Freaks and Geeks: ”Supersamiec”
Na nadchodzącej 16. edycji American Film Festival redaktorzy Filmwebu łączą siły z organizatorami festiwalu, by wspólnie stworzyć coś wyjątkowego. Przegląd „Freaks and Geeks” zabierze widzów w podróż po amerykańskich arcydziełach komedii początku wieku. Z tej okazji Łukasz Muszyński i Maciej Satora, kuratorzy sekcji, zapraszają użytkowników Filmwebu na specjalną serię podcastów, poświęconych prezentowanym w przeglądzie filmom. W dzisiejszym odcinku porozmawiają o „Supersamcu” Grega Mottoli, zanurzą się w filmowych kontekstach i wspólnie zastanowią się nad znaczeniem produkcji, niesłabnącym nawet po niemal 20 latach od jej premiery.
I dyskusje, bo być może warto też się zastanowić, w jaki sposób te filmy przetrwały próbę czasu, czy być może być może są dyskusyjne, czy dalej śmieszą, czy ten humor cały czas jest akceptowalny dla wszystkich, czy być może niektórzy też stwierdzą, że jednak nie, to za dużo, to niezdrowo. No i zaczynamy właśnie od Super Samca, film z 2007 roku w reżyserii Grega Motoli. Film, w który zaangażowani są co najmniej, no, dwaj ojcowie chrzestni, patroni naszej sekcji Freaks and Geeks. Z jednej strony producent Jada Patoł, z drugiej strony odtwórca drugoplanowej roli, współproducent i współscenarzysta Seth Rogen. No właśnie, dlaczego zaczynamy od tego filmu? Wydaje mi się, że to jest najlepsze możliwe otwarcie całej tej sekcji.
Prawdopodobnie dlatego, że jeżeli staramy się badać pewien nowy nurt w amerykańskiej komedii, no to jest przyświeca naszej sekcji. Staramy się opowiedzieć być może o takich produkcjach poświęconych postaciom trochę z marginesu. Przede wszystkim marginesu szkolnego mam na myśli. To znaczy frajerom i luzakom, jak sama nazywa Sekcji wskazuje. No i trochę nie dało się zacząć innego filmu, nawet nie tylko dlatego, że Super Samiec jest produkcją opowiadającą o najmłodszych bohaterach, tym samym otwierając nas powiedzmy na jakieś starsze sylwetki, ale dlatego, że jest to produkcja, która powstała z potrzeby nakręcenia właśnie tego typu komedii. i jako pomysł powstała w głowach bardzo młodych jeszcze twórców.
Tak, film z 2007 roku to był ważny rok w życiu i w karierze Sefa Rogena. Zagrał wtedy w dwóch filmach. To było cudowne lato. Najpierw weszła wpadka, reżyserowana przez Jada Apatowa. Zarobiła mnóstwo pieniędzy w Stanach Zjednoczonych, zebrała świetne recenzje. I kilka miesięcy później na ekrany trafia super samiec, z którym Seth Rogen jest znacznie bardziej zaangażowany. Tak jak wspomnieliśmy, napisał również scenariusz ze swoim najlepszym kumplem, Evanem Goldbergiem. W zasadzie w ciągu jednego sezonu, w ciągu jednego lata staje się mega gwiazdą amerykańskiej komedii. Jest na ustach wszystkich. Z gościa, który... utraktowany jako taki komik, aktor może nie do końca, widać w nim chropowatość, nie widać prawdziwego warsztatu, nagle okazuje się, że jest uwielbiany przez całe młode pokolenie amerykańskich widzów.
