Technosceptycym czy technorealizm?
Jak zbudować zdrowe podejście do najnowszych technologii, wdzierających się w każdy aspekt naszego życia? Sztuczna inteligencja, aplikacje od wszystkiego, wielkie platformy społecznościowe i sprzedażowe - zmieniają nam mózgi, relacje, kulturę, politykę i gospodarkę. Nie możemy się ich bać, dobrze byłoby je rozumieć. Naszą rozmówczynią jest Sylwia Czubkowska, autorka świetnej książki „BÓGTECHY. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem” oraz współautorka wspaniałego podcastu Techstorie, w którym razem z Joanną Sosnowską na bieżąco omawiają co w technologiach cyfrowych jest najbardziej hot tematem.
No bo jest kontrola pewna. Więc z podstawowymi technologiami jeszcze jak cię mogę ta neutralność, ale z tymi takimi bardziej rozwiniętymi, z którymi mamy dzisiaj do czynienia, informatycznymi, biotechnologicznymi, AI-owymi, Tam neutralność się kończy. No, ale kończy się w momencie właśnie monopolizacji, nie? W ogóle tak naprawdę też celu tworzenia, mam wrażenie. Bo jednak AI rozwiązania, takie dual usage, które mogą być wykorzystane też w celach militarnych, biotechnologiczne, tam są często zaszyte duże ryzyka. Bardzo poważne ryzyka, bo ciężko mówić o jakiejś neutralności pracy nad technologiami związanymi z, i tutaj ja naprawdę nie jestem ekspertką, więc nie będę używał jakichś bardzo szczegółowych przykładów, ale powiedzmy z rozwiązaniami związanymi z rozwojem kwestii wirusowych.
Można oczywiście założyć, że będziemy pracować nad szczepionkami, tak jak teraz jest wykorzystywane też bardzo mocno AI do tworzenia nowych szczepionek. Ale ryzyko, że przy okazji zostanie stworzona broń biologiczna jednak jest bardzo duże. I tutaj już ta neutralność jest taka, znaczy jest bardzo, bardzo cienka linia tam jest. Dziękuję, to chciałam usłyszeć. Czyli jednak szturmujemy bazy danych, AI centers po prostu należy zaorać. Nie, słuchajcie, a to jest właśnie bardzo dobry przykład. I jeżeli chodzi o tę neutralność i nienutralność, bo centra danych to nie jest nic złego. Centra danych są super nam potrzebne. Nie ma opcji, żebyśmy nie budowali jako ludzkość większej ilości centrów danych.
I tak się wypowiemy, to czemu nie? Skoro są tak potrzebne do AI, to największe możliwe jakie po prostu się da zbudować. Ale czy to nie jest jakby wina takiego myślenia tu i teraz, a nie takiego właśnie przyszłościowego, że tu i teraz możemy z tego czerpać zyski, a co będzie dalej to niech się martwią ci, którzy z tym zostaną? Trochę tak, a trochę nie. One są budowane z myślą o przyszłym biznesie czy przyszłych czasach, tylko nie tych lokalnych. Znaczy, bo wiecie, część z tych centrów danych, szczególnie tych największych, tych, które dzisiaj wzbudzają w Stanach Zjednoczonych przede wszystkim ogromne kontrowersje, centrum danych budowane dla firm Muska, centrum danych budowane dla takiego kanadyjskiego inwestora, którego nazwisko teraz zapomniałam, Trump kanadyjski, no one wzbudzają potężne kontrowersje, bo one też to są naprawdę giganty, takie po prostu hyperskalerowe, trudne do wyobrażenia w Europie.
Publikowanych w odcinkach opowieści takich na platformach pisarskich można powiedzieć, które początkowo były bezpłatne, potem się zaczęły robić płatne. W większości rzeczywiście są to romanse. Romanse w ogóle to jest przeciekawe zjawisko wokół romansów samo w sobie, bo teraz też jest wielki trend publikowania AI-owych romansów i sprzedawania tych AI-owych romansów. To jest jakaś nowa rzecz do zbadania w ogóle, co tu się dzieje. Ale wracając do Chin, publikowane były te takie opowieści odcinkowe. Zauważono, że platformy z tymi opowieściami, naprawdę bardzo rośnie im ruch, liczba użytkowników, ludzie coraz więcej za to nawet zdecydują się płacić. Więc kilka firm, kilku przedsiębiorców po prostu uznało, że no dobra, zacznijmy to kręcić, róbmy z tego produkcje filmowo-serialowe.
