Więc Geryon wchodzi w okres dorastania i spotyka Heraklesa. Rozdział 9. Przestrzeń i czas. W obliczu drugiego człowieka nasze postępowanie zyskuje na wyrazistości. Geryon zadziwiał sam siebie. Właściwie nie było dnia, żeby nie widział się z Heraklesem. Niespodziewana siła wytworzyła się między nimi, pochłaniając każdą kroplę spływającą po ścianach jego życia i pozostawiając za sobą tylko duchy szeleszczące niby stara mapa. Nie miał nic do powiedzenia. Czuł się wolny i promienny.

Płonął w obecności matki. – Prawie cię nie poznaję – powiedziała oparta o drzwi jego pokoju. W czasie kolacji lunął deszcz, zachodzące słońce płoszyło krople na szybie. Nieświeży spokój dawnych wieczorów wypełnił pomieszczenie. Miłość nie czyni mnie delikatnym ani dobrym, pomyślał Geryon, kiedy mierzyli się z matką wzrokiem, patrząc na siebie z przeciwległych krańców światła. Upychał w kieszeniach pieniądze, klucze, klisze. Strzepnęła papierosa w zagłębienie dłoni. Po południu włożyłam ci kilka czystych koszulek do górnej szuflady, powiedziała. Jej głos nakreślił okrąg wokół wszystkich lat, które Gerion przeżył w tym pokoju. Spojrzał w dół. Ta jest czysta, powiedział. Tak ma wyglądać.

Koszulka podarta była tu i tam. Bóg kocha lolę czerwonymi literami. Dobrze, że nie zauważyła, co jest na plecach, pomyślał i zarzuciwszy kurtkę, wsunął aparat do kieszeni. – O której będziesz w domu? – powiedziała. – Niezbyt późno – odpowiedział. Przypełniło go czyste i nieznośne pragnienie, by zniknąć. – Gerion, co ci się tak podoba w tym chłopaku, w tym Heraklesie? Możesz mi powiedzieć? – Czy mogę ci powiedzieć? – pomyślał Gerion. Tysiące rzeczy, których nie mógł powiedzieć, przemknęły mu przez głowę. – Herakles zna się na sztuce, fajnie nam się rozmawia. Patrzyła obok niego chowając niezapalonego papierosa do kieszeni na piersi. Jak wygląda oddalenie? To proste i bezpośrednie pytanie.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.