To jest ciekawe też na tym poziomie, że wracając sobie do recenzji na przykład z tamtego czasu, czy to Super Samca, czy Wpadki, czy troszkę młodszego 40-letniego prawiczkę, gdzie Seth Rogen pierwszy raz miał do zagrania trochę więcej, powiedzmy, na ekranie w filmie kinowym. da się odczuć takie wrażenie właśnie dosyć sporego szoku. Przede wszystkim w kontekście wpadki, ale to jakoś tak promienieje na Superzamca. To znaczy wielu krytyków zwracało uwagę, że Seth Rogen absolutnie nie jest leading manem, absolutnie nie jest aktorem, który może pociągnąć na swoich barkach pierwszoplanową rolę i nie wynikało to nawet z jego talentu, ale raczej właśnie z aparycji, z tego jaki vibe, jakie wrażenie dawał. swoim widzom, to znaczy ma się wrażenie, że on według wielu krytyków tamtego czasu był genialną postacią epizodyczną, ale w realiach tego mainstreamowego kina amerykańskiego nie było trochę miejsca na takie charaktery, na takich bardziej rozleniwionych, luźnych, też nie wyglądających jak
A tymczasem musisz stać się dorosłym. No ale tak to często bywa w tych pięknych hollywoodzkich bajkach, że jednak bohater, pomimo tego, że z lewa i z prawa dotykają go przeróżne kryzysy, jest uparty, konsekwentny i wychodzi na swoje. No i nadchodzi ten moment, kiedy rzeczywiście dostaje szansę, żeby... przenieść na ekran swój pierwszy scenariusz. Ten scenariusz to super samiec. I tutaj trzeba wspomnieć o jeszcze jednej bardzo ważnej postaci. Evan Goldberg, kumpel Sefarogena od czasów szkolnych. Chodzili razem do szkoły Point Grey w Kanadzie. Zresztą od nazwy tejże szkoły, potem nazwą swoją firmę producencką, która radzi sobie znakomicie. No i piszą scenariusz Superstamca, wygładzają go już pod okiem Apatowa, żeby to miało ręce i nogi. Scenariusz zostaje zaprezentowany wytwórni Columbia Pictures, która daje 20 milionów dolarów na realizację.
a twórcy wybrali trochę młodszych aktorów, a przynajmniej takich, którzy wyglądali na młodszych, bo Jonah Hill wcale nie jest tak dużo młodszy od Sefa Rogena, a wciela się na ekranie właśnie w niego, w postać imieniem Sev, która jest przyjacielem postaci imieniem Evan, opowiadającej historię o dwóch dzieciakach w liceum, którzy są jakoś nieprzystosowani i bardzo próbują znaleźć dziewczynę. Mówiąc eufemistycznie. No widać, że jest to bardzo osobista historia, ale też historia zanurzona mocno w gatunku, jakim jest high school comedy. Być może też z tego brało się niezrozumienie trochę super samca wśród polskich krytyków filmowych, którzy mówili, że to taka głupiutka komedia o gościach, którzy chcą się udać na imprezę, znaleźć sobie dziewczynę, przespać się z kimś i spędzić miło wieczór.
dla twórczości Rogana i Goldberga właśnie przez tą powiedzmy stonerską aurę tychże produkcji. Tak, ja się na pewno zgodzę z tym, że Super Samiec jest ważną częścią tej tradycji amerykańskiej high school comedy, chociaż wydaje mi się, że o tym zresztą mówią Goldberg i... i Rogan bardzo często w wywiadach, a przynajmniej mówili właśnie bliżej premiery samego Super Samco, że ich głównym celem było zaproponowanie high school comedy, która opowiadałaby o takich ludziach jak oni. Oni mieli 13 lat w momencie rozpoczęcia prac nad tym scenariuszem. Oczywiście rozwijali go tak chałupniczo w tamtym momencie i oglądali bardzo dużo filmów z tego nurtu. To są w ogóle ludzie, którzy znakomicie znają się na popkulturze i znają się na tej popkulturze właśnie już od lat najmłodszych, no i oglądali te filmy nastoletnie, te filmy licealne przez cały swój okres dojrzewania i mieli takie poczucie, że w żadnym z nich nie ma takich bohaterów jak oni.
