Mentionsy Mentionsy
Mystery Cabin
Mystery Cabin

Sprawa Ala Kite'a - Mystery Cabin

17.11.2025 ·39 min 51 s

Oakey "Al" Kite był spokojnym, wyjątkowo sympatycznym człowiekiem po 50. Pewnego dnia niespodziewanie nie pojawił się w pracy w swoim biurze w centrum Denver. Policja wysłana do jego domu dokonuje tam przerażającego odkrycia.Drodzy, jeżeli ktoś z Was chciałby wesprzeć moją pracę to proszę o symboliczną kawkę: https://buycoffee.to/mystery.cabin

Wokół nich ciągną się alejki obsadzone drzewami, krzewami. Generalnie każdy ma swoje zdanie, ale w mojej opinii bardzo ładne osiedle. Dom miał 166 m2 powierzchni, w tym parter, Piętro i piwnica. Poza tym z tyłu garaż na dwa samochody. Dość łatwo można znaleźć zdjęcia wnętrza domu, chociaż oczywiście wyposażenie i wystrój są późniejsze, ale można chociażby podejrzeć układ pomieszczeń. Al w zasadzie od początku zdawał sobie sprawę, że jako singiel i to w dodatku spędzający większość czasu albo w pracy, albo na jakichś tam wycieczkach w terenie, nie potrzebował tak dużego domu. Powoli dojrzewał do decyzji, by znaleźć współlokatora.

Al zatrudnił się wtedy w firmie Carter Douglas z siedzibą w Denver. To była firma o tym samym profilu co jego poprzedni pracodawca, to też były usługi inżynierskie i projektowe, dlatego Al szybko się tam odnalazł. No i łatwo zjednywał sobie współpracowników, bo nie tylko był profesjonalistą, ale też był bardzo sympatycznym facetem. To jest to, co powtarzało się we wszystkich relacjach o nim. Fajny, sympatyczny, uczynny, pogodny, nie dało się go nie lubić. Na początku roku 2004, Ale zmierzył się z dwiema nowymi dla niego sytuacjami. Co najważniejsze, spotkał swoją bratnią duszę. Zaczął się spotykać z Lindą Angelopulos, która też była od lat rozwiedziona, miała dorosłe dzieci i brakowało jej takiej bliskiej osoby w życiu.

Sprawca zbrodni zacierał swoje ślady sprytnie i konsekwentnie, popełnił jednak jeden istotny błąd. Z piwnicy na parter prowadziły schody pokryte wykładziną. Na pierwszym stopniu śledczy zauważyli wtartą w materiał smugę krwi, jak się okazało ofiary. Obok niej znaleźli jednak ślad krwi drugiej osoby. Sprawcy. Dosłownie jeden ślad, ale wystarczający, by uzyskać profil DNA. Mimo tego, że policja podejrzewa, że nie była to ani pierwsza, ani ostatnia zbrodnia popełniona przez tego sprawcę, w bazach policji nie znaleziono jak dotąd zgodności. W grudniu 2017 roku policja z Aurory opublikowała portret pamięciowy Roberta Coopera.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.