Freaks and Geeks: ”Supersamiec”
Na nadchodzącej 16. edycji American Film Festival redaktorzy Filmwebu łączą siły z organizatorami festiwalu, by wspólnie stworzyć coś wyjątkowego. Przegląd „Freaks and Geeks” zabierze widzów w podróż po amerykańskich arcydziełach komedii początku wieku. Z tej okazji Łukasz Muszyński i Maciej Satora, kuratorzy sekcji, zapraszają użytkowników Filmwebu na specjalną serię podcastów, poświęconych prezentowanym w przeglądzie filmom. W dzisiejszym odcinku porozmawiają o „Supersamcu” Grega Mottoli, zanurzą się w filmowych kontekstach i wspólnie zastanowią się nad znaczeniem produkcji, niesłabnącym nawet po niemal 20 latach od jej premiery.
Nie będziemy wyprzedzać faktów, ale zarówno Rogan jak i Goldberg w momencie napisania pierwszego zdania tego scenariusza i zarysowania jakoś idei na SuperSamsa mieli razem 13 lat, co jest, nie ukrywam, z perspektywy tej kanapy dosyć szokujące. To znaczy ja o sobie myślałem jako o młodym człowieku, który może jeszcze wiele zrobić, a... Ale okazuje się, że do Rogena i Goldberga mamy już 12 lat różnicy, przez które oni zdążyli jakoś ten swój warsztat sobie wykuwać mocniej. No i wydaje mi się, że to jest taki podstawowy powód. To znaczy, że supersamiec jest, patrząc chronologicznie, najstarszym być może z projektów. A na pewno pierwsze zdania supersamca, pierwsza idea supersamca jest najstarsza w kontekście całego naszego przeglądu.
Tak, film z 2007 roku to był ważny rok w życiu i w karierze Sefa Rogena. Zagrał wtedy w dwóch filmach. To było cudowne lato. Najpierw weszła wpadka, reżyserowana przez Jada Apatowa. Zarobiła mnóstwo pieniędzy w Stanach Zjednoczonych, zebrała świetne recenzje. I kilka miesięcy później na ekrany trafia super samiec, z którym Seth Rogen jest znacznie bardziej zaangażowany. Tak jak wspomnieliśmy, napisał również scenariusz ze swoim najlepszym kumplem, Evanem Goldbergiem. W zasadzie w ciągu jednego sezonu, w ciągu jednego lata staje się mega gwiazdą amerykańskiej komedii. Jest na ustach wszystkich. Z gościa, który... utraktowany jako taki komik, aktor może nie do końca, widać w nim chropowatość, nie widać prawdziwego warsztatu, nagle okazuje się, że jest uwielbiany przez całe młode pokolenie amerykańskich widzów.
A tymczasem musisz stać się dorosłym. No ale tak to często bywa w tych pięknych hollywoodzkich bajkach, że jednak bohater, pomimo tego, że z lewa i z prawa dotykają go przeróżne kryzysy, jest uparty, konsekwentny i wychodzi na swoje. No i nadchodzi ten moment, kiedy rzeczywiście dostaje szansę, żeby... przenieść na ekran swój pierwszy scenariusz. Ten scenariusz to super samiec. I tutaj trzeba wspomnieć o jeszcze jednej bardzo ważnej postaci. Evan Goldberg, kumpel Sefarogena od czasów szkolnych. Chodzili razem do szkoły Point Grey w Kanadzie. Zresztą od nazwy tejże szkoły, potem nazwą swoją firmę producencką, która radzi sobie znakomicie. No i piszą scenariusz Superstamca, wygładzają go już pod okiem Apatowa, żeby to miało ręce i nogi. Scenariusz zostaje zaprezentowany wytwórni Columbia Pictures, która daje 20 milionów dolarów na realizację.