Nie ma takich ludzi właśnie może poza głównym nurtem szkolnym, którzy poświęcają się swoim własnym wygłupom, ale z drugiej strony swoim własnym frustracjom, które też są tematem Super Samca. bardzo mocno. Zazwyczaj właśnie oni zarzucali amerykańskiemu kino, że na takich ludzi jak oni zawsze patrzy się tak parodystycznie, zawsze robi się z nich takich absolutnych frajerów, a nie stara się im oddać jakiejś sprawiedliwości. W związku z czym stwierdzili, że jeżeli tak wygląda rzeczywistość, no to muszą ten film napisać sami. I w ten sposób wynaleźli trochę nowego bohatera kina licealnego, nowego głównego bohatera kina licealnego. Powiedzmy w takim razie dwa słowa o fabule Superstamca. To jest historia Sefa i Ewana, granych przez Johna Hilla i Michaela Serre.
To są najlepsi kumple od dzieciństwa. Kiedy ich poznajemy, dyskutują o tym, że zbliża się koniec roku szkolnego, zbliża się koniec liceum. Nadchodzi moment, kiedy trzeba będzie wybrać ścieżkę życiową, udać się do koledżu. A to może też wiązać się z tym, że zakończy się... Piękna i długa relacja tych dwóch gości. No i cóż może być lepszym sfinalizowaniem tej wspólnej ścieżki życiowej, jak nie impreza. Wielka impreza, w dodatku na której będzie można spotkać się z dziewczyną, która zachwyca nas, spędzić miło czas. Znowu używam bardzo eufemistycznych określeń. Twórcy i bohaterowie Super Samca są znacznie bardziej otwarci w wyrażaniu swoich... potrzeb, tak to nazwijmy, pragnień i marzeń.
Tak, wydaje mi się, że dużo ludzi decyduje się na zatrzymanie się na takiej pierwszej tej warstwie, na powierzchni tych filmów i przede wszystkim decyduje się skupić na ich wulgarnym tonie, na ich często kloacznym humorze. Nie ma co ukrywać, że Super Samiec faktycznie przoduje w wielu absolutnie niesamowitych, wulgarnych dowcipach. Samo słowo fuck pada w tym filmie 178 razy. Całkiem sporo jak na film, który nie trwa przecież dwóch godzin. Ale wydaje mi się, że na taką wartość wrażliwości pracuje przede wszystkim ten osobisty charakter tego filmu. To, że to była historia, która była z nimi tak długo i w której oni mogli cały czas się przeglądać, patrzeć na siebie najpierw w momencie rozpoczęcia pracy, kiedy jeszcze byli w tej szkole.
Ponapięcie jest jakąś taką podstawą tego filmu, mam wrażenie. I też wydaje mi się to napięcie i ta wrażliwość jest trochę też przełamaniem samego gatunku. To właśnie wnoszą Evan Goldberg i Seth Rogen i Judah Patow i Greg Mottola do tej opowieści i do konwencji High School Comedy. Tak. Wydaje mi się, że... Ja cały czas wracam do tych osobistych przeszyć, bo wydaje mi się, że to, jak wygląda Super Sam jest bardzo bezpośrednio wynika z tego, co o dojrzewaniu, dorastaniu myślą sam Goldberg i... I Rogen. Rogen zresztą w takiej swojej książce wspomnieniowej Yearbook pisał o tym, że gdy szedł do liceum, bardzo chciał mieć dziewczynę. Posiadanie dziewczyny to była najważniejsza rzecz dla niego, jego najważniejszy cel funkcjonowania w liceum. Ale nawet nie dlatego, żeby spędzać czas z tą dziewczyną.
