580: Oglądaliśmy Project Hail Mary i Studio Display XDR
W tym odcinku prowadzący na wstępie wracają do wywiadu z Jeffem Kaplanem oraz wspominają o Potato OS, by płynnie przejść do obszernej sekcji newsowej. Wśród nowinek dyskutują m.in. o sukcesie sprzedażowym modelu iPhone Air w USA, zapowiedzi WWDC 2026, końcu … Czytaj dalej → The post 580: Oglądaliśmy Project Hail Mary i Studio Display XDR first appeared on Retro Rocket Network.
Co mi się podobało. Bo ty nie czytałeś książki, tak? Ja nie czytałem książki. To dobrze, to jest dobra kolejność. Najpierw film, później książka. Bo jednak książka, moim zdaniem, jest lepsza i bardzo rozwija to, co jest w filmie. Celowo nie czytałem już tej książki na Audible, ją mam jakby w planach i chciałem najpierw film obejrzeć, bo stwierdziłem, że właśnie będzie podobnie jak z Marsjaninem, gdzie dopełnię sobie film książką, a nie, że się rozczaruję filmem, bo książka była pełniejsza. O, właśnie, Marsjanin. Różnice w Marsjaninie nie są aż tak duże jak w Hail Mary moim zdaniem. W Hail Mary książka a film się różnią dużo bardziej i tego rozkminiania.
W książce dużo więcej jest moim zdaniem w porównaniu do inaczej. W Marsjaninie dla mnie główną różnicą było to, że wycięli tam bardzo duży fragment, gdzie główny bohater ruszał w taką Podróż i tam było dużo przygód. Tego w filmie nie było, no bo to była po prostu długa podróż, podczas której dużo się działo. Natomiast te rozkminy, o ile były skrócone, no to jednak całkiem dużo ich było w Hail Mary, to fabularnie też musieli zrezygnować z niektórych elementów. Ale te rozkminy to tak naprawdę do całkowitego minimum zostały skompresowane, więc pod tym względem moim zdaniem różnica między Hail Mary jest dużo większa między książką a filmem niż pomiędzy Marsjaninem. Ok. Dobra, więc teraz tak już dla formalności właśnie wziąłem na Audible, skorzystałem z oferty dolara za miesiąc, więc będę miał książkę za dolara zaraz.
No i te retrospekcje to wszystko spinają do kupy. I powiem szczerze, że jeśli chodzi, bo jest element komediowy, nie da się ukryć, że jest element komediowy, który jest lepszy niż Marsjaninie moim zdaniem, natomiast jest troszkę, jest tak o pół... Nie wiem jak powiedzieć co pół tonu. Te żarty takie nie są perfekty. Są prawie w rytm, ale momentami jest tak, że już wiem czego się spodziewam zanim ten żart się pojawi, już wiem co będzie. Więc jest ciut za długo, są ciut wydłużone. Ale ogólnie rzecz biorąc bardzo na plus zrobione i dobrali do tego automatycznie perfekcyjnego aktora, bo Ryan Gosling tutaj w tej roli spisał się.
Natomiast tak, i w książce, i w filmie super zrobiona. Jeszcze tylko chciałem po prostu powiedzieć wszystkim, którzy nie są obeznani z Andy Wearem, że książki jego i Martianin, i Artemis, i właśnie Project Hail Mary, wszystkie te trzy książki się czyta w ten sposób, więc znowu dla osoby, która trochę jest obeznana z nauką, trochę obeznana ten, to brzmi po prostu super wiarygodnie. To brzmi, że to wszystko już możemy za chwilę zrobić. Jakby to już jest właściwie... Tak się to czyta, w sensie... Tak, tak. W Marsjaninie tam było trochę błędów. On o tym opowiadał właśnie na tym swoim wystąpieniu. Co gorsza, później na przykład zrobili zdjęcia tego miejsca, w którym on osadził akcję Marsjanina i się okazało, że to zupełnie inaczej wygląda niż w jego książce.
