Mentionsy Mentionsy
Nie-winna Sztuka
Nie-winna Sztuka

103. Wakacje znanych Artystów

02.10.2024 ·30 min 7 s

Gdzie spędzali wakacje znani Artyści? Jak się relaksowali i co ważniejsze z kim? Picasso był wierny tej samej destynacji, za to nie był wierny swoim kobietom, ale to nikogo już nie dziwi! Miłego słuchania, Marika Szwal.

Cześć, witam was w kolejnym niewinnym odcinku. Moi drodzy, z racji, że wybywam na wakacje, a to u mnie rzadkość, to stwierdziłam, że opowiem wam dzisiaj o tym, gdzie odpoczywali artyści, gdzie jeździli na wywczas. Skupimy się oczywiście na najbardziej znanych, także prasujcie bykini i zaczynamy tę podróż. Artyści, którzy mieszkali w Paryżu, bardzo lubili jeździć na wakacje na lazurowe wybrzeże. Nie ma co się dziwić, no. Picasso nie był wyjątkiem, więc zaczynamy od Pabla, bo on po raz pierwszy wybrał się tam ze swoją pierwszą żoną Olgą w 1920 roku. Miasteczko Jean Lipa tak go zachwyciło, będę źle czytała, to wybaczcie. że potem jeździł tam przez kolejne 20 lat.

Pablo był pracoholikiem i nawet jeden dzień bez malowania uważał za stracony. Portretował swoją żonę Olgę, która na jednym z pierwszych wyjazdów była w ciąży z ich pierwszym synem Paulem. To jest ten syn Pabla, o którym Wam mówiłam, że on go zatrudniał, a potem traktował go jak gówno. O tym możecie zresztą się przekonać czytając książkę Mój Dziadek Picasso, o której wielokrotnie już mówiłam, no bo tam córka Paula właśnie opisuje... No wiecie, no zresztą te wszystkie okropności, których doświadczyła przez dziadka, czy też doświadczył jej ojciec. Pablo oczywiście poza swoją żoną też portretował przyjaciół, albo innych wczasowiczów, czy nowo poznane kobiety, z którymi lubił flirtować.

To było bardzo modne w tamtych czasach, myślę, że połowa Montparnasse'u to portretowała arlekiny. Ale to był w sumie jeden z ostatnich portretów Paula, bo potem już Picasso stracił zainteresowanie ojcostwem, czyli też nie portretował zbytnio tych swoich dzieci. No i prawda jest taka, że czym Picasso był bogatszy i bardziej rozpoznawalny, no to tworzył coraz więcej kultowych dzieł. No i jak on wracał sobie z wakacji, to już miał dużo pieniędzy, więc miał też oddzielne auto i szofera, który przywoził jakby jego dzieła, które powstały podczas wakacji tam do jego domu w Paryżu. W sierpniu w tym samym miejscu zatrzymała się także kochanka Picasso, Marie-Therese Walter, z którą od kilku lat miał romans.

No ale jak widzicie, ono było bardzo obfite w laferendowanie, więc szukali po prostu newsów wielkiego geniusza, który wyrywał tak wiele kobiet niesamowite. No i też tej wiosny Picasso malował głównie portrety swojej ukochanej w stylu kubistycznym. Inspirował się też postaciami z mitologii greckiej, na przykład tymi notaurami. On miał bardzo dużo zainteresowań. Wtedy też zaczął więcej czasu spędzać nad tworzeniem rzeźb i swojej fantastycznej seramyki, którą mogą zobaczyć z Halko i z Szumi i z Agatką w Muzeum Narodowym w Warszawie. Polecam Wam, on bardzo dużo zrobił tej ceramiki. Latem tego roku też Picasso znów jakby wrócił na lazurowe wybrzeże, bo chciał odwiedzić swojego przyjaciela, cenionego poetę Paula Eluarda.

Także to jakby był początek tego, jakby początek zbiorów. Muzeum Pabla Picasso w Ontiby. Jak to się czyta? Ontiby. W Antibes. I moi drodzy, jakbyście byli przypadkiem w pobliżu tego muzeum, no to proszę tam iść i mi opowiedzieć, jak to muzeum wygląda. Jestem bardzo ciekawa, bo zazwyczaj mówi się o muzeum w Maladze, a tutaj może być niezły zbiór jego letnich tworów. Myślę, że takich mniej znanych niż te, które są rozrzucane po muzeach na całym świecie. Także jakby ktoś chciał też mi stamtąd wysłać pocztówkę z wakacji, no to proszę, zapraszam. Bardzo chętnie przyjmę. Ale co do muzeum, to jeszcze mam ciekawostkę, bo w 1947 roku, tam rok po tym przekazaniu dzieł, muzeum utworzyło takie specjalne sale, w których umieszczono tylko zbiory malarza, natomiast w 1966 zamek Grimaldi oficjalnie zmienił nazwę na Muzeum Pabla Picasso w Antibes.

Tak naprawdę nie maluje wielu obrazów toczących się wydm. Przyciągała go architektura. No to akurat jak znamy sztukę Hoppera, no to musimy się zgodzić z tym. Teraz mam pewnego gagatka, którym jest Paul Klee. Jeden z najbardziej pamiętnych epizodów w młodym życiu Paula Klee miał miejsce podczas wakacji w Tunezji w 1914 roku. W towarzystwie innych malarzy jak August Maki i Louis Moylet spędzili dwa tygodnie podróżując po kraju, po Tunezji, więc jakby naprawdę coś niesamowitego i egzotycznego dla nich. I oni wtedy sobie uwieczniali kadry, które na co dzień spotykali, właśnie na szkicach czy też na akwarelach. Klee uważał w ogóle te obce krajobrazy za całkowicie zniewalające.

Dosłownie taki był cytat. Tak jak powiedziałam, to było mocno egzotyczne dla kogoś ze Stanów. No i w Saint-Germain był oczarowany pełnią księżyca, która wisiała nad miastem w niedzielę wielkanocną. I mam cytat, wieczór jest głęboko we mnie na zawsze, napisał w dzienniku. Wiele jasnych, północnych wschodów księżyca, niczym stłumione odbicie, delikatnie mi o tym przypomni. Pięknie, no. Nie wiedziałam, że Paul Klee był takim poetą, ale musimy się też za niego zabrać jak wrócę, bo to jest ciekawa postać artystycznie i prywatnie, z tego co domniemam. No ale w każdym razie podczas wizyty w tych rejonach w Tunezji Klee doświadczył wielkiego przełomu artystycznego. Już w ogóle był bardzo pewny swoich umiejętności jako rysownik i nagle poczuł, że rozumie kolor.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.