Mentionsy Mentionsy
Nie-winna Sztuka
Nie-winna Sztuka

103. Wakacje znanych Artystów

02.10.2024 ·30 min 7 s

Gdzie spędzali wakacje znani Artyści? Jak się relaksowali i co ważniejsze z kim? Picasso był wierny tej samej destynacji, za to nie był wierny swoim kobietom, ale to nikogo już nie dziwi! Miłego słuchania, Marika Szwal.

I tam mieszkał i pracował w takim wynajętym, pięknym zamku Grimaldi. Naprawdę niesamowite miejsce, jak oglądałam sobie. Pablo bardzo lubił te okolice i zawsze wracał tam co wakacje, ponieważ to mu przypominało rodzinną malagę. On zbyt często w Hiszpanii nie bywał już jako taki dorodny artysta, którego wszyscy uwielbiali, poza jego kochankami. No i kiedy został już ojcem, to faktycznie spędzał czas z synem, przynajmniej na początku i wtedy można zauważyć, że Pol często pojawiał się na jego obrazach. W ogóle to jest idealny plan wakacji moim zdaniem, że trochę odpoczynku, trochę plaża, trochę zabawa, flirty, a jednak codziennie można sobie przysiąść do płótna i namalować to, co danego dnia nas zainspirowało.

Bo ta, w którą teraz lecę, wydaje się obiecująca, przynajmniej ze względu na wspaniałych ludzi, których spotkam. No ale w sumie ludzie są dla mnie największą inspiracją, więc bardzo nie mogę się doczekać tej podróży. Dobra, teraz zabieramy się za naszego drogiego surrealistycznego frika, czyli Salvadora Dalego. On urodził się na hiszpańskim wybrzeżu Costa Brava, a wakacje w dzieciństwie spędzał w pobliskiej wiosce rybackiej Cadáquez. Jak czytam źle, no to musicie mi wybaczyć, już to ustaliliśmy. I niektóre z jego najwcześniejszych obrazów, takie pejzaże w stylu impresjonistów, co w ogóle nam się nie kojarzy z Dalim, przedstawiają właśnie gaje oliwne, białe ściany budynków i lśniące wody malowniczego nadmorskiego miasteczka.

No brzmi niezwykle, bo to właśnie w 1929 roku w domu wakacyjnym swojej rodziny Dali, który miał 25 lat poznał gaje, sraje. Galę poznał, kobietę, która była jego miłością i muzą i myślę też, że niezłą dawką chaosu i rozpusty, zresztą nie tylko w Hiszpanii, ale dla całej nowojorskiej bohemki. Jak słuchaliście odcinka o Dalim, no to wiecie, co mam na myśli, bo Gala była rozpustnicą i to przeogromną. Ale dodam jeszcze, że w tym samym trójkącie Dalego, tu zrobiłam widzę mocny skrót, Dali ma trzy muzea i to się nazywa trójkąt Dalego. I właśnie do tego trójkąta zaliczamy jego dom w Kadakes, z tym wielkim jajem na górze.

No i tam zrobili muzeum. Ja wam o nim mówiłam, bo to był też jego dom oczywiście. Oni zrobili muzeum po tym, jak już Dali nie żył z Galą. I tam jest basen w kształcie korniszona, w kształcie penisa dla jasności, żeby tutaj nikt nie myślał, że Dali, nie wiem, lubił małosolne czy coś w tym stylu. No i ostatnio Marta, moja słuchaczka, która mieszka pod Barceloną, wybrała się na taki trip z rodziną. I o Jezu, jak mi pokazywała zdjęcia, to ja byłam absolutnie oczarowana i zachwycona. Mam nadzieję, że będzie mi kiedyś dane tam pojechać, ale no nie wszystko naraz. Ja będę musiała odpoczywać po tych wakacjach. I wiem też, że to miejsce inspirowało nie tylko Dalego, który ewidentnie kochał swój dom, który był bardzo specyficzny, Ale to miejsce też oczarowało innych artystów, takich jak Magritte, czy Picasso, João Miro, czy Marcel Duchamp, więc jeździli tam naprawdę wielcy artyści, więc jestem bardzo ciekawa i sama chciałabym się przekonać, czy będzie to miejsce mnie w stanie oczarować, chociaż jestem pewna, że tak, jakby już po samych zdjęciach.

W ogóle to jest takie niesamowite, jak się idzie do muzeum, które było kiedyś domem artysty, jeszcze szczególnie surrealisty jak Dali. No przecież tam są takie odjechane rzeczy, że ja po prostu jestem absolutnie zachwycona oglądając to w internecie. A co dopiero stojąc, wiecie, gdzieś tam w środku, w tych murach. Ja wiem, że to już lata minęły, ale jednak jestem taka podjarana na samą myśl, że tam sobie chodził Dali, że tu sobie tworzył. Coś niezwykłego. Musicie mi chyba przyznać rację, moi drodzy. Nie musicie, ale możecie. Po co? Nie będziemy się kłócić. Wpisałam na listę wakacyjną również Friduch Nekalo. I Frida, kiedy już była z Diego Riverą, to oni wspólnie dużo podróżowali. Co prawda bardziej w biznesowo-artystycznych sprawach Rivery, ale chyba to się liczy jako wakacje.

Nie dość, że Diego się gździł na lewo i prawo, Stany Zjednoczone miały totalnie inny klimat niż Meksyk. Dobrze wiemy, że Latynosi są tacy bardziej wyluzowani i skupiają się... na przyjemnościach, a Amerykanie jednak to są ogólniki, ale powiedzmy, na pieniądzach, na pracy, więc to absolutnie nie pasowało, ta cała bohemka Fridzie nie pasowała, a szkoda, bo byłoby dużo fantastycznych historii na podcast. No także ona spędzała raczej wolny czas sobie w Casa Azul, w ogóle przyjaciele, do których lecę do Kanady, też będą lecieć do Meksyku, do Casa Azul, także moi drodzy, dowiemy się jak tam jest z pierwszej ręki. jak to wygląda, nie mogę się doczekać. Ciocia Lego też mi pisała, która słucha mojego podcastu, pozdrawiam cię, że będzie leciała do Meksyku, bo kupiła sobie u mnie wisiorek z Fridą, także no, zrobiłam już odcinek o domach artystów i była tam Kasa Azul, ale może jakiś zrobimy, nie, update zrobimy, jak ja sama tam polecę, może tak będzie najlepiej, ale to jeszcze za daleko na razie.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.