I nie wiadomo, czy oni ten film zrobią, czy nie. Zazwyczaj nie. To jest tam szansa, powiedzmy, jeden na tysiąc, że ten film powstanie. Ale w jego przypadku, koleś, który się nazywa Matt Damon, czytał tą książkę i stwierdził, że super byłoby wystąpić w tym filmie. I się zgłosił do wytwórni. Po chwili ten... Kto to był? Nie Ridley Scott, czy... Albo on? Nie. Ten, co stworzył Nadgryzienia. To też się zgłosił do wytwórni. Potem jeszcze jakaś aktorka się zgłosiła, jakaś taka superznana. I po chwili mieli tyle tych znanych nazwisk, że stwierdzili, że muszą zrobić ten film, ale jednocześnie, że nie są w stanie go zrobić, bo to są osoby tak drogie, że za nic w świecie nie są w stanie im zapłacić. I oni stwierdzili, że to jest taka wybra książka, że wystąpią tam za dużo niższe garze niż normalnie, bo po prostu chcieliby być częścią tego Marsjanina.
Ten początek był... super był. I w ogóle te książki, te Andy'ego Weera, a szczególnie właśnie Project Hail Mary, to jest książka, którą można śmiało czytać, to już mówiłem wcześniej, śmiało czytać rodzinnie. Można w samochodzie po prostu odpalić z dzieciakami i słuchać. Moje dzieciaki od razu jakby załapały. To było tak, że my to włączyliśmy z moją żoną. I dzieciaki protestowały, że nie chcą żadnej książki, a potem zaczęły słuchać i po prostu się wciągnęły od razu, nie? To jakby nie było w ogóle tematu. Moje pytanie do was, czyli czy to jest taki film na poziomie trochę Interstellara, czy jednak nie? Czy jednak nie jest aż tak epicki, że tak powiem? Jest. Jest tak epicki chyba, ale jest zdecydowanie bardziej komediowy i jest taki bardzo rodzinny, taki... To jest połączenie Interstellar z Marsjaninem trochę.
Kończymy Project Hail Mary? A nie, jeszcze nie kończymy. Ja mam jeszcze jedno pytanie do was. Chyba nie, bo coś za krótko. Ja mam teraz pytanie, bo Project Hail Mary oczywiście, jak tego się gdzieś pojawi, to go znowu obejrzę, natomiast... Chociaż może sobie pójdę do kina jeszcze raz, zobaczę jak z czasem będę stał. Ale to co chciałem powiedzieć a propos Project Hail Mary. Zainspirował mnie ponownie do obejrzenia Marcianina, oczywiście. Już go dawno nie widziałem. Przy okazji mam ochotę Interstellar zahaczyć, bo już też dawno nie widziałem Interstellar. Coś jeszcze powinienem, o czym nie myślę. Grawitację jakoś nie mam ochoty oglądać. Grawitacja jest inna. Grawitacja to jest typowy film aktii. Nie wiem co jeszcze. Ja bym chciał przeczytać jeszcze tą książkę, tą środkową, pomiędzy marcianinem. Tak, tak.
Tylko ona podobno jest zdecydowanie gorsza i film na jej podstawie też jest planowany, tylko on musi zostać jakoś dużo bardziej przerobiony. Bo podobno tam jest jakiś problem z tą książką. Nie wiem dokładnie o co chodzi. Ale tak czy tak chyba przeczytam. W Artemisie ta główna postać i w ogóle te postacie nie są tak bardzo likable. Tak bardzo lubiane. W sensie nie lubisz ich tak bardzo jak tutaj. Tu masz i w Marsjaninie i tutaj masz konkretnego bohatera, którego lubisz, który walczy i rozkminia rzeczy. W Artemisie ta główna postać jest średnio fajna i robi dużo głupot. I myślisz sobie często w książce, jak czytasz, to myślisz sobie jakby naprawdę kobieto, jakby naprawdę.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Sonos Ace, Sonos Sub Mini, Sonos Era 300, Sonos Beam drugiej generacji, Sonos Sub 4, Sonos Arc Ultra
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Sonos Ace, Sonos Sub Mini, Sonos Era 300, Sonos Beam drugiej generacji, Sonos Sub 4, Sonos Arc Ultra"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym odcinku prowadzący na wstępie wracają do wywiadu z Jeffem Kaplanem oraz wspominają o Potato OS, by płynnie przejść do obszernej sekcji newsowej. Wśród nowinek dyskutują m.in. o sukcesie sprzedażowym modelu iPhone Air w USA, zapowiedzi WWDC 2026, końcu … Czytaj dalej →
The post 580: Oglądaliśmy Project Hail Mary i Studio Display XDR first appeared on Retro Rocket Network.