Sprawa Ala Kite'a - Mystery Cabin
Oakey "Al" Kite był spokojnym, wyjątkowo sympatycznym człowiekiem po 50. Pewnego dnia niespodziewanie nie pojawił się w pracy w swoim biurze w centrum Denver. Policja wysłana do jego domu dokonuje tam przerażającego odkrycia.Drodzy, jeżeli ktoś z Was chciałby wesprzeć moją pracę to proszę o symboliczną kawkę: https://buycoffee.to/mystery.cabin
Po kilku latach spędzonych w Kalifornii, w 1998 roku Al został skierowany do oddziału Stone & Webster w Denver w Colorado. Przeprowadzka bardzo mu pasowała. Al był zachwycony otoczeniem, górskimi krajobrazami wokół Denver, był wielbicielem pieszych wędrówek po górach i jazdy na nartach i miejsce było dla niego wprost wymarzone. Z radością rozpoczął więc nowy etap w życiu i zamieszkał w Aurorze, mieście przyległym do wschodniej strony Denver. Al kupił tam elegancki dom przy South Helena Street pod numerem 2002B. Był to dom na dużym osiedlu jednakowych szeregowców. Domy mają pomarańczowe dachy, ceglane kominy, ozdobne okna i werandy.
Uwielbiała spędzać z Alem czas, mogli rozmawiać bez końca. Doceniała to, że był taki pozytywny, miły i że znakomicie gotował. Bardzo szybko uznała, że trafiła na mężczyznę dla niej idealnego. Drugą zmianą w życiu Ala była rezygnacja jego lokatora po kilku latach wynajmowania piwnicy. Al zaczął się wobec tego rozglądać za nowym najemcą. W tym celu między innymi rozwiesił ulotki informujące o lokalu na wynajem w bibliotece Uniwersytetu Colorado w Denver. Otrzymał kilka zapytań o lokal, ale jeden facet był wyjątkowo zainteresowany i od razu umówił się na obejrzenie lokalu. Przedstawiał się jako Robert Cooper i pojawił się u Ala w piątek 30 kwietnia wieczorem.
Policjanci prześledzili historię połączeń Ala i dzięki temu ustalili z jakiego numeru kontaktował się z nim Robert Cooper. Okazało się, że Cooper posługiwał się tanim telefonem kupowanym bez rejestracji, którego używał tylko w celach związanych z wynajęciem mieszkania. Przez kilka tygodni przed zbrodnią prowadził poszukiwania, kontaktując się z różnymi wynajmującymi i oglądając różne lokale. Zapewne miał kryteria, według których ich sobie oceniał, aż wybrał Ala jako najlepszą przyszłą ofiarę. Dalsza analiza telefonu Coopera wykazała, że ten został kupiony w marcu 2004 roku w sklepie 7-Eleven przy 8 Alei w Denver, niedaleko Wydziału Medycznego Uniwersytetu Colorado.
I nie wzbudził jej zaufania, więc sama odmówiła mu wynajmu. Druga kobieta, która miała z nim kontakt, była wykładowcą z Uniwersytetu Colorado. Cooper spotkał się z nią, aby obejrzeć jej mieszkanie i według kobiety podejrzany mówił z charakterystycznym akcentem, w jej ocenie wschodnioeuropejskim. Kobieta uczyła języka rumuńskiego i jej zdaniem mężczyzna, z którym rozmawiała, sądząc po jego akcencie, mógł pochodzić właśnie z Rumunii. Nie można jednak wykluczyć, że akcent był udawany i tylko przypadkiem przypominał rumuński. Co też było istotne, pani profesor zamieściła ogłoszenie o lokalu na wynajem jedynie na tablicy ogłoszeń w uczelnianej bibliotece, tam gdzie swoje ogłoszenie powiesił również Al.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Oakey "Al" Kite był spokojnym, wyjątkowo sympatycznym człowiekiem po 50. Pewnego dnia niespodziewanie nie pojawił się w pracy w swoim biurze w centrum Denver. Policja wysłana do jego domu dokonuje tam przerażającego odkrycia.
Drodzy, jeżeli ktoś z Was chciałby wesprzeć moją pracę to proszę o symboliczną kawkę: https://buycoffee.to/mystery.cabin