Nie było to też seksualne w żaden sposób. Raczej on wspomina o tym, że wynikało to bezpośrednio z tego, że dziewczyna była takim statusem tego, co jest cool w liceum. I sądził, że jeżeli będzie miał partnerkę, będzie miał dziewczynę, z którą będzie mógł chodzić po korytarzu, no to tym samym szkolni osiłkowie postanowią dać mu spokój. Stwierdzą, że być może nie jest aż takim frajerem, że być może warto bardziej znęcać się nad kimś zupełnie innym. No i właśnie ta myśl bardzo mocno wybrzmiewa w Super Sam, co mam wrażenie. To znaczy, oczywiście cały ten film skoncentrowany jest wokół trzech chłopaków, którzy bardzo chcą przespać się z dziewczynami, stracić dziewictwo, zadebiutować seksualnie. Ale wydaje mi się, że to nie jest podyktowane ich potrzebami seksualnymi, które wynikają bezpośrednio z nich.
To jest raczej tak, że są... Produktem kultury. Tak, totalnie. Są dziećmi czasów, w których dojrzewają. No właśnie, a propos dzieci czasów. Super Samiec też był, myślę, dzieckiem swoich czasów, ale minął 18 lat od premiery. No i pytanie właśnie, jak współczesna widownia może zareagować na to? Bo domyślam się, że na przykład znajdzie się sporo widzów i widzek, które stwierdzi, że być może ten humor jest po prostu nieodpowiedni jak na dzisiejsze czasy. Jestem bardzo ciekaw tego, jaka będzie recepcja tego filmu. Sprawdzimy to prawdopodobnie na festiwalu. Ja raz w życiu uczestniczyłem w pokazie Super Samca i byłem wtedy bardzo podekscytowany. W ogóle nie rozumiałem perspektywy, że ten film może się komuś nie spodobać, szczerze mówiąc, bo ja otaczam ten film szczególnym... Tak, wracam do niego bardzo regularnie, za każdym razem bawi mnie tak samo i dużo z niego wyciągnąłem rzeczy dla samego siebie na pewnym etapie swojego życia.
No ale właśnie kiedy pokazywaliśmy ten film na jednym z DKF-ów, to niezależnie od tematów, o których mogliśmy rozmawiać przed seansem, po samym seansie faktycznie była pewna grupa ludzi, która wydawała się tym filmem oburzona. Zarzucała mu, że jest seksistowski, że ten humor zestarzał się właśnie na tym takim ideologicznym poziomie przede wszystkim. To znaczy, że nie... że jakimś głównym zarzutem było to, że współcześnie nie dałoby się takiego filmu nakręcić, że on nie przystaje do współczesnych czasów, co moim zdaniem jest wyłącznie wartością tego filmu, znaczy świadczy z jednej strony o pewnym momencie w czasie, ale z drugiej strony pokazuje też, że jako zjadacze kultury zdecydowaliśmy się odrzucić pewne rzeczy wyłącznie z powodu tematów, które w jakiś sposób w tym filmie występują, no bo Super Samiec w ogóle w żadnej mierze nie jest filmem seksistowskim, jest filmem o
Tego przede wszystkim stara się uczyć super samiec, mam wrażenie. No i w tych swoich wnioskach jest dosyć radykalny, no bo dopiero chwilę wcześniej powstawał American Pie, który dałoby się postawić być może obok Super Samca, ale takich refleksji w American Pie nie znajdziemy. To jest dużo... To bardziej płytkie, umówmy się. Tak. No i co tam sceny odbijając już, ale lubimy odbijać w podcastach, na przykład scena w pierwszym American Pie, kiedy główny bohater podgląda przez kamerkę razem ze swoimi kumplami Nadię... gorąco studentkę z Europy, no to dzisiaj byłoby przestępstwem seksualnym. Myślę, że nikt absolutnie nie śmiałby się z tego. Tak, wydaje mi się, że w związku z tym wydaje mi się po prostu, że super samiec nie jest w żadnej mierze rzeczą jakąś przestarzałą w tym właśnie sensie, w sensie takim kulturowym.
