Polacy w Kenii leczą z misją
Lekarze kenijskich oddziałów położniczych doceniają pomoc ze strony lekarzy z Polskich. Nawet pozornie proste rozwiązania powodują ogromny spadek liczby śmierci noworodków. Marcin Kiszka, lekarz radiolog i prezes Stowarzyszenia "Leczymy z misją" opowiada o jeszcze ambitniejszych planach Polaków. W jednym z najbardziej zaniedbanych zakątków kraju powstał budzący zazdrość system ratownictwa. Nadal wymaga dużo pracy, ale rozwiązanie wdrożone ze wsparciem "Polskiej pomocy" już zaczyna żyć własnym życiem, a po pełnym wdrożeniu może być przełomem, z którego korzystać będą też Polacy. Podcast został zrealizowany we współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych w ramach programu "Polska pomoc".
My współpracujemy z taką organizacją, która się nazywa Emergency Medicine Kenya Foundation. Ona jest założona przez profesora Benjamina Łacirę. On jest profesorem na Uniwersytecie Aga Khan w Nairobi i jest jednym z pierwszych specjalistów medycyny ratunkowej w Kenii. On tę specjalizację kończył w RPA i jest jednym z pionierów tworzenia medycyny ratunkowej w Kenii. Tworzymy nowy rozdział tej medycyny ratunkowej, w którym ta polska obecność będzie naprawdę ważna. Oba projekty realizujemy w Wysparciu Polskiej Pomocy. Jeden i drugi jest pełną kontynuacją, gdyż działalność jest taka ginekologiczna, położnicza i neonatologiczna. Nasze stowarzyszenie jest od samego początku, od roku 2017. Medycyna ratunkowa i szkolenia z tej medycyny ratunkowej również były od praktycznie samego początku naszej organizacji.
W przypadku projektu opieki okołoporodowej Matek i dzieci. W hrabstwie Wichiga współpracujemy z Liverpool School of Tropical Medicine Kenya. Jest to organizacja zarejestrowana w Kenii, związana oczywiście z Uniwersytetem w Liverpoolu. I oni mają lokalnych agentów, Kenijczyków, którzy we współpracy z nami robili analizę lokalnych potrzeb. Na tym mocno się opieramy, tak naprawdę. Oczywiście opieramy się też na dokumentach oficjalnych z hrabstwa, na przykład z Ministerstwa Zdrowia w hrabstwie Wichiga. Opieram się na ich priorytetach opisanych, jaką mają politykę i priorytety na najbliższe lata, jaką mają śmiertelność oraz zachorowalność na poszczególne choroby w raportach, żeby też zobaczyć, czy potrzeby, które są raportowane, korelują z raportami z poprzednich lat.
Jest to hrabstwo położone na północy Kenii, największe hrabstwo, jeśli chodzi o Kenię. Tam od południa do północy jest ponad 400 km, z czego w hrabstwie tym drogi są absolutnie tragiczne. Było ono przez wiele lat zaniedbane tak naprawdę przez sam rząd Kenii i przez wiele organizacji pomocowych, głównie wynikających z tego, że tam bywano niebezpiecznie. Władze tego hrabstwa, z którymi rozmawialiśmy, były bardzo chętne, żeby w ogóle zacząć od takiego projektu budowy Centrum Powiadamiania Ratunkowego. No i jak nagle też zrobiliśmy to z nimi. Nauczyliśmy się na pewno przy okazji wiele. Myśmy w ogóle ten projekt jeszcze konsultowali z Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Krakowie, z panem dyrektorem Łukaszem Wąbałą, który pomagał nam przy planowaniu tego projektu. Pomagali nam też konsultanci właśnie z Emergency Medicine Kenya Foundation, właśnie kenijczycy, więc razem gdzieś tam opracowaliśmy pewne rozwiązania.
Będzie uruchomiona, ale aktualnie jest debata taka ogólnokrajowa na temat tego, jak ten numer ma wyglądać, kto ma za niego płacić i takie tam. Więc no niestety są to rzeczy, które w każdym projekcie wychodzą i to trzeba po prostu powiedzieć, że są pewne rzeczy, które nas ograniczają. I my, no wiadomo, że głównie dzięki organizacji lokalnej mamy wpływ na polityków, głównie w postaci po prostu tego, że część osób w naszej organizacji lokalnej Zasiada w radach, które na przykład ustanawiają politykę zdrowotną czy politykę ratunkową, którą Kenya miała zatwierdzić. No ale są pewne rzeczy, których nie przeskoczymy zresztą, tak jak w Polsce, gdybyśmy chcieli robić projekt na taką skalę. Więc aktualnie te systemy działają świetnie jako sposób komunikacji między placówkami medycznymi.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Marcin Kiszka opisuje historię projektu Leczymy z Misją i jego zainteresowanie Kenią.
Wyjaśnienie powodów wyboru Kenii jako krajowego partnera.
Opis braku diagnostyki w Kenii i potrzeby wypełnienia ogniw diagnosticznych.
Opis metody oceny potrzeb i zakresu wsparcia przez projekt.
Opis procesu szkolenia i realizacji projekty, w tym opieki okołoporodowej i ginekologicznej.
Opis budowy systemu powiadamiania ratunkowego w hrabstwie Turkana i jego implikacje.
Opis efektów projektu i perspektyw rozwoju systemu powiadamiania ratunkowego w Kenii.
Polska Pomoc, Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Polska Pomoc, Ministerstwo Spraw Zagranicznych"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Lekarze kenijskich oddziałów położniczych doceniają pomoc ze strony lekarzy z Polskich. Nawet pozornie proste rozwiązania powodują ogromny spadek liczby śmierci noworodków. Marcin Kiszka, lekarz radiolog i prezes Stowarzyszenia "Leczymy z misją" opowiada o jeszcze ambitniejszych planach Polaków. W jednym z najbardziej zaniedbanych zakątków kraju powstał budzący zazdrość system ratownictwa. Nadal wymaga dużo pracy, ale rozwiązanie wdrożone ze wsparciem "Polskiej pomocy" już zaczyna żyć własnym życiem, a po pełnym wdrożeniu może być przełomem, z którego korzystać będą też Polacy.
Podcast został zrealizowany we współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych w ramach programu "Polska pomoc".