dla twórczości Rogana i Goldberga właśnie przez tą powiedzmy stonerską aurę tychże produkcji. Tak, ja się na pewno zgodzę z tym, że Super Samiec jest ważną częścią tej tradycji amerykańskiej high school comedy, chociaż wydaje mi się, że o tym zresztą mówią Goldberg i... i Rogan bardzo często w wywiadach, a przynajmniej mówili właśnie bliżej premiery samego Super Samco, że ich głównym celem było zaproponowanie high school comedy, która opowiadałaby o takich ludziach jak oni. Oni mieli 13 lat w momencie rozpoczęcia prac nad tym scenariuszem. Oczywiście rozwijali go tak chałupniczo w tamtym momencie i oglądali bardzo dużo filmów z tego nurtu. To są w ogóle ludzie, którzy znakomicie znają się na popkulturze i znają się na tej popkulturze właśnie już od lat najmłodszych, no i oglądali te filmy nastoletnie, te filmy licealne przez cały swój okres dojrzewania i mieli takie poczucie, że w żadnym z nich nie ma takich bohaterów jak oni.
No i Rogen i Goldberg wspominają, że prawdziwy Fogel był dokładnie taki i ich największym zmartwieniem było to, że nie znajdą aktora, który byłby w stanie to oddać. Byli gotowi w ogóle przepisać tę postać całkowicie na nowo, aż nagle pojawił się Christopher Mintz-Pluss, który miał dokładnie tę aurę i wydał się jakimś takim idealnym dodatkiem do tejże obsady. Masz rację, to jest bardzo prosta historia. Bardzo prosta historia o dwóch chłopakach, którzy, żeby przespać się z dziewczynami, muszą załatwić alkohol, mimo że nie są jeszcze pełnoletni. Taki dylemat, powiedzmy, z życia znany, z życia wzięty. który urasta do całej ramy narracyjnej tego filmu. To jest bardzo podstawowa historia, historia, którą kino opowiadało w tych lub innych formach wielokrotnie, ale rzadko kiedy udawało się kinu zrobić to z tak gigantycznym, znakomitym i współczesnym humorem z jednej strony,
Ponapięcie jest jakąś taką podstawą tego filmu, mam wrażenie. I też wydaje mi się to napięcie i ta wrażliwość jest trochę też przełamaniem samego gatunku. To właśnie wnoszą Evan Goldberg i Seth Rogen i Judah Patow i Greg Mottola do tej opowieści i do konwencji High School Comedy. Tak. Wydaje mi się, że... Ja cały czas wracam do tych osobistych przeszyć, bo wydaje mi się, że to, jak wygląda Super Sam jest bardzo bezpośrednio wynika z tego, co o dojrzewaniu, dorastaniu myślą sam Goldberg i... I Rogen. Rogen zresztą w takiej swojej książce wspomnieniowej Yearbook pisał o tym, że gdy szedł do liceum, bardzo chciał mieć dziewczynę. Posiadanie dziewczyny to była najważniejsza rzecz dla niego, jego najważniejszy cel funkcjonowania w liceum. Ale nawet nie dlatego, żeby spędzać czas z tą dziewczyną.
Wydaje mi się, że on jest zaskakująco... Bardzo zgodny ze współczesną linią myślenia o relacjach damsko-męskich i w ogóle o temacie współczesnej męskości, kryzysu męskości, czy też toksycznej męskości. Teraz raczej postuluje się mówienie o niedojrzałej męskości, a jeżeli tak, no to właśnie bohaterowie Super Samco znakomicie tą niedojrzałość wyrażają i w toku filmu... przechodzą tą drogę dorastania, wzrastania, dojrzewania właśnie. Drogę, która zresztą będzie dominowała karierę Sefarogena i Ewana Goldberga przez cały czas, no bo większość ich filmów właśnie będzie wokół tego tematu jakoś skoncentrowana, nawet jeśli nie w tak bezpośredni sposób jak tutaj, gdzie po prostu oglądamy kino coming of age, jak sama nazwa wskazuje. kinowzrastania, kinodojrzewania w obrębie liceum, tak też późniejsze ich projekty już dużo bardziej dotyczące dorosłych bohaterów, dalej będą ten temat dojrzewania pielęgnować, no bo umówmy się, to jest też taka rzecz, która dotyczy współczesnych mężczyzn przez całe życie i to napięcie pomiędzy ustatkowaniem i...
i bycie taką figurą odpowiedzialnego męża i ojca. Napięcie pomiędzy właśnie tym, a takim dziecięcym rozbestwieniem dominuje nie tylko naszą rzeczywistość, no ale właśnie całą twórczość Rogena i Goldberga. To jest rzecz, która ich najbardziej interesuje. No i co ciekawe, widać to już na etapie ich snopirskowskiego debiutu i ponownie debiutu, na który wpadli w tak młodym wieku, zaskakująco młodym wieku. Tak, więc cytując kipkopowego klasyka, apelujemy do wszystkich widzów i widzy, którzy będą oglądać z nami Superstamca, patrz szerzej. Dokładnie tak. My też staramy się spojrzeć szerzej i popatrzmy sobie w ogóle na twórców, którzy byli zaangażowani w realizację tego filmu.