Wydaje mi się, że on jest zaskakująco... Bardzo zgodny ze współczesną linią myślenia o relacjach damsko-męskich i w ogóle o temacie współczesnej męskości, kryzysu męskości, czy też toksycznej męskości. Teraz raczej postuluje się mówienie o niedojrzałej męskości, a jeżeli tak, no to właśnie bohaterowie Super Samco znakomicie tą niedojrzałość wyrażają i w toku filmu... przechodzą tą drogę dorastania, wzrastania, dojrzewania właśnie. Drogę, która zresztą będzie dominowała karierę Sefarogena i Ewana Goldberga przez cały czas, no bo większość ich filmów właśnie będzie wokół tego tematu jakoś skoncentrowana, nawet jeśli nie w tak bezpośredni sposób jak tutaj, gdzie po prostu oglądamy kino coming of age, jak sama nazwa wskazuje. kinowzrastania, kinodojrzewania w obrębie liceum, tak też późniejsze ich projekty już dużo bardziej dotyczące dorosłych bohaterów, dalej będą ten temat dojrzewania pielęgnować, no bo umówmy się, to jest też taka rzecz, która dotyczy współczesnych mężczyzn przez całe życie i to napięcie pomiędzy ustatkowaniem i...
Nawet nie dlatego, że sama rola w Super Samcu jest jakąś niewiarygodną rolą. Ona jest raczej postacią drugoplanową, tam z kilkoma... scenami, gdzie może coś ciekawszego zagrać. No ale właśnie dlatego, że kilka lat później dostaje już główną rolę w filmie Easy A, w którym w jakimś sensie właśnie na tej fali takiego nastoletniego filmu osadzonego w liceum jest w stanie wypłynąć na szerokie wody. Dostaje główną rolę, jest bardzo charyzmatyczna. Ten film jest ostatecznie wydaje mi się po latach nieco irytujący, ale w tamtym momencie zarobił ogromne pieniądze no i wybił Emmę Stone na faktycznie jedną z ciekawszych aktorek młodego pokolenia i być może nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie przetarła swoich aktorskich szlaków właśnie w Super Samco.
No do tego dochodzi jeszcze Bill Hader, postać, która odgrywa niejako Iwana Goldberga w tymże filmie. Gra jednego z dwójki porycjantów, drugiego gra Seth Rogen i to też jest taka rola nieoczywista. Młodego jeszcze Billa Heydera, bo rok 2007 i Super Samiec to jest czas jego pierwszych szlifów aktorskich. Rok wcześniej gra w Yatty i On, tak się nazywa ten film po angielsku, Yumi and Dupree z Owenem Wilsonem. którego Seth Rogen zresztą był współscenarzystą, a scenariusz napisał na podstawie poszerzonych notatek Johna Hughesa, więc tutaj też jeden z patronów już wspomnianych powraca po raz kolejny. Pojawia się też we Wpadce, tam w drugoplanowej roli. No ale w Super Samcu gra taką postać, która na pewno zapada w pamięć.
No i dalej otwiera go na kolejne jakieś wyzwania aktorskie. Dla mnie ciekawą postacią też na pokładzie Super Samca jest Greg Motola. Bo to jest zupełnie nieoczywisty dobór reżysera. On w 96 roku zrobił taki mały, niezależny projekt, który po polsku nazywa się Rodzinna Wyprawa. No i przez całe życie jest silnie związany z tym kinem niezależnym. Często podkreśla o tym, że jego serce jest niezależne, ale rzeczy, które od czasu do czasu zdarza mu się robić, wykraczają poza obręb jakiegoś indie kina. Greg Motola, którego, no właśnie, Judah Patow produkujący Super Samca poznał na planie Andy Clare, to on tam odpowiadał za pojedyncze odcinki tego serialu, no i od razu pokazał, że może do Super Samca wnieść coś nowego.