Z zamysłem było, żeby te produkcje były tanie, szybkie w produkcji, no to jeszcze tanie, jeszcze szybciej można wyprodukować AI-em. I okazuje się, że ci aktorzy, te ekipy, które sobie zaczęły gdzieś budować swoją pozycję w oparciu o mikrodramy, teraz mogą zacząć tracić pracę, no bo AI-em jeszcze łatwiej. Już czytałam teksty amerykańskie, ale też chińskie. W których się pojawiają wątki, że aktorzy zaczynają się buntować, bo na bazie ich wizerunków są tworzone te postacie, takie AI-owe, wygenerowane. I faktycznie widziałam sama bardzo podobne, nie tylko do tych mikrodramowych aktorów postaci, a na przykład strasznie podobne do aktora, który grał Wiedźmina w serialu Netflixa, a w tej stylizacji całej Wiedźminy, wy wiecie, jasne, siwe włosy, etc. I no pojawia się ryzyko, że jednak ta praca, która była, znaczy to te miejsce pracy, którą były short dramy, mikrodramy, produkowana naprawdę, znaczy słuchajcie, to jest taka masówka, że w Chinach
Centra danych, przepraszam, centra danych, centra handlowe, male handlowe, które były zamykane w czasie pandemii, bo ludzie do nich, przestali do nich chodzić, zaczęto całe zamieniać na fabryki produkcyjne, wiecie, każdy sklep to jest inny, inne studio zdjęciowe, nie do nagrywania innych scen, więc ta masówka, ten duży rynek, który dawał naprawdę setki tysięcy miejsc pracy, duże przychody, zaczyna być podcinany przez AI. Jest taka znowu historia, też o niej czytałam, po prostu sama historia w sobie się nadaje na film. Aktor chiński, początkujący, który zaczął właśnie budować swoją karierę, pieniądze zarabiać na tych mikrodramach, mógł wyjechać z tej swej jakiejś prowincji, w której mieszkał, no odebrało mu, grał takie role historyczne jakichś tam księciów sprzed iluś wieków.
To jest polski rynek i potem sprawdzam i faktycznie widać, że zaczęło się pojawiać w statystykach. Albo patrzę, o Jezu, jak dużo jest tego AI i co więcej, ten AI oferuje nagrania, produkcje takie bardzo soft porno. To na co aktorzy by się pewnie nie zgodzili. Tam wiecie słuchajcie, znaczy nawet bym nie powiedziała, że do końca soft porno. Takie bardzo mocno obrazowe, co pokazuje też to zjawisko właśnie blisko związane ze wspomnianą niebieską platformą, w ogóle z dużym skokiem porno w życiu konsumenckim. Ja też czytałam jedną z analiz, która mówi, że mikrodramy i całe zjawisko też romantazy to jest właśnie taka odpowiedź na kobiece potrzeby.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kasia Hrubek i Agnieszka Szczepanek przedstawiają gościa Sylwię Czubkowską, autorkę książki BookTech, i omawiają jej role w podcastach.
Sylwia Czubkowska opisuje swoje sceptyczne podejście do technologii, szczególnie cyfrowych, i porównuje je do przeszłości.
Sylwia Czubkowska omawia etyczne aspekty technologii, takie jak odpowiedzialność za dane i monetyzacja przez platformy społecznościowe.
Sylwia Czubkowska analizuje oligopol w dziedzinie technologii i dyskutuje o możliwościach bojkotowania tych platform.
Sylwia Czubkowska podaje przykłady konkurencyjnych platform i analizuje ich wpływ na rynek.
Sylwia Czubkowska opisuje konflikty w sobie i wśród konsumenckich decyzji, takie jak TikTok i inne platformy społecznościowe.
Sylwia Czubkowska przedstawia alternatywy dla konsumenckich platform, takie jak Ekozja i inne usługi.
Sylwia Czubkowska omawia sharing economy i jej ograniczenia, podkreślając monopolizację przez duże firmy technologiczne.
Sylwia Czubkowska podsumowuje swoje argumenty i dziękuje za rozmowę, zamykając rozmowę na temat odpowiedzialności konsumenckiej.
Kobiety opowiadają o strategiach zarządzania telefonami i wpływ technologii na ich życie codzienne.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.