No do tego dochodzi jeszcze Bill Hader, postać, która odgrywa niejako Iwana Goldberga w tymże filmie. Gra jednego z dwójki porycjantów, drugiego gra Seth Rogen i to też jest taka rola nieoczywista. Młodego jeszcze Billa Heydera, bo rok 2007 i Super Samiec to jest czas jego pierwszych szlifów aktorskich. Rok wcześniej gra w Yatty i On, tak się nazywa ten film po angielsku, Yumi and Dupree z Owenem Wilsonem. którego Seth Rogen zresztą był współscenarzystą, a scenariusz napisał na podstawie poszerzonych notatek Johna Hughesa, więc tutaj też jeden z patronów już wspomnianych powraca po raz kolejny. Pojawia się też we Wpadce, tam w drugoplanowej roli. No ale w Super Samcu gra taką postać, która na pewno zapada w pamięć.
Zupełnie nieoczekiwany zabieg, który jest w stanie odpowiednio dośmiesznić każdą z sekwencji, więc Greg Motola i jego pomysły są dużą częścią tego filmu i warto o tym nie zapominać, bo jednak na pierwszym planie oczywiście to Evan i Goldberg wysuwają się jako ojcowie tego projektu, no też nie dziwne, skoro jest o nich. Dość śmiesznie, że czasem momentami też sprawi, że ten film staje się autentycznie wzruszający. Kiedy pęka ta skorupa dwóch freaków, którzy są owładnięci po prostu tylko myślą stracenia dziewictwa i nagle się okazuje, że to jest po prostu dwóch wrażliwych gości. I tę wrażliwość pięknie Greg Motola jest w stanie wydobyć. Zresztą sam film też ma taką, powiedziałbym, fakturę wizualną troszeczkę kina niezależnego. Coś, pod czym mógłby się na przykład podpisać Richard Linklater na przełomie lat 90. i zerowych.
No i tak to to, drodzy Państwo. Super samiec trafia do kin, zarabia 170 milionów dolarów na całym świecie. Kariera Sefa Rogena eksploduje. Przez kolejne lata zostaje nie tylko aktorem, ale i scenarzystą, potem i reżyserem. Zakłada firmę producencką Point Grey razem ze swoim kumplem, Evanem Goldbergiem. I dwie dekady od czasu, kiedy mogliśmy go zobaczyć w filmie 40-letni prawiczek, jest nominowany do nagrody Emmy. w kluczowych kategoriach ze serial Studio. I już skończyły się żarty, że Seth Rogen to tylko od tych stonerskich komedii, ale nagle okazuje się, że jest to ceniony twórca kina. Więc piękna podróż, piękna droga, piękna kariera, pełna wzlotów i upadków, ale tylko dzięki temu ten sukces na końcu smakuje tak bardzo. No mnie najbardziej cieszy ostatecznie, że odbiór SuperSamsa być może przez lata się zmienił.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Na nadchodzącej 16. edycji American Film Festival redaktorzy Filmwebu łączą siły z organizatorami festiwalu, by wspólnie stworzyć coś wyjątkowego. Przegląd „Freaks and Geeks” zabierze widzów w podróż po amerykańskich arcydziełach komedii początku wieku. Z tej okazji Łukasz Muszyński i Maciej Satora, kuratorzy sekcji, zapraszają użytkowników Filmwebu na specjalną serię podcastów, poświęconych prezentowanym w przeglądzie filmom. W dzisiejszym odcinku porozmawiają o „Supersamcu” Grega Mottoli, zanurzą się w filmowych kontekstach i wspólnie zastanowią się nad znaczeniem produkcji, niesłabnącym nawet po niemal 20 latach od jej premiery.