Mentionsy Mentionsy
Najsztub pyta
Najsztub pyta

TAJNY PLAN NAWROCKIEGO. PROF. MATCZAK: TO NISZCZYCIEL I SZKODNIK

18.11.2025 ·35 min 31 s

W najnowszym odcinku "Najsztub Pyta" zobaczycie prof. Marcina Matczaka, wybitnego prawnika oraz jeden z symboli walki o praworządność i demokrację w latach 2015-2024. Oprócz tego, jest także ojcem zdolnego artysty, Michała Matczaka o pseudonimie "Mata", który był w ogromnym sporze z TVP Jacka Kurskiego i politykami Prawa i Sprawiedliwości. W intymnej rozmowie z prof. Matczakiem poznacie szczegóły jak TVP chciało rozbić rodzinę Matczaków, ale również jaki sens miała i ma walka o praworządność. Prof. Matczak nie boi się również kontrowersyjnych deklaracji, nawet tych obejmujących prezydenta Nawrockiego. Posłuchajcie i oceńcie sami!

Czyli pewnego rodzaju równowaga i kontrolowanie siebie wzajemnie. I dopóki jest tak, że Tusk nie może wszystkiego i Kaczyński nie może wszystkiego w stosunku do swoich przeciwników politycznych, To mamy do czynienia z praworządnością, czyli brakiem arbitralności. Proszę pamiętać, że ona jest stopniowalna. Są różnego rodzaju rankingi praworządności, więc ja nie mówię, że jest idealnie. Tylko sytuacja, w której na przykład Kaczyńskiemu i Dudzie i Ziobrze udałoby się to, co oni chcieli zrobić, to znaczy wyrzucenie wszystkich sędziów Sądu Najwyższego, mianowanie wszystkich neosędziów jako lojalnych współpracowników. Nie byłoby już co zbierać, tak? I jeszcze posiadanie władzy, tak? No to to byłaby sytuacja, w której już w ogóle nie moglibyśmy mówić o praworządności. Ja chciałbym przypomnieć taką historię, bo kiedy w 2001 roku, nie w 2021 roku, prezydent Duda nominował Pana do rangi profesorskiej.

A teraz Gdyby prezydent Nawrocki coś chciał panu wręczyć, medal, cokolwiek, odebrałby pan to od niego? Wie pan, po tej odmowie mianowania tych 46 sędziów miałbym na pewno wątpliwości. Na pewno nie jest jeszcze takim psujem praworządności, jak był Andrzej Duda, bo jeszcze miał za mało czasu. Natomiast no niestety już zapowiada się to źle, bo proszę zwrócić uwagę, że trwa dyskusja na temat tego. Nie, za chwilę o Nawrockim porozmawiamy, ale czy poszedłby pan odebrać... Wie pan, myślę, że w tym momencie jeszcze bym się zastanowił, no bo tutaj nie mamy do czynienia z takim przestępstwem. To nie jest tak, że ja nie uznaję prezydenta Nawrockiego. Ja uważam, że wyrok, jeżeli tak można powiedzieć, demokratyczny, powinien nas wszystkich zobowiązywać do jego akceptacji. Moim zdaniem on jest jednoznaczny.

Ja miałem taki osobisty dylemat, kiedy pojawił się Medal Wolności i Solidarności dla byłych działaczy Podziemia głównie dla byłych więźniów politycznych. Prezydentem już był Duda. A on podpisuje tej... Uznam, że nie mogę. Przez te 10 lat nie mogę. I teraz znowu pan nie może? Trochę jeszcze... Jeszcze tak jak panu uważam, jeszcze mogę, ale za chwilę już nie będę mógł. Prezydent Nawrocki, odmawiając awansów tych 47 sędziów, zapowiedział, że przez najbliższe 5 lat, to jest cytat z niego, żaden sędzia, który kwestionuje konstytucyjne uprawnienia prezydenta, polską konstytucję i polski system prawny, nie może liczyć na nominację sędziowską i awans.

Nie tylko wtedy. Oczywiście to będzie ostateczne rozliczenie. Ale proszę pamiętać, że politycy są... Próbują empatycznie rozpoznać to, czego chcą od nich wyborcy. I teraz, jeżeli nie będzie wysiłku ze strony opozycji i innych ludzi, żeby wytłumaczyć narodowi, dlaczego to, co robi Nawrocki, jest złe, no to wtedy będą mu szły słupki w górę, dlatego że ludzie lubią zdecydowanie taką sprawczość. Natomiast jeżeli okaże się, że tego typu działania będą traktowane jako sabotaż, to wszystko, co on robi, to wetowanie takie hurtowe, właśnie odmawianie nominacji, nagle zostanie potraktowane jako wkładanie kija w szprychy, to jemu słupki poparcia spadną. Ale nadal będzie prezydentem. Tak, ale to wpływa na jego zachowanie i to, co on będzie robił. Jak do tej pory nie zauważyłem, żeby cokolwiek wpływało na jego zachowanie. Proszę pana, Duda zawetował ustawy Ziobry i Kaczyńskiego, pamiętam.

No nie było to chyba działanie, którego by się pan spodziewał po Dudzie. Być może ono uratowało Sąd Najwyższy, bo ono dało czas organom, Trybunałom Europejskim, żeby orzec w tej sprawie. Dlaczego Duda to zrobił? Bo wyczuł, że może zagrać na siebie, prawda? I że może ludzie będą go bardziej popierać. Ale to inny zawodnik był niż Nawrocki. Moim zdaniem każdy polityk jest takim samym zawodnikiem. Tak jak piłkarz chce strzelić bramkę, ten zawodnik polityczny chce mieć poparcie. Jeżeli zobaczy Nawrocki, że tego typu ostre granie daje mu efekty polityczne, to będzie tak grał dalej. Jeżeli zobaczy, że nie daje... I wtedy nic go nie powstrzyma. I wtedy go nic nie powstrzyma. Ale to, czy będzie miał takie poparcie, czy nie, zależy od wielu czynników, w tym także od tego, co będzie robiła opozycja. Jeżeli opozycja będzie bez sensu gadała, że on się zrzekł urzędu... Ludzie w ogóle nie będą rozumieli, bo tutaj Giertych mówi, że on się zrzekł urzędu, a na drugi dzień prezydent Nawrocki... Giertych nie jest opozycją.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.