To też ciekawie w ogóle splata się z dalszymi losami jego kariery, no bo... No bo on będzie tak lawirował pomiędzy tą niezależną komedią, a bardziej mainstreamową komedią przez resztę lat. Zrobi Adventureland, taki bardziej niezależny projekt. Sam wspomina, że to właśnie pieniądze z SuperSamca i sława z SuperSamca pozwoliły mu na to, żeby zrobić taki film. No ale później zrobi czy to Paula, czy serial Dave, czy teraz Peacemakera w ostatnim czasie. Więc z tym mainstreamem wiele razy się przecinał. I do SuperSamca wnosi kilka... Naprawdę interesujących zabiegów, bo to jest film, który, no oczywiście reżyseria nie jest najmocniejszą, największą wartością Super Samca, ale od czasu do czasu da się w tym filmie wychwycić taki...
No i tak to to, drodzy Państwo. Super samiec trafia do kin, zarabia 170 milionów dolarów na całym świecie. Kariera Sefa Rogena eksploduje. Przez kolejne lata zostaje nie tylko aktorem, ale i scenarzystą, potem i reżyserem. Zakłada firmę producencką Point Grey razem ze swoim kumplem, Evanem Goldbergiem. I dwie dekady od czasu, kiedy mogliśmy go zobaczyć w filmie 40-letni prawiczek, jest nominowany do nagrody Emmy. w kluczowych kategoriach ze serial Studio. I już skończyły się żarty, że Seth Rogen to tylko od tych stonerskich komedii, ale nagle okazuje się, że jest to ceniony twórca kina. Więc piękna podróż, piękna droga, piękna kariera, pełna wzlotów i upadków, ale tylko dzięki temu ten sukces na końcu smakuje tak bardzo. No mnie najbardziej cieszy ostatecznie, że odbiór SuperSamsa być może przez lata się zmienił.
To znaczy, jeżeli wspominasz o tym, że przy okazji premiery tego filmu pojawiały się jakieś głosy krytyczno-filmowych malkontentów, no to wydaje mi się, że... współcześnie, to raczej tak obiektywnie i powszechnie Super Samiec jest uważany za arcydzieło amerykańskiej komedii. Świadczy o tym nie tylko ikoniczny status wielu tekstów z tego filmu, koszulki z dowodem McLovin'a, o których zresztą reżyser mówił, że bardzo często jest w stanie je spotkać gdzieś na ulicy i za każdym razem jest mu z tego powodu niezwykle miło, no ale też... Umieszczenie scenariusza z Super Samca na dwóch prestiżowych listach Amerykańskiej Ligi Scenarzystów. Z jednej strony 101 najlepszych scenariuszy filmowych XXI wieku. Lista ta została ogłoszona w 2021 roku.
Oraz listy 101 najlepszych scenariuszy komedii wszechczasów. Obie te listy świadczą o tym, że Super Samiec jest też ceniony w samym środowisku twórców filmowych. No i wyrasta ponad jakąś właśnie taką łatkę głupawej zabawy dla nastolatków. Po takim wprowadzeniu chyba nie dziwicie się, dlaczego akurat ten film otwiera sekcję Freaks & Geeks na zbliżającym się American Film Festival we Wrocławiu. Będziemy wracać do Was w kolejnych odcinkach, w których będziemy dyskutować o kolejnych filmach, które będziecie mogli zobaczyć w trakcie tejże sekcji. A tymczasem żegnamy się z Wami. Maciej Satora, Łukasz Muszyński. Do usłyszenia!
Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Na nadchodzącej 16. edycji American Film Festival redaktorzy Filmwebu łączą siły z organizatorami festiwalu, by wspólnie stworzyć coś wyjątkowego. Przegląd „Freaks and Geeks” zabierze widzów w podróż po amerykańskich arcydziełach komedii początku wieku. Z tej okazji Łukasz Muszyński i Maciej Satora, kuratorzy sekcji, zapraszają użytkowników Filmwebu na specjalną serię podcastów, poświęconych prezentowanym w przeglądzie filmom. W dzisiejszym odcinku porozmawiają o „Supersamcu” Grega Mottoli, zanurzą się w filmowych kontekstach i wspólnie zastanowią się nad znaczeniem produkcji, niesłabnącym nawet po niemal 20 latach od